zdzisiekpysiek
17.09.14, 22:18
Drodzy, może pomożecie, bo sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Jakiś czas temu (5 miesięcy) poznałem dziewczynę, wspólne wyjazdy, rozmowy, poznanie rodziców. No i decyzja o wspólnym zamieszkaniu. Ustalenie podziału kosztów i decyzja o otwarciu wspólnego konta. Mamy zamieszkać u mnie.
Pracuję w banku, więc zaproponowałem, że otworzymy konto tam gdzie pracuję. Miałem przygotować dokumenty, no i poprosiłem wieczorkiem, żeby mi dała swój dowód. A laska na to, że mi nie da bo mogę na jej dowód wyłudzić kredyt.
Po prostu mnie zamurowało - z jednej strony chce się do mnie wprowadzić, a z drugiej boi się, że na jej dowód wyłudzę kredyt.
Poczułem się jakbym dostał młotkiem w głowę.
A co wy o tym myślicie?