Gość: Leszek
IP: *.interpacket.net
26.08.04, 17:01
Kobiety zastanawiaja sie dlaczego sa przez mezow zdradzane. Zdradzamy zony
poniewaz zony nas odrzucaja.
Ja po 2 latach zastanawiam sie po co mi takie zycie. Zaczynam sie rozgladac.
Wydawalo mi sie ze mam po prostu pecha i taki jest moj "wyjtklowo
niesprawiedliwy" los.
Nie jestem jednak jedynym mezem odrzuconym przez swoja zone. Pozwole sobie
zacytowac pare postow z watku •” dlaczego kobiety nie mają ochoty na sex ?”
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=14752500&a=14752500
Dlatego was zdradzamy- w oczach siedmiu mezow :
__________________________1
Nie kobiety tylko zony!
One maja wszystkie ochote tylko przed slubem. Nawet bardzo. Potem jednak
wszystko, prawie blyskawicznie, sie zmienia.
Nie wiem dlaczego ale wiem ze dlatego was zdradzamy. Ja juz zdradzam swoja
zone
od 4 lat i nie mam zadnych w.sumienia. Jak ona nie chce to sa inne ktore
chca.
Blagac jej nie bede, wole zaplacic lub poderwac kobiete ktora ma na to
ochote.
___________________________________2
Ja mam tak samo.
Przed slubem zona mnie po prostu gwalcila. W samochodzie, w windach, rano,
wieczorem, na sniadanie i kolacje. Po slubie stopniowo prze 6 miesiecy z
codziennego seksu zrobilo sie raz na miesiac i to tak tylko "dla mnie".
Staralem sie bardzo, prawie przez dwa lata, zmienic ta sytulacje. Kwiatki,
romantyczne obiady, wakacje we dwoje. itd. NIC! Ozenilem sie z kawalkiem
drzewa. Jak sie spytalem co jest, dowiedzialem sie ze to jest normalne i
jesli
mi nie wystarcza pare razy w roku to cos jes ze mna nie ta i powinienem sie
szukac odpowiedzi u psychologa.
Juz sie nie staram. Od roku zdradzam zone ile sie da i szczerze mowiac mam ja
gdzies. Z naszego malzenstwa nic nie bedzie a mojej zonie nadal sie wydaje ze
wszystko jest ok pomimo tego ze nie bylismy razem od 12 miesiecy. Niestety
mamy
syna ktory bedzie sie wychowywal z pol etatowym ojcem:-(
Nie warto sie z wami zenic. Najlepiej tylko klamac i obiecywac slub tak jak
wy
oszukujecie z tym niezaspokojonym zepedem do przed slubnego seksu.
______________________________________3
Widze ze nie jestem sam:-)
Ja zone zdradzam od 5 lat. Mam ja gdzies. Nawety mi juz to wisi ze sie to
kiedys wyda. Juz to widze: JAK MOGLES MNIE ZDRADZAC I TO PRZEZ TYLE
LAT!!!!!!!!!!!!!!! A ja odpowiem ze sama sobie zgotowala ten los i z
usmiechem
wyjde z domu. Dzieci juz sa starsze tak ze to juz tylko kwaestja czasu.
_______________________________________4
Mam dla ciebie rade
Jak zona przechodzi paro miesieczny okres bez ochoty to idz do prostytutki.
Ja mojej zony blagac nie mam zamiaru i jak jej sie nie chce to zawsze znajde
kogos komu sie chce.
To nie moze byc dla niej zdrada bo ona sama tego nie chce.
_______________________________________5
Ja robię to sama
Jestem 6 lat po ślubie i od 3 lat mam seks z prostytutka.
Niby dlaczego ja mam sobie seks odmawiać? Dlatego ze się ożeniłem i utrzymuje
żonę i dzieci?
_____________________________________6
Ja sie tylko zastanawiam co te nasz glupiutkie zony mysla ze my robimy kiedy
one nas tak traktuja?
Moja zona nie miala ochoty przez prawie 8 miesiecy. U prostytutki nie bylem
ale
znalazlem sobie kogos w pracy kto mial ochote.
Rozmowa na ten temat z zona jest zreszta bezsensowna. jesli ja mam ja o to
prosic to wole sie przespac z prostytutka.
________________________________7
A po co wam maz jesli po roku juz go nie kochacie i nie chcecie sie z nim
kochac?
Po co? Kon roboczy jest wam potrzebny? Moze lepiej, jak sie juz nie chce,
poprosic o rozwod.
Czy wam sie to podoba czy nie seks dla faceta jest bardzo wazny i zona do
tego
wcale nie jest potrzeban.