ixiq111
27.09.25, 16:27
Nie wiem co.
Nic mi się nie chce, mam doła. Wszystko i wszyscy mnie wkurzają.
Z jednej strony mam ochotę wyjść na rower, basen, siłownię, ale czuję totalną niemoc.
Dokucza mi samotność, ale nie mam ochoty z nikim gadać, ani się spotykać.
Syn student żyje swoim życiem, córka wyszła z koleżankami, mąż ogarnia samochód..
Płakać mi się chce. Nie poznaję siebie.
Co robić?
Czy powinnam umawiać się do psychiatry?