Dodaj do ulubionych

Re jak zapomnieć

26.08.04, 13:39
Jak zapomnieć?? Nie da się. Ja miałam podobny problem, podejrzewam że nawet
większy. Miałam okazję być z człowiekiem, którego uwierz bardzo kochałam.
Spieprzyłam to na własne życzenie i bardzo długo nie mogłam się z tym
pogodzić.
Zaczęłam dużo palić, straciłam wiarę w siebie. Doszłam do wniosku, że nic
lepszego mnie w życiu nie spotka, więc zaczęłam próbować "szczęścia".
Związałam
sie z facetem, do którego tak naprawdę nic nie czułam, z takim, dla którego
kobieta ma być: praczką, sprzątaczką, kucharką i dziwką. Typowy "mężczyzna" z
katolickim wychowaniem. Chciał ze mnie zrobić typową WIFE rozumianą po
katolicku: Washing, Ironing, Fucking, Etc. Popadłam w taką depresję, że nie
pomógł ani cudowny Prozac ani żadne inne gówno. Tak się skończyły moje próby
zapomnienia. A w głowie- tylko Janusz, "ten dupek, który nie kupuje Ci
kwiatów,
jest żonaty, a Ty jesteś dla niego chwilową rozrywką", jak mówiły mi moje
koleżanki. Słuchałam innych, nie siebie. Cóż z tego, że był żonaty, jak żona
istniała tylko na papierze i do tego o wszystkim wiedziała. Chodziliśmy na
przyjęcia do znajomych Jego żony. Co z tego, że nie kupował mi kwiatów.
Potrafił za to powiedzieć mi że mnie kocha stojąc ze mną przy fontannie Di
Trevi, i takie tam. Ale ja głupia się zadręczałam słuchając
wszystkich "szczęśliwych" wokół mnie. Nie ważne, zboczyłam z tematu. Wracając
do zapomnienia: po co walczyć z wiatrakami. Czy nie lepiej pielęgnować miłe
wspomnienia, żyć dalej, być sobą i optymistycznie popatrzeć w przyszłość. On
był dla mnie kimś, kto tak naprawdę pokazał mi jak żyć, nauczył mnie kochać.
Dzięki Niemu wiem czego szukać, o co mi w życiu chodzi. Nie zapomnę, bo po
co.
I wcale go nie szukam, tylko pewnych cech, które moim (subiektywne) zdaniem
powinien mieć mężczyzna
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka