Dodaj do ulubionych

jak pomoc synowi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 20:44
moj syn ma 27 lat , nadal mieszka z nami i jeszcze nigdy nie mial dziewczyny,
jest bardzo niesmialy i cierpi na depresje lekową , czy ja jako matka mogla
bym mu zalatwic dziewczyne? nie chodzi mi o panne z agencji ale o normalna
dziewczyne , moze to by mu pomoglo, on caly czas siedzi w domu i oglada tv i
gra w gry. czy to dobry pomysl? i jak by ta dziewczyna na to zareagowala?
dodam ze jestesmy bogaci wiec moze no nie wiem, mam kolezanke ktora ma corke
moze z nia pogadac?
Obserwuj wątek
    • kochanica.francuza Re: jak pomoc synowi 29.08.04, 20:50
      Gość portalu: asia napisał(a):

      > moj syn ma 27 lat , nadal mieszka z nami i jeszcze nigdy nie mial dziewczyny,
      > jest bardzo niesmialy i cierpi na depresje lekową , czy ja jako matka mogla
      > bym mu zalatwic dziewczyne? nie chodzi mi o panne z agencji ale o normalna
      > dziewczyne , moze to by mu pomoglo, on caly czas siedzi w domu i oglada tv i
      > gra w gry. czy to dobry pomysl? i jak by ta dziewczyna na to zareagowala?
      > dodam ze jestesmy bogaci wiec moze no nie wiem, mam kolezanke ktora ma corke
      > moze z nia pogadac?

      Skoro jesteście tacy bogaci,zaprowadź go do psychologa. A jak się objawia jego
      nerwica lękowa?
    • monopol Re: jak pomoc synowi 29.08.04, 20:55
      Gość portalu: asia napisał(a):

      > moj syn ma 27 lat , nadal mieszka z nami i jeszcze nigdy nie mial dziewczyny,
      > jest bardzo niesmialy i cierpi na depresje lekową , czy ja jako matka mogla
      > bym mu zalatwic dziewczyne? nie chodzi mi o panne z agencji ale o normalna
      > dziewczyne , moze to by mu pomoglo, on caly czas siedzi w domu i oglada tv i
      > gra w gry. czy to dobry pomysl? i jak by ta dziewczyna na to zareagowala?
      > dodam ze jestesmy bogaci wiec moze no nie wiem, mam kolezanke ktora ma corke
      > moze z nia pogadac?

      Chcesz gadać z koleżanką czy z córką, którą ona ma?

      Rozumiem, że skoro jesteście bogaci to chcecie kupić normalną dziewczynę ( na
      przykład koleżankę lub córkę, którą ma ) dla syna za pieniądze?
      • kochanica.francuza Re: jak pomoc synowi 29.08.04, 21:01
        monopol napisał:

        > Gość portalu: asia napisał(a):
        >
        >
        > Rozumiem, że skoro jesteście bogaci to chcecie kupić normalną dziewczynę ( na
        > przykład koleżankę lub córkę, którą ma ) dla syna za pieniądze?
        >
        >
        Właśnie się zastanawiam,czy to jaja,czy prawda. Kupić jednorazowo czy płacić
        "za chodzenie",hehe?
        • Gość: baba Re: jak pomoc synowi IP: *.acn.waw.pl 29.08.04, 21:16

          Pomysl troche niefortunny, choc oczywiscie chodzi o rodzaj damy do
          towarzystwa, nie do uslug erotycznych.
          Osobie dotnietej depresja potrzeba jednak autentycznej przyjazni, wszelkie
          kupowane zainteresowanie wyczuje bez pudla.Jedyne, co mozna poradzic, to
          kontakt z wolontariuszami, moze istnieja tacy ?
          Sa pracujacy w hospicjach, domach dziecka, to moze pracuja i z takimi osobami ?
          Pozdrawiam serdecznie
          • kochanica.francuza Re: jak pomoc synowi 29.08.04, 21:18
            Gość portalu: baba napisał(a):

            >
            > Pomysl troche niefortunny, choc oczywiscie chodzi o rodzaj damy do
            > towarzystwa, nie do uslug erotycznych.
            > Osobie dotnietej depresja potrzeba jednak autentycznej przyjazni, wszelkie
            > kupowane zainteresowanie wyczuje bez pudla.Jedyne, co mozna poradzic, to
            > kontakt z wolontariuszami, moze istnieja tacy ?
            > Sa pracujacy w hospicjach, domach dziecka, to moze pracuja i z takimi osobami
            > ?
            > Pozdrawiam serdecznie

            Osobie dotkniętej depresją LĘKOWĄ,która ma kłopoty z wychodzeniem z
            domu,potrzeba terapii,i tyle.

            Indywidualnej,grupowej lub na OTWARTYM Oddziale Nerwic.
            Wstukajcie sobie "depresja lękowa" w google`a, a zobaczycie.
            • Gość: baba Re: jak pomoc synowi IP: *.acn.waw.pl 29.08.04, 21:24

              To absolutnie, po prostu uznalam oczywiste, ze wyksztalceni, zamozni ludzie
              lecza syna, a szukaja dodatkowych drog pomocy.
              • kochanica.francuza Re: jak pomoc synowi 29.08.04, 21:26
                Gość portalu: baba napisał(a):

                >
                > To absolutnie, po prostu uznalam oczywiste, ze wyksztalceni, zamozni ludzie
                > lecza syna, a szukaja dodatkowych drog pomocy.

                A ja uznałam,że albo nie rozumieją istoty choroby,albo ten cały wątek jest jajem.
                Niemniej pozdrawiam .Nie chciałam cię urazić.
                • Gość: baba Re: jak pomoc synowi IP: *.acn.waw.pl 29.08.04, 21:33

                  NIe czulam sie urazona, niby czym :-)?
                  Nasunelo mi sie jeszcze, ze przy szpitalach mogliby byc tacy wolontariusze,
                  asia moglaby popytac.
                  Pozdrawiam
                  • kochanica.francuza Re: jak pomoc synowi 29.08.04, 21:35
                    Gość portalu: baba napisał(a):

                    >
                    > NIe czulam sie urazona, niby czym :-)
                    Że ci sugeruję,że nie wiesz o leczeniu.Myślałam,że może tak to odebrałaś.
                    pozdrawiam
    • Gość: Asik Re: jak pomoc synowi IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 30.08.04, 08:43
      Gość portalu: asia napisał(a):

      > moj syn ma 27 lat , nadal mieszka z nami i jeszcze nigdy nie mial dziewczyny,
      > jest bardzo niesmialy i cierpi na depresje lekową , czy ja jako matka mogla
      > bym mu zalatwic dziewczyne? nie chodzi mi o panne z agencji ale o normalna
      > dziewczyne , moze to by mu pomoglo, on caly czas siedzi w domu i oglada tv i
      > gra w gry. czy to dobry pomysl? i jak by ta dziewczyna na to zareagowala?
      > dodam ze jestesmy bogaci wiec moze no nie wiem, mam kolezanke ktora ma corke
      > moze z nia pogadac?

      A, skąd wiesz, że Twój cierpi na depresję lękową?

      Może po prostu zostaw jego w spokoju. Musi sam nauczyć dawać sobie radę. Już
      jest bardzo dużym mężczyzną. Nadopiekuńczość matki może jego ubezwłasnowolnić
      na całe życie.
      Co jego przyszłej żonie będzie po takim maminsynku, który niczego sam nie
      zrobi. Nawet nie będzie sam potrafił zadbać o swoją kobietę:-)
      A, może nie mówi Tobie wszystkiego:-)Teraz mężczyźni późno wchodzą w związki. I
      też często przez nadopiekuńczość swojej matki.
      A, z tym czasem na gry i oglądanie TV, może to jest inny problem? Już dawno
      zauważono, że mogą powstać pewne problemy u osób, które za dużo spędzają czasu
      przy tym. Ale, to głównie u dzieci, a on pewnie uczy się i pracuje. Tak więc ma
      możliwość spotykania się z ludźmi i tworzenia z nimi więzi.

      Pozdrawiam.

    • Gość: rene Re: jak pomoc synowi IP: 212.160.172.* 30.08.04, 08:58
      a może jest homoseksualistą i, ze względu na presję rodziny "na znalezienie
      sobie dziewczyny", wstydzi się (boi, nie chce) do tego przyznać?
      • Gość: Asik Re: jak pomoc synowi IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 30.08.04, 09:10
        Gość portalu: rene napisał(a):

        > a może jest homoseksualistą i, ze względu na presję rodziny "na znalezienie
        > sobie dziewczyny", wstydzi się (boi, nie chce) do tego przyznać?

        Wszystko może być, ale powinna ona zostawić jego w spokoju.
        Teraz Asia przy swojej dużej trosce i może strachu przed tym, może jeszcze
        chłopakowi namieszać sporo:-)
        A, mężczyźni nie mówią swojej mamie o wszystkich swoich sprawach. Szczególnie o
        poznanych dziewczynach.
        • Gość: ona Re: jak pomoc synowi IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 30.08.04, 09:17
          Uwielbiam cię czytać!Same mądrości na każdy temat!
    • Gość: adam Re: jak pomoc synowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 17:24
      ja mam ten sam problem
    • carlabruni Re: jak pomoc synowi 25.11.04, 17:29
      czy syn leczy się gdzieś? ten pomysł z koleżanki córką nie jest zły. niech was
      kiedyś odwiedzą razem.
    • obierzyna wykształc sobie go sama seksualnie 25.11.04, 17:32
      a nie podstawiaj jakiejs dziewczynie takiego głąba.
    • Gość: yzek Re: jak pomoc synowi IP: *.crowley.pl 25.11.04, 19:29
      Gość portalu: asia napisał(a):

      > moj syn ma 27 lat , nadal mieszka z nami i jeszcze nigdy nie mial dziewczyny,
      > jest bardzo niesmialy i cierpi na depresje lekową,

      Słuszne pytanie ci tu zadają: a jak i gdzie się leczy?

      > czy ja jako matka mogla bym mu zalatwic dziewczyne?
      > moze to by mu pomoglo, on caly czas siedzi w domu i oglada tv
      > i gra w gry. czy to dobry pomysl?

      Miałem podobny problem. Moje szczęście, że mieszkałem prawie cały
      czas w akademiku, a w domu byłem gościem, albo mam po prostu rozsądniejszą
      matkę. Odpowiem ci przewrotnie: tak, to świetny pomysł, żeby wyszedł z domu... i
      to na zawsze :>

      Y.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka