Dodaj do ulubionych

Stewardesy

IP: *.acn.waw.pl 14.08.04, 10:10
> Czasem trudno się nie roześmiać. Ostatnio jedna pani spytała mnie,
> czy będziemy lecieć przodem, czy tyłem, bo jeśli tyłem, to jej
> będzie niedobrze.

Na początku lat 90-tych leciałem tyłem Tupolewem czeskich linii CSA na trasie
Praga-Warszawa. A więc jednak można. Uczucie faktycznie dziwne, ale przeżyłem.
Obserwuj wątek
    • Gość: max Re: Stewardesy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.08.04, 14:16
      dobry artykuł, a ja kiedys lecąc na bardzo krókiej trasie okęcie WAWA -arlanda
      StH. zastanawiałem czy te panie ...sie myją, bo lało sie z nich... oby to był
      makijaż
    • Gość: Alex Re: Stewardesy IP: 5.5R4D* / *.saix.net 14.08.04, 14:17
      Latam roznymi liniami.Polskie stewardesy sa za bardzo zarozumiale.
      • Gość: Fuzzy Re: Stewardesy IP: *.chello.pl 14.08.04, 15:13
        Tak sa bardzo zarozumiale i maja zbyt wysokie mniemanie o sobie. Co prawda nie
        stac mnie teraz na latanie samolotami(i nie mam teraz takiej potrzeby), w tym
        LOTu, ale wiem cos na ich temat...

        Pozdrawiam,
        Fuzzy
        • aleksandrynka Re: Stewardesy 14.08.04, 15:17
          a dlaczego mają nie mieć?
          Co innego wysokie mniemanie na swój temat, a co innego szacunek do pasażerów...
          i na odwrót. A z tym drugim różnie bywa, ojjjj, nasłuchałam się.
          Co masz na myśli?
          • Gość: Fuzzy Re: Stewardesy IP: *.chello.pl 14.08.04, 15:26
            A to, ze juz na samo slowo Stewardesa mam wpadac w zachwyt!!! A przeciez to
            zawód jak kazdy inny... Za bardzo wysoko cenicie siebie, ale na te czase to
            jednak chyba dobra cecha.
            Pozdrawiam,
            Fuzzy
            • aleksandrynka Re: Stewardesy 14.08.04, 19:50
              ależ ja nie jestem stewardesą! :)
              a że siebie cenię, to fakt. A nasłuchałam się różnych opowieści od innych...
              pozdrawiam
            • Gość: vajlentka Re: Stewardesy IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:26
              strasznie pieprzysz ;)
          • Gość: emigrant tylko SASem IP: *.client.comcast.net 15.08.04, 00:17
            ja mam w dupie lot i te zarozumiale idiotki mowiace o polskich emigrantach z
            taka ironia. Latam SASem, bardzo mila obsluga, polecam.
            • Gość: podruznik Re: tylko SASem??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 00:39
              mialem przykre doswiadczenie w Kopenhadze-zlapale ten caly kur..ski personel
              jak klamal-dali mi 50 koron i siedzialem 7 godzin na tym lotnisku w tranzycie z
              USA do Gdanska,malo tego -wszystko opisalem w liscie do Prezydenta SAS-u i ten
              smetny to Chu.j to klamca Number 1 mam list na pamiatke od niego:-)))
              • Gość: tylko sasem tos kutas IP: *.client.comcast.net 16.08.04, 04:28
                za overbooking trzeba negocjowac. a nie "lapac klamstwa".
            • Gość: vajlentka Re: tylko SASem IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:27
              z jaką ironią? czegoś nie zauważyłam? a wydawało mi się, że jestem wyczulona ..

              a swoją drogą za polaków to się wiele razy wstydziłam za granicą :(
          • Gość: adam Re: Stewardesy IP: *.ed.shawcable.net 15.08.04, 20:55
            z powrotem to kuchni, tam gdzie naleza
            • Gość: mk Re: Stewardesy IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 14:28
              A ty na drzewo; za wcześnie zlazłeś.
      • Gość: vajlentka Re: Stewardesy IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:24
        bzdura. są profesjonalne i normalne. nie jak amerykanki z przyklejonym
        sztucznym usmiechem. no chyba, ze się lubi sztuczność..
    • Gość: Worm.Lepper Latac tylem? IP: *.menta.net 14.08.04, 14:39
      Jak to mozliwe tylem? To jak samolot obraca sie do ladowania itp.?
      • blinski Re: Latac tylem? 14.08.04, 14:48
        taaak, na pewno:)
        mi się wydaje że chodzi o ustawienie foteli plecami do przodu. rzeczywiście
        może się zrobić niedobrze, ja nie lubię tak siedzieć nawet w autobusach..
      • Gość: podruznik Re: Latac tylem?Ano!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 00:45
        chodzi o fotele! tak jak w PKP:-)))Lecialem tylem z New Orlean do Tampa Floryda.
        • Gość: vajl Re: Latac tylem?Ano!! IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:30
          w jakim to bylo samolocie? i kiedy?
    • Gość: g ZGADZA SIE IP: *.mad.east.verizon.net 14.08.04, 14:42
      tajnedokumenty.com/kawecki.html
      • Gość: em Re: JAK ZOSTAĆ STEWRDESĄ? IP: *.icpnet.pl 14.08.04, 16:38
        Jakie warunki trzeba spełniać dziś i co trzeba zrobić, żeby zostac stewrdesą?
        Jak próbować? Może więcej szcegółow niż w artykule ktoś może podać? Bardzo
        proszę :)
        • Gość: emigrant Re: JAK ZOSTAĆ STEWRDESĄ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 00:47
          najlepiej wyjechac z Tej NowKomuny,a potem zycie toczy sie normalym torem!!!
        • Gość: ebbu1@yahoo.com Re: JAK ZOSTAĆ STEWRDESĄ? IP: 66.243.41.* 17.08.04, 22:43
          trzeba zaczac od kelnerstwa. zadna roznica.
          • Gość: vajl Re: JAK ZOSTAĆ STEWRDESĄ? IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:31
            zupełnie żadna, doktorze bubu
    • Gość: Podroznik Polskie stewardesy to chamice z malych wioch! IP: *.union01.nj.comcast.net 14.08.04, 17:06
      LOT to jedna wielka panstwowa wylegarnia chamstwa. Stewardesy to tanie dziwki
      hotelowe, z reguly syfnej urody, o posr.anej osobowosci, przewalone tanimi
      tapetami na mordach. Sa jakby sniete, usmiechaja sie jak dziwka udaje orgazm,
      nie racza podawac napojow ani pomagac bo wynosza to dla swoich rodzinek. Typowy
      przyklad polskiej stewardesy, malej zmiji, suki na 102 to byla Pienkowska.
      PYTANIE: JAKIM PIER_DOLONYM PRAWEM PRACOWNICY NAJBARDZIEJ CHAMSKICH LINII
      LOTNICZYCH SWIATA JAKIMI JEST LOT LATAJA ZA DARMO WRAZ Z RODZINKAMI PO CALYM
      SWIECIE?
      • aleksandrynka Re: Polskie stewardesy to chamice z malych wioch! 14.08.04, 19:52
        > LOT to jedna wielka panstwowa wylegarnia chamstwa...

        cóż, niejeden mógłby się od ciebie wiele nauczyć...
        • fluffybuns Re: Polskie stewardesy to chamice z malych wioch! 15.08.04, 20:14
          Bardzo trafna uwaga aleksandrynko!
      • Gość: podruznik Re: Polskie stewardesy to chamice z malych wioch! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 00:49
        DOKLADNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-))))))
        • Gość: Pieprz Re: Polskie stewardesy to chamice z malych wioch! IP: 219.241.48.* 16.08.04, 03:42
          Dwa razy w zyciu zapomnialem zamowic wczesniej wegetarianskie jedzenie dla
          siebie. Stewardesy na pokladzie samoLOTu niewiele to obchodzilo i zostawily
          mnie prawie z niczym. Na pokladzie lini hiszpanskich stewardesy wychodily ze
          skory by znalezc cos dla mnie.
          • rzezior Miałeś pecha... 18.08.04, 15:50
            ...bo ja miesiąc temu też nie zamówiłem (myślałem naiwnie, że wystarczy samo
            podanie numeru Miles&More i przejmie preferencje z profilu) i panie stewardessy
            kombinowały jak mogły, aż w końcu dostałem 3 posiłki: 1 standardowy, 1
            dodatkowy i 1 z klasy biznes. :))
            Gdy podobną przygodę miałem w AF, francuskie panienki olały mnie zupełnie, a
            rok temu w LH stewardessy pomyliły się i rozdały specjalne posiłki nie tym
            pasażerom, co trzeba i w rezultacie zostałem ze standardowym żarciem i
            zdawkowymi przeprosinami (a lot trwał 10 godzin).
          • marsanis Re: Polskie stewardesy to chamice z malych wioch! 24.08.04, 00:27
            Ponieważ pasażerowie często zachowują się jak bydło takie dziewuchy z wioch są
            jak najbardziej na miejscu
      • Gość: aga Re: Polskie stewardesy to chamice z malych wioch! IP: 195.116.25.* 17.08.04, 12:51
        wypowiedź "podróżnika" to przkład podręcznikowego chamstwa - jak taki ktoś może
        się wypowiadać na temat chamstwa, skoro sam jest mega chamem
      • Gość: vajl Re: Polskie stewardesy to chamice z malych wioch! IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:32
        hmm cóż za kultura
      • marsanis Re: Polskie stewardesy to chamice z malych wioch! 24.08.04, 00:32
        Jesteś chamski bydlak! Szkoda słow
    • Gość: Esmeralda Re: Stewardesy IP: *.onlink.net 14.08.04, 18:12
      Pierwszy raz z chamstwem stewardes spotkalam sie na trasie Warszawa- Montreal w
      1983 r.Prostactwo Pani stewardesy powalilo mnie z nog.Drugi raz w 1988r. na
      trasie Toronto-Warszawa i juz nigdy wiecej nie korzystalam z LOT-u .Wole
      zaplacic wiecej i nie ogladac slynnej "polskiej goscinnosci" nawet ze schabowym
      wielkosci talerza. Panie stewardesy to zwykle ordynarne chamki.Fakt, ze o
      swojej pracy potrafia ladnie opowiadac. Realia jednak sa przerazajace. No i LOT
      ma zawsze nieuzasadnione spoznienia. To nie na moje nerwy.
      • Gość: gosia Re: Stewardesy IP: *.client.comcast.net 14.08.04, 18:20
        W marcu 2004 lecialam do Polski i z powrotem do USA liniami LOT.Z obslugi
        stewardes bylam zadowolona.Pasazerowie natomiast zostawili po sobie totalny
        brod i sterty smieci,oraz zatkana muszle klozetowa.Tymi pasazerami byli
        Polacy.Ludzie zacznijcie krytyke od siebie. Amen.
        • Gość: magda Re: Stewardesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 18:57
          Nie ważne jest tak naprawde kto jaki ma zawód, ważniejsze jest na ile przecenia
          siebie w tym co robi. Można być zarozumiałym i chamskim zamiataczem ulic jak i
          też otwartym na innych, szczerym i sympatycznym miliarderem. Szkoda tylko, że
          właśnie większość z nas zalicza się do tej pierwszej grupy ( wyłączając
          zawód:]) ...
        • Gość: danuta Re: Stewardesy IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.08.04, 19:21
          No w końcu jakiś mądry głos. Często latam LOT-em, i nigdy nie mogłam się
          skarżyć na obsługę. Nie wiem skąd te krytyczne głosy - chyba od małolatów które
          nigdy nie latały samolotami.
          • Gość: Pro-rok Re: Stewardesy IP: *.proxy.aol.com 14.08.04, 20:00
            Wydaje mi sie ze wszystkie uslugi w Polsce cechuje podejscie,"Czy sie stoi czy
            sie lezy...". Chociaz z przyjemnoscia przyznaje ze zmienia sie na lepsze.
            Czterdziesci lat upodlania narodu zrobilo swoje. Miejmy nadzieje na lepsze
            jutro.
            • Gość: PODRUZNIK Re: Stewardesy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 00:52
              Jutro to bedzie bieda z nedza i bezrobocie!!
          • Gość: corwin No to ja dorzuce swoja opinie IP: *.watson.ibm.com 14.08.04, 21:12
            A malolatem juz raczej nie jestem i latam w miare czesto. Wrazenia z obslugi
            polskich stewardess mam raczej srednie. To nawet nie to, ze sa specjalnie
            chamskie, po prostu raczej niezbyt uprzejme. Praktycznie zawsze czuje sie tak
            jakby pasazerowie sprawiali tym paniom problem. Generalnie troche sie wrecz boje
            o cos poprosic lub zapytac - ten znudzony (to w najlepszym przypadku -
            najczesciej kobieta wyglada po prostu na zirytowana) wyraz twarzy mnie po prostu
            odrzuca. Jakos przy okazji latania innymi liniami zdarza sie to zdecydowanie
            rzadziej.
            • Gość: Pat Re: No to ja dorzuce swoja opinie IP: *.bb.online.no 14.08.04, 21:49
              Corwin,

              calkowicie sie z Toba zgadzam. Na pokladzie LOTu czuje sie jak piate kolo u
              wozu. Ja rowniez nie jestem malolata i latam samolotem min. 6 razy w roku. Z
              linii europejskich polecam SAS oraz British Airways. I jeszcze jedno: pomijam
              juz obsluge...ale nawet cena biletow w klasie ekonomicznej nie zacheca do lotow
              LOTem.
              • Gość: biznesmen Re: No to ja dorzuce swoja opinie IP: *.proxy.aol.com 14.08.04, 22:06
                lecialem kilka razy lot-em do polski i obsluga byla fatalna!!!teraz latam ba!!!
              • Gość: vajl Re: No to ja dorzuce swoja opinie IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:38
                dżizas, ja to nie znoszę jak one się wiją i troją żeby mi podwyższyć samoocenę
                nie po to latam
                dlatego cenię neromalność w zachowaniu
            • Gość: Bajan Niestety, zgadzam sie. Z LOT-em jest niedobrze. IP: *.dc.dc.cox.net 15.08.04, 01:25
              Ja tez nie jestem juz malolatem (a bardzo zaluje). I tez latam dosyc czesto,
              bardzo roznymi liniami. I msuze sie zgodzic, ze nasze panie nie sa zbyt
              uprzejmie. Co wiecej, w ciagu ostatnich kilku lat standard uslug LOT-u bardzo
              sie obnizyl. Kilka razy zdarzylo sie, ze w klasie biznes zabraklo gazet
              (konkrtenie Rzeczpospolitej). A ceny biletow sa koszmarnie wysokie.
              • Gość: sstan Re: Niestety, zgadzam sie. Z LOT-em jest niedobrz IP: *.pacanow.sdi.tpnet.pl 15.08.04, 10:29
                Przy cenach biletow srednio dwukrotnie większych niż innych linii standard
                obsługi jak na linich lokalnych w byłym Związku Radzieckim , a telefoniczna
                linia informacyjna LOT-u jeszcze gorsza niż "niebieska linia" TPSA. Gdy kilka
                dni temu awarię mial Boening 767 obsługujacy linię Chicago-Kraków informacji
                udzielał niekompetentny praktykant.
          • Gość: vajl Re: Stewardesy IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:36
            danuta: chyba tak :))))

            albo od tych pijaków pokładowych, których trzeba wynosić ;)
        • Gość: Jan2 Re: Stewardesy IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 14.08.04, 22:54
          Witam Pani Gosiu. Oj tak,cudze to pod lasem widzimy, a swego....no niekiedy
          szkoda słów. Pozdrawiam!
        • Gość: jaxa Re: Stewardesy IP: *.acn.waw.pl 14.08.04, 23:21
          Latam samolotami różnych linii, na różnych, czasem bardzo długich trasach (np. Warszawa-
          Amsterdam-Bangkok-Tajpej), czasem na krótkich (Gdańsk-Warszawa) kilkanaście razy rocznie. W tym
          roku leciałem już jedenaście razy (jeden raz w Polsce tylko w jedną stronę ;-)), m.in. KLM, Olympikiem,
          LOT-em/Eurowings, Germanwings, Lufthansą, Air France, i chyba wszelkimi samolotami, od Boeingów i
          Airbusów po Embraery, Bombardiery i LearJety. Oczekuję od stewardess mniej więcej tego samego,
          czego od konduktorów w pociągu czy dziewczyn w recepcji hotelu: nienatrętnej pomocy od czasu do
          czasu, dyskretnej obsługi i umiejętności zniknięcia, kiedy potrzebuję popracować. Niestety, najmniej
          lubię latać LOTem, i to nie z powodu poziomu obsługi, a z powodu pasażerów, którymi są głównie
          Polacy.

          Polacy bowiem mało latają samolotami, a jak już gdzieś lecą, to wydaje im się, że pomiatanie
          stewardessą jest usługą wliczoną w koszt biletu. Pijani, brudni, ze śmierdzącymi skarpetkami. Nie
          wszyscy, oczywiście, ale jak zaliczam godzinne opóźnienie w starcie Airbusa z Monachium do Aten, to
          dlatego, że czterech pijanych Polaków bije się w samolocie i trzeba czekać, żeby wywlokła ich policja
          niemiecka. Trzystu pasażerów, Niemców, Greków, Włochów, Irlandczyków itd. w tym czasie czeka, aż
          naszych rodaków wywalą z pokładu.

          Stewardessa to praca jak inne, i nie mam żadnych nadzwyczajnych oczekiwań wobec ludzi, którzy ją
          wykonują. To nie są, jak się niektórym kolesiom tutaj wydaje, klauni, którzy mają fikać tak, jak im każe
          jakiś wieśniak lecący raz w życiu za ocean na zdzieranie azbestów. Chcesz szacunku, sam go okazuj.

          Na krótkich trasach szczególnie mężczyźni-stewardzi LOT mogliby mieć świeższe mundury i mniej
          obsypane łupieżem (loty do Berlina na Tegel z Warszawy to zgroza).
          • Gość: vajl Re: Stewardesy IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:40
            jaxa, bardzo cenny wpis.
      • Gość: MAYA Re: Stewardesy IP: *.upc.chello.be 15.08.04, 10:18
        Tez probowalam latac LOT-em, ale sie zwyczajnie nie da. Nie latam wiec juz tymi
        liniami, bo na pokladach sa w wiekszosci Polacy (obsluga i klienci). Panie
        stewardesy sa jak za komuny, wielce obrazone, ze musza pracowac i robia wielka
        laske, ze kiwna palcem. W najlepszym wypadku sa naburmuszone i nieprzyjemne -
        to kiedy niczego nie maja specjalnie do roboty, a gdy juz cos maja zrobic, to
        sa po prostu obrzydliwe. Pasazer zwyczajnie boi sie spojrzec w ich kierunku! Sa
        tez strasznie zaniedbane i nigdy sie nie usmiechaja (to akurat jest typowe dla
        Polakow i wszedzie ten fakt wprawiajacy cudzoziemcow w zdumienie mozna
        zaobserwowac). Wygladaja najczesciej faktycznie jak kurwy, jakby jeszcze w
        Polsce nie bylo markowych kosmetykow i zabiegow pielegnacyjnych z prawdziwego
        zdarzenia. Prawdopodobnie poziom obslugi odpowiada sredniej kulurze Polaka i
        nie ma sie co dziwic, ze na pokladzie jest chamstwo. Podejrzewam, iz
        pasazerowie, ktorzy twierdza, ze nic zlego nigdy nie widzieli na pokladach LOT-
        u musza byc na podobnym poziomie, bo to wrecz kluje w oczy i trudno nie
        zauwazyc, nawet jesli sie nie chce. Ten fakt niezauwazania potwierdza moje
        obserwacje co do kultury pasazerow (Polakow), ktora czesto tez jest nie do
        przyjecia. Polacy wychodzacy poza te srednia unikaja wszelkich kontaktow z
        rodakami jak ognia i wybieraja inne linie.
        • Gość: Fuzzy Re: Stewardesy IP: *.chello.pl 15.08.04, 19:40
          Ten styl wypowiedzi, tez o Tobie odpowiednio swiadczy!!!
          • Gość: Gosia Re: Stewardesy IP: *.sympatico.ca 16.08.04, 14:14
            nie wspominajac o bledach
        • Gość: zz.. Re: Stewardesy IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 14:32
          Chciałabym cię zobaczyć. Pewnie cud miód. Latający Lot-em dziękują, że z nimi
          nie latasz.
        • rzezior Żałuję, że jesteś Polką 18.08.04, 16:00
          Skoro tak się wstydzisz Polaków, czemu czytasz portal Wyborczej i po jaką
          cholerę piszesz po polsku? Nie zasługujesz na to, by być moją rodaczką.
        • Gość: king Re: Stewardesy IP: *.finemedia.pl 20.08.04, 23:21
          A ty głupia cipo skąd się zerwałaś, kto cię upoważnił do obrażania pasażerów
      • Gość: vajl Re: Stewardesy IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:34
        ja chyba jestem straszną farciarą, skoro się z tym nie spotykam, a sobie
        polatałam LOTem oj polatałam
    • Gość: Roy A dlaczego nie ma nic o panach stewardach? IP: *.dc.dc.cox.net 15.08.04, 01:03
      Przeciez tez lataja? To jawna dyskryminacja - seksizm!
    • Gość: F 16 Re: Stewardesy IP: 5.5R* / *.mtnk.rnc.net.cable.rogers.com 15.08.04, 03:30
      Polskie stewardessy powinny sie jeszcze duzo uczyc od swoich kolezanek z
      innych linii lotniczych na swiecie. Zarozumialosc , brak usmiechu na twarzy ,
      zniechecenie (jakby pasazer byl intruzem), czy wymuszona uprzejmosc sa niestety
      zwykla codzienna rzecza , ktora polskie stewardessy moga zaoferowac pasazerom.
      Ja nie latam juz wiecej LOT-em( latm bardzo duzo za ocean), zdecydowanie
      preferuje Lufthansa, Air Canada czy British Airways, to wlasnie od nich
      powinien sie LOT nauczyc podejscia do pasazerow a w szczegolnosci nasze polskie
      zarozumiale panie i pnienki , ktore sie szumnie zwie STEWARDESSY !!!!!
      • Gość: maruda Uderz w stół, a nożyce sią odezwą. IP: *.gdynia.mm.pl 15.08.04, 05:09
        Gość portalu: F 16 napisał(a):

        > Polskie stewardessy powinny sie jeszcze duzo uczyc od swoich kolezanek z
        > innych linii lotniczych na swiecie. Zarozumialosc , brak usmiechu na twarzy ,
        > zniechecenie (jakby pasazer byl intruzem), czy wymuszona uprzejmosc sa niestety
        >
        > zwykla codzienna rzecza , ktora polskie stewardessy moga zaoferowac pasazerom.
        > Ja nie latam juz wiecej LOT-em( latm bardzo duzo za ocean), zdecydowanie
        > preferuje Lufthansa, Air Canada czy British Airways, to wlasnie od nich
        > powinien sie LOT nauczyc podejscia do pasazerow a w szczegolnosci nasze polskie
        >
        > zarozumiale panie i pnienki , ktore sie szumnie zwie STEWARDESSY !!!!!

        ***************************

        "Na trasach atlantyckich często podróżuje Polonia amerykańska, często z wiosek
        Białostocczyzny i Podhala. - Prawie nie znają angielskiego."

        ***************************

        No i proszę. Uderz w stół, a nożyce sią odezwą.

        • Gość: vajl Re: Uderz w stół, a nożyce sią odezwą. IP: *.crowley.pl 18.08.04, 14:43
          maruda: ;)))
        • skygirl Re: Uderz w stół, a nożyce sią odezwą. 07.12.04, 16:45
          Bylam stewardessa i nie w polskich liniach. Bylam dumna z tego co robilam.
          Wszystko zalezy od czlowieka. Jesli chce byc mila to jest, nie chce nie jest.
          Wiem ze duzo polskich stewardes ma bardzo wysokie mniemanie o sobie. Uwierzcie
          mi ze naprawde usmiech i mile slowo nic nie kosztuje,a moze umilic czasami
          dlugi lot (dotyczy sie to tak samo stewardess jak i pasazerow). Pasazerowie tez
          potrafia byc "upierdliwi". Mialam doczynienie i z tymi milymi i tymi
          upierdliwymi. Wiec pasazerowie miejcie troche wyrozumienia, a wy te mniej mile
          stewardessy troszke wiecej uprzejmosci.
          Pozdrowienia
    • Gość: Luty Re: Stewardesy IP: *.dialup.mindspring.com 15.08.04, 04:42
      Kocham Was drogie panie...jestescie cudowne...
      i prooofeeesjooonaaalneee...
    • tani.net.pl Re: Stewardesy 15.08.04, 08:40
      ot i stał sie normalny zawód :)

      pozdrawiam as
    • aleksandrynka Re: Stewardesy 15.08.04, 09:49
      ta "nieuprzejmość" stewardes, jak piszecie, to w ogromnej mierze wina warunków,
      w jakich muszą pracować. LOT robi cięcia, ale wszystko skupia się własnie na
      obsłudze samolotów. Wyobrażcie sobie, że serwis dla 140 pasażerów był kiedyś
      obsługiwany przez 8 pań, a nagle zostaje ich tylko 5... (nie wiem dokładnie, to
      taki mój przykład) Nie ma czasu się w d... podrapać, zasuwają jak małe
      samochodziki, pensje nie są wcale wbrew powszechnym opiniom najciekawsze. Wiele
      z nich pewnie jest niekompetentnych, nawet instruktorki, ale nie można jechać
      ze wszystkimi jak leci! Babkom zabiera się czas wolny, bywa, że z powodu
      opóźnień pracują ponad normę, niezgodnie z przepisami, i pies z kulawą nogą się
      nie interesuje. A już skandalem jest to, co się dzieje na atlantykach - panie
      lecą 9 godzin (oczywiście w pracy są wcześniej), po czym mają na odpoczynek
      czsem... nie całą dobę! I jazda spowrotem... Bez komentarza. Nie muszę chyba
      pisać o strefach czasu, aklimatyzacjach... Kiedyś tak nie było, ale teraz
      OSZCZĘDNOŚCI, które odbijają się głównie na załodze, bo w innych działach
      burdel i niepotrzebne etaty... Nie jest tak kolorowo. Przykro mi słyszeć, że
      stewardesy zachowują się nieuprzejmie, że niektórzy czują się jak piąte koło u
      wozu, ale to jest często tak, że trudno się zdobyć na ten uśmiech, kiedy ma się
      wizję krótkiego lotu i całej masy pracy w minimalnym składzie. No i nie musze
      dodawać, że pasażerowie często sami dają w kość, prowokują, zaczepiają, robią
      jakieś komentarze, śmierdzą, piją, awanturują się, zgają, palą, nie wyłączają
      komórek przed wejściem do samolotu, zapłacili za bilet to pani powinna przy
      nich z flaszką warować, robią masę rzeczy nie ułatwiających pracy, świadczących
      jedynie o braku kultury, delikatnie mówiąc....
      • Gość: Bartek Re: Stewardesy IP: *.bchsia.telus.net 15.08.04, 10:05
        Nie wiem jak wy ale moim zdaniem LOT-u brakuje sporo do czolowki swiatowej.
        Niech sie ktos przeleci np. TG/SQ/NH to wtedy zobaczy jaki serwis jest
        oferowany przez stewardesy w klasie Ekonomicznej. Bizness lub FirstClass nie
        chce wspominac bo te 767-300/200 co LOT ma sa w nie najlepszym stanie(nie
        chodzi mi tu o techniczny). Wszystkie linnie obcinnaja zalogi.
        UA/AC/NH/LH/BA/RG na calym swiecie ale niektore potrafia to zrobic i zachowac
        twarz a inne nie. Tych co interesuje swiat pilotow i stewardes niech se
        poczytaja:

        www.flightattendants.org
        www.pprune.com

        Czy lyslicie ze lecenie samolotem przez 15 godzin z YYZ-NRT jest super robota?
        Nie czasami z kolegami sie czujemy tylko poprostu jak kierowca autobusu.
        Skonczyly sie czasy ze jest to kariera ktora przynosi ci podziw innych ludzi.
        Pomyslcie sie mam kolegow ktorzy sa "kelnerami w powietrzu" a maja Marketing
        Degree z York University. Ja tez ok pieniadze sa ale np. nie widze sie z
        rodzina lub lece YYZ-HKG i siedze w pokoju hotelowym przez dzien a potem 2dni
        pozniej powrot. Moim zdaniem nawet moje linnie(AC) powinny miec limit wieku
        ludzi ktorzy moga wykonywac prace stewarda. Czy np. bez obrazy dla nikogo che
        mi sie jako pasager patrzec na kobiete co ma 50lat. Jak SG/TG/NH maja
        stewardessy po 25lat? CX ma limi wieku chyba do 35lat i jakos nikt sie nie
        burzy poprostu tak jest i koniec. praujesz przez 15lat i masz emeryture.
      • Gość: Fuzzy Re: Stewardesy IP: *.chello.pl 15.08.04, 23:52
        I Ty nie jestestes Stewardesa?! Ciekawe skad masz taka wiedze na ten temat.
        A swoja droga, ciekawe jak jest miec narzeczona czy zone Stewardese? Hmm...
        jestem kawalerem, hehehe...

        Pozdrawiam,
        Fuzzy
      • marabu Re: Stewardesy 16.08.04, 10:18
        9Kochana Aleksandrynko,
        Generalnie zmniejszone składy personelu pokładowego nic nie zmieniły. Nawet jak
        były składy 9, 10, czy 12 osobowe na lotach atlantyckich i dalekodystansowych
        (Bangkok czy Pekin) to rzadko to ułatwiało pracę. Generalnie zawsze był podział
        na równych i równiejszych, na tych co zasuwają i pracują przy "hołocie" i na
        tych, co się obijają. Praca na pokładach tej linii lotniczej była zawsze
        nierównomiernie rozłożona. Np. na atlantyku przy 9 osobowym składzie, 5
        stewardes obsługiwało klasę ekonomiczną, w tym 40 dzieci bez opieki (w sumie
        225 pasażerów), a często 4 pozostałe żarły porcje w B/C i we czwórkę
        obsługiwały jednego pasażera w B/C. Na to i do tej pory nikt nie może poradzić,
        ponieważ tam rządzą instruktorki.
        • aleksandrynka Re: Stewardesy 16.08.04, 13:02
          pewnie różnie bywa, ale wiem, że gdy w BC nie ma tłumu, to stewardesy idą
          pomagać do ekonomii... Byłam świadkiem :) No, pewnie nie zawsze...
          jasne, że są takie co sie obijają, a jakże, jak wszędzie. I tym się małe bęcki
          należą :).. Po prostu wiem co nieco o tej pracy i bronię tych uczciwych,
          miłych, kompetentnych i zaharowanych.

          Pozdrawiam
    • Gość: Łomatkojedyno! Widzę, że wśród komentujących są wyłącznie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.04, 11:21
      ...latające bez przerwy lwy salonowe, porodzone w wyłącznie dobrych rodzinach w
      centrum Warszawy.
      Na dodatek wiedzą o lataniu wszystko. Kiedyś leciałam z takim egzemplarzem do
      Londynu. Miałam ochotę zabić kolesia po 30 minutach, a stewardessy wykazywały
      się nadludzką cierpliwością i taktem.
      • Gość: Michal Re: Widzę, że wśród komentujących są wyłącznie... IP: *.netcologne.de 15.08.04, 14:07
        Wszystkim rozczarowanym polecam latanie Emirates - kosmos, miodzio i mega
        sensacje natury estetycznej!
        • bear_poilus Re: Widzę, że wśród komentujących są wyłącznie... 15.08.04, 16:39
          A Emirates lata do Warszawy?
          • Gość: Michal Emirates IP: *.arcor-ip.net 16.08.04, 16:00
            Chyba nie - sprawdz Wieden, Frankfurt, Monachium; na 100% Düsseldorf. Pozdro i
            milych wrazen!
      • Gość: Bartek Re: Widzę, że wśród komentujących są wyłącznie... IP: *.bchsia.telus.net 15.08.04, 19:07
        Nie wiem czy to do mnie bylo skierowane czy nie. Ale Niestety taka mam jusz
        prace. Moja rodzina nie pochodzila z najbogatszysz bo jestesmy z Lubelszczyzny.
        CHyba ze jak ktos ma 5hektarow to jusz jest bogaty. A to ze sie znam na lataniu
        to tak bo moja praca tego wymaga. Ale sie zgadzam sa egzeplarze przerozne co
        mysla ze wszystko wiedza. Raz lecialem YUL-LGA(przez Sep11) i stewardessa mnie
        poprosila czy by mogla wprowadzic do kabiny SuperElite member(jest to
        wyrozniajacy jest klient co lata conajmiej 110000mile lub 160jedno kierunkowych
        podrozy z nami, LOT nalezy do miles & more prowadzony przez LH). I sie
        zgodzilem aby se siedzial w jumpseat. Nagle gosc mnie zaczal poluczac jak
        Ladowac samolot!?!?!? Nigdy jusz nikt nie latal w mojej kabinie.
    • assasello ten artykuł to gniot 15.08.04, 14:50
      nudny, szablonowy tekst, a szkoda bo temat sam w sobie jest fascynujący!
      • Gość: Alex Ci to jest LOT IP: *.web.thalamus.se 15.08.04, 16:36
        Nigdy w życiu nie słyszałem tej nazwy
    • Gość: giger Re: Stewardesy IP: *.u.mcnet.pl 15.08.04, 17:14
      Przede wszystkim nalezy zacząć od tego, że "branża" stewardess to towarzystwo
      wzajemnej adoracji i korupcji. Moze 1 na 10 stewardess przyjeta jest z "ulicy",
      znakomita większość to koneksje, układy i łapówki niestety...
    • Gość: sos Re: Stewardesy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.08.04, 20:15
      Stewardesy to dla mnie równie porypany typ człowieka co marynarz. Jak można
      sobie pozwolić na takie olewanie rodziny jak ta pani co pisze, że dzieci były
      przerażone jak stawała przed lustrem, żeby zrobić makijaż. I niech nikt mi nie
      mówi, że je kto przymusza do takiego a nie innego zawodu. Po prostu nie
      umiałyby być z rodziną, więc taki zawód wybierają.
      • Gość: pretty była stewardessa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 01:29
        otoz wiele z tych opinii, ktore tu czytam nie pokrywa sie z prawda. Pracowałam
        w Locie 3 lata (mam 26 ). I nie dostalam sie tam po znajomosci, tylko ze
        zwyklego naboru z gazety ( 10 osob na miejsce ) . prawda jest taka, że 70%
        stewardess lotu to panie po 40, ktore kiedys faktycznie siedzialy na plazach,
        zwiedzaly swiat, itp.Dzis samolot jest tak powszechny ( latajacy autobus) i
        praca stewardessy to podawanie picia i jedzenia ( i sprzatanie tego balaganu
        =kelnerzenie ). Co w tym nobilitujacego? Chamstwo? mi czasami tez nerwy
        puszczaly i dla kogos chamskiego bylam rownie chamska. Polacy do kulturalnych
        nie naleza. Co do rodziny i opuszczania domu... O czym wy piszecie?! Wylatuje
        sie o 8 rano i wraca o 15, ewentualnie raz na m-c do Chicago lub NY na 3 dni,
        to wszystko. Duża czesc tego artykulu to tylko wspomnienia tego co bylo kiedys,
        z terazniejszoscia to nie ma nic wspolnego. A panie, ktore udzielay wywiadu
        akurat naleza do sympatycznych i niezawistnych. Spytajcie sie
        innych "starszych" jak traktuja gowniary, ktore przychodza tam do pracy.
        Pozdrawiam.
    • Gość: aleks Re: Stewardesy IP: *.chello.pl 15.08.04, 20:52
      W upalną niedzielę, kiedy temperatura dochodziła do 38 st. wracałem z Paryża do
      Warszawy. Na lotnisko dotarłem w ostatniej chwili. Byłem spragniony picia do
      utraty tchu. Po wejściu do naszego samolotu poprosiłem o podanie cokolwiek do
      picia. Odmówiono. Pouczono mnie, że podane będą napoje po wystartowaniu. Było
      chyba 8 lat temu. Od tego czasu nigdy nie latałem polskimi liniami. Uznałem,
      że obsługa jest chamska i zdania nie zmieniłem.
      W sprawie sexu w samolocie. Leciałem airbusem niemieckim z Kolonii do
      Hanoweru. Udałem się do toalety. Równocześnie dochodziła do toalety super ładna
      dziewczyna. Uznałem, że wypada ją puścić pierwszą. Wtedy ona pwiedziała, że
      my szybko wyjdziemy i weszła z podążającym za nią grubaskiem. Czekałem.
      Dołączyły do mnie jeszcze dwie osoby i przez drzwi było dobrze słychać tę
      parę uprawiającą sex. Nikomu to jednak z oczekujących nie przeszkadzało.
      Nie wyobrażam takiej sytuacji w polskim samolocie.
      • Gość: sojka Re: Stewardesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 22:06
        oj man, tradycyjnie musze powiedziec, ze pitolisz. nie wyobrażasz sobie, bo po prostu nie masz
        wyobraźni. więcej finezji prosty frajerze! a to co kobieta ci mówi, że nie może - to zapewne nie może.
        nie jesteś królem do którego ma dostosować się cały system. wal się leszczyku i lataj.se SASem,
        Luftwaffe albo czym tam chcesz... makowiec, wiesz...?
    • Gość: cosmotes Re: Stewardesy IP: *.lido.net / *.lido.net 16.08.04, 08:17
      Opinie sa ciekawe nie ma sie czego spodziewac po firmie rodzinnej nawet pan na
      portierni przyjmuje sie po znajomosci tylko zeby nie bylo 5% przyjmuja z
      ogloszen, a dla mnie panie byly ostatnio bardzo mile, pozdrawiam firme!
    • Gość: hej Re: Stewardesy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 09:08
      Wygląda na to, że stewardesy są jeszcze głupsze niż myślałam. Nawet nie wiedzą,
      co oznacza lecieć tyłem.

      U nich, widać, potwierdza się, że głupota może latać. Tyle tylko, że nie jest
      wtedy gołębicą, ale stewardesą.
    • Gość: znajomy Re: Stewardesy IP: *.greiner.at 16.08.04, 11:13
      Te stare "jedynki" inaczej zwanymi prukwami latajacymi na atlantyku juz dawno
      powinny spruchniec na emeryturze, a nie wyciagaja kase. Sa g. warte i zachowuja
      sie jak na ich dawny kochany PRL przystalo. Zero przystosowania sie do nowych
      czasow. Mysla, ze samolot to ich panstwo w panstwie i maja pasazerow w nosie.
      Ot co!
    • Gość: pasażer "nagle zgasły wszystkie urządzenia w kokpicie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 11:20
      "nagle zgasły wszystkie urządzenia w kokpicie. Prawdopodobnie ktoś włączył komórkę."
      Niezły kawałek prawda ?!! Może macie jeszcze coś ciekawego do opowiedzenia ? Np.
      jak wyłączyć silniki etc. ?
      Ja, w każdym razie, za lot z LOTem dziękuję.
    • Gość: XXX FOR ALL Re: Stewardesy - ALE DLACZEGO ANI SŁOWA O.... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.08.04, 12:51
      Nie wiem czy się śmiać można z tekstu całego i z wiekszości komentarzy, to
      żałosny obraz poziomu ludzi z dostępem do sieci.

      Stewa w Locie z okresu kiedy opisywane panie zaczynały pracę to był
      ktoś....walutowe diety z kosmiczna przebitką, paszport (wydawany na lotnisku),
      przemyt, kawał świata niedostępnego dla zwykłych śmiertelników. Z czasem
      wszytko się zrobiło normalne...została cięzka praca, średnio opłacana, troche
      przywilejów i wątpliwa przyjemność kontaktów z "polaczkami".

      Dlaczego zadna z Pań nie wspomniała o finansowych profitach które pozwalały się
      ustawić na całe życie po kilku atlatykach, dziś został tylko przemyt kawioru i
      płyt. Torby wypchane po brzegi soczkami i alkoholem z pokładu. Ogólnie sporo mi
      brakuje w tym tekście. NIkt przy zdrowych zmysłach nie rzucał Delty dla LOtu -
      dużo większa kasa była - Delta się po prostu zamkneła i wtedy nasze stewy
      przeszły (lub wróciły) do lotu. Szkoda takie głodne kawałki wstawiać zwłaszcza
      że sporo ludzi zna prawdziwe historie. Nabory na stewy to już wogóle temat na
      ksiązkę - jak po tych wszytkich egzaminach możliwe są sytacje kiedy nie mozna
      się skomunikować ze stewą w postawowym angielskim? Ale czego my wymagamy -
      zwróciliście uwage na angielskie komunikaty pilotów??? Po tylu latach latania
      zanim siądą na benka czy nie mogli by zainwestować odrobine w język?
      Gdzie są opisy żargonu stew, tego jak się mówi o pasażerach, jak się nabijają
      ze straszych ludzi którzy lecą pierwszy raz itd itd...gdzie piekny stosunek
      pilotów do stew najlepiej ujety w slangu - ani słowa. Gdzie opisy jak się
      dostać na pobyty , atlantyki, jak zostać szefową pokładu (i nic nie
      robić)..dlaczego zdarza się ze nie zabierał LOT pełnopłatnych pasażerów a
      leciała rodzina stewy na pobyt do Azji....to też praca stew ...plusy i minusy.
      Awanturujący się pasażerowie, proszący o wódkę o 9 rano, upijający sie,
      podrywający, spanie po kilka godzin ale i balety w basenie hotelowym....jest
      tyle naprawdę ciekawych tematów czy zawsze trzeba pisać po łebkach i ogólnie i
      rózowo!
      • Gość: hrabina Z-ska Re: Stewardesy - ALE DLACZEGO ANI SŁOWA O.... IP: *.client.comcast.net 17.08.04, 06:44
        Zgadzam sie ze artykul jest przerozowiony, Twoja wypowiedz uwazam za ciekawa.
        Jest to drugie dno zawodu stew. Kazdy zawod ma swoj zargon. Nawet psychiatrzy
        maja swoj zargon ktorym opisuja pacjenta wiec czemy nie stewardessy. Jak
        najbardziej tez.
        W moim zyciu lecialam tylkko raz LOT-em,8 lat temu. I to wystarczy. Teraz
        korzystam z zagraniczych linii glownie British Airways. To co mnie zrazilo do
        krajowych linii to wyjatkowa arogancja stews,ktore napotkalam w tym rejsie,
        lekcewazenie i jakis taki nieprzyjemny sposob bycia ,ktory powodowal uczucie
        dyskomfortu lotu i rozczarowanie. Byl to moj pierwszy w zyciu lot i oczekiwalam
        takiego serwisu jak z opisanego artykulu - prospektu,wszystko w blekitach i
        rozach. Rzeczywistosz okazala sie skrzeczaca. Wiec podziekowalam. Pamietam,ze
        przed wyladowaniem w Nowym Jorku,czesc stews bardziej byla zainteresowana
        robieniem makijazu i fryzur niz pasazerami, z wyjatkiem jednej starszej
        pani,ktora wydawala sie pracowac za pozostale. Ten zawod daje przeciez
        mozliwosc znalezienia meza na innym kontynencie i w tym swietle pasazer jest na
        drugim planie, Jest oczywiscie jakas etyka zawodu ale ta w trakcie rejsu,w
        ktorym ja uczestniczylam poszla w kat. Pewnie sa w tym zawodxie jak w kazdym
        innym,perelki,ale ja sie z nimi nie spotkalam. haslo frontem do klienta to zart
        na pokladzie LOT,choc pamietam tez drugiego pilota ktory niezwykle ujmujaco
        wital i zegnal pasazerow,ale niestety nie byl w stanie zatrzec zlego wrazenia
        jake w ciagu godzin lotu zrobily stews.
    • Gość: kiss Byłam stewardessą IP: 217.153.187.* 16.08.04, 13:01
      Chciałam zdementować ogólną plotke, że stewardessą zostaje sie tylko po
      znajomosci! NIE PRAWDA. Ja byłam tego najlepszym przykładem. Chociaz
      faktycznie, 10 osób na miejsce. Ale i tak większość troszkę "niedouczona" i
      mało kto przechodzi pozytywnie testy z 2 języków obcych.
      Pracę stewardessy niestety uważam za baaardzo monotonną i mało rozwijającą. To
      juz nie te czasy, gdy zwiedzało się świat i zarabiało bardzo dużo, te diety w
      dolarach... teraz naprawdę nawet nie wysiada się z samolotu, ponieważ zazwyczaj
      powrót jest za godz...
      Prawdą też jest, że stewardessy wynoszą soczki, bułeczki itd z pokładu. I to
      raczej w hurtowych ilościach. U nas istnaiło powiedzenie, ze gdyby na pokładzie
      były jeszcze jajka i mąka, to juz w ogóle nie byłoby sensu chodzić do sklepu :)
      Z pracy zrezygnowałam, bo nudna... po tym jak 60 razy powiedziałam DZIEŃ DOBRY
      a potem 60 razy DO WIDZENIA, wiedziałam że to nie dla mnie...
      a na kursie dla FA najbardziej podobaly mi sie zajecia dotyczące syt
      awaryjnych, ewakuacji itd. ALe na szczęscie nie jest to codziennością ...
      • manzana2 Re: Byłam stewardessą 17.08.04, 10:03
        Droga Kiss, od tygodni bezskutecznie poszukuje kontaktu z dziewczyna ktora lata
        badz latala. Bardzo zalezy mi na kontakcie, ewntualnie na priv, bardzo Cie
        prosze o kontakt: manzana2@gazeta.pl
    • Gość: nina3 Re: Stewardesy IP: *.olnet.pl 16.08.04, 13:27
      Czy ktoś wie, czy jak złoży się aplikację do lot-u na stewardesę, to ma się
      jakąś szansę, czy trzeba czekać na ogłoszenie w prasie?
    • Gość: latacz Re: Stewardesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:22
      Dziwi mnie dobre zdanie o obsłudze BA. Całkiem niedawno leciałem tymi liniami.
      Doprosić się o coś było niemożliwe. W czasie lotu musiałem coś wyjąć ze
      schowka. W tym czasie kazano zapiąć pasy. Steward bez słowa podszedł i
      zatrzasnął schowek .Mało brakowało, a przytrzasnął by mi ręce! Oto miła obsługa
      BA!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka