borsuczyca
06.09.04, 07:14
pewnego wieczoru spotkałam chłopaka z Warszawy, zachwyconego innością
Wrocławia, tym jak się Wrocław bawi, czułam się nieco jak bym była ze
skansenu, złozył nam gratulacje, że mimo że po ślubie to jeszcze na miasto
zaglądamy (byłam z mężem), potem zapytał: czy mamy dzieci i dlaczego nie, co
my w ogóle mamy, czy mamy mieszkanie, samochód, a nawet odkurzacz, czy takie
pytania w Warszawie to norma? dla mnie to niezły szoczek:)