nowamama2
29.08.14, 10:59
Chciałabym poznać zdanie( lub może macie takie doświadczenia) na temat podejścia do rodziny. Chodzi o NAJBLIŻSZĄ RODZINĘ czyli: maż, żona, dzieci.
Wyobraźcie sobie, że rodzice/ jeden z rodziców wasi lub wszego partnera ciężko chorują. Czy poświęciłybyście waszą rodzinę ( męża, dziecko), by się nimi opiekować ? Jako poświęcenie mam na mysli
1. obnizenie standardu życia do takiego, gdzie ledwo starcza od przyslowiowego pierwszego do pierwszego
2. spędzacie bardzo malo czasu z dziećmi i meżem bo musicie zajać się rodzicem, wracacie ieczorem wykończeni, nie macie ochoty na rozmowę
3. w domu jest nerwowa atmosfera i wieczne oczekiwanie na telefon ze jest jakaś ,,akcja" ( pogorszenie stanu zdrowia)
4. musicie zapomnieć o wakacjach
5. mąż nie może na was liczyć, bo wiecznie jesteście pochłonięci opieką/ zalatwianiem spraw dla rodzica
6. wieczne nerwy, pretensje męża że zaniedbujecie najbliższą rodzine
7. brak oszczędności, bo wszytskie pieniądze idą na leczenie/ zapewnienie opieki rodzicowi jednego z was.
Czy byłybyście w stanie poświęcić swoją najbliższą rodzinę, czy jednak pomoc wasza miałaby jakaś granicę ? ( końcu jest tez inne rodzeństwo które może ale nie chce się zaangażować albo nie mająć rozdzeństwa wynajęlibyście opiekuna). Jakiego zachowania oczekiwałybyście od męża ? Pomocy ? Odsunięcia się i pozwolenia na działanie ?