Dodaj do ulubionych

O dziewicach...

IP: *.net.pl 09.09.04, 22:33
Tak mnie jakoś natchnęło. Ostatnio dużo widziałam na różnych forach wpisów że
w dzisiejszych czasach dziewica to gatunek wymarły. Oczywiście że spotyka się
dziewice nie tylko 35-letnie ale także i 19 czy 20kilkuletnie. Ale nie o tym
chciałam. Poprostu wkurzyły mnie wypowiedzi panów, którzy twierdzą że nie
spotyka się już dziewic. Przyszło mi do głowy że może to z nimi jest coś nie
w porządku (bez urazy) skoro żadna z dziewic nie chce mu dać swego
największego skarbu. Bo każda z nas rodzi się dziewicą i kiedyś musi to
dziewictwo stracić więc wybiera najodpowiedniejszego faceta, takiego którego
kocha i któremu ufa... Więc moi drodzy sami się zastanówcie nad sobą a nie
nad tymi niedziewicami o co macie pretensję. Nie każda przecież traci
dziewictwo byle szybciej i z byle kim.
Obserwuj wątek
    • drewniany_traktorek Re: O dziewicach... 09.09.04, 22:45
      Przychodzą mi do głowy dwa rozwiązania tego problemu:
      1. Może teraz grasuje jakiś "Speedy Gonzales", który załatwia wszystkie
      dziewice i dla nas już nie starcza :)
      2. Może matka natura w którymś momencie zdecydowała, ze kobiety będą się
      rodziły już "rozprawiczone".
      • Gość: kalaruszek Re: O dziewicach... IP: *.net.pl 09.09.04, 22:49
        A może poprostu kobiet jest za mało żeby starczyło dla wszystkich???? Albo
        jeden gostek ma po kilka dziewic? Bo podobno przypada 105 kobiet na 100 mężczyzn
        • drewniany_traktorek Re: O dziewicach... 09.09.04, 22:53
          Jak za mało kiedy za dużo. jeden gostek będzie miał np 5 to tak dla kazdego
          powinna przypadać jedna dziewica.:)
      • ruda_szczurka Re: O dziewicach... 09.09.04, 22:53
        drewniany_traktorek napisał:

        > Przychodzą mi do głowy dwa rozwiązania tego problemu:
        > 1. Może teraz grasuje jakiś "Speedy Gonzales", który załatwia wszystkie
        > dziewice i dla nas już nie starcza :)
        > 2. Może matka natura w którymś momencie zdecydowała, ze kobiety będą się
        > rodziły już "rozprawiczone".

        3. Może czesc panow nie wie ze mieli do czynienia z dziewicami ;)
        • drewniany_traktorek Re: O dziewicach... 09.09.04, 22:57
          Oj nie przeszadzaj, to się wie.
          • ruda_szczurka Re: O dziewicach... 09.09.04, 23:03
            jasne..
            zwlaszcza na wakacjach, pod namiotem, po 2 lytrach....

            zeby nie bylo: w zyciu nie bylam pod namiotami! ;)
            • drewniany_traktorek Re: O dziewicach... 09.09.04, 23:07
              Ale to chyba nie reguła. Chyba wszystkie dziwczyny (z wyjątkiem Ciebie) nie
              traca dziewictwa po 2 lytrach, pod namiotem.
              Ja byłem pod namiotem, ale nie miłem okazji spróbować dziewicy, chociaz parę
              lytrów się wypiło :)
    • Gość: Rybka Re: O dziewicach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 22:51
      To prawda że dziewic jest coraz mniej ale to dlatego że Wy Panowie tak na Nas
      działacie,wówczas gdy Was kochamy chcemy Wam podarować to co mamy najcenniejsze-
      dziewictwo!!! Docencie to!!! A jezeli w pszyszłości okaże się że to akurat nie
      ten mężczyzna byl odpowiedni np. okaże się świnią to... my już nic na to nie
      poradzimy,możemy tylko żałować!!!
      • Gość: kalaruszek Re: O dziewicach... IP: *.net.pl 09.09.04, 23:06
        To prawda. A tak w ogóle to ja straciłam pod namiotem ;) Ale ON wiedział.
        • drewniany_traktorek Re: O dziewicach... 09.09.04, 23:09
          A po ilu lytrach byłaś :)
    • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 09:44
      A ja się zastanawiam, jeśli jesteśmy w temacie dziewic, czy dla mężczyzny ma to
      jakiekolwiek znaczenie, czy kocha się z dziewicą czy nie. Zastanawiam się, czy
      dla mężczyzny pozbawienie dziewczyny dziewictwa, bycie jej pierwszym, przynosi
      mu dumę, czuje się wyróżniony, obdarowany czyms niezwykłym? Wydaje mi się, że
      mężczyźni wolą doświadczone kochanki, a nie żółtodzioby, które nie wiedzą za
      bardzo o co chodzi.
      Dziwne jest dla mnie pojmowanie dziewictwa jako skarbu, który należy ofiarowac
      temu jednemu, jedynemu. Dziewictwo dla mnie, to tylko błona a pierwszy raz
      daleki był od przyjemności. Dopiero potem, w miarę zdobywania doświadczeń można
      ofiarowywać coś niezwykłego temu jedynemu - dziką, wielką namietność,
      przyjemność z seksu.
      • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 09:53
        z punktu widzenia czysto praktycznego, dla faceta dziwictwo ma znaczenie ze
        względu na mniejsze prawdopodobieństwo HIV-a.
        • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 09:57
          czyli faceci wolą dziewice, bo maja więcej pewności, że nie zarażą się HIVem?
          jakoś nie wierzę:((
          • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:01
            :)))) tylko ci praktyczni:)
          • Gość: radek Re: O dziewicach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:02

            Ja nie lubię.
            Zniszczona pościel - po co to komu.
            • Gość: mona Re: O dziewicach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:03
              Masz racje, na szczęscie my to przeżywamy tylko raz:)
    • blanchet Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:04
      dziewictwo nie było dla mnie największym skarbem....w sumie to nie było żadnym
      skarbem.......po prostu wczesniej tego nie robiłam a potem tak
      • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:10
        a co było dla Ciebie najwiekszym skarbem?
        a gdybys sie dowiedziała, ze Twój facet trzyma specjalnie dla Ciebie swoje
        dziewictwo to jakbys to traktowała?
        • blanchet Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:20
          jestem np. dziewicą jeśli chodzi o jajecznicę tzn. nie jadłam jej nigdy w zyciu
          bo wygląda tak jakby była już wcześniej jedzona.......gdyby mój facet był
          dziewicą to traktowałabym ten stan mniej więcej tak samo jak stan niezjedzenia
          nigdy jajecznicy...bez emocji!
          • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:25
            co do faceta to pytanie postawiłem inaczej, on nie chce innej tylko Ciebie i
            dlatego jest prawiczkiem czy docenisz ten gest ? i czy w warto to nazwać
            największym skarbem, jaki mógł Ci dać?
            a jadasz jajka sadzone lub gotowane?:))))
            • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:29
              pytanie nie do mnie, ale powiem, co mi leży na sercu. dla mnie jego bycie
              prawiczkiem nie byłoby żadnym skarbem, niczym niezwykłym. pewnie denerwowało by
              mnie, gdyby był niedoświadczony w sprawach seksu i tyle. jako coś niesamowitego
              i wyjatkowego potraktowałabym raczej jego zachowanie, uczucia, emocje, cos co
              się czuje
              • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:51
                czyli normalnie ruja i poróbstwo górą ponad, świeżego, nieruszonego,
                czyściutkiego fiutka?:))
                no qrD takiej dopowiedzi sie niespodziewałem na tak prestizowym forum,
                zawiodłem się, ale może są inne opinie?
                • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 11:02
                  aj tam!!! nie dramatyzuj!!! doświadczony facet w łózku nie musi być od razu
                  casanovą, don juanem, który przechodzi tylko z łózka do łóżka.a co kobiecie z
                  czystego fiutka, kiedy nie potrafi jej zrobić dobrze??? hmm?
                  • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 11:08
                    :)))) to skąd doswiadczenie? z pielgrzymek i spania w stodołach?
                    postaw pytanie na f-k czy kobiety wola czystego bez gwrancji udanego seksu czy
                    takiego co zrobi dobrze ale potem trzeba sie będzie drapać przez miesiąc?:)))
                    • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 11:12
                      doświadczenie można razem zdobywać, albo ew. z kilkoma partnerkami, a nie z
                      całym tabunem bab!!! to, że ktoś miał kilka partnerek seksualnych nie świadczy,
                      że ma syfa, HIV, czy inne świństwo!!!
                      ja tam wolę sprawdzonego, zdrowego i z doświadczeniem:))))
                      • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 11:19
                        no to jesteśmy w punkcie wyjścia, jak razem to musi być ten pierwszy raz w
                        którym on Ci nie pasuje?:))))) bo nie ma doświadczenia
                        inni partnerzy nie są gwarancją hiva ale zwiększają szanse na jego posiadanie,
                        ja tylko tyle powiedziałem:)))
                        każdy woli tak jak ty i jeszcze, zeby był piekny i bogaty.
                        A pytanie brzmiało -czy to, ze facet jest gotów nie dmuchac innych dla
                        wybranej nic nie znaczy? odpowiedź jaka padła to - nie, nic nie znaczy, ok
                        rozumiem
                        • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 11:41
                          to nie tak, Kopov. nie można tak uogólniać. zalezy np. ile masz lat. bo jesli
                          wspólny pierwszy raz jest w wieku powiedzmy 20 i oboje są albo bez
                          doświadczenia albo z niewielkim, to wydaje mi się, że to nie problem. oboje sie
                          dogadają w sprawach łóżkowych, oboje się uczą siebie nawzajem.
                          a temat dotyczy dziewictwa, czy to ma znaczenie, czy to dar. dla mnie nie, to
                          nie dar, nie skarb. wyjatkowość można okazać w inny sposób. chodziło mi o
                          sprawy czysto seksualne, a robienie z dziewictwa wyjatkowego atrybutu to dla
                          mnie bzdura. nie twierdzę, że najważniejsze, aby mieć mężczyznę - lwa w łóżku.
                          ale nie traktowałabym jego bycia prawiczkiem jako wielkie szczęście które mnie
                          spotkało.
                          teraz najważniejsze jest, aby będąc ze mną nie dmuchał innych, to jest cenne.
                          • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 11:53
                            dochodzimy do sedna czyli - świadomego dziewictwa:)
                            jesli dla ludzi ma to znaczenie to ok i pewnie daję im to poczucie wiekszej
                            wartości w stosunku do tych którym to wisi, a ci z kolei nie przywiazując wagi
                            do tematu mówia sobie, że nie tracą nic.
                            ja wypowiedziałem sie początkowo zartem, a potem chciałem poznac opinie
                            Blanchet, bo jej post mnie zainteresował.
                            Ale uwazam, ze jeżeli ktos komus ofiaruje świadomie wartość nie materialną i
                            unikalną w dzisiejszym swiecie i robi to z pełnym poswięceniem, to nie mozna
                            tego utozsamaić z brakiem doswiadczenia w łóżku bo są to dwa różne tematy:)
                            Ja to doceniam
                            • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:11
                              tak, to są dwa różne tematy. o tym napisałam.
                              dla niektórych dziewictwo to rzecz święta i ja tego nie potępiam. ale nie
                              rozumię robienia z posiadania błony dziewiczej czegoś wyjatkowego,
                              romantycznego i uwznioślającego. mi dziewictwo kojarzy się z błoną dziewiczą i
                              niemiłym pierwszym razem. a podarowanie dziewictwa sprowadza sie w takim
                              przypadku do aktu seksualnego, penetracji, kiedy to owa błona zostaje
                              przerwana. i co w tym romantycznego?
                              podarowanie komuś tego czegos niezwykłego i unikatowego to nie pójście z nim do
                              łózka i stracenie cnoty. to, że mój mąż nie był moim pierwszym nie oznacza, że
                              dla niego nie zachowałam nic "na wyłączność". kocham go najmocniej na świecie,
                              daję mu tyle miłości, że mi się w głowie nie mieściło, że tyle można z siebie
                              wykrzesać, patrzę, jak na nikogo dotąd, dotykam jak nikogo przedtem. dla mnie
                              to ważniejsze niż błona.
                              • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:21
                                z Twojego postu wynika, ze dziewictwo traktujesz w kategorii fizycznej, a ja
                                mówię o odniesieniu bardziej duchowym niz fizycznym.
                                Jeśli to czym darzysz męża mozna przyrównać do dziewictwa to to mialem na mysli.
                                Sorry ale nie jest to mój ulubiony styl wypowiedzi na fk więc jeśli juz to
                                wyjasnilismy wolałbym zmienic jezyk i charakter postów:))))) o ile Ci to nie
                                przeszkadza?:))))))))
                                • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:25
                                  dokładnie tak to traktuję. cieszę się, że się zrozumieliśmy:)
                                  masz rację, koniec tych poważnych dyskusji:))w końcu co 12-letni chłopy wiedzą
                                  o dziewictwie?;))
                                  • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:29
                                    :)chyba więcej niz dojrzałe kobiety, które juz o tym zapomniały:))))))
                                    • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:33
                                      ejże!!!, miało nie być poważnie, a prowokujesz!!!
                                      ps. zapomniały- o czym? byciu dziewicą? posiadaniu błony? znowu wrócimy do
                                      początku:((
                                      • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:41
                                        ostatnio strasznie poważnie jestem traktowany:)))))
                                        nie było poważnie:)))))
                                        zapomniały o posiadaniu:)))))))
                                        • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:43
                                          bo ja to chyba dziś bojowo jestem nastawiona do świata i większość uwag
                                          ironicznych traktuję zbyt poważnie;(( tłumaczę się jedynie niewyspaniem
                                          całotygodniowym:((
                                          • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:49
                                            no ale dlaczego ja?;)
                                            • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:56
                                              oj Kopov, tak dziś trafiło, przypadek;))
                                              męża nie ma to się Tobie dostało;))
                                              • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 13:15
                                                czy powinienem sie czuć zaszczycony:)?
                                                • miawalles Re: O dziewicach... 10.09.04, 13:16
                                                  oczywiście!!! a nie czujesz?;)
                                                  • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 13:40
                                                    to było retoryczne:))))))))))
                              • sunday Ty chyba jesteś... 10.09.04, 13:47
                                > dla niektórych dziewictwo to rzecz święta i ja tego nie potępiam. ale nie
                                > rozumię robienia z posiadania błony dziewiczej czegoś wyjatkowego,
                                > romantycznego i uwznioślającego. mi dziewictwo kojarzy się z błoną dziewiczą i
                                > niemiłym pierwszym razem. a podarowanie dziewictwa sprowadza sie w takim
                                > przypadku do aktu seksualnego, penetracji, kiedy to owa błona zostaje
                                > przerwana. i co w tym romantycznego?

                                ... ginekologiem, prawda?
                                • miawalles Re: Ty chyba jesteś... 10.09.04, 14:02
                                  a czy trzeba być ginekologiem, aby dziewicwto traktować w kategoriach czysto
                                  fizycznych? takie mam skojarzenia z dziewictwem i już.
                                  • sunday Re: Ty chyba jesteś... 10.09.04, 14:06
                                    > a czy trzeba być ginekologiem, aby dziewicwto traktować
                                    > w kategoriach czysto fizycznych? takie mam skojarzenia
                                    > z dziewictwem i już.

                                    Masz rację, nie trzeba. Mnie tylko dziwią ludzie, którzy akt seksualny z
                                    ukochaną osobą postrzegają w kategoriach czysto fizycznych. Ale cóż, każdy sobie
                                    rzepkę skrobie.

                                    pozdrawiam, Luki
                                    • miawalles Re: Ty chyba jesteś... 10.09.04, 14:23
                                      nie akt seksualny, tylko pierwszy raz w sensie stracenia cnoty, pozbawienia
                                      dziewictwa. mowa o dziewictwie, o pierwszym razie a nie seksie.
                                      czytałeś w ogóle poprzednie posty???
                            • blanchet Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:37
                              tak sobie nad tym myślę i wyobrażam że ktoś czekając właśnie na mnie i dla
                              mnie..odmawiał sobie przyjemności i obawiam się niestety że nie potrafiłabym
                              tego wewnętrznie docenić bo seks jest dla mnie jak posiłki
                              • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 12:49
                                to dostałabyś eskalopki zamiast hot doga :)
                        • sunday Idealny mąż lub partner... 10.09.04, 13:50
                          > no to jesteśmy w punkcie wyjścia, jak razem to musi być ten pierwszy
                          > raz w którym on Ci nie pasuje?:))))) bo nie ma doświadczenia

                          Czyżby nasza rozmówczyni uważała, że idealny mąż/partner w trosce o doznania
                          żony/partnerki zwiększa swoje doświadczenie (przy pomocy chętnych koleżanek)
                          również w czasie trwania małżeństwa/związku?
                          • miawalles Re: Idealny mąż lub partner... 10.09.04, 14:00
                            nie, kurde!!! przeciez napisałam, że teraz jest najważniejsze aby
                            nie "trenował" z koleżankami!!!
                            czytaj uważnie, a potem wysuwaj wnioski:))
                            • sunday Re: Idealny mąż lub partner... 10.09.04, 14:03
                              > nie, kurde!!! przeciez napisałam, że teraz jest najważniejsze aby
                              > nie "trenował" z koleżankami!!!
                              > czytaj uważnie, a potem wysuwaj wnioski:))

                              OK,ok. Ale jeśli i teraz z Tobą tylko "trenuje"...? :))
                              • miawalles Re: Idealny mąż lub partner... 10.09.04, 14:09
                                nie czepiaj się słówek:))
                        • Gość: Elektra Re: O dziewicach... IP: 212.69.68.* 10.09.04, 14:44
                          kopov napisała:
                          > A pytanie brzmiało -czy to, ze facet jest gotów nie dmuchac innych dla
                          > wybranej nic nie znaczy? odpowiedź jaka padła to - nie, nic nie znaczy, ok
                          > rozumiem

                          to zależy dla kogo. dla mnie jest bardzo ważne, że facet dla swojej wybranej
                          rezygnuje z innych. Powodow jest kilka. jeden z nich - to uczciwość wobec niej
                          i innych bab, czysty układ, brak " obciążeń" moralnych i rodzinnych, i inne
                          powody, których tu nie wymieniam, bo nie każdy potrafi to zrozumieć.
                • Gość: maroboduus Re: O dziewicach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 14:47
                  Nazwanie tego forum prestiżowym jest chyba sporą przesadą...
    • Gość: marta uparta Re: O dziewicach... IP: *.devs.futuro.pl 10.09.04, 10:10
      To faktycznie niesprawiedliwe, że nie kazdy facet ma okazje skosztowac
      dziewicy. Do praw człowieka i obywatela powinien byc wprowadzony specjalny
      zapis, przyznajacy kazdemu facetowi prawo przynajmniej do jednej dziewicy w
      życiu. Powinno sie prowadzic specjalne Rejestry Dziewic i Facetów Którzy Ich
      Nigdy Nie Skosztowali, a Informatyczne Systemy Doboru Partnerów mogą zapewnic
      kazdemu mężczyżnie mozliwośc przynajmniej raz doznania jak to jest z dziewicą.
      W dobie internetu wszystko jest mozliwe:))))
      • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:12
        ja chcę mieć agencję dziewic i kojarzyć tych co ich jeszcze nie mieli, ale moze
        raz w roku a nie raz na całe życie?:)
        • Gość: marta uparta Re: O dziewicach... IP: *.devs.futuro.pl 10.09.04, 10:15
          alez ja nie mowiłam o kojarzeniu na całe zycie, ja tylko mówiłam o elementarnym
          prawie kazdego faceta do spróbowania z dziewicą:) agencja to dobra myśl, ale
          rotacja w Twojej firmie byłaby duża:))))
          • Gość: radek Re: O dziewicach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:17
            wagina
            • Gość: marta uparta radek, to nie ten wątek:)))n/t IP: *.devs.futuro.pl 10.09.04, 10:18
          • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:21
            ja też, jeden numerek i nastepna,
            a duża rotacja to duze pieniadze, zbieram zapisy chetnych:)))))))
            • Gość: marta uparta Re: O dziewicach... IP: *.devs.futuro.pl 10.09.04, 10:25
              To Ty mówisz o zwykłym burdelu Kopov, a tu powinna przyswiecac wyższa idea:)))
              Jeżeli w gre wchodza pieniądze, sprawa staje sie bardzo sliska i zachodzi
              niebezpieczeństwo nadużyć np. ci, na których to stać bedą dawać łapówki za
              dodatkowe dziewice na lewo albo fałszowanie dziewic żeby zwiekszyc zyski:)))

              Ale jeżeli już to ma byc burdel, to pamietaj Kopov, że to ja natchnełam Cie ta
              myśla i nalezy mi sie jakis procent:)
              • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 10:47
                jaki burdel? podpiszą papier na przydział dziewicy i wyp...
                chociaż jak byś sie zgodziła usiąść za biurkiem moze to się dzielić %:))))))
                • Gość: marta uparta Re: O dziewicach... IP: *.devs.futuro.pl 10.09.04, 11:00
                  oki, chociaz od pracy papierkowej wolałabym pracowac bardziej czynnie np.
                  poszukiwania w terenie ukrywających sie dziewic, albo cos w tym stylu:)

                  Myślę ze 40% dla mnie to uczciwa oferta:)
                  • kopov Re: O dziewicach... 10.09.04, 11:04
                    a co powiesz na zajęcie się regenerację zuzytych błon?
                    mielibysmy oprócz oryginałów, ofertę na bieżnikowane? tez by pewnie poszły jak
                    z gwarancją?
                    myslałem 50-50 ale jak sie upierasz przy 40 tu?:))))) to ok
          • Gość: radek Re: O dziewicach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:22
            Faceci tak mają, że chcą wszystkiego w życiu doznać.
            Kiedyś próbowałem papierosów... okropne, nie spodobało się i nie palę.
            To samo z dziewicami... strasznie mnie to ciekawiło, ale gdy spróbowałem (3
            sztuki), to twierdzę, że nic w tym nadzwyczaj przyjemnego i nie uważam tego za
            rarytas.

    • chudyy_reaktywacja dziewictwo to żaden skarb dla mnie 10.09.04, 10:23
      bicie piany o kawałek błony, wolę mieć fajną i wyluzowaną pannę w łóżku i
      przyjemność z seksu. Ale to tylko moje skromne zdanie, że dziewictwo to
      sztuczny problem i naprawdę nie wiem czemu tyle emocji wywołuje.
      pozdrawiam
      • Gość: radek Re: dziewictwo to żaden skarb dla mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:29
        chudyy masz rację!
        Piszesz jak dorosły facet.
        Myślę, że dziewice kręcą napalonych na poznawanie świata małolatów (tak było
        dawno temu ze mną).
        • Gość: marta uparta Re: dziewictwo to żaden skarb dla mnie IP: *.devs.futuro.pl 10.09.04, 10:31
          albo zramolałych 60latków, bo dziewica tańsza od wiagry:)
      • miawalles Re: dziewictwo to żaden skarb dla mnie 10.09.04, 10:36
        to dokałdnie to samo, co myślę. robi się wiele szumu o nic, a przecież w seksie
        chodzi o czystą przyjemność:))
        niektórzy to chyba lubują się w dopatrywaniu się wszędzie romantyczności
    • villemo Re: O dziewicach... 10.09.04, 13:09
      Ojej, nie przesadzacie tochę? "Chcemy Wam dać to co mamy najcenniejszego -
      dziewictwo!". No dobra, ja myślę, że to specjalnie cenne nie jest. Fakt,
      sprzedać to mozna na jakiejś aukcji,ale chyba nie o to chodzi. Pierwszy raz ma
      z reguły mało wspólnego z romantycznym nastrojem itd., itp. I tak naprawdę,
      ten "cenny' Kawałek błony bardziej przeszkadza niż cokolwiek patetycznie wznosi
      ponad wyżyny codzieności. Ja też sobie wyobrazałam, ze to nie wiadomo jakie
      ważne wydarzenie, a tymczasem skończyło się na bólu, łzach, i ogólnym
      rozczarowaniu. Ale nie żałuję, co tam.Tylko wkurza mnie, jak słyszę jak się z
      tego robi jakiś dar, którego i tak zaden facet nei doceni.
      • inezja21 Re: O dziewicach... 10.09.04, 13:25
        To prawda są tacy co nie docenią.Ale sa też kobiety które dziewictwo maja tylko
        w głowie, bo urodziły się ze sladowa błonką...:)są takie przecież i ja do nich
        należę. Już nie mówiąco tym że nie wiem co mi zostało po wypalance:)
        Dla mnie dziewictwo ma znaczenie mentalne, siedzie w głowie.To jest rodzaj
        samoświadomości, która mnie nie krępuje, tylko kaze być dumną:)bo się jeszcze
        nie trafił taki, któremu bym chciała to oddać:)
    • Gość: kalaruszek Re: O dziewicach... IP: *.net.pl 10.09.04, 13:47
      To że nie doceniają to fakt. Ale nie chodzi o skarb w postaci błony, krwi i
      widoku panny skrzywionej z bólu. To jest skarb bo pierwszy raz jest bardzo
      ważny i ma jakiś wpływ na późniejsze. I to że kobieta zaufała akurat Tobie a
      nie innemu i z Tobą chce kochać się po raz pierwszy to właśnie wg mnie jest tym
      czymś co kobieta daje facetowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka