Dodaj do ulubionych

CHWILOWY PARALIŻ U KOTA

24.05.05, 15:05
Dzień dobry.
Jestem bardzo zaniepokojona. Mój kot juz dwa razy miał coś w rodzaju paraliżu-
taki 'atak' trwa kilka minut- kot tak jakby sztywnieje, mordkę ma spokojną,
ale oczy przymrużone, przednimi łapkami próbuje poruszać, ale robi to
niemrawo; tylne ma przykurczone, leży na plecach. Przy mnie zdarzyło się to
dwa razy- od razu zaczęłam go głaskać, poruszać i mu po chwili mijało.
Po 'ataku' jest jakby bardziej spokojny, przytula się- oczekuje czułości.
Ogólnie jest zdrowy- nigdy nie chorował. Jest wysterylizowany, przebywa tylko
w mieszkaniu. Byłam z nim u lekarza po tym wszystkim, ale weterynarz kazał
tylko obserwować, bo nic nie może stwierdzić jak tego nie widzi. Ale jak on
ma to zobaczyć skoro atak trwa kilka minut?! Co to może być? jakie badania
można przeprowadzić w celu postawienia diagnozy? Bardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: CHWILOWY PARALIŻ U KOTA 24.05.05, 23:17
      Należy wykonać mu kopleksowe badania poczawszy od badań krwi, biochemii, moczu
      skończywszy na badaniach dodatkowych (na choroby zakaźne, płynu mózgowo
      redzeniowego itp - mamy sporo mozliwości). Dobrze w tej sprawie wybrać się do
      dobrego internisty lub neurologa.
      Być może jest to związane z atakami padaczki, być może z uszkodzeniem
      kręgosłupa, nerwów, zatrucie, zab. metaboliczne, choroby zakaźne. Czy Twoj
      kociak spadł kiedyś z jakiejs wysokości? Jeśli tak kiedy to było? Kiedy pojawił
      się pierwszy atak? Dwa razy w jakim odstępie?
      Przed wizyta u lekarza postaraj się dokładnie obserwować ten atak. Zwracać
      uwagę na utratę świadomosci, napięcie mięśni, pozycje, czy sie ślini, jak
      zmienia się napiecie mieśni poporostu wszystko!
      Pozdrawiam - 3 mam kciuki aby wszystko było w porzadku! - ava
      • monia515 Re: CHWILOWY PARALIŻ U KOTA 25.05.05, 07:44
        Dziękuję bardzo.
        Pójdę dzisiaj do lekarza i poproszę o wykonanie badań.
        Dwa lata temu spadł z I piętra, ale nic mu się nie stało. Pierwszy atak miał w
        zeszłym tygodniu w środę, a następny po 4 dniach czyli w niedzielę. Od
        niedzieli nic nie zauważyłam, ale pracuję i kot siedzi sam w domu (a dokładniej
        w towarzystwie drugiego kota), więc czegoś mogłam nie zauważyć.
        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
        Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka