Dodaj do ulubionych

żona nie chce

16.08.14, 16:30
pójść do pracy tylko woli siedzieć w domu .
Juz nie mam siły aby skutecznie ją zmobilizować do podjecia zatrudnienia a z wiekiem będzie coraz gorzej ,jest przed 40-stką i przepracowała w sowim zyciu moze 3-4 lata :/
jestem załamany nie tak wyobrażałam sobie nasze życie i wspólną przyszłość o wszystkim muszę sam pamietać bo ona nie ma do tego głowy
Co zrobić ?
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: żona nie chce 16.08.14, 16:45


      cinekinek napisał:

      > pójść do pracy tylko woli siedzieć w domu .
      > Juz nie mam siły aby skutecznie ją zmobilizować do podjecia zatrudnienia a z wi
      > ekiem będzie coraz gorzej ,jest przed 40-stką i przepracowała w sowim zyciu moz
      > e 3-4 lata :/
      > jestem załamany nie tak wyobrażałam sobie nasze życie i wspólną przyszłość o
      > wszystkim muszę sam pamietać bo ona nie ma do tego głowy
      > Co zrobić ?

      to chodzi o tę pracę czy o to pamiętanie o wszystkim?
    • lady.godiva Re: żona nie chce 16.08.14, 16:54
      Odetnij ją od gotówki ;)
    • vvwwvv Re: żona nie chce 16.08.14, 17:02
      Zamieńcie się z gościem z sąsiedniego wątku - on chce niepracującej :)
      • sl-14 Re: żona nie chce 17.08.14, 11:03
        Też miałam to napisać.:)
        • mazgalis Re: żona nie chce 18.08.14, 10:11
          Oj, to weź i napisz. :)
      • kol.3 Re: żona nie chce 18.08.14, 09:59
        Tamten chce niepracującej zawodowo ale robotnej, a ta pani zdaje się nie jest wzorcem.
    • kadfael Re: żona nie chce 16.08.14, 17:10
      Oddać ją koledze z sąsiedniego wątku, który chce żony - kury domowej...
      • maitresse.d.un.francais Re: żona nie chce 16.08.14, 18:12
        kadfael napisała:

        > Oddać ją koledze z sąsiedniego wątku, który chce żony - kury domowej...

        no i zostanie sam, bo kolega nie zaoferuje mu kobiety pracującej
        • kadfael Re: żona nie chce 17.08.14, 14:00
          Baba z wozu, koniom lżej ;)
    • gustavo.fring Re: żona nie chce 16.08.14, 22:03
      Gdybyś był kobietą i pytał o leniwego męża to byś już dawno dostał milion odpowiedzi, że takiego to tylko kopnąć w d.

      No ale wiadomo, mamy równouprawnienie itp. itd. więc w przypadku kobiety to nikt ci tak nie powie.
      • liisa.valo Re: żona nie chce 16.08.14, 22:15
        Ja powiem, że jak fundatorowi to nie pasuje, to trzeba kopnąć w dupę. Mam podobną sytuację w rodzinie: babka całe życie nie pracowała, facet zarabiał dobrze, rok w rok jej potrzeby robią się coraz większe, w tej chwili kredyt pogania kredyt, są zadłużeni po uszy, ale babka potrzebuje: wczasów odchudzających, dla odmiany super żarełka, kosmetyczek co dwa dni, ciuchów z górnej półki... Uważam, że powinien jej odciąć karty kredytowe już dawno temu.
    • andrzejek96 [...] 17.08.14, 10:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • smutas13 Re: żona nie chce 17.08.14, 11:33
      cinekinek napisał:

      > pójść do pracy tylko woli siedzieć w domu .

      Zbyt długo nie pracowała. Przyzwyczaiła się do życia na luzie - bo praca to inna rzeczywistość.
    • varia1 Re: żona nie chce 17.08.14, 13:03
      dostarczać do domu jedną średnią pensję
    • mm969696 Re: żona nie chce 17.08.14, 18:24
      trzeba bylo od razu kazać jej iść do roboty, bo po latach siedzenia w domu człowiekowi naprawdę trudno zacząć życie pracownika. Specjaliści mówią ze juz po dwóch latach na bezrobociu sa nikłe szanse że taki człowiek pójdzie do pracy, a twoja żona siedzi już kilaknascie lat w domu.
      • maitresse.d.un.francais Re: żona nie chce 17.08.14, 19:17
        Specjaliści mówią ze juz po dw
        > óch latach na bezrobociu sa nikłe szanse że taki człowiek pójdzie do pracy

        Specjaliści precyzują może, czy wynika to z niechęci bezrobotnego, czy raczej pracodawców, bo to dość istotne?
        • mazgalis Re: żona nie chce 18.08.14, 10:10
          Precyzują - chodzi o bezrobotnego. I niekoniecznie od razu o jego niechęć, ale o to, że niepracujący człowiek mniej więcej po tych dwóch latach dochodzi do wniosku, że życie bez pracy też istnieje. I jest nie tylko znośne, ale może nawet good enough.
          I często (ci specjaliści twierdzą nawet, że zazwyczaj) zdarza się, że taki człowiek nie jest skłonny dla zdobycia/utrzymania posady poświęcić tyle, ile ktoś, kto wciąż tkwi w mentalnym przymusie pracy. (Czyli - z perspektywy długotrwale bezrobotnego - w kieracie.)
          • maitresse.d.un.francais Re: żona nie chce 18.08.14, 16:34
            mazgalis napisał(a):

            > Precyzują - chodzi o bezrobotnego.

            Dzięki. A pracodawcom to tak wszystko jedno, czy ktoś miał dwuletnią przerwę w CV czy nie?
            • mazgalis Re: żona nie chce 19.08.14, 01:16
              To już jest inna rozmowa.
              Zdystansowany stosunek do ponownego wejścia w kierat codziennego znoju, o którym napisałem powyżej, pojawia się u długotrwale bezrobotnych niezależnie od tego, co myślą potencjalni pracodawcy.
              • maitresse.d.un.francais Re: żona nie chce 19.08.14, 15:54
                mazgalis napisał(a):

                > To już jest inna rozmowa.

                Ano właśnie NIE JEST, bo załóżmy, że jeden z drugim jednak decyduje się ponownie wejść w kierat... i wtedy co?

                > Zdystansowany stosunek do ponownego wejścia w kierat codziennego znoju, o który
                > m napisałem powyżej, pojawia się u długotrwale bezrobotnych niezależnie od tego
                > , co myślą potencjalni pracodawcy.

                No ale załóżmy, że któryś się spręży i jednak chce (albo musi).

                Wtedy kolejny ruch należy do PRACODAWCY.

                Bo tak się zastanawiam, czy także u pracodawców niechęć do zatrudniania takich osób pojawia się NIEZALEŻNIE OD TEGO, czy bezrobotny chce pracować, czy nie.

                Ja rozumiem, że teraz jest dyskurs "bezrobotni źródłem wszelkiego zła", ale chyba negatywne podejście mamy PO OBU STRONACH?
                • mazgalis Re: żona nie chce 20.08.14, 16:55
                  To jest inna rozmowa, przynajmniej z mojej strony.

                  Ja nie próbuję rozstrzygać, czyja wina, kto co powinien, i czy dyskurs nie jest dyskryminujący. Informuję jedynie, że - według specjalistów - osoba długotrwale bezrobotna traci odporność psychiczną konieczną do przeciwstawiania się przeciwnościom losu i łatwiej godzi się z własnymi porażkami.

                  Ci sami specjaliści twierdzą też, że wyciągnięcie człowieka z tego stanu nie jest łatwe. Że potrzebny jest osobisty trener, który przez parę miesięcy będzie łaził jak pies za delikwentem i pilnował, żeby ten nie odpuszczał, w każdej sprawie. W nadziei, że uda się zastąpić u "pacjenta" bierną akceptację wyroków losu jakąś bardziej aktywną postawą.
    • wez_sie powiedz jej 18.08.14, 09:07
      powiedz jej ze moze nie chodzic do pracy ale ma przynosic kase
    • dreemcatcher Re: żona nie chce 18.08.14, 19:52
      no cóz trafił się nierób i go nie zmienisz mozesz tylko się go pozbyć tylko przez 5 lat płacisz alimenty .. moze wyjdzie taniej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka