10.12.14, 21:48
Nie wiem, czy dowiem się czegoś sensownego na tym forum na zadany temat, ale jeśli nie, to pójdę na brak seksu.
Mamy parę, tuż po 40-tce, kilkanaście lat razem. Dobrze się rozumieją, są parą i przyjaciółmi, trochę razem przeszli (zdrowotnie i życiowo), mogą na sobie polegać. Są chciane i kochane dzieci, wspólne zainteresowania, wspólnie spędzany czas. Pan to sympatyczny, lubiany przez wszystkich facet, wzorowy ojciec, dobry mąż. No sielanka.
I sytuacja - pan przelotnie i jednorazowo idzie do łóżka z niedawno poznaną znajomą, młodszą o 13 lat, atrakcyjną na poziomie podobnym do żony.
Pytanie brzmi - dlaczego to robi? I ja poważnie pytam, więc proszę bez jakichś: każdy facet ma to w naturze, była okazja to skorzystał. To nie ten typ i generalnie usiłuje zrozumieć, co musi się stać, żeby taki facet w takiej sytuacji tak postąpił. Czy naprawdę wystarczy napalić się na laskę, która jest fajna i chętna?
Obserwuj wątek
    • akle2 Re: Zdrada 10.12.14, 21:54
      TAK, każdy facet ma to w naturze, tylko żony z klapkami na oczach tłumaczą to sobie inaczej. Napisałabym to wielkimi literami, ale admin mnie wywali.
      • sl-14 Re: Zdrada 10.12.14, 22:02
        Ale co ma w naturze? Robienie świństwa osobie, którą się kocha, szanuje i z którą spędziło się kawał życia? Tylko dlatego, że koleś się napalił?
        • leanne_paul_piper Re: Zdrada 10.12.14, 22:16
          No ale to tak nie działa przecież. Jak ktoś chce mieć erotyczną przygodę z kimś mniej lub bardziej obcym, to raz, że jest to najczęściej wynikiem chwili i nadarzającej się okazji, a dwa, że nie myśli się wtedy w kategoriach robię świństwo kochanej osobie. Bo primo, wtedy w ogóle się o tej osobie nie myśli, a secundo, z założenia jednorazowe skoki w bok mają pozostać w tajemnicy. Znaczna część mężczyzn i nieznaczna część kobiet (te o raczej męskim mózgu) w ten sposób właśnie myśli. Dla nich jednorazowe zamoczenie nie jest zagrożeniem dla związku, bo nie angażuje się emocji. To tylko seks.
          • sl-14 Re: Zdrada 10.12.14, 22:22
            Pisałam - nie ten typ, nie takie myślenie. Tak mi się wydaję.
            • leanne_paul_piper Re: Zdrada 10.12.14, 22:25
              Praktycznie każdego faceta można wyjąć do łóżka. Kiedyś przeprowadzono taki eksperyment, dziewczyna zawierała znajomość na ulicy, zaczynała od sympatycznej rozmowy, kończyła na propozycji łóżka. 9/10 facetów się zgadzało.
              • thelma333.3 Re: Zdrada 11.12.14, 13:12
                ten 1 to gej? ;-)
        • alinkaalinka Re: Zdrada 26.12.14, 09:07
          Dziewczyno Kobieto Ty masz właśnie te klapki na oczach o których napisała akle2. Wybacz. Widocznie zabrakło czegoś i tego :) Dzieci, zrozumienie życiowe itd, to zdecydowanie za mało. Związek nakręca dobry sex. Tak było, jest i będzie. Osobiście nie odpuszczam w łóżku, głowa mnie nie boli...itd i problemu nie ma :) polecam.
          • six_a Re: Zdrada 26.12.14, 09:46
            >Osobiście nie odpuszczam w łóżku, głowa mnie nie boli...itd i problemu nie ma :) polecam.
            jasne, jasne. tyle wiesz, co zjesz. zdrada to decyzja zdradzającego, a nie twoja. tak więc możesz się tylko przyczynić, a gdy pomysł zakiełkuje, niczego nie powstrzymasz. ani ty, ani twoja nieboląca głowa.
            • sl-14 Re: Zdrada 26.12.14, 10:21
              Tym bardziej, że żona zazwyczaj dowiaduje się ostatnia, że problem jednak był/jest (o ile w ogóle się dowie).
              • urko70 Re: Zdrada 29.12.14, 09:52
                sl-14 napisała:

                > Tym bardziej, że żona zazwyczaj dowiaduje się ostatnia, że problem jednak był/j
                > est (o ile w ogóle się dowie).

                Jeśli partner/ka dowiaduje się ostatni/a to znaczy, że nie widziała problemu, a to znów oznacza że niezbyt interesuje się związkiem.

                Tłumaczenia jej czy jego są podobne: bo ja mam tyle na głowie:
                a. pranie, sprzątanie, zakupy, dzieci, dom - przecież ktoś to musi robić,
                b. praca, firma, delegacje, zarabianie - przecież ktoś musi zarabiać.

                cóż w takim razie dziwnego, że potem dowiaduje się ostatni/a...
            • urko70 Re: Zdrada 29.12.14, 09:45
              six_a napisała:

              > >Osobiście nie odpuszczam w łóżku, głowa mnie nie boli...itd i problemu nie
              > ma :) polecam.
              > jasne, jasne. tyle wiesz, co zjesz. zdrada to decyzja zdradzającego, a nie twoj
              > a. tak więc możesz się tylko przyczynić, a gdy pomysł zakiełkuje, niczego nie p
              > owstrzymasz. ani ty, ani twoja nieboląca głowa.

              Decyzja (?), pomysł (?) zakiełkuje (?)... ach jaki ten świat jest prosty...
              Ile osób zdradzających można podciągnąć pod schemat pomysłowego Dobromira, któremu wpada do głowy pomysł i potem go realizuje a ile to osoby z niezaspokojonymi potrzebami?

              Powstrzymywanie to już trochę późno, to co napisała przedmówczyni to zapobieganie.
          • urko70 Re: Zdrada 29.12.14, 09:29
            alinkaalinka napisała:

            > Dziewczyno Kobieto Ty masz właśnie te klapki na oczach o których napisała akle2
            > . Wybacz. Widocznie zabrakło czegoś i tego :) Dzieci, zrozumienie życiowe itd,
            > to zdecydowanie za mało. Związek nakręca dobry sex. Tak było, jest i będzie.

            A mało to "Don Kichotek"?
            Niech walczą... tak było jest i będzie.
            W tych kwestiach właśnie brakuje tego zrozumienia.

            Podstawa, to wzajemne dbanie o zaspokajanie potrzeb partnera/ki.
      • dreemcatcher Re: Zdrada 12.12.14, 16:59
        ze zdradza :) ale gadasz głupoty :) tamta z ktoa zdradza to facet w sukience czy kobieta ?
      • molly_wither Re: Zdrada 13.12.14, 19:42
        Pogratulowac "wyrozumialosci". W ten sposob mozna tlumaczyc wszystkie swinstwa,ktore sie sobie w zwiazku aplikuje.
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Zdrada 10.12.14, 22:05
      Wspólne zainteresowania, wspólnie spędzany czas, nawet wspólne dzieci i tak przez kilkanaście lat? Jak długo można? Może jeszcze do kibla chodzą razem?

      Inna wersja jest taka, że nie było sielanki.

      Nie ma czegoś/kogoś takiego jak "lubiany przez wszystkich".

      Może ją wiecznie bolała głowa?

      Może puściła się z czarnym na wakacjach i gość się o tym dowiedział?

      Dobra, a teraz na poważnie, bo wiem, że coś tam się święci. Masz już tytuł? Może będzie jakiś wątek o kobietach, to ja chętnie kilka stron napiszę?! :)
      • sl-14 Re: Zdrada 10.12.14, 22:15
        No coś ty, to tylko artykuł do Cosmo.;)

        Dzieci są od kilku lat dopiero.
        Pan jest sympatyczny, koleżeński, nie słyszałam, żeby ktoś go ni lubił.
        Co do bólu głowy, to nie wiem, ale nie sądzę.
        No ale odpowiedź jest jedna na wszystko - na pewno go zdradziła z Egipcjaninem!
        • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 12:50
          > Co do bólu głowy, to nie wiem, ale nie sądzę.

          Nie no, nie wiesz i się nie dowiesz. Może miał jakiś niezrealizowany fetysz?
          • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 17:22
            I skąd pewność, że przygodna pani go zrealizuje?
            • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 12.12.14, 11:48
              > I skąd pewność, że przygodna pani go zrealizuje?

              Nie mam pojęcia, jak bardzo przygodna była tamta pani czy o jakim fetyszu mogłaby być mowa. Aż tak fantazjować mi się nie chce.
              • sl-14 Re: Zdrada 13.12.14, 16:36
                Ok, mnie się wydaję, że jeśli ktoś ma ciśnienie na realizacje niezrealizowanego fetyszu, to idzie do kogoś o kim wie, że u tej osoby ma duże szanse fetysz zrealizować. Najczęściej jest to prostytutka.
      • six_a Re: Zdrada 10.12.14, 22:35
        idź już może spać, kombi, to może ci się przyśni ten seks z ahmedem, bo smęcisz do wyrzygania.
    • mariuszg2 Re: Zdrada 10.12.14, 22:17
      poproszę o powtórzenie pytania.l...i zestaw drugi poproszę.... gram o najwyższą stawkę....telefon do przyjaciela wykorzystam też
    • triss_merigold6 Re: Zdrada 10.12.14, 22:28
      - z nudów Wysoki Sądzie
      - po to żeby sobie udowodnić, że młodsza laska ma na niego autentyczną ochotę
      - bo tak jakoś wyszło, że głupio mu było odmówić, żeby panny nie urazić
      - bo chciał poczuć się zdobywcą, a nie tylko sympatycznym i lubianym misiem
      - chwilowy impuls kazał mu odkryć swoją ciemną stronę mocy
      • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 12:51
        > - bo tak jakoś wyszło, że głupio mu było odmówić, żeby panny nie urazić

        W takim razie zwykły pizduś.
        • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 16:40
          Dobre, nie? :D
    • six_a Re: Zdrada 10.12.14, 22:33
      o, właśnie o tym jest affair.
      zaczęłam od trzeciego odcinka, bo poprzednie mi uciekły. więc potwierdzam. wystarczy się napalić na chętną/chętnego. reszta filozofowania jest zbędna. tylko tych pozdradzanych szkoda, ale kto by se nimi dupę zawracał, prawda, jak życie tylko jedno, sił coraz mniej, koledzy mają młodsze, drugie, trzecie albo pięćdziesiąte piąte żony. tak że tak o.
      • leanne_paul_piper Re: Zdrada 10.12.14, 22:37
        No ale mamy równouprawnienie przecież. Wystarczy zaimplementować sobie trochę cech Piotrusia Pana, jeśli nie mamy wrodzonych, i voilla, jedziemy!;).
        • six_a Re: Zdrada 10.12.14, 22:39
          pszesz napisałam napalić na chętną/chętnego.
          :)
      • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 17:24
        Ok, ale jednak chyba nie każdy tak ma, że wystarczy się napalić? No chyba, że mówimy o jakimś napaleniu typu wyższa szkoła jazdy, typu kogoś wzięło tak, że nie potrafi funkcjonować i musi, bo się udusi.
    • poblazliwie_patrzaca Re: Zdrada 10.12.14, 22:58
      wybacz, ale pani 40 lat a pani 13 lat młodsza - czyli 27 - to nie jest podobny poziom atrakcyjności :)
      • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 12:56
        > wybacz, ale pani 40 lat a pani 13 lat młodsza - czyli 27 - to nie jest podobny
        > poziom atrakcyjności :)

        Aha, wszystkie dwudziestki siódemki są jednakowo atrakcyjne? Ok.
        • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 14:25
          fuzja_jadrowa napisał(a):

          > > wybacz, ale pani 40 lat a pani 13 lat młodsza - czyli 27 - to nie jest po
          > dobny
          > > poziom atrakcyjności :)
          >
          > Aha, wszystkie dwudziestki siódemki są jednakowo atrakcyjne? Ok.

          Na pewno nie wszystkie, ale widocznie TA była atrakcyjniejsza.
          Co więcej miała atut nie do przebicia: jej zachowanie było nieznane, nie znane tak jak znany jest każdy ruch / zachowanie znanej od nastu lat żony - niestety ale codzienność, nuda, monotonia wkradają się w związki w tym do alkowy.
          • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 14:39
            Ale ja nie o tym. Nie widzisz, na co odpowiadam?

            Sl-14: młodszą o 13 lat, atrakcyjną na poziomie podobnym do żony.

            Poblazliwie_patrzaca: wybacz, ale pani 40 lat a pani 13 lat młodsza - czyli 27 - to nie jest podobny poziom atrakcyjności :)

            Ja: Aha, wszystkie dwudziestki siódemki są jednakowo atrakcyjne? Ok.

            Wg poblazliwie_patrzacej już sama kwestia wieku sprawia, że ta młodsza musiała być na wyższym poziomie atrakcyjności. Bzdura.


            > Na pewno nie wszystkie, ale widocznie TA była atrakcyjniejsza.

            Nie musiała być, nawet w ocenie zdradzającego, atrakcyjniejsza. Mężczyźni nie zdradzają wyłącznie z atrakcyjniejszymi.

            Z całą resztą (tj. nowość) się zgodzę.
            • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 15:10
              fuzja_jadrowa napisał(a):

              > Ale ja nie o tym. Nie widzisz, na co odpowiadam?

              Owszem widzę na co odpowiadasz.
              Tyle tylko, ze inaczej to oceniam.


              > > Na pewno nie wszystkie, ale widocznie TA była atrakcyjniejsza.
              >
              > Nie musiała być, nawet w ocenie zdradzającego, atrakcyjniejsza. Mężczyźni nie z
              > dradzają wyłącznie z atrakcyjniejszymi.

              Musiała.
              Wyłącznie.

              No chyba, że atrakcyjność postrzegasz li tylko jako wygląd fizyczny.
              • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 15:41
                > Musiała.
                > Wyłącznie.
                >
                > No chyba, że atrakcyjność postrzegasz li tylko jako wygląd fizyczny.

                Nie musiała być bardziej atrakcyjna. Wystarczy, że była odpowiednio atrakcyjna i przy tym odpowiednio chętna.
                • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 15:47
                  fuzja_jadrowa napisał(a):

                  > > Musiała.
                  > > Wyłącznie.
                  > >
                  > > No chyba, że atrakcyjność postrzegasz li tylko jako wygląd fizyczny.
                  >
                  > Nie musiała być bardziej atrakcyjna. Wystarczy, że była odpowiednio atrakcyjna
                  > i przy tym odpowiednio chętna.

                  Ze zdradą wiążą się konsekwencje, począwszy do wyrzutów sumienia, pilnowanie się przed oficjalnym partnerem/ką skończywszy na rozwodach, podziale majątku etc.

                  Po co ryzykować (choćby samą kwestię pilnowania siebie samego) zdradzając z kimś tak samo atrakcyjnym jak oficjalny partner?

                  Poza tym już samo to że byłaby bardziej chętna dodaje atrakcyjności.
                  • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 16:15
                    > Ze zdradą wiążą się konsekwencje, począwszy do wyrzutów sumienia, pilnowanie si
                    > ę przed oficjalnym partnerem/ką skończywszy na rozwodach, podziale majątku etc.
                    >
                    > Po co ryzykować (choćby samą kwestię pilnowania siebie samego) zdradzając z kim
                    > ś tak samo atrakcyjnym jak oficjalny partner?

                    Tak, tak, spontaniczna zdrada w sprzyjających okolicznościach poprzedzona jest 10-minutowym rozmyślaniem, co by było gdyby i analizą poziomu atrakcyjności nowej dupy w porównaniu z dupą żony. Może u niektórych tylko. Prędzej nie w przypadku jednorazowego wyskoku, a dłuższego romansu.


                    > Poza tym już samo to że byłaby bardziej chętna dodaje atrakcyjności.

                    No to mów od razu, że dla Ciebie nowa/inna niż żona=atrakcyjniejsza, zaoszczędziłoby mi to wcześniejszego produkowania się.
                    • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 16:46
                      > Tak, tak, spontaniczna zdrada w sprzyjających okolicznościach poprzedzona jest
                      > 10-minutowym rozmyślaniem, co by było gdyby i analizą poziomu atrakcyjności
                      > nowej dupy w porównaniu z dupą żony.

                      Tylko że nawet spontaniczna zdrada raczej nie wygląda takt, że widzimy obiekt i idziemy z nim do łóżka, tylko najpierw się gada i jest chyba jakiś czas, żeby pomyśleć, co by tu z tym fantem dalej zrobić. No chyba, że chuć przesłoni wszystko.
                      • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 16:57
                        Przez spontaniczną zdradę miałam na myśli taką nieplanowaną. Owszem, ktoś mógł wcześniej wpaść nam w oko, ale o zdradzie jako czymś realnym się nie myślało. Dopiero później następuje zbieg sprzyjających okoliczności i - bach, chuć szybsza i silniejsza od analiz.
                    • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 21:36
                      fuzja_jadrowa napisał(a):

                      > > Po co ryzykować (choćby samą kwestię pilnowania siebie samego) zdradzają
                      > c z kim
                      > > ś tak samo atrakcyjnym jak oficjalny partner?
                      >
                      > Tak, tak, spontaniczna zdrada w sprzyjających okolicznościach poprzedzona jest
                      > 10-minutowym rozmyślaniem, co by było gdyby i analizą poziomu atrakcyjności now
                      > ej dupy w porównaniu z dupą żony. Może u niektórych tylko. Prędzej nie w przypa
                      > dku jednorazowego wyskoku, a dłuższego romansu.

                      Atrakcyjność drugiej osoby można ocenić znacznie szybciej niż przez 10 minut. Owszem będzie to tylko atrakcyjność powierzchwna ale ocena będzie znacznie szybsza.

                      Poza tym cóż to jest takie 10 minut.... od kiedy to zdrada nastepuje w ciągu 10minut od poznania kogoś?

                      A cóż to za określenia "nowa dupa" - zdaje się że jakieś emocje przesłaniają Ci ocenę.


                      > > Poza tym już samo to że byłaby bardziej chętna dodaje atrakcyjności.
                      >
                      > No to mów od razu, że dla Ciebie nowa/inna niż żona=atrakcyjniejsza, zaoszczędz
                      > iłoby mi to wcześniejszego produkowania się.

                      W tym miejscu nie było mowy o nowa/inna.
                      W tym miejscu była mowa o "bardziej chętna" a nie nowa/inna.
                      Zbyt emocjonalnie podchodzisz do sprawy.
                      • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 22:49
                        > Atrakcyjność drugiej osoby można ocenić znacznie szybciej niż przez 10 minut. O
                        > wszem będzie to tylko atrakcyjność powierzchwna ale ocena będzie znacznie szybs

                        Nie wiem, na jaki temat piszesz. Na pewno nie na ten sam, co ja, wiec moze mnie nie cytuj.

                        Btw, czy Ty masz moze lekka odmiane autyzmu? Powaznie pytam. Rozumiesz slowo pisane bardzo doslownie, a nie lapiesz ogolnego przekazu i kontekstu.

                        > A cóż to za określenia "nowa dupa" - zdaje się że jakieś emocje przesłaniają Ci

                        Tani chwyt. To, ze uzywam danych okreslen w ogole nie oznacza, ze dyskusja wzbudza we mnie wieksze emocje. Moze u Ciebie slowo "dupa" sie z nimi wiaze, u mnie niekoniecznie.
                        • urko70 Re: Zdrada 12.12.14, 08:14
                          fuzja_jadrowa napisał(a):

                          > > Atrakcyjność drugiej osoby można ocenić znacznie szybciej niż przez 10 mi
                          > nut. O
                          > > wszem będzie to tylko atrakcyjność powierzchwna ale ocena będzie znacznie
                          > szybs
                          >
                          > Nie wiem, na jaki temat piszesz. Na pewno nie na ten sam, co ja, wiec moze mnie
                          > nie cytuj.

                          Odnosiłem się do Twoich słów:
                          "10-minutowym rozmyślaniem, co by było gdyby i analizą poziomu atrakcyjności"


                          > Btw, czy Ty masz moze lekka odmiane autyzmu?

                          Nie.
                          A czy Ty masz mocną jego odmianę?

                          > > A cóż to za określenia "nowa dupa" - zdaje się że jakieś emocje przesłani
                          > ają Ci
                          >
                          > Tani chwyt.

                          Po co używasz takich chwytów?
                          • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 12.12.14, 11:50
                            > Odnosiłem się do Twoich słów:
                            > "10-minutowym rozmyślaniem, co by było gdyby i analizą poziomu atrakcyjności"

                            To nie było meritum. Zbyt dosłownie zrozumiałeś te 10 minut. Nie pierwszy raz w ten sposób odczytujesz wypowiedzi forowiczów, stąd moje pytanie o autyzm.
                            • urko70 Re: Zdrada 12.12.14, 12:37
                              fuzja_jadrowa napisał(a):

                              > > Odnosiłem się do Twoich słów:
                              > > "10-minutowym rozmyślaniem, co by było gdyby i analizą poziomu atrakcyjn
                              > ości"
                              >
                              > To nie było meritum. Zbyt dosłownie zrozumiałeś te 10 minut. Nie pierwszy raz w
                              > ten sposób odczytujesz wypowiedzi forowiczów, stąd moje pytanie o autyzm.

                              To Ty skupiłaś się na czasie analizowanie kto atrakcyjniejszy vel konsekwencje.
                              Nie miej pretensji o to ze ktoś się odnosi do TWOICH WŁASNYCH słów.

                              Poważnie traktuję to co ludzie piszą i odnoszę się do tego co piszą a nie co być może chcieli przekazać.
                              • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 12.12.14, 15:13
                                > To Ty skupiłaś się na czasie analizowanie kto atrakcyjniejszy vel konsekwencje.
                                Nie miej pretensji o to ze ktoś się odnosi do TWOICH WŁASNYCH słów.

                                To Ty skupiłeś się na słowach, a nie całościowym przekazie.

                                Miałam kiedyś znajomego. Człowiek całkiem w porządku, zdolny matematyk. Ciężko było z nim rozmawiać, ponieważ często nie rozumiał przekazu jako całości, nie wychwytywał niuansów, uciekało mu sedno, ponieważ skupiał się na szczegółach i każde wyrażenie rozumiał dosłownie. Do tego stopnia, że na powitanie "what's up?" potrafił odpowiedzieć "up where?" (nie żartobliwie, całkiem na poważnie). Rozmowy z nim były wyzwaniem.

                                Przypominasz mi go czasem.
                                • urko70 Re: Zdrada 18.12.14, 13:08
                                  fuzja_jadrowa napisał(a):

                                  > Miałam kiedyś znajomego. Człowiek całkiem w porządku, zdolny matematyk. Ciężko
                                  > było z nim rozmawiać, ponieważ często nie rozumiał przekazu jako całości, nie w
                                  > ychwytywał niuansów, uciekało mu sedno, ponieważ skupiał się na szczegółach i k
                                  > ażde wyrażenie rozumiał dosłownie. Do tego stopnia, że na powitanie "what's up?
                                  > " potrafił odpowiedzieć "up where?" (nie żartobliwie, całkiem na poważnie). Roz
                                  > mowy z nim były wyzwaniem.
                                  >
                                  > Przypominasz mi go czasem.

                                  Jak inaczej odpowiedzieć jeśli nie:

                                  na skrzyżowaniu na którym są tylko skręt w lewo i skręt w prawo żona do męża: skręć w lewo
                                  mąż skręca w lewo
                                  żona do męża: nie w to lewo.

                                  Nie ma dnia kiedy bym się nie spotkał z ludźmi nie umiejącymi się wysłowić, a jeśli robi się to o co proszą to okazuje się, ze chodziło im o coś zupełnie innego. Dlatego jak ktoś coś napisze to zanim przyjmę to za prawdę zadzwonię i zapytam czy napewno chce tego co napisał. W ok 70% w rozmowie telefonicznej okazuje się że chodziło o coś innego.

                                  Ja wiem, że ludzie bardzo często nie umieją wyrazić pisemnie tego co myślą, czego potrzebują, że w swoim przekazie skupiają się na rzeczach kompletnie nieistotnych.

                                  :)
            • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 17:25
              > Nie musiała być, nawet w ocenie zdradzającego, atrakcyjniejsza. Mężczyźni nie
              > zdradzają wyłącznie z atrakcyjniejszymi.

              Nie zgodzę się - w ocenie zdradzającego, musiała być atrakcyjniejsza.
              • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 21:37
                sl-14 napisała:

                > > Nie musiała być, nawet w ocenie zdradzającego, atrakcyjniejsza. Mężczyźni
                > nie zdradzają wyłącznie z atrakcyjniejszymi.
                >
                > Nie zgodzę się - w ocenie zdradzającego, musiała być atrakcyjniejsza.

                To oczywiste.
                • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 22:35
                  > To oczywiste

                  Oczywiste dla kogo? Ciebie? Sasiada? Powodow zdrad jest mnostwo. Nie zdradza sie wylacznie z osobnikami atrakcyjniejszymi od aktualnego partnera.
                  • urko70 Re: Zdrada 12.12.14, 08:38
                    fuzja_jadrowa napisał(a):

                    > > To oczywiste
                    >
                    > Oczywiste dla kogo? Ciebie? Sasiada? Powodow zdrad jest mnostwo. Nie zdradza si
                    > e wylacznie z osobnikami atrakcyjniejszymi od aktualnego partnera.

                    Skoro wybierasz kogoś innego niż stały partner to znaczy ze ta osoba jest dla Ciebie w danym momencie atrakcyjniejsza, atrakcyjniejsza wg Twoich indywidualnych kryteriów oceny.

                    Możesz być bardzo zgrabna, dobrze ubrana, uczesana, ze świetną cerą, super makijażem, ze ślicznymi dłońmi.... normalnie śliczna... normalnie cud miód malina... ale masz masz fatalny charakterek albo ciągle boli Cię głowa, a inna osoba może niższa, może z wyższym BMI, może ubrana mniej modnie ale za to miła, otwarta, chętna, ciepła, życzliwa....
                    Suma cech drugiej osoby może sprawić dla danego faceta, ze to ta druga jest atrakcyjniejsza.

                    Także odpowiadając na Twoje pytanie: dla każdej myślącej osoby.
                    • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 12.12.14, 11:52

                      > Suma cech drugiej osoby może sprawić dla danego faceta, ze to ta druga jest atrakcyjniejsza.

                      Może, ale nie musi. I o to cały czas mi chodzi.

                      Masz dość standardowe wyobrażenie (lub doświadczenie) zdrady: pojawia się człowiek atrakcyjniejszy od partnera, dlatego do zdrady dochodzi.

                      Tak, jakby do zdrad dochodziło tylko wtedy.

                      Nie jest to czynnik konieczny, acz na pewno często występuje, na dodatek wtedy pokusie ciężej się oprzeć. Dziwne w ogóle, że temat muszę rozwijać. Wejdź sobie na forum dot. seksu i sprawdź z kim, i z jakich powodów ludzie zdradzają.
                      • urko70 Re: Zdrada 12.12.14, 12:15
                        fuzja_jadrowa napisał(a):

                        > > Suma cech drugiej osoby może sprawić dla danego faceta, ze to ta druga je
                        > st atrakcyjniejsza.
                        >
                        > Może, ale nie musi. I o to cały czas mi chodzi.

                        Kiedy w jakich przypadkach dochodzi do zdrady z osobą mniej lub tak +- samo atrakcyjną jak partner/ka? I oczywiście chodzi mi o istotne rodzaje sytuacji, wyjątki nie są ważne.
                        • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 12.12.14, 15:03
                          > Kiedy w jakich przypadkach dochodzi do zdrady z osobą mniej lub tak +- samo atr
                          > akcyjną jak partner/ka? I oczywiście chodzi mi o istotne rodzaje sytuacji, wyją
                          > tki nie są ważne.

                          Wyobraźnia zawodzi? ;)

                          Urko, ja sobie nie gdybam, z życia wiem, że tak bywa. Nie będę bawić się w przykłady, nie zależy mi aż tak, żeby tu kogokolwiek przekonać. Nic się nie stanie, jeśli będziemy różnić się opinią w tej kwestii.
                          • urko70 Re: Zdrada 12.12.14, 15:14
                            fuzja_jadrowa napisał(a):

                            > > Kiedy w jakich przypadkach dochodzi do zdrady z osobą mniej lub tak +- sa
                            > mo atr
                            > > akcyjną jak partner/ka? I oczywiście chodzi mi o istotne rodzaje sytuacj
                            > i, wyją
                            > > tki nie są ważne.
                            >
                            > Wyobraźnia zawodzi? ;)

                            Po prostu podaj kilka rodzajów sytuacji w których doszło do zdrady z nieatrakcyjnieszą/ym od stałego partnera osobą.


                            > Urko, ja sobie nie gdybam, z życia wiem, że tak bywa. Nie będę bawić się w przy
                            > kłady, nie zależy mi aż tak, żeby tu kogokolwiek przekonać. Nic się nie stanie,
                            > jeśli będziemy różnić się opinią w tej kwestii.

                            Co najmniej dziwnie to wygląda kiedy nie podajesz przykładów potwierdzających Twoją tezę.

                            Spieramy się dość długo a gdy proszę o podanie przykładów to zamykasz buzię na kłódkę.
              • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 22:41
                > Nie zgodzę się - w ocenie zdradzającego, musiała być atrakcyjniejsza.

                Nie zgodze sie, wystarczy, ze byla wystarczajaco atrakcyjna. Albo ze pod niektorymi wzgledami inna od obecnej partnerki. Atrakcyjna na tyle, ze chcialo sie ja miec w lozku. Albo rownie atrakcyjna, co zona. Przeciez ludzi nie da sie do siebie porownac. To tak, jakbys chciala porownywac gruszki z jablkami.
                • urko70 Re: Zdrada 12.12.14, 08:20
                  fuzja_jadrowa napisał(a):

                  > Przeciez ludzi nie da sie do siebie porownac.
                  > To tak, jakbys chciala porownywac gruszki z jablkami.

                  Oczywiście, że da się porównać.
                  Tak samo z owocami... ich smak można porównywać i jedni wolą jabłka a inni gruszki, a jeszcze inni inne kombinacje.
                  • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 12.12.14, 11:56
                    > Tak samo z owocami... ich smak można porównywać i jedni wolą jabłka a inni grus
                    > zki, a jeszcze inni inne kombinacje.

                    Słusznie - wolą. Niektórzy.

                    Zgadza się raczej w przypadku tych, którzy mają swoje preferencje. Ja na przykład takich nie mam, lubię i gruszki, i jabłka. Żaden z tych owoców nie smakuje lepiej lub gorzej. Są inne i równie dobre.

                    Poza tym na ludzi, w odróżnieniu od owoców, składa się niezliczona ilość cech. Ich kombinacja dopiero daje efekt, który odbieramy jako mniej lub bardziej atrakcyjny. Przeciętnie inteligentny, przystojny, barczysty mąż z kwadratową szczęką może być dla kobiety równie atrakcyjny, co przeciętnej budowy, nie do końca przystojny, ale oczytany i przezabawny sąsiad (cechy przypadkowe). Rzeczywiście sąsiad pod względem, powiedzmy, błyskotliwości i poczucia humoru może przewyższać męża, ale w oczach tej kobiety, jako całokształt, wcale nie musi być atrakcyjniejszy. Ciężko kobiecie bez wyraźnych preferencji porównać takich osobników.
                    • urko70 Re: Zdrada 12.12.14, 12:09
                      fuzja_jadrowa napisał(a):

                      > > Tak samo z owocami... ich smak można porównywać i jedni wolą jabłka a inn
                      > i grus
                      > > zki, a jeszcze inni inne kombinacje.
                      >
                      > Słusznie - wolą. Niektórzy.

                      Czyli przykładowo dla jednego atrakcyjniejsze jest to jabłko, a dla drugiego to jabłko jest mniej atrakcyjne od gruszki która leży obok.
                      Dla drugiego gruszka atrakcyjniejsza.

                      Owoce zostały porównane.
                      Wygrała gruszka mimo iż dla kogoś innego attakcyjniejsze było jabłko.


                      > Zgadza się raczej w przypadku tych, którzy mają swoje preferencje. Ja na przykł
                      > ad takich nie mam, lubię i gruszki, i jabłka. Żaden z tych owoców nie smakuje l
                      > epiej lub gorzej. Są inne i równie dobre.

                      Każdy ma jakieś preferencje. Przy czym człowiek jest znacznie bardziej skomplikowany niż jabłko/gruszka. U człowieka jest znacznie więcej cech / możliwych zachowań które jednym odpowiadają bardziej a innym mniej.


                      > Poza tym na ludzi, w odróżnieniu od owoców, składa się niezliczona ilość cech.
                      > Ich kombinacja dopiero daje efekt, który odbieramy jako mniej lub bardziej atra
                      > kcyjny.

                      O! Piszemy to samo. :)

                      > Przeciętnie inteligentny, przystojny, barczysty mąż z kwadratową szczęk
                      > ą może być dla kobiety równie atrakcyjny, co przeciętnej budowy, nie do końca p
                      > rzystojny, ale oczytany i przezabawny sąsiad (cechy przypadkowe). Rzeczywiście
                      > sąsiad pod względem, powiedzmy, błyskotliwości i poczucia humoru może przewyższ
                      > ać męża, ale w oczach tej kobiety, jako całokształt, wcale nie musi być atrakcy
                      > jniejszy. Ciężko kobiecie bez wyraźnych preferencji porównać takich osobników.

                      W ostatecznym rozrachunku oceniana jest pewna wypadkowa sumy cech które oceniamy jako dla nas atrakcyjne/ważne.
                      • leptosom Re: Zdrada 13.12.14, 16:53
                        to jest atrakcyjne, co jest dostępne do konsumpcji
                        • urko70 Re: Zdrada 15.12.14, 11:20
                          leptosom napisał:

                          > to jest atrakcyjne, co jest dostępne do konsumpcji

                          Nie bardzo wiem co masz na myśli jednak zasada jest odwrotna, mianowicie:
                          im mniejsza dostępność tym większa atrakcyjność.
                • sl-14 Re: Zdrada 13.12.14, 16:34
                  > Nie zgodze sie, wystarczy, ze byla wystarczajaco atrakcyjna. Albo ze pod niektorymi
                  > wzgledami inna od obecnej partnerki. Atrakcyjna na tyle, ze chcialo sie ja miec w lozku.

                  Tutaj mogę się z tobą zgodzić, ale te czynniki mogły sprawić, że wydała się atrakcyjniejsza.:)
      • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 16:42
        Konkretnie 29 i 42. Dla mnie np. Jennifer Lopez i Olivia Wilde to taki sam poziom atrakcyjności, ale może mężczyźni patrzą na to inaczej.
    • joanna9969 Re: Zdrada 10.12.14, 23:02
      takie sielankowe zwiazki najczesciej sie rozpadaja ,nie da sie kilkanascie lat trzymac sie za raczki i pic sobie z dziubkow , pan lubiany przez wszystkich moze byc mily tylko z pozoru
    • stephanie.plum Re: Zdrada 10.12.14, 23:03
      powiedzmy, że naprawdę między dziadem i babą jest sielanka,
      zaufanie, przyjaźń, wspólna historia i nawet miłość,

      i że dziad nie planował zdrady ani nawet nie zakładał, że w razie jakby co, to czemu nie,

      ale mogło się zbiec kilka czynników.

      po pierwsze, fantazje na temat seksu z atrakcyjną mniej-znajomą (mniej niż własne żonisko) snuje, moim zdaniem, każdy facet żyjący od lat w monozwiązku
      (aczkolwiek nie sądzę, by każdy dał się "wyjąć do łóżka" jak to ktoś napisał - uważam, że znam takiego, który by się nie dał)

      jeśli wystąpił splot wydarzeń typu naprawdę poważna awantura w domu, żona dała mu do zrozumienia, że ma go wyżej uszu,
      pojawiła się chętna pani z uwielbieniem w oczach, a mąż miał moment buntu dwulatka (tfu, czterdziestolatka) typu pieprzyć (nomen omen) wszystko,

      była szansa, że rzecz się nie wyda,

      to, cóż, pokusa mogła okazać się zbyt silna. w takim momencie odsuwa się od siebie myśli, że robi się źle, niszczy małżeństwo i krzywdzi najbliższą osobę.

      myśli ograniczają się do : taaak, taaak, taaak, albo yh! yh! yh.

      w dodatku
      • stephanie.plum Re: Zdrada 10.12.14, 23:04
        nie wiem, co w dodatku.
        • miau.weglowy Re: Zdrada 11.12.14, 00:00
          to jest moj ulubiony post 2014 roku :D
          • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 17:26
            Tak trochę podsumowuje forum.:)
    • sandriks Re: Zdrada 10.12.14, 23:52
      podobno tak to jest, że facet ma dwie głowy czy tam główki i posługuje sie aktualnie tą, do której spłynie więcej krwi, obie razem nie funkcjonują
      • joanna9969 Re: Zdrada 11.12.14, 00:50
        czyli facet to takie zwierze ktorym zadzi poped ? szalenie wygodny dla facetow punkt widzenia
        • sandriks Re: Zdrada 11.12.14, 15:02
          no troche tak jest, jak już facet się nakręci to trudno mu myśleć w kategoriach robienia krzywdy czy coś, o ile ta myśl nie przyjdzie mu odpowiednio wczesniej, kiedy powinna
          • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 17:02
            Chyba zaczynam się przekonywać do tej wersji...
        • facettt z pewnoscia. 11.12.14, 19:40
          no i ?
          • joanna9969 Re: z pewnoscia. 11.12.14, 20:28
            coz wypada odpowiedziec skoro sam siebie okreslasz jako prymitywne stworzenie
            • facettt NIC. 11.12.14, 21:24
              milczec i przejsc do innych tematow i innych bardziej spolegliwych Interlokutorow.
              • ina.wicz10 Re: NIC. 25.12.14, 23:51
                Spolegliwy to znaczy taki, na którym można polegać. Chyba nie to miałeś na myśli, facettt?
    • sandriks Re: Zdrada 10.12.14, 23:52
      podobno to działa tak, że facet ma dwie głowy czy tam główki... i posługuje się aktualnie tą do której napłynie więcej krwi, obie razem nie funkcjonują
    • nues Re: Zdrada 11.12.14, 00:58
      Robi to, bo ma ochotę. Nie widać z treści, że się opierałaś. Nie, nie kocha Cię.
      • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 16:47
        Pudło, nie jestem żadnym z uczestników wydarzenia.:)
    • facettt Wiater wieje, deszczo pada, a wokolo czai sie... 11.12.14, 01:01
      zdrada... :)

      i na hollere Ci ta wiedza ?

      1000 razy bylo tu pisane:
      - jedni zdradzaja, bo lubia (urodzeni zdradzacze)
      - inni, gdy trafi sie okazja
      - wchodzi jeszcze w rachube niespodziewane zauroczenie
      ten tkzw "piorun z nieba"

      co to zmienia - juz po fakcie - ktora to z przyczyn ?
      • nues Re: Wiater wieje, deszczo pada, a wokolo czai sie 11.12.14, 01:09
        Dla niepoprawnych romantyczek ustalenie powodu zdrady jest niezwykle istotne. Bo skoro już zdjęły majtki, to pewnie za rogiem czeka wielka miłość.
        • facettt o.k. 11.12.14, 01:13
          pardon, myslalem, ze to pytanie z pozycji zony.

          jezeli z pozycji jednorazowej kochanki - to naturalnie masz racje.
          • nues Re: o.k. 11.12.14, 01:20
            Żona? A kogo zdanie żony interesuje, chyba li i jedynie żonę.
        • facettt PS. 11.12.14, 01:19
          nues napisała:
          Każdego dnia, z każdym dniem, zwiększa się lista osób, które mogą mnie pocałować w dupę...


          Zobaczysz , jak blogo sie poczujesz , gdy pewnego dnia (tak jak ja) dojedziesz do mety :)
          • nues Re: PS. 11.12.14, 01:21
            A jest jakaś meta? Myślałam, że to plus minus nieskończoność:)
            • facettt Re: PS. 11.12.14, 02:14
              nues napisała:
              > A jest jakaś meta?

              - no jest.
              mama i ojciec juz nie zyja, a cala reszta bez wyjatku (lacznie ze Slubna)
              moze mnie calowac w d...
    • lew_ Re: Zdrada 11.12.14, 10:23
      Kazdy ale to kazdy facet pojdzie do lozka z tak mloda dziewczyna,po kilkunastu latach zwiazku z inna:)Cuda sie nie zdarzaja:)
    • tonik777 Re: Zdrada 11.12.14, 11:32
      Może być tak, że ta sielanka tylko na zewnątrz, a wewnątrz związku coś jednak zgrzyta. Pani na przykład powiedziała, że seksu już nie będzie, no to pan sobie znalazł inną chętną.
    • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 12:47
      Nie, nie wystarczy napalić się na laskę, która jest fajna i chętna. Nie uważam, że każdy chłop ma to w naturze, w sensie - nie każdemu podniecenie przesłoni trzeźwe myślenie. Dlatego myślę, że albo to jest "ten" typ (tylko on wie, co mu głęboko w głowie siedzi, nawet jeśli Tobie jako obserwatorce wydaje się inaczej), albo nie "ten" typ, ale jakiś kryzys przechodzi i podjął w miarę świadomą decyzję o nieoparciu się pokusie.

      Nawet jeśli to drugie, przyczyn kryzysu nie dojdziesz.
    • lew_ Re: Zdrada 11.12.14, 12:50
      Fuzja,zadna kobieta nie zrozumie faceta ktremu inna kobieta robi maslane oczy,mozesz pisac co chcesz,kazdy ale to kazdy facet poleci za 27 latka ,majac 40 letnia babe w domu:)
      • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 13:08
        > kazdy ale to kazdy facet poleci za 27 latka ,majac 40 letnia babe w domu:)

        Nie każdy. Ci z kompleksami rozbiorą się tylko przed żoną. ;)
      • coffei.na Re: Zdrada 11.12.14, 13:10

        a nawet 40 letnia baba poleci na innego,mając zgreda w chałupie przy doopie
        nie ma mocnych!obie strony muszą całe życie walczyć o siebie
        • mendigo Re: Zdrada 11.12.14, 14:42
          Tak. Dziwi mnie ta jednostronność dyskusji. Tak, jakby kobiety się swoimi chłopami nie nudziły i absolutnie były odporne na pokusy. Otóż nie są. A im bardziej finansowo niezależne, tym bardziej w kwestii zdrady podobne są mężczyznom.
          Monogamia po prostu wymaga poświęceń. I jeśli uznaje się, że gra jest warta świeczki (związek wart jest wysiłku utrzymywania wierności), to wierność będzie dochowana. A jeśli z jakiegoś powodu jedna strona uznaje, że może zaryzykować - będzie zdrada. I dotyczy to obu płci. Wielkie mi co.
          • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 14:55
            mendigo napisał:

            > Tak. Dziwi mnie ta jednostronność dyskusji. Tak, jakby kobiety się swoimi chłop
            > ami nie nudziły

            Co dziwnego w tym, że dyskusja trzyma się tematu?
            • mendigo Re: Zdrada 11.12.14, 15:08
              Trzyma się tematu? A to ciekawe.
              • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 15:20
                mendigo napisał:

                > Trzyma się tematu?

                Tak, trzyma się tematu powodów z jakich mężczyźni zdradzają.
                Więc co w tym dziwnego?
                • mendigo Re: Zdrada 11.12.14, 15:32
                  Boże, człowieku, czy ty jesteś z drewna?
                  • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 15:38
                    mendigo napisał:

                    > Boże, człowieku, czy ty jesteś z drewna?

                    Nie oceniaj innych swoją miarą.
                    • mendigo Re: Zdrada 11.12.14, 15:45
                      Znowu fail.
          • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 16:51
            > Tak. Dziwi mnie ta jednostronność dyskusji. Tak, jakby kobiety się swoimi chłop
            > ami nie nudziły i absolutnie były odporne na pokusy. Otóż nie są. A im bardziej
            > finansowo niezależne, tym bardziej w kwestii zdrady podobne są mężczyznom.

            Tylko że w forumowej rzeczywistości jakoś więcej historii typu pan zdradza, ta druga to wstrętna sucz, która uwiodła, a partnerka nie wie, co z tym fantem począć. Także z reala znam więcej zdrad męskich niż damskich, tak jak więcej mężczyzn szukających przygód, niż takowych kobiet. Wiem, że presja i role społeczne, a może po prostu kobiety się nie przyznają, a mężczyźni wyolbrzymiają?
            • mendigo Re: Zdrada 11.12.14, 17:09
              Kobiety może mają więcej do stracenia, jeśli mają na szyi kamień młyński w postaci dzieci i pracy z niską pensją - a często chadzają po świecie właśnie z taką ozdobą. Facet zazwyczaj jednak dysponuje większą wolnością osobistą. Nawet jak pensja licha, to wiadomo, że kochający tatuś bachory zostawi mamusi, a potem najwyżej będzie bardzo wylewnie żałował. Tak czy siak, pod mostem nie skończy.
              A wolność to ważna, ważna rzecz.
              Poza tym kto ma niezdrową skłonność do wywlekania swoich emocjonalno-rodzinnych bebechów na forum? Kobiety właśnie. Więc nie dziwi mnie tutejsza nadreprezentacja zdradzonych.
              Nie wierzę za to w jakąś wrodzoną odporność kobiet na pokusy. Choć oczywiście jest to kwestia li tylko wiary, bo z badaniami dotyczącymi wierności jest tak, jak z badaniami prostytucji - dużo bajek, świętego oburzenia oraz ideolo, a mało mierzalnych faktów.
              • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 17:34
                Masz sporo racji, ale jednak uważam, że ciągle w mentalności kobiet jest coś takiego, jak działanie według oczekiwań i brak pewności siebie. Np. parcie na małżeństwo, te wszystkie singielki, które dla całego otoczenia są problemem (single jakoś nie), zdradzający faceci, podstępne kochanki, obiekcje co do seksu "o on sobie pomyśli" a co ona myśli i czego chce - nikogo to nie obchodzi, nawet jej samej.
                Może kobiety rzeczywiście bardziej lubią wywlekać emocje na forum, ale aż tak bardziej? Sam zobacz - jaki ruch jest na emamie, a jaki na etacie, czy na forum ślub i wesele napisał chociaż jeden mężczyzna, ile jest problemów z kochanką męża, a ile z kochankiem żony. Ostatnio był jakiś wątek, gdzie maż zaprosił gości, zapomniał o tym i żona miała problem, jak ich podjąć - wyobrażasz sobie to w drugą stronę? Żyjemy wśród stereotypów, czy tego chcemy, czy nie.
                • mendigo Re: Zdrada 11.12.14, 19:53
                  Tak jest, żyjemy w świecie stereotypów. I ja osobiście to walę.
                  Odpowiadam tylko za siebie. Nie odpowiadam za panie do głębi przejęte czystością wanny, suknią ślubną i wiernością małżonka. Ba, nie odpowiadam nawet za wierność własnego męża.
                  Pogodziłam się z tym, staram się widzieć, gdzie presja społeczna ciśnie mnie ponad miarę, i ją skutecznie luzować. Innego wyjścia z kieratu nie widzę. A że inne wyjść nie chcą? Sori, nie mój problem.
                  Ale wracając do tematu, nie skapowałam, jak te oczekiwania miałyby wpływać na wierność? Chodzi o konformizm? Że kobiety nie zdradzają, bo bardziej obawiają się konsekwencji społecznych (reakcji osób innych niż mąż)? Może tak. Odium będzie większe w przypadku zdradzającej niż zdradzającego.
                  Będzie?
                  • sl-14 Re: Zdrada 13.12.14, 16:27
                    > Że kobiety nie zdradzają, bo bardziej obawiają się konsekwencji społecznych (reakcji
                    > osób innych niż mąż)? Może tak. Odium będzie większe w przypadku zdradzającej niż
                    > zdradzającego.
                    > Będzie?

                    W skrócie - tak. Łatwiej ryzykować jeśli wiesz, że może ci ujść na sucho
    • lew_ Re: Zdrada 11.12.14, 13:11
      Racja ,racja coffeinko:) ale prawdziwej duszy faceta nigdy nie poznacie,
      • fuzja_jadrowa Re: Zdrada 11.12.14, 13:18
        > ale prawdziwej duszy faceta nigdy nie poznacie,

        "Dusza faceta"? Myślałam, że każdy człowiek ma swoją.

        • facettt ale lew ma lwia... 11.12.14, 14:15
          fuzja_jadrowa napisał(a):
          > "Dusza faceta"? Myślałam, że każdy człowiek ma swoją.

          niby tak.
          ale lew ma lwia...

          kwintesenscje meskich dusz.
    • thelma333.3 Re: Zdrada 11.12.14, 13:16
      mezatka nie jestem, ale moim skromnym zdaniem zdradzaja ci, co uwazaja, ze ujdzie im to na sucho , ewentualnie ci, co maja w d... swojego partnera; szczerze mowiac innej mozliwosci nie widze; a z kim, kiedy i jak, to juz drugorzedne sprawy;
    • lew_ Re: Zdrada 11.12.14, 13:26
      Nieprawda Thelmo,nie znasz sie na facetach,facet bedzie kochac swoja partnerke a i tak pojdzie na lewo:)
      • coffei.na Re: Zdrada 11.12.14, 13:42
        Niestety musze się z tym zgodzic kocie....ale weź mi ino wytłumacz te dziwy,bo jak to tak...można kochać i zdradzać? Jak to możliwe? Hamulców nie macie czy tak bardzo kobyrok wami rządzi?
      • thelma333.3 Re: Zdrada 11.12.14, 16:35
        mysle, ze tak nie jest;
        a taka teorie lansuja faceci po to wlasnie, aby im zdrada uszla na sucho
        w koncu jak uda sie przekonac kobiety, ze przeciez to nic nie znaczylo bo tylko Ciebie kocham skarbie, to wybaczy i beda dalej zyc zgodnie i szczesliwie;

        a poza tym definicji milosci jest tyle ile osob; wiec mozesz sie najwyzej wypowiadac za swoja definicje;
        swoja droga jestem jej bardzo ciekawa, co to za definicja milosci ktora wg ciebie dopuszcza skoki w bok;
        podzielisz sie ?
        • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 16:53
          > w koncu jak uda sie przekonac kobiety, ze przeciez to nic nie znaczylo bo tylko
          > Ciebie kocham skarbie, to wybaczy i beda dalej zyc zgodnie i szczesliwie

          Nawet nie musi przekonywać, same się przekonują - na żonowych forach pełno wizji typu "zdradzacz kocha zona nad życie, a kochanka to materac".
    • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 13:59
      sl-14 napisała:

      > Dobrze się rozumieją, są parą i przyjaciółmi, [...]
      > pan przelotnie i jednorazowo idzie do łóżka z niedawno poznaną [...]
      > Pytanie brzmi - dlaczego to robi?
      > każdy facet ma to w naturze, była okazja to skorzystał. To nie ten typ

      Przede wszystkim wątpliwym jest Twoja pewność co do sielankowości tego związku.
      Określenia: "Tak mi się wydaję" "nie sądzę" wskazują, że nie mamy tu pewności co do tej sielanki między nimi.
      Bardzo często jest tak, że otoczeniu wydaje się że dany związek jest idealny a tu BACH rozwód.

      A odnośnie pytania o potencjalnie możliwości:

      1. nigdy nie miał innej partnerki niż żona i w końcu coś w nim pękło, nadarzyła się okazja i spróbował jak to jest z inną.

      2. nigdy nie spotkał tak atrakcyjnej dla niego (tak fizycznie jak i psychicznie) i uległ urokowi i popędowi. Obca zapatrzona w faceta kobieta to zupełnie inne poziomy atrakcyjności niż nawet bardzo atrakcyjna znana od nastu lat żona. Żona trochę znudzona i przyzwyczajona do danego faceta już nie reaguje tak jak ta nowopoznana.

      3. relacje z żoną nie są takie sielankowie jak Ty To widzisz, są jakieś problemy, problemy o których nie trąbi się otoczeniu.

      4. rzeczywiście natura mężczyzny to siać, siać - po to faceci mają więszoą niż kobiety swobodę w rozpoczynaniu współżycia.
      (kobiecie do seksu potrzebne są: nastrój, uczucia, świece, muzyka, estetyka ciała etc....
      mężczyźnie do seksu potrzebne jest: miejsce).
      • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 16:57
        > Przede wszystkim wątpliwym jest Twoja pewność co do sielankowości tego związku.
        > Określenia: "Tak mi się wydaję" "nie sądzę" wskazują, że nie mamy tu pewności co
        > do tej sielanki między nimi.

        Nie jestem ani tą żoną, ani tym mężem, czyli pewności mieć nie mogę, więc jak mam pisać?
        1 raczej (no sorry:) odpada, 4 mnie nie przekonuje, zostaje 2 i 3, może w duecie?
        • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 21:47
          sl-14 napisała:

          > > Przede wszystkim wątpliwym jest Twoja pewność co do sielankowości tego zw
          > iązku.
          > > Określenia: "Tak mi się wydaję" "nie sądzę" wskazują, że nie mamy tu pewn
          > ości co
          > > do tej sielanki między nimi.
          >
          > Nie jestem ani tą żoną, ani tym mężem, czyli pewności mieć nie mogę, więc jak m
          > am pisać?

          Ano właśnie, więc skoro pewności nie masz / nie mamy to nie możemy wykluczać że oni mają / mieli problemy przed jego zdradzeniem. I te problemy moga być tymi o które pytasz w starterze.

          • sl-14 Re: Zdrada 13.12.14, 16:31
            Jakoś wydaje mi się, że kiedy są jakieś związkowe problemy, to pojawia się kochanka, a nie jednorazowy skok w bok. Chociaż oczywiście teraz to i kochanki nie mogę wykluczyć, skoro pan mnie zaskoczył.
            • urko70 Re: Zdrada 15.12.14, 11:27
              sl-14 napisała:

              > Jakoś wydaje mi się, że kiedy są jakieś związkowe problemy, to pojawia się koch
              > anka, a nie jednorazowy skok w bok. Chociaż oczywiście teraz to i kochanki nie
              > mogę wykluczyć, skoro pan mnie zaskoczył.

              I dochodzimy do stwierdzenia, że mało wiemy na temat związku o którym mowa.
              Że wszystko co wiemy to jest oparte na "wydaje mi się".

              Innymi słowy, powodów może być wiele, obstawiam jeden główny:
              "jakieś niezaspokojone potrzeby faceta" (miłości, czułości, urozmaicenia etc).

              Z czyjej to winy przyczyny (?) najczęściej oboje się dokładają do tego.
              Czy można te potrzeby zaspokoić w stałym związku - owszem można tylko trzeba odrobinkę ruszyć głową.
    • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 14:12
      sl-14 napisała:

      > Nie wiem, czy dowiem się czegoś sensownego na tym forum na zadany temat, ale je
      > śli nie, to pójdę na brak seksu.

      I jeszcze jedno.
      Czemu o powody męskich zachowań pytasz na forum "kobieta"?
      • leptosom Re: Zdrada 11.12.14, 15:06
        Ponieważ kobiety lepiej znają mężczyzn, niż oni sami siebie.
        • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 15:22
          leptosom napisał:

          > Ponieważ kobiety lepiej znają mężczyzn, niż oni sami siebie.

          Z takiego właśnie "wiedzenia o kimś lepiej niż on sam o sobie" potem tworzą się problemy.
          • mendigo Re: Zdrada 11.12.14, 15:24
            Znamienne, że akurat z twoich ust, mędrcze, pada to stwierdzenie. Brzmi ironicznie.
            • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 15:28
              mendigo napisał:

              > Znamienne, że akurat z twoich ust, mędrcze, pada to stwierdzenie. Brzmi ironicz
              > nie.

              Skończyły Ci się argumenty.
              • mendigo Re: Zdrada 11.12.14, 15:31
                Przecież ja z tobą nie dyskutuję.
                • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 15:36
                  mendigo napisał:

                  > Przecież ja z tobą nie dyskutuję.

                  Dyskusja to wymiana zdań na dany temat, i Ty to zrobiłeś dopytując o "temat".
                  • mendigo Re: Zdrada 11.12.14, 15:48
                    Misiu, ja naprawdę nie zamierzam z tobą dyskutować na żaden temat. Odrzuca mnie od rozmów z takimi sztywnymi, pozbawionymi poczucia humoru i czepialskimi mądralami, traktującymi każdy temat tak poważnie, jak Stalin opozycję. Sorry. Między nami żadnych dyskusji nie było i nie będzie.
                    • urko70 Re: Zdrada 18.12.14, 13:13
                      To idź na forum typu "pyskówki i żarciki".
                      • mendigo Re: Zdrada 19.12.14, 15:41
                        Tydzień nad tym myślałeś? Jest gorzej, niż sądziłam.
                        • lew_ Re: Zdrada 19.12.14, 15:46
                          :)
                        • urko70 Re: Zdrada 23.12.14, 10:39
                          mendigo napisał:

                          > Tydzień nad tym myślałeś?

                          Nie.

                          > Jest gorzej, niż sądziłam.

                          Z Tobą.
      • sl-14 Re: Zdrada 11.12.14, 16:57
        > I jeszcze jedno.
        > Czemu o powody męskich zachowań pytasz na forum "kobieta"?

        Najczęściej pisuję tutaj - przyzwyczajenie.:)
        • urko70 Re: Zdrada 11.12.14, 21:43
          sl-14 napisała:

          > > I jeszcze jedno.
          > > Czemu o powody męskich zachowań pytasz na forum "kobieta"?
          >
          > Najczęściej pisuję tutaj - przyzwyczajenie.:)

          A kto wie a komu się wydaje że wie nt rzeczywistych powodów zdradzania przez mężczyzn, mężczyźni czy kobiety? :)
          • sl-14 Re: Zdrada 13.12.14, 16:29
            Zajrzałam na forum mężczyzna - jeszcze mniejszy ruch niż tutaj.:) Poza tym tutaj faceci tez pisują.
            • urko70 Re: Zdrada 15.12.14, 11:29
              Przy wyborze roweru też napiszesz tutaj zamiast na forum rowerowym? :)
    • ursyda pytanie 11.12.14, 14:24
      SI-14, tak z ręką na sercu, przejrzyj listę swoich męskich znajomych i zaznacz tych o którzy by Ci nie ulegli - u jednych wymagałoby to więcej u innych mniej pracy, ale o ktorych wiesz, że kategorycznie powiedzieli by ci "nie".
      Sama się zdziwisz.
      • urko70 Re: pytanie 11.12.14, 14:30
        ursyda napisała:

        > SI-14, tak z ręką na sercu, przejrzyj listę swoich męskich znajomych i zaznacz
        > tych o którzy by Ci nie ulegli - u jednych wymagałoby to więcej u innych mniej
        > pracy, ale o ktorych wiesz, że kategorycznie powiedzieli by ci "nie".
        > Sama się zdziwisz.

        A skąd miałaby ona wiedzieć, a nie przypuszczać, jak który by się zachował jeśli nie próbowała każdego uwieść?

        Zwracam uwagę na to że sl-14 równocześnie pisze:
        1. mają sielankę w związku
        2. tak mi się wydaje.... nie sądzę
        mimo iż pewności nie ma (bo i skąd) to przedstawia związek jako sielankowy.
        Czyli buduje fakty na podstawie swoich "wydaje się.. sądzę"
        • ursyda Re: pytanie 11.12.14, 14:42
          Urko, bo w miarę ogarnięta kobieta takie rzeczy wie. No i to pytanie do
          • urko70 Re: pytanie 11.12.14, 14:52
            ursyda napisała:

            > Urko, bo w miarę ogarnięta kobieta takie rzeczy wie.

            Ursyda, moje pytanie brzmiało "skąd?" ta kobieta miałaby to wiedzieć.
            • ursyda Re: pytanie 11.12.14, 14:57
              Urko, pozwolisz jednak, że poczekam na odpowiedź osoby, której to pytanie zadałam.
              • urko70 Re: pytanie 11.12.14, 15:25
                ursyda napisała:

                > Urko, pozwolisz jednak, że poczekam na odpowiedź osoby, której to pytanie zadał
                > am.

                Co stoi na przeszkodzie abyś w czasie oczekiwania na jej odpowiedź odpowiedziała na moje pytanie? :)

                A może trudność w odpowiedzi na moje pytanie pokazuje, że sl-14 nie może prawdziwie odpowiedzieć na Twoje pytanie? Nie może ponieważ nie ma wiedzy, ma tylko i wyłącznie swoje "wydaje się".
                • ursyda Re: pytanie 11.12.14, 15:39
                  A skąd. Po prostu jesteś nudny i nie lubię z tobą, przez to twoje cytowanie oraz taką stetryczałą upierdliwość pisać. Nie chciałam tego mówić no ale skoro nalegasz...
                  • urko70 Re: pytanie 11.12.14, 15:42
                    Niezwykle "merytoryczna" wypowiedź.
                    • ursyda Re: pytanie 11.12.14, 15:47
                      No wiem. Metoryka forum.
                      Urko, ja już ci to kiedyś pisałam, ale ty jak ćma, jak ćma:)
                      • urko70 Re: pytanie 11.12.14, 15:50
                        Ursyda, czy ktoś Cię zmusza do odpowiadania? czy ktoś stoi za Tobą z pistoletem i każe Ci pisać?

                        Ja postawiłem pytanie, umiesz, chcesz to odpowiesz. Nie umiesz z jakiś powodów nie chcesz to nie odpowiadaj.

                        A to co prezentujesz w ostatnich kilku swoich wypowiedziach jest i niegrzeczne i dziecinne.
                        • ursyda Re: pytanie 11.12.14, 21:54
                          Myślałam, że wolisz szczere odpowiedzi. Ale nie chciałam być niegrzeczna.
                          • urko70 Re: pytanie 12.12.14, 08:44
                            ursyda napisała:

                            > Myślałam, że wolisz szczere odpowiedzi.

                            Twoje wypowiedzi:
                            "kobieta takie rzeczy wie"
                            " pozwolisz jednak, że poczekam "
                            "jesteś nudny i nie lubię z tobą, przez to twoje cytowanie oraz taką stetryczałą upierdliwość"
                            nie są odpowiedziami.
                            • ursyda Re: pytanie 12.12.14, 12:50
                              Tej ostatniej będę się trzymać z mocą.
                              • urko70 Re: pytanie 12.12.14, 12:54
                                Trzymaj się czego chcesz nie zmieni to faktu, że to nie były odpowiedzi na postawione przeze mnie pytanie.
                                To zwykłe reakcje ad personam w pełnym tego słowa znaczeniu.
                  • mendigo Re: pytanie 11.12.14, 15:49
                    O, to nie jestem jedyna.
                    • urko70 Re: pytanie 11.12.14, 15:51
                      mendigo napisał:

                      > O, to nie jestem jedyna.

                      :D
                      • mendigo Re: pytanie 11.12.14, 16:36
                        Jezu...
                        • lew_ Re: pytanie 11.12.14, 16:52

                          Mendigo,jakie masz zdanie na ten temat:)
                          • mendigo Re: pytanie 11.12.14, 17:00
                            Na temat zdrady czy sztywniactwa urka?
                    • ursyda Re: pytanie 11.12.14, 21:53
                      Jesteś niegrzeczna i dziecinna.
                      • mendigo Re: pytanie 11.12.14, 22:06
                        Ja? Tak, wiem. Dziękuję.
                        Zasypują mnie dziś komplementami :)
                        • ursyda Re: pytanie 12.12.14, 01:38
                          Mnie też. W dodatku takimi samymi, to podaję dalej.
      • sl-14 Re: pytanie 11.12.14, 16:59
        > SI-14, tak z ręką na sercu, przejrzyj listę swoich męskich znajomych i zaznacz
        > tych o którzy by Ci nie ulegli - u jednych wymagałoby to więcej u innych mniej
        > pracy, ale o ktorych wiesz, że kategorycznie powiedzieli by ci "nie".
        > Sama się zdziwisz.

        Wiesz, nie robiłam tego typu testów, więc nie wiem.:) Ale kategorycznie wykluczam jednego kolegę, który słynie z tego, że lubi pełne kształty, a mi do takich daleko.
        • ursyda Re: pytanie 11.12.14, 21:55
          Nikt o zdrowych zmysłach nie robi takich testów:) a o mocno niezdrowe Cię nie posądzam. I myślę, że wiesz o czym mówię.
          • urko70 Re: pytanie 11.12.14, 22:01
            ursyda napisała:

            > Nikt o zdrowych zmysłach nie robi takich testów:)

            Czyli na jakiej podstawie pytana miała oceniać?
            • ursyda Re: pytanie 12.12.14, 12:58
              Urko, tam na dole dopisała się stokrotka - jak dla mnie nadajecie dokładnie na tych samych falach, może się przesiądziesz?
              • urko70 Re: pytanie 12.12.14, 13:02
                Widzę, że nadal nie potrafisz wskazać podstaw do oceny o którą pytałaś.
                To ważna informacja.
              • six_a Re: pytanie 12.12.14, 15:08
                hahahahaha :D
                • urko70 Re: pytanie 12.12.14, 15:27
                  Zaśmiała się sixa i poszła prać skarpetki.
          • sl-14 Re: pytanie 13.12.14, 16:32
            No właśnie mam takie przemyślenia, że gdybym się zakręciła i pobawiła w uwodzenie, a jeszcze klimat byłby sprzyjający (impreza, poczucie, że się nie wyda), to skuteczność byłaby wysoka.
            • ursyda Re: pytanie 15.12.14, 13:16
              Czyli wiesz o co mi chodzi.
              • sl-14 Re: pytanie 15.12.14, 18:01
                No wiem, tylko dopiero niedawno to odkryłam i ciągle jestem zaskoczona. :/
                • ursyda Re: pytanie 16.12.14, 16:42
                  Ja niestety odkryłam to dużo wcześniej a wcale nie chciałam.
    • swiezynka77 Re: Zdrada 11.12.14, 15:51
      mój też "nie ten typ". mimo tego nie zakładam że nigdy mnie nie zdradzi(ł). za to znam go na tyle że wiem jaki splot okoliczności mógłby go do tego popchnąć. musiałyby być wyjątkowo sprzyjające warunki, pewność że się nie dowiem i bezpośrednio narzucająca się atrakcyjna kobieta (sam nigdy nie zrobiłby pierwszego kroku plus nie pije alkoholu a hamulce ma bardzo mocne).
      niestety moje doświadczenia sprzed związku z mężem wskazują że każdy, absolutnie każdy facet może zdradzić jeśli ma sprzyjające okoliczności. tylko że jednym wystarczy firmowa impreza i kieliszek wina i już obmacują koleżanki, innym potrzeba o wiele więcej ale i tak w końcu ulegną. pozostaje wierzyć że nie trafią na wystarczająco napaloną chętną :)
      • lew_ Re: Zdrada 11.12.14, 16:53
        Pierwsza kobieta ktora sie ze mna zgadza :)
    • man_sapiens Re: Zdrada 11.12.14, 22:59
      > Pytanie brzmi - dlaczego to robi?

      Dlatego, że seks nie jest najważniejszy w związku, jak to najwyraźniej większość kobiet uważa. Że po latach staje się nudny, a z nowo poznaną osobą jest na ogół przyjemny i odświeżający. Bo małżeństwo czy partnerstwo nie polega na prawie wyłączności do używania narządów seksualnych seksualnych partnera/partnerki.

      > młodszą o 13 lat, atrakcyjną na poziomie podobnym do żony.
      Czy to ma znaczenie? Gdyby byłą o 20 lat starsza i atrakcyjna na wyższym poziomie to by coś dla ciebie zmieniło?
      • sl-14 Re: Zdrada 13.12.14, 16:22
        > Dlatego, że seks nie jest najważniejszy w związku, jak to najwyraźniej większość
        > kobiet uważa.

        Kobiet? :D

        > Gdyby byłą o 20 lat starsza i atrakcyjna na wyższym poziomie to by coś dla ciebie zmieniło?

        To raczej mało prawdopodobne.
        Jeśli facet zdradza z młodszą i dużo atrakcyjniejszą od stałej partnerki, to można przyjąć, że atrakcyjność pani go oszołomiła i stało się. A tutaj sytuacja nie jest tak oczywista.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka