Dodaj do ulubionych

samotność

05.08.14, 13:34
Już sama nie wiem co jest nie tak. Od 1,5 roku jest sama. Nie mogę nikogo poznać, próbowałam. Ale ciągle coś jest nie tak. Albo ja nie podobam się tej drugiej osobie, ale odwrotnie. Czuję się coraz bardziej samotna, dokucza mi fakt, że jestem sama. Coraz więcej pojawia się zaproszeń na śluby, narodziny dzieci, a ja ciągle wracam do pustego domu. Mam wspaniałą rodzinę, super przyjaciół, dobrą pracę, mieszkanie, auto, ale nie czuję się szczęśliwa. Wyglądam też normalnie, dbam o siebie, uprawiam regularnie sport. Wiem, że 27 lat to jeszcze nie koniec świata, ale od pewnego czasu po prostu jest mi źle i nie wiem czy to ulegnie zmianie, zaczynam w to bardzo mocno wątpić. Ale nie zwiążę się z kimś na siłę. Chyba potrzebowałam po prostu wygadać się :(
Obserwuj wątek
    • kotozaur Re: samotność 05.08.14, 13:42
      O portalach randkowych nie słyszałaś? ^..^
      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 05.08.14, 13:44
        Miałam tam konta, usunęłam szybciej niż podjęłam decyzję o ich założeniu. Spotkałam się nawet kilka razy z osobami tam poznanymi. Niestety, ale tam chodzi tylko o seks. Chyba, że może mam nieciekawe doświadczenia w tym temacie.
        • kotozaur Re: samotność 05.08.14, 14:09
          Znam dziewczyny, które całymi miesiącami nierzadko dzień w dzień chodziły na randki z netu - i w końcu odnosiły sukces związkowy, prokreacyjny, czy matrymonialny. Odsiewały ziarno od plew. Stawiały sobie za cel znalezienie sensownego faceta. Za szybko się zraziłaś. Kto szuka, ten znajduje. ^..^
          • czekoladowy-robaczek Re: samotność 05.08.14, 14:12
            No możliwe, że tak właśnie jest, ale po prostu zraziłam się i dałam sobie spokój. Ehh chyba nie widzę dla siebie ratunku w tym temacie :)
            • torado Re: samotność 05.08.14, 14:28
              czekoladowy-robaczek napisał(a):

              > No możliwe, że tak właśnie jest, ale po prostu zraziłam się i dałam sobie spokó
              > j. Ehh chyba nie widzę dla siebie ratunku w tym temacie :)

              oj no coś Ty...może to jeszcze niewłaściwy czas, może za bardzo chcesz, a umiesz pobyć samej ze sobą i czuć się z tym dobrze? Bo ja na sobie zaobserwowałam takie zjawisko, że jak poczułam się dobrze sama ze sobą, to już tak rozpaczliwie nie poszukiwałam tego faceta, jak się znajdzie to dobrze, jak się nie znajdzie to może jeszcze nie pora na niego...ja mam swoje życie i nim się zajmuję...
              • czekoladowy-robaczek Re: samotność 05.08.14, 14:32
                Właściwie zajmuję się zawsze czymś, co mnie interesuje. Umiem spędzać czas sama ze sobą i sprawia mi to radość, ale jednak odczuwam coraz bardziej brak tej drugiej osoby i robi się to momentami coraz silniejsze..
                Próbuję też nie myśleć o tym, że jestem sama i nawet czasem się udaje, ale są dni, jak np. dziś, że jednak jest mi przykro.
                • torado Re: samotność 05.08.14, 14:39
                  czekoladowy-robaczek napisał(a):

                  > Właściwie zajmuję się zawsze czymś, co mnie interesuje. Umiem spędzać czas sama
                  > ze sobą i sprawia mi to radość, ale jednak odczuwam coraz bardziej brak tej dr
                  > ugiej osoby i robi się to momentami coraz silniejsze..
                  > Próbuję też nie myśleć o tym, że jestem sama i nawet czasem się udaje, ale są d
                  > ni, jak np. dziś, że jednak jest mi przykro.

                  oj..no to przytulam Cię. Znajdzie się ten jedyny, tylko może nie tak od razu. :-) Ale ja mimo wszystko przyjrzałabym się temu Twojemu pragnieniu bycia z kimś, tak dla siebie samej...czy tam gdzieś nie kryje się taki mit, o tym, że to bycie z facetem jest o sto razy lepsze od bycia samemu...i dlaczego tak jest...
                  • czekoladowy-robaczek Re: samotność 05.08.14, 14:42
                    No coś w tym jest. Wczoraj spotkałam się z koleżanką, która za kilka miesięcy wychodzi za mąż i fakt, od razu mam gorszy humor. Zajmując się swoim życiem jest ok, a tak to nachodzą mnie jakieś dziwne myśli..
                    Dziękuję za pocieszenie :) od razu robi się człowiekowi lepiej wiedząc, że za fajni ludzi na tym świecie :)
                  • vvwwvv Re: samotność 05.08.14, 14:45
                    Z moich obserwacji wynika, że bycie z kimś może być lepsze od bycia samemu wtedy, gdy ten związek jest budujący.
                    Zilustruję (od lewej najlepsze, aż do najgorszego):
                    dobry związek > bycie samemu > zły związek

                    Na pewno nie warto być z byle kim. Na pewno nie warto tracić czasu na związki, w których nie ma wymiany i przepływu. Ale w dobrym związku zawsze jest lepiej niż w samotności - to zupełnie naturalne - wtedy można się wspierać, dzielić pięknymi chwilami.
                    Na przykład podróżowanie - sporo jeżdżę, po Polsce zwłaszcza (jestem geografem). Zawsze mnie to cieszy, ale gdy mogę się z kimś dzielić te chwile, jest o niebo ciekawiej.
                    Życzę każdemu/każdej dobrych i budujących związków.
                    • czekoladowy-robaczek Re: samotność 05.08.14, 14:50
                      No właśnie, o to chodzi. O bycie z kimś, gdy relacja sprawia przyjemność, daje wzajemną radość i satysfakcje. Bycie z kimś byle być jest bez sensu. Łatwo powiedzieć :)
                      • kotozaur Re: samotność 05.08.14, 15:07
                        Łatwo powiedzieć. Gdy czuje się dyskomfort i wewnętrzną presję/potrzebę, do której dokłada się presja społeczna - znajomych, rodziny, etc.; bądź mądra i wiersze pisz. Wiadomo, że samemu jest gorzej. A że bywają relacje toksyczne, które ludzie utrzymują na siłę ze strachu przed samotnością i z dziwnie pojmowanego rozsądku, to już insza inszość. Wokół siebie widzę różnych singli nie do końca z wyboru, starszych i tych trochę młodszych, którzy wcale nie są szczęśliwi. Okazuje się, że wcale nie jest łatwo znaleźć tą lepszą połowę. W pewnym wieku albo wszyscy są sparowani albo jacyś podejrzani, bo samotni. Nikt ich nie chce, czy co? I inne tego typu nieprzyjemne wnioski. Poza tym ludzie się zamykają w sobie, tracą nadzieje. Mówią np. że już szybciej wygrają w lotto. I nie reagują pozytywnie nawet na próby "swatania". Choć wcale się im nie dziwię.
          • maitresse.d.un.francais ale może kobita 05.08.14, 20:46
            nie ma siły odsiewać tych plew?

            to, że X coś może, nie znaczy, że może to również Y
          • mi-tu Re: samotność 27.08.14, 17:34
            casting na męża ?? dobre..
        • zajonc.o.poranku Re: samotność 07.08.14, 18:38
          czekoladowy-robaczek napisał(a):

          > Miałam tam konta, usunęłam szybciej niż podjęłam decyzję o ich założeniu. Spotk
          > ałam się nawet kilka razy z osobami tam poznanymi. Niestety, ale tam chodzi tyl
          > ko o seks. Chyba, że może mam nieciekawe doświadczenia w tym temacie.

          A bo faceci, których spotykasz na żywo to wszyscy myślą o romantycznej miłości i gromadce dzieci w domku nad jeziorem?
          • czekoladowy-robaczek Re: samotność 07.08.14, 22:05
            zajonc.o.poranku napisał:

            > czekoladowy-robaczek napisał(a):
            >
            > > Miałam tam konta, usunęłam szybciej niż podjęłam decyzję o ich założeniu.
            > Spotk
            > > ałam się nawet kilka razy z osobami tam poznanymi. Niestety, ale tam chod
            > zi tyl
            > > ko o seks. Chyba, że może mam nieciekawe doświadczenia w tym temacie.
            >
            > A bo faceci, których spotykasz na żywo to wszyscy myślą o romantycznej miłości
            > i gromadce dzieci w domku nad jeziorem?
            >
            Z pewnością nie. Natomiast 99,9% mysli o tym, zeby wyładować w lozku.
            Osobiście nie marzę o gromadkę dzieci, ani romantycznych uniesieniach.
            • six_a Re: samotność 08.08.14, 11:15
              >Osobiście nie marzę o gromadkę dzieci, ani romantycznych uniesieniach.
              to po co ci facet? pies wystarczy.
              • czekoladowy-robaczek Re: samotność 09.08.14, 17:37
                To bycie z facetem jest tylko po to, zeby miec dzieci?
                To chyba mam inne postrzeganie tego tematu.
                • six_a Re: samotność 10.08.14, 16:36
                  > To chyba mam inne postrzeganie tego tematu.
                  zgadza się, masz inne.
                  jak znajdziesz faceta chętnego do związku bez romantycznych uniesień, to daj znać.
                  • stasi1 a podobno kobiety narzekają 29.08.14, 21:39
                    na mężczyzn że nie ma u nich tych romantycznych uniesień! A tutaj odwrotnie. I jak trafić na odpowiednią kobietę?
            • zajonc.o.poranku Re: samotność 08.08.14, 13:44
              No więc faceci na portalach randkowych nie różnią się niczym od facetów chodzących po ulicach. Właściwie to są ci sami faceci. Musisz tylko odsiać plewy i na pewno coś się znajdzie.
        • gochalodz Re: samotność 22.08.14, 12:53
          Nie przesadzajmy. Dużo facetów pisze tylko w jednym celu,ale są i tacy, którzy szukają drugiej połówki.
          Męża poznałam na Sympatii, miałam dokładnie 27 lat tak jak Ty teraz gdy się tam zarejestrowałam. Po drodze napatoczyło się kilku co pisało i chodziło im o sex to prawda,ale nie wszyscy tacy są.
          Mój był tak nieśmiały,że nie potrafił przez 2 tygodnie nic wyksztusić z siebie tylko mi kwiatuszki wysyłał, żadnego cześć nic...nie reagowałam,po 2 tygodniach nieśmiale zagadał.

          Odsiewaj plewy,że tak powiem. Podejdź do tego na luzie,że tak powiem,bo jak nam zależy to niestety często nic z tego.
    • lled Re: samotność 05.08.14, 14:58
      nie lam sie dziewczyno. najgorsze jest pierwsze 5 lat, pozniej jest z gorki :)
      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 05.08.14, 15:03
        Dzięki za pocieszenie ;)
    • paco_lopez Re: samotność 05.08.14, 15:19
      czekoladowy robaczku, kiedy miałem 27 lat nic nie wskazywało na to, że za dwa lata będę tatą. takze myj się dobrze w miejscach niesfornych, tańcz zumbe, idź na hiszpański, na rower, oglądaj transmisje tour de pologne, nie chodź na roraty itp, a ktoś zawita na twojej scenie. pamiętaj , że znakami nieszczególnymi są łańcuchy , tatuaże, rozstawione łokcie, kiwanie się podczas chodzenia, plucie na chodnik, mówienie slangiem córva to córva tamto, troll z paszczy, nieodpowiadanie na esemesy, nieoddzwanianie, skąpstwo, kabotynizm. na te sprawy uważaj.
      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 05.08.14, 15:31
        hehe dzięki za super rady :D przyjmuję do serca, a może i ktoś na scenie pojawi się :)
      • piataziuta Re: samotność 05.08.14, 21:49
        :D
      • poczta.kwiatowa Re: samotność 08.08.14, 10:08
        nie chodź na roraty itp
        I tu się mylisz. Znam pary, które poznały się na oazach i na pielgrzymce:)
        • hochstrapon_krull pary oazowe 26.08.14, 16:55
          poczta.kwiatowa napisała:

          > nie chodź na roraty itp
          > I tu się mylisz. Znam pary, które poznały się na oazach i na pielgrzymce:)

          Sadzac po doniesieniach prasowych to sa i takie co to sie poznaly podczas spowiedzi...

          Kazdemu jego porno, ale polecilabys np. swojej samotnej matce aby poznala kogos z Rodziny Radia Maryja?
    • lew_ Re: samotność 05.08.14, 15:43
      Robaczku chetnie Cie poznam:)
    • facettt zobacz 05.08.14, 15:50
      nasz lew_ salonowy juz jest na posterunku - wiec nie jest z Toba tak zle.
      • czekoladowy-robaczek Re: zobacz 05.08.14, 15:52
        Niezłe mam wzięcie ;)
        • vvwwvv Re: zobacz 05.08.14, 16:00
          Ty lepiej uważaj na takie propozycje.
          • czekoladowy-robaczek Re: zobacz 05.08.14, 16:03
            Po różnych portalach pseudo poznawczych już zdążyłam się zaprawić w boju, ale dzięki ;)
            • facettt bez zbytniego strachu. 05.08.14, 16:08
              lew_ to porzadny chlopak.
              ma wlasna firme i zawsze jest mily i uprzejmy do kobiet.

              ________________
              no risk - no fun.
    • lew_ Re: samotność 05.08.14, 16:07
      Robaczku we wrzesniu bede w polszy,wiec chetnie sie z Toba spotkam:)
      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 06.08.14, 08:49
        A to ci propozycja :) nie do odrzucenia ;)
        • lew_ Re: samotność 06.08.14, 12:48
          czekoladowy-robaczek napisał(a):

          > A to ci propozycja :) nie do odrzucenia ;)

          Robaczku najlepiej jak mi wyslesz Twoja fotke:)
          • czekoladowy-robaczek Re: samotność 06.08.14, 13:33
            lew_ napisał:

            > czekoladowy-robaczek napisał(a):
            >
            > > A to ci propozycja :) nie do odrzucenia ;)
            >
            > Robaczku najlepiej jak mi wyslesz Twoja fotke:)

            No na bank ;)
            • lew_ Re: samotność 06.08.14, 14:54
              Wyslij na gazetowego maila,zaloze sie ze piszesz tu z pracy:P
              • czekoladowy-robaczek Re: samotność 06.08.14, 15:20
                lew_ napisał:

                > Wyslij na gazetowego maila,zaloze sie ze piszesz tu z pracy:P

                W aż takiej desperacji nie jestem ;)
                • lew_ Re: samotność 06.08.14, 15:40
                  czekoladowy-robaczek napisał(a):

                  > lew_ napisał:
                  >
                  > > Wyslij na gazetowego maila,zaloze sie ze piszesz tu z pracy:P
                  >
                  > W aż takiej desperacji nie jestem ;)


                  Badz rozsadna:)
                  • czekoladowy-robaczek Re: samotność 06.08.14, 18:57
                    Wlasnie jestem :)
                    • torado Re: samotność 06.08.14, 20:10
                      czekoladowy-robaczek napisał(a):

                      > Wlasnie jestem :)

                      a to ładne ;-)
                      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 06.08.14, 23:15
                        torado napisała:

                        > czekoladowy-robaczek napisał(a):
                        >
                        > > Wlasnie jestem :)
                        >
                        > a to ładne ;-)

                        ;)))
    • raohszana Re: samotność 05.08.14, 22:10
      Mam pierdyliard niesparowanych kolegów. Chcesz jakiegoś? :P
      • mariuszg2 Re: samotność 05.08.14, 23:55
        raohszana napisał:

        > Mam pierdyliard niesparowanych kolegów.

        Ile to ma zer? (pierdyliard)
        • vvwwvv Re: samotność 06.08.14, 10:47
          Matematycy mówią, że pierdyliard to jest 10 do potęgi w ch.... :)
    • magnusg Re: samotność 05.08.14, 22:27
      Ja zamiast na portalach randkowych szukalbym bratniej duszy raczej na portalach i forach tematycznych zwiazanych z moimi zainteresowaniami.Sa n.p. portale,gdzie single szukaja kogos do wspolnej podrozy.Tam mozna znalezc kogos,kto lubi podobne klimaty kulturowe,podroznicze.
      Tam nie chodzi od razu o znalezienie kogos do wspolnej podrozy po calym zyciu,ale czasami taka droga posrednia moze miec wiekszy sukces niz portale czysto randkowe
      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 06.08.14, 08:49
        Może to jest myśl :)
      • kanna Re: samotność 15.08.14, 19:50
        raczej na portalach i forach tematycznych zwiazanych z moimi zainteresowaniami

        To jest świetny pomysł, szczególnie, ze takie osoby często się spotykają w realu, zloty, konwenty itp. - i to grupą (bezpieczniej).
    • wez_sie najwazniejsze pytanie 06.08.14, 10:57
      najwaznijesze pytanie: czy jestes ladna?
      bo jak nie to mozesz miec nawed 2 samochody i 3 mieszkania a i tak bedziesz sama :/
      poza tym ci super przyjaciele powinni sie postarac o to zebys nie byla sama a skoro sie nie staraja to chyba nie sa super ani nawed przyjaciolmi
      dzieki za uwage, mam nadzieje ze sie odniesiesz do mojej wypowiedzi i bedziemy mogli troszku podyskutowac a pozniej i moze nawed wymienic kilka priwkow i sie umowic na niezobowiazujaca rantke a pozniej miec i nawed dzieci kto wie
      • nudzimisie_strasznie Re: najwazniejsze pytanie 06.08.14, 12:26
        A jakoś Ci się szczególnie dobrze robi jak dokopiesz komuś nieszczęśliwemu?
        • wez_sie Re: najwazniejsze pytanie 06.08.14, 12:52
          co?
      • torado Re: najwazniejsze pytanie 06.08.14, 20:13
        wez_sie napisał:

        > najwaznijesze pytanie: czy jestes ladna?
        > bo jak nie to mozesz miec nawed 2 samochody i 3 mieszkania a i tak bedziesz sam
        > a :/
        > poza tym ci super przyjaciele powinni sie postarac o to zebys nie byla sama a s
        > koro sie nie staraja to chyba nie sa super ani nawed przyjaciolmi
        > dzieki za uwage, mam nadzieje ze sie odniesiesz do mojej wypowiedzi i bedziemy
        > mogli troszku podyskutowac a pozniej i moze nawed wymienic kilka priwkow i sie
        > umowic na niezobowiazujaca rantke a pozniej miec i nawed dzieci kto wie

        wez_sie
      • poczta.kwiatowa Re: najwazniejsze pytanie 08.08.14, 10:07
        najwaznijesze pytanie: czy jestes ladna?
        No to jednak nie znasz życia:(
        • wez_sie Re: najwazniejsze pytanie 08.08.14, 13:51
          uzasadnij
          • poczta.kwiatowa Re: najwazniejsze pytanie 13.08.14, 20:37
            Jakbyś znał to uwierzyłbyś w powiedzenie: każda potwora znajdzie swego amatora.
            • wez_sie Re: najwazniejsze pytanie 14.08.14, 09:12
              moze i kiedys znajdzie ale moze np juz w wieku poprodukcyjnym i co wtedy
              • mendigo Re: najwazniejsze pytanie 16.09.14, 21:23
                Bzdura. Masa brzydkich ludzi jest w udanych związkach. Gdzie ty żyjesz?
    • czoklitka Re: samotność 07.08.14, 00:09
      Rada dobrej cioci forumowej Czoklitki, przede wszystkim warto ustalić sobie, które cechy facetów uważasz za godne zainteresowania, a które odrzucasz, o ile oczywiście nie pomyślałaś o tym wcześniej. Jeśli nie będziesz do końca świadoma, kto może być dla Ciebie interesujący, wówczas z trafieniem na właściwego partnera możesz mieć problem.

      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 07.08.14, 08:58
        Dzięki za rady :) muszę na to zwrócić uwagę, bo niby wiem, ale chyba nie do końca :)
        • leptosom Re: samotność 07.08.14, 10:14
          szukając takiego właśnie, znajdziesz większy problem. :)
          • czoklitka Re: samotność 07.08.14, 14:21
            A jak niby? Jeśli ustali siebie zestaw dopuszczalnych cech głównie osobowościowych, wówczas nie tylko będzie potrafiła odrzucić jakieś chwilowe, przypadkowe miłostki, ale może zwrócić uwagę na kogoś, na kogo nie zwróciłaby jej bez stworzenia takiego zestawu.
            • torado Re: samotność 07.08.14, 20:15
              czoklitka napisała:

              > A jak niby? Jeśli ustali siebie zestaw dopuszczalnych cech głównie osobowościow
              > ych, wówczas nie tylko będzie potrafiła odrzucić jakieś chwilowe, przypadkowe m
              > iłostki, ale może zwrócić uwagę na kogoś, na kogo nie zwróciłaby jej bez stworz
              > enia takiego zestawu.

              no coś w tym jest...ale nie da się tak sobie wszystkiego zaplanować i wykalkulować...robaczek pewnie wie, jaki typ tak z grubsza jej się podoba...:-)
              • czoklitka Re: samotność 08.08.14, 12:17
                No do końca nie da się i chodzi tylko o to, aby ona nie pomyślała zaangażować się głębiej w relację z kimś, kto znacznie swoimi cechami odbiega od zestawu.
                • torado Re: samotność 08.08.14, 12:23
                  czoklitka napisała:

                  > No do końca nie da się i chodzi tylko o to, aby ona nie pomyślała zaangażować s
                  > ię głębiej w relację z kimś, kto znacznie swoimi cechami odbiega od zestawu.

                  oj tam odbiega od zestawu ;-)...moje doświadczenia są takie, że zestawy w całości się nie sprawdzają ;-), a poza tym, to cechy wychodzą dopiero po dłuższej znajomości, więc lepiej intuicyjnie czuć czy z kimś dobrze się czuję, czyli mieć ogólny zarys tego kogoś, a nie konkretne cechy, wypisane na karteczce :-)
                  • czoklitka Re: samotność 08.08.14, 13:51
                    No masz rację. Powyżej zwróciłam uwagę ponieważ niektóre kobiety chyba nie wiedzą z kim chciałyby się związać, kogo chcą znaleźć, a ich związki kończą się nierzadko podsumowaniem, ze ktoś był jeszcze nie tak inteligentny, nie tak przystojny, nie z taką pasją, pracą itp. Chyba, jak sądzę, tylko dlatego, że zamiast jasno ustalonego ideału, funkcjonował tylko rozmyty, mglisty obraz.

                    Dlatego jestem zdania, że intuicja jest niczym wobec zestawu i bez niego może zaprowadzić na manowce. ;-) Innymi słowu ujmując, jeśli ktoś nie wie czego szuka, to tego nie znajdzie.
                    • torado Re: samotność 08.08.14, 20:05
                      czoklitka napisała:
                      > Innymi słowu ujmując, jeśli ktoś nie wie czego szuka , to tego nie znajdzie.

                      a z tym bym się zgodziła :-)
      • mi-tu Re: samotność 27.08.14, 17:42
        mój cudowny mąż nie spełniałby "rankingu oczekiwań"", gdybym takowy miała.....ale nie miałam, i dobrze..teraz to wiem.
        • mini_em Re: samotność 09.09.14, 23:31
          dokłądnie to samo miałam napisać - ja jestem zupełnym przeciwieństwem ideału jaki miał mój mąż, a on tego jaki ja miałam i dajemy radę już 12 lat ;) także szukaj.

          i powiem tak- spiesz się. ja mam wielu kolegów/koleżanek samotnych po 30stce- wszyscy byli kiedyś fajni- ale teraz jak już są samotni tyle lat są dziwni po prostu.. mają już tyle swoich nawyków, przyzwyczajeń, wymagań, że ciężko im będzie znaleźć kogoś kto temu sprosta ..
    • to.niemozliwe Re: samotność 07.08.14, 21:41
      Może jesteś na tak wysokim poziomie, ze przerazasz normalnych, spokojnych factetow?
      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 07.08.14, 21:49
        Nie wydaje mi sie. Ale właściwie nie mi oceniać sama siebie.
        • to.niemozliwe Re: samotność 07.08.14, 21:54
          Tzn. nie miewasz okazji poznawac, czy nie udaje ci się podtrzymać znajomości, czy nie udaje ci się zachecic delikwenta do okazania większego zainteresowania niż znajomość, czy nie możesz podtrzymać kogos, kto już "rokuje"?
          • czekoladowy-robaczek Re: samotność 07.08.14, 22:07
            to.niemozliwe napisał:

            > Tzn. nie miewasz okazji poznawac, czy nie udaje ci się podtrzymać znajomości, c
            > zy nie udaje ci się zachecic delikwenta do okazania większego zainteresowania n
            > iż znajomość, czy nie możesz podtrzymać kogos, kto już "rokuje"?
            Hm.. Dobre pytanie. Chyba najgorzej jest z pierwszym. Mam niewiele okazji by poznac nowych ludzi. A jak napisałam powyżej, internet sie nie sprawdził.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: samotność 10.08.14, 16:49

              Z tym niestety będzie coraz gorzej.
              Jak się MOCNO aktywnie nie postarasz to w okolicach 30 lat PRZESTAJESZ poznawac nowych ludzi w naturalny sposób, jak w okresie studiów.

              Tako mówi statystyka. Więc się śpiesz :D

              A jeśli masz świetnych znajomych to proponuję im tą sprawę faceta zlecić.
              Wcale nie żartuję. Spytaj czy kogoś fajnego nie znają.
    • poczta.kwiatowa Re: samotność 08.08.14, 10:03
      Polecam psa i spacery z nim, a także zajęcia grupowe typu wycieczki krajoznawcze, rajdy, siłownia, rower, dyskoteka wg upodobań.
    • sootball Re: samotność 08.08.14, 16:01
      poczekaj do 31 ;)

      www.youtube.com/watch?v=gUplU7ChGJE
      • narfi Re: samotność 10.08.14, 14:28
        ...e tam, moze chodzic o co innego, na wszelki wypadek niech dziewczyna wezmie sobie do serca slowa tej piosenki :)

        www.youtube.com/watch?v=NicfLmpYuy8
    • fideua Re: samotność 12.08.14, 01:10
      Masz pełny zestaw cech i gadżetów wyczerpujących pojęcie "Zosia Samosia". Żaden porządny facet nie dotknie cię nawet kijem. Może łowca posagów, może nałogowy erotoman, zapewne nie o takich ci chodzi.
      • vvwwvv Re: samotność 13.08.14, 23:52
        Bzdury.
    • mama-ola Re: samotność 19.08.14, 12:42
      Idź na zajęcia koedukacyjne, w których jest przewaga mężczyzn, np. sztuki walki albo samoobrona dla kobiet. Słyszałam o dwóch takich, które tak zrobiły. Jedna związała się z uczestnikiem zajęć, druga - z trenerem.
      Z kolei mój kolega, który z rozmysłem szukał kandydatki na żonę, poszedł do jakiegoś turystycznego klubu. Bo chciał przy okazji, by podzielała jego pasję do wycieczek. I faktycznie znalazł tam dziewczynę, z którą się później ożenił. I teraz wraz z dziećmi zdeptują górskie szlaki.

      W takich miejscach plewy są już nieco odsiane :)
      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 22.08.14, 10:53
        Dziękuję za radę, pewnie chcąc nie chcąc, zastosuję się do rady, bo zapisałam się na kurs gry w tenisa. Co prawda nie w poszukiwaniu miłości, a dlatego, że chcę nauczyć się grać, no ale kto wie :)
      • stasi1 Re: samotność 29.08.14, 21:49
        Ale w samoobronie dla kobiet to faceta trudno poznać. Bo nawet trenerem może okazać się kobieta. Chyba że się poderwie faceta co przywiózł swoją kobietę na zajęcia
    • ewakot0 Re: samotność 23.08.14, 12:26
      byłam sama 2 lata i poważnie zastanawiałam się, co ze mną się porobiło. Rodzina oczywiście dolewała oliwy do ognia co rusz przypominając mi, że teraz jestem już starą panną i życie zaraz się dla mnie skończy. Internetowych przygłupów poznałam tylu, że wychodziło na to że wszyscy normalni faceci są już albo zaobrączkowani, albo martwi. W końcu znalazł się jeden nawet w miarę, za to nie w Polsce. W każdym razie przestałam wtedy zupełnie szukać i bum! nagle zaiskrzyło z kolegą z pracy. Miałam 27 lat gdy się związaliśmy, teraz po 3 latach jesteśmy małżeństwem i mamy dziecko, a to najlepszy chłop jakiego znałam! Więc może skutecznym sposobem na znalezienie jest przestać szukać :)
      • leptosom Re: samotność 23.08.14, 15:04
        i bum! nagle zaiskrzyło z kolegą z pracy.

        najciemniej pod latarnią. :)
    • oowocowo to mamy ten sam problem 23.08.14, 17:16
      Czesc rowiesniczko. Ja tez jestem 27letnia samotna kobieta I doskonale wiem o czym mowisz. Wchodzę na fb, a tam zdjecia narzeczeńsko-ślubno-dzieciaczkowe. Dzwonię do przyjaciółki, a ona mówi mi o projektach domów i o tym na który sie z narzeczonym zdecydować albo waha się czy juz od teraz zacząć starania o dziecko czy lepiej od przyszłego roku zaraz po ślubie. Idę do pracy, a tam kazdy znowu mówi o ślubach :)
      Rozstałam się 2lata temu i tez od tamtej pory jestem sama. Mam na oku kolegę ale wyjechał wlasnie na inny kontynent na rok. Zresztą nawet nie wiem czy jest mną zainteresowany.
      Mieszkam z rodzicami. Bo samej było mi strasznie cięzko wynajmować kawalerkę i wracac do pustego mieszkania.
      Postanowiłam sobie zrobić mały bizness plan rodzinny. od listopada wyprowadzam sie do nowego wojewodztwa gdzie mogę pracować. Zmieniam otoczenie. Nowa praca, nowe mozliwosci ;). Poznam nowych ludzi. I zapisuje się równolegle na kurs jezykowy. Zobaczymy czy moje zycie w nowym wojewodztwie sie jakos odmieni i jesli nic nie drgnie to za 2lata wyjezdzam po prostu z kraju. Na zachodzie mimo wszystko inaczej to wszystko przebiega i ludzie stabilizuja sie po 30. I o dziwo kiedy jadę np do Wiednia, Berlina jestem bardzo podrywana. Mezczyzni bezpośrednio zagadują. Probuja sie umowic. Cos sie dzieje. A tu w Polsce nic. Jestem ładną, zadbaną kobietą, mam dobry zawód. I jak piszę jak rozchwytywana jestem przez Austriaków tak w Polsce ciężka sprawa. Może tutaj nie jest moje miejsce, okaze sie za jakiś czas, teraz zmiana otoczenia. Tez jest mi bardzo przykro. Zawze marzylam o wielkiej rodzinie 3dzieciakow, a tu nic. Jednak daje sobie na luz. Przez depresje, zalamania niczego nie zmienie. I co ma być to będzie. Wolę odpowiedniego człowieka. Niz czlowieka z ktorym bede sie w zwiazku/ malzenstwie meczyc, a pozniej bede meczyc sie z rozwodem. Powodzenia!
      • czekoladowy-robaczek Re: to mamy ten sam problem 25.08.14, 14:42
        Powodzenia! Trzymam kciuki, żeby udało się "na nowej drodze życia" :)
      • lew_ Re: to mamy ten sam problem 25.08.14, 18:02
        Owocowa ja 'Cie wezme:) mieszkam w niemczech od 20 lat,a robaczek grymasi nade mna:) daj znac jak jestes zainteresowana:)
        Robak decyduj sie °!!!
        • czekoladowy-robaczek Re: to mamy ten sam problem 03.09.14, 10:46
          Ładnie to tak skakać z kwiatka na kwiatek? ;)
          A to niemiecki adres zamieszkania to taki duży plus? :D
    • leszkowa Re: samotność 24.08.14, 17:14
      Nie szukaj na siłę - daję głowę, że gdy trochę odpuścisz to trafi się książę na białym koniu...:))


      ps.: mój syn ma 27 lat,wspaniałą rodzinę, super przyjaciół, dobrą pracę, kocha podróże i też jest sam....
      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 25.08.14, 14:43
        Byłoby fajnie.. :) ale chyba faktycznie muszę odpuścić, bo inaczej to tylko smutki i rozczarowania.
        PS. Facet w wieku 27 lat ma zdecydowanie prościej niż jego rówieśniczka. Niestety, no ale staram się tym nie dołować :)
    • light_in_august Re: samotność 25.08.14, 15:23
      Nie czekaj, samo przyjdzie :) A tymczasem ciesz się tym, co masz teraz. Pomyśl, że samotność ma swoje plusy i z nich korzystaj. Szkoda tracić życie na czekaniu na ten upragniony związek.
      Wiem, że to frazesy, ale serio: jesteś młoda i wszystko jeszcze przed Tobą.
      • czekoladowy-robaczek Re: samotność 26.08.14, 12:11
        Dzięki za pocieszenie :) co racja, to racja :)
      • korpodziewcze Re: samotność 29.08.14, 11:31
        > Nie czekaj, samo przyjdzie :)

        Samo nic nie przyjdzie- szczęściu trzeba pomagać. Jak będzie siedziała w kącie, nie znajdą jej.
        Byłam ostatnio na warsztatach, zorganizowanych przez tzw. dating coacha. Poza tym, że uważam, że dużo było tam głupot i utartych frazesów, to jednak pani coach powiedziała też, że trzeba do ludzi wychodzić, trzeba bywać, samo nic nie przychodzi. Trzeba być w wielu miejscach, poznać wielu facetów, żeby potem z tych np. 60 pozannych odsiać 20 na randkę, kolejnych 10 na drigą randkę, a potem kolejnych 5 rozważać dalej :)

        > Wiem, że to frazesy, ale serio: jesteś młoda i wszystko jeszcze przed Tobą.

        Sama strasznie nie lubię, jak mi się mówi "jesteś młoda, wszystko przed Toba". Poczucie osamotnienia i tęsknota za bliskością jest niezależne od wieku...
        • sokolasty Re: samotność 31.08.14, 10:24
          Siakiś matematyk lub inżynier musiał ten coach być, ma rację :)
          • sokolasty Re: samotność 31.08.14, 10:24
            *musiała ta coach być
        • light_in_august Re: samotność 31.08.14, 13:29
          > Samo nic nie przyjdzie- szczęściu trzeba pomagać. Jak będzie siedziała w kącie,
          > nie znajdą jej.

          A czy ja na[pisałam, żeby siedziała w kącie? Nie, niech po prostu normalnie żyje. Jestem przeciwniczką szukania związku na siłę, szybkie umawiania się z 27 facetami w nadziei, że ten 27. to będzie miłość życia. Ja nigdy na siłę nie szukałam, a interesujący facet zawsze się pojawiał. W naturalny, a nie wymuszony sposób.
          Ale każdy robi, co uważa.

          > Sama strasznie nie lubię, jak mi się mówi "jesteś młoda, wszystko przed Toba".
          > Poczucie osamotnienia i tęsknota za bliskością jest niezależne od wieku...

          Możesz sobie nie lubić, ale taka jest prawda. Jeśli ma się lat 20+, to szanse na spotkanie partnera są naturalnie duże. I tyle.
          • korpodziewcze Re: samotność 01.09.14, 11:59
            > A czy ja na[pisałam, żeby siedziała w kącie? Nie, niech po prostu normalnie żyj
            > e. Jestem przeciwniczką szukania związku na siłę, szybkie umawiania się z 27 fa
            > cetami w nadziei, że ten 27. to będzie miłość życia. Ja nigdy na siłę nie szuka
            > łam, a interesujący facet zawsze się pojawiał. W naturalny, a nie wymuszony spo
            > sób.
            > Ale każdy robi, co uważa.

            A czy ja napisałam, żeby nie żyła normalnie, tylko rzucała się na każdą parę portek? proszę Cię...
            Napisałam jedynie, że szczęściu trzeba pomagać. Ni mniej, ni więcej. Czyli po prostu- wychodzić do ludzi, bywać w wielu miejscach. Trochę po prostu pomóc temu szczęściu. I już.

            > Możesz sobie nie lubić, ale taka jest prawda. Jeśli ma się lat 20+, to szanse n
            > a spotkanie partnera są naturalnie duże. I tyle.

            Mogę sobie nie lubić i nie lubię, a wiesz czemu? Bo ludzie myślą, że kobieta najbardziej się boi zostania starą panną. A tu nie chodzi o to, że się rwie włosy z głowy, że oto nikt mnie już nie zechce, jestem stara, tylko o to, że człowiek czuje się samotny i tęskni za bliskością niezależnie od wieku. Taki był mój przekaz.
          • leptosom Re: samotność 01.09.14, 14:09
            Ja nigdy na siłę nie szukałam, a interesujący facet zawsze się pojawiał

            I uważasz, że każda tak ma?
            • czekoladowy-robaczek Re: samotność 03.09.14, 10:44
              Z tego wszystkiego, co zostało powyżej stwierdzone wynika, że miłość sama przyjdzie, nie ma co na nią czekać, a jedynie wychodzić do ludzi :) Robię tak, ale jakoś nie przychodzi, przychodzą za to dni, kiedy jest mi po prostu smutno tak samej. Jednak dzięki Waszym radom coraz częściej dostrzegam plusy bycia samej, bo skoro nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)
              • korpodziewcze Re: samotność 03.09.14, 11:23
                Jednak dzięki Waszym radom coraz częściej dostrzegam plusy bycia samej, b
                > o skoro nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

                Najważniejsze, że już umiesz być sama. 1.5 roku to sporo, ale dzięki temu znasz swoje potrzeby, umiesz funkcjonować solo. Niejako wymusiło to na Tobie życie, ale wiesz jak to jest troszczyć się o siebie.
                Większość znanych mi kobiet (ja sama do niedawna) nie potrafi w ogóle być sama, z jednego związku płynnie przechodzi w drugi. A to wcale nie jest dobre. Serio.
                • czekoladowy-robaczek Re: samotność 03.09.14, 13:32
                  Zgadza się, to wiem bardzo dobrze. Kwestia tylko, żeby w tej samotności poradzić sobie i odnaleźć się jak najlepiej. Póki co, chyba jestem na etapie jej zaakceptowania. Chociaż nie jest to jednoznaczne z tym, że tak ma być zawsze i mam nadzieję, że nie będzie :)
              • dianka34 Re: samotność 16.09.14, 15:47
                Powiem Ci, że ja Ci w pewnym sensie zazdroszczę. Ja żyję w toksycznym związku, z którego nie umiem się wyplątać bo zaangażowałam się emocjonalnie i za każdym razem jak jest źle powtarzam sobie: to już ostatni raz! Ale kiedy emocje opadną tli się we mnie nadzieja na to że jeszcze będzie dobrze...a nie jest. I tak w koło. Wiem, że kiedyś przyjdzie dzień, że odejdę. Ale póki co strasznie się męczę i już od kilku miesięcy żyję w stresie. Chciałabym mieć czas tylko dla siebie i poczuć się wolna. Ale mam nadzieję, że niedługo tak się stanie :)
    • wez_sie niesteyt 26.08.14, 12:26
      niestety do dzisiaj nie przelalas mi swojego portfolio z nagimi fotkami wiec nawed nie wiem czy jestes ladna czy brzydka obstawiam to drugie wiadomka
    • malwan Re: samotność 16.09.14, 18:12
      na taki stan nie ma dobrej recepty
      zaakceptuj to co jest i jak jest, winy w sobie nie szukaj bo się upierdzielisz po łokcie a i tak nic z tych rozmyślań nie wyniknie -tylko się zmęczysz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka