Dodaj do ulubionych

obsesja czy schizofrenia?

26.08.04, 11:13
Od 5 lat jestem szczęśliwą mężatką. Mój mąż jest przystojnym blondynem o
niebieskich oczach, jest świetnie wykształcony, ma interesującą, dobrze
płatną pracę. Widzę w nim to wszystko co ma, ale cały czas się boję, że mi
ucieknie. Jak tylko wychodzi z domu dostaję szału. Dzwonię do niego po 15
razy dziennie, pytam gdzie jest, co robi.Nawet jak idzie wyrzucić śmieci, to
ja się martwię, że może kogoś spotkać. Denerwuję się również, że wszędzie
bierze ze sobą telefon komórkowy. Przecież i tak bym mu do niego nie
zajrzała. Zrobiłam to tylko raz jak spał pijany. Nic tam nie znal;azłam
oprócz zaproszenia na mecz Wisła-Real. Ale i tak miałam stres, bo napewno
wykasował wszystkie wiadomości od tych wstrętnych bab, które non stop się za
nim oglądają. Jak wychodzi do pracy jest jeszcze gorzej, bo tylko siedzę w
domu i myślę. Koleżanki mi mówią, żebym poszła do pracy to nie będę się
nudzić i zadręczać. Ale ja i tak będę. Nie umiem bez niego żyć, nie poradzę
sobie jak odejdzie. Do pracy nie pójdę, bo powiedział mi że nie muszę. W domu
ma zawsze ciepły obiad, posprzątane, wyprasowane koszule.
Mój mąż mnie nie docenia i tak, pomimo, że ja tak bardzo się staram. Ma mi za
złe że go prześladuję, ale ja po prostu bardzo go kocham.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka