Dodaj do ulubionych

Czy my to doceniamy?

06.02.15, 19:55
Parę tygodni temu w jakimś dzienniku tv pokazano walki na Ukrainie - kamera weszła do jakiejś piwnicy, gdzie na kartonach rozłożonych na betonie spal cywil przykryty brudną derką. Rozpacz i beznadzieja.
Zdałam sobie sprawę, że oto siedzę w suchym, ciepłym i czystym mieszkaniu, mogę sobie zrobić herbatę, iść spać, wykąpać się, poczytać i w ogóle tego nie doceniam. Uważam, że to norma.
Parę lat temu byłam w Doniecku. Duże miasto, eleganckie hotele i restauracje, ludzie ze swoimi małymi lub większymi biznesami, spokojne życie było normą. A teraz gruzowisko, ludzie uciekli, stracili wszystko.
Nie jest dobrze.
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 20:05
      ..nie ogladam,bo jak widze tych nieszczesnych ludzi, czesto starych i opuszczonych przez wszystkich,to sciska mnie za gardlo..
      • kol.3 Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 20:20
        Daj Boże żeby się dogadali.
        • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 20:22
          kol.3 napisała:

          > Daj Boże żeby się dogadali.

          amen.
    • mendigo Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 20:28
      Od kilku lat co najmniej raz na kilka dni naprawdę serio myślę sobie, że mam duże szczęście urodzić się i żyć w kraju, w którym nie toczy się wojna, że mam pracę, żarcie i dach nad głową, nikt mnie nie napada, nie okrada, żadna klęska żywiołowa nie zagraża mojemu życiu. Na tle świata to nie jest taka znowu norma, tak więc uważam się za szczęściarę. Mogło być znacznie gorzej.
      • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 20:36

        uczymy sie dziekowac za male/wielkie rzeczy,..pamietasz?
        • mendigo Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 22:34
          No jak nie, jak tak ;)
          • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 22:57
            mendigo napisał:

            > No jak nie, jak tak ;)

            bardzo dobry sposob i ..skuteczny, mialem sie zapytac.dobrze wladasz hiszpanskim?
            • mendigo Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 23:22
              Cholernie marnie, ale cały czas coś majstruję przy tym małymi łapkami, więc jest jeszcze dla mnie nadzieja. A dlaczego?
              • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 23:25
                mendigo mnie naprowadzil..he..he, niezla para pijak i wloczega..
      • kol.3 Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 20:39
        Ja przeżyłam bez wojny sporo lat i już tu pewnie zostanę, ale ostatnio serio namawiałam syna (młody jest) żeby sprzedał wszystko, zamienił na euro i spłynął w jakiś bezpieczniejszy kąt Europy.
        Mój kolega 25 lat temu emigrował do Australii (była to akcja emigracyjna pod egidą ambasady australijskiej w Polsce), bo stwierdził że Europa nie ma przyszłości i nie jest eko. Prorok jakowyś, czy co? Ostatnio go odnalazłam w sieci, jest inżynierem w firmie chłodniczej.
        • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 20:58
          emigracja to trudna sprawa, nie kazdy to dobrze znosi.wyjechac jest latwo, potem zaczynaja sie schody.
          • kol.3 Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 21:01
            To prawda, ale jak się ma do wyboru życie w kraju ogarniętym wojną a życie w kraju, gdzie panuje pokój inaczej się na to patrzy.
            • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 21:06
              kol.3 napisała:

              > To prawda, ale jak się ma do wyboru życie w kraju ogarniętym wojną a życie w kr
              > aju, gdzie panuje pokój inaczej się na to patrzy.

              ..obawiasz sie, ze bedzie wojna w polsce?
              • kol.3 Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 07:20
                Uważam że jest bardzo blisko. Poza tym narobiliśmy sobie wrogów dookoła - Rosja, Ukraina. Litwa, cała Europa Środkowa zachowała zdystansowała się od konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
                Straty gospodarcze mamy olbrzymie.
                • senseiek Oni stali sie XXI wiecznymi "chamberlainami"... 09.02.15, 12:04
                  kol.3 napisała:

                  > Uważam że jest bardzo blisko. Poza tym narobiliśmy sobie wrogów dookoła - Rosja
                  > , Ukraina. Litwa, cała Europa Środkowa zachowała zdystansowała się od konfliktu
                  > rosyjsko-ukraińskiego.

                  Oni stali sie XXI wiecznymi "chamberlainami"...

                  > Straty gospodarcze mamy olbrzymie.

                  Promile PKB.. ale w lustro spojrzec mozesz?
                  • kol.3 Re: Oni stali sie XXI wiecznymi "chamberlainami". 09.02.15, 20:03
                    W TVP na jesieni (październik-listopad) podano oficjalnie że straty Polski z tytułu sankcji wynoszą ok. 450 mln euro i stale rosną (ca 2 mld zł.) Ale co to dla nas? Bogaci jesteśmy, możemy tracić. Jak myślisz z jakiego powodu są protesty rolników?
                    Języka propagandy nie używaj, lepiej posługiwać się konkretami.
                    • senseiek Re: Oni stali sie XXI wiecznymi "chamberlainami". 10.02.15, 17:24
                      kol.3 napisała:

                      > W TVP na jesieni (październik-listopad) podano oficjalnie że straty Polski z ty
                      > tułu sankcji wynoszą ok. 450 mln euro i stale rosną (ca 2 mld zł.) Ale
                      > co to dla nas? Bogaci jesteśmy, możemy tracić. Jak myślisz z jakiego powodu są
                      > protesty rolników?
                      > Języka propagandy nie używaj, lepiej posługiwać się konkretami.

                      Patrzysz jednowymiarowo.
                      Karkowka byla po 20 zl/kg teraz jest po 14.5 zl/kg
                      Filety kurczaka byly po 17 zl/kg teraz sa po 14.5 zl/kg
                      Jajka byly po 48 gr, teraz po 34 gr
                      Jablka byly po 4-5 zl/kg, teraz sa po 1 zl/kg

                      Dla klienta detalicznego czysta oszczednosc.

                      Na samych jajkach 4 osoba rodzina zaoszczedzi z 200 zl/rok (zakladajac ze robia panierke do miesa co dzien), jak robia jajecznice to z 400-600 zl/rok
                      Pieniadze zaoszczedzone na jedzeniu zostana wydaje w inny sposob.
                      • kol.3 Re: Oni stali sie XXI wiecznymi "chamberlainami". 10.02.15, 20:41
                        Powiedz to tym, których właśnie wywalono z pracy w zakładach mięsnych lub mleczarskich. Ich nie stać na żadną karkówkę.
                        • stokrotka_a Re: Oni stali sie XXI wiecznymi "chamberlainami". 11.02.15, 08:39
                          kol.3 napisała:

                          > Powiedz to tym, których właśnie wywalono z pracy w zakładach mięsnych lub mlecz
                          > arskich. Ich nie stać na żadną karkówkę.

                          Gdybyśmy zaatakowali Ukrainę od zachodu w uzgodnieniu z Rosją w celu odebrania rdzennie polskich i "polskojęzycznych" ziem, to na pewno nie byłoby embarga na nasze produkty, a ludzie nie potraciliby pracy. No popatrz, jaki ten nasz rząd głupi. Zmarnował taką okazję!
                • leptosom Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 10:53
                  narobiliśmy sobie wrogów dookoła -Rosja, Ukraina. Litwa,...

                  Tak naprawdę jesteśmy otoczeni jeśli nie przez wrogów, to niechętnych nam, bo czy Białoruś, Niemcy, Czechy, Słowacy to nasi przyjaciele?
                  • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 18:26
                    leptosom napisał:

                    > narobiliśmy sobie wrogów dookoła -Rosja, Ukraina. Litwa,...
                    >

                    no w tym to jestesmy mistrzami swiata, chyba od zawsze.
        • magnusg Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 08:16
          I co?Uciekl do kraju,gdzie w lecie nie moze wyjsc poza dom bez 5 cm warsty kremu na pysku bo inaczej dostanie czerniaka?Do kraju,gdzie w lecie slonce pali do 45 stopni.Do kraju,gdzie co rok pala sie lasy na powierzchni kilku tysiecy hektarow.No to super wybral:))
          • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 08:35
            magnusg napisał:

            > I co?Uciekl do kraju,gdzie w lecie nie moze wyjsc poza dom bez 5 cm warsty krem
            > u na pysku bo inaczej dostanie czerniaka?Do kraju,gdzie w lecie slonce pali do
            > 45 stopni.Do kraju,gdzie co rok pala sie lasy na powierzchni kilku tysiecy hekt
            > arow.No to super wybral:))
            >

            a musisz psuc marzenia o edenie juz od samego rana? no dobra, paskudny klimat, robale, weze, krokodyle i przyjemniaczki w wodach oceanu.. bardziej rozsadna alternatywa - kanada i wszystko na polnoc od polski..
          • kol.3 Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 11:29
            Też nie jestem przekonana do Australii, zwłaszcza jak sobie przypomnę "Ostatni brzeg" :D
            • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 11:54

              no sama widzisz,ze australia to kiepska koncepcja..he..he,.a 'ostatni brzeg' robi wrazenie,co? tez bym wolal wyparowac gdzies w europie niz czekac na powolna smierc..he..he
    • straszny.upal Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 20:59
      Tak, doceniam, czesto mysle o tym i mam nadzieje ze mojemu synowi tez bedzie dane zyc w czasie pokoju
    • taki-sobie-nick Oui! Doceniam! 06.02.15, 21:06
      Niestety, już do nich pojechał ekonomista B. uczyć ich, żeby zaciskali pasa, bo jutro będzie lepiej. A potem się okaże, że lepiej już było.

      • dziala_nawalony Re: Oui! Doceniam! 07.02.15, 12:38
        taki-sobie-nick napisała:

        > Niestety, już do nich pojechał ekonomista B. uczyć ich, żeby zaciskali pasa, bo
        > jutro będzie lepiej. A potem się okaże, że lepiej już było.
        >

        ..he..he kurde,a dlaczego maja miec lepiej,niz my? a niech tez maja swoje piec minut szczescia..he..he dostana talony od providenta na jogobelle z biedrony,a na koniec bilet na zmywak do londynu..
        • taki-sobie-nick czyżbyś 07.02.15, 18:59
          prezentował typową polską zawiść czy może znowu nie zrozumiałam twojego żartu?
          • dziala_nawalony Re: czyżbyś 07.02.15, 20:17
            taki-sobie-nick napisała:

            > prezentował typową polską zawiść czy może znowu nie zrozumiałam twojego żartu?

            ..wolny jestem od tej przypadlosci. zawisc, to cos co jest mi calkowicie obce,a wszystko to co moze byc przedmiotem zawisci to mam badz juz mialem.
            • taki-sobie-nick Re: czyżbyś 07.02.15, 20:26
              dziala_nawalony napisał:

              > taki-sobie-nick napisała:
              >
              > > prezentował typową polską zawiść czy może znowu nie zrozumiałam twojego ż
              > artu?
              >
              > ..wolny jestem od tej przypadlosci. zawisc, to cos co jest mi calkowicie obce,a
              > wszystko to co moze byc przedmiotem zawisci to mam badz juz mialem.

              Nawet prywatną wyspę?

              podroze.onet.pl/ciekawe/necker-island-prywatna-wyspa-richarda-bransona-na-karaibach/8eh0g
              Bo trochę nie rozumiem twojego wpisu o providentach i portugalskiej Biedronce.
              • dziala_nawalony Re: czyżbyś 07.02.15, 20:49

                >
                > > taki-sobie-nick napisała:
                .
                >
                > Nawet prywatną wyspę?

                > Bo trochę nie rozumiem twojego wpisu o providentach i portugalskiej Biedronce.

                he..he.. chcesz mnie zinfiltrowac ? ..dobrze, z ta biedrona troche mnie ponioslo,..wyspa. co tam wyspa, mam swoj cudowny prywatny swiat. Bronson, fakt jest b.bogaty,ale czy aby napewno jest szczesliwy, nie mial nawet czasu na odwiezienie swoich dzieciakow do szkoly, jezdzily same..autobusem..he..he .
                • taki-sobie-nick Re: czyżbyś 07.02.15, 20:57

                  > lo,..wyspa. co tam wyspa, mam swoj cudowny prywatny swiat.

                  i z tej cudowności życzysz innym providenta i biedronki?
                  • dziala_nawalony Re: czyżbyś 07.02.15, 21:04
                    taki-sobie-nick napisała:

                    >
                    > i z tej cudowności życzysz innym providenta i biedronki?

                    Boze , uchowaj! to nie bylo zyczenie,ale moja prognoza w marnym dowcipie/?/
    • coffei.na Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 21:08
      To fakt..szkoda mi tych ludzi,nie wiem czy dałabym rady w ich sytuacji.
      Mówi się: nie można się poddawać,bądz silny,ale jak każdy z nas postąpiłby w obliczu takiej tragedii?

      I najgorsze jest to,że ludzie ludziom...takie wstrętne rzeczy..nie ma świętości na tym świecie.
      • samuela_vimes Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 21:17
        ja na pewno bym nie dała, jestem podłą konsumpcjonistką uzależnioną od wygody. W czasie wojny umarłabym jako jedna z pierwszych, albo sama bym się zabiła.
        • magnusg Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 08:12
          Pieprzenie trzy po trzy-"sama bym sie zabila".G... bys zrobila.Trucie farmazonow na poziomie 13-latki.
          • samuela_vimes nie baw się w taniego psychologa 07.02.15, 20:00
            chyba ja siebie lepiej znam. Jestem słaba psychicznie i fizycznie i potrafię funkcjonować tylko w wygodzie i dobrobycie. To samo zrobiłabym odpukać zamieniając się warzywo lub w ostatnim stadium ciężkiej choroby, jeśli mam nadzieję dożyję późnej starości, ale będę już niedołężna oraz ciężarem dla innych też poproszę o eutanazję.
      • koszmarna.baba Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 21:22
        coffei.na napisała:


        > I najgorsze jest to,że ludzie ludziom...takie wstrętne rzeczy..nie ma świętości
        > na tym świecie.
        Nie - najgorsze jest to że, wielkie korporacje robią to dla pieniędzy.
        Czy pamiętacie DLACZEGO zaczął się Majdan?
        • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 19:18
          No jakt to skąd się wziął Majdan? Przecież każde dziecko wie, że Majdan to spisek Żydów, homoseksualistów i cyklistów. A tak tym Ukraińcom dobrze było u batiuszki Janukowycza...
          • coffei.na Re: Czy my to doceniamy? 08.02.15, 09:03
            Zapomniałaś dodać,że relacjonował to TVN- telewizja rozwodników,gejów,lesbijek i złodziejstwa wszelakiego!!!
    • samuela_vimes Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 21:11
      to przykre fakt, ale mam też porównanie jak żyje się w bardziej rozwiniętym kraju europy i patrząc na moje życie w polsce to była rzeźnia. Rzecz nieporównywalna do wojny, ale jednak.
    • leptosom Re: Czy my to doceniamy? 06.02.15, 21:17
      Niedawno podobnie, a nawet bardziej było w Bośni, Chorwacji. Jak wtedy czułaś się?
      • kol.3 Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 07:22
        Źle, ale dla nas zagrożenia nie było.
    • molly_wither Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 12:27
      Fajnie,ze to napisalas. Nie doceniamy, zremy sie o pierdoly i dolujemy pie...mi.
      Mysle,ze to z braku pokory i ciaglego niezadowolenia z rzeczywistosci. Wystarczy pomyslec,ze za jakis czas moze to samo byc u nas,ale do tego potrzebna jest wyobraznia i REALIZM.
      • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 13:07
        Mysle,ze to z braku pokory i ciaglego niezadowolenia z rzeczywistosci. Wystarczy pomyslec,ze/../

        ..ano, tak jest. Wszystkim nam sie wydaje,ze kiedys na porodowce, w momencie naszych narodzin wreczono nam bezterminowy bilet do krainy wiecznego szczescia i powszechnej sprawiedliwosci dla wszystkich.. trywializujac to w du..ch nam sie juz poprzewracalo od naszych:..dlaczego on/a,a nie ja? ... musze to miec, ..nalezy mi sie , ..bo jestem tego wart/a..
      • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 13:27
        Molly, teraz przyszlo mi do glowy, ..czlowiek juz chyba nie potrafi prawdziwie kochac kogos drugiego.. dobra, na dzis dosyc. ide robic obiad sam sie chyba jednak nie zrobi..he..he
        • mendigo Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 17:28
          czy świat umrze trochę
          kiedy ja umrę


          Człowiek ma wielkie ambicje, nawalony.
          • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 20:37
            mendigo napisał:

            > czy świat umrze trochę
            > kiedy ja umrę

            >
            > Człowiek ma wielkie ambicje, nawalony.

            ambicja,to niby warunek wszelkiego postepu,ale od pewnego czasu zaczynam sie jej obawiac, zlowrogo brzmi np. ambitny putin
            • koszmarna.baba Re: Czy my to doceniamy? 08.02.15, 10:20
              dziala_nawalony napisał:

              > mendigo napisał:
              >

              > > Człowiek ma wielkie ambicje, nawalony.
              >
              > ambicja,to niby warunek wszelkiego postepu,ale od pewnego czasu zaczynam sie je
              > j obawiac, zlowrogo brzmi np. ambitny putin

              Wierzcie lub nie ale znacznie bardziej niebezpieczny jest np. nadambitny prezes firmy farmaceutycznej albo innej takiej mającej światowy zasięg. :(
              • mendigo Re: Czy my to doceniamy? 08.02.15, 13:40
                Pójdę dalej, od ambitnego prezesa koncernu niebezpieczniejszy jest zawistny sąsiad. Ja się tam sąsiadów obawiam bardziej niż Putina (gdybym miała już robić ranking).
                • facettt Re: Czy my to doceniamy? 10.02.15, 18:33
                  mendigo napisała:
                  Ja się tam sąsiadów obawiam bardziej niż Putina
                  a np. zazdrosny kochanek, Menia ?
                  • mendigo Re: Czy my to doceniamy? 10.02.15, 20:27
                    Powinieneś chyba zadać to pytanie kofeinie.
                    Choć pytasz pewnie w ramach niezobowiązującej pogawędki, bo sam na pewno nie bywasz zazdrosny i kofcia może być spokojna.
                    • facettt istotnie... 10.02.15, 23:51
                      mendigo napisała:
                      bo sam na pewno nie bywasz zazdrosny

                      istotnie, nie bywam, bo mydlo, jak i uczucie sie nie wymydli (jesli istnieje)
                      - a jak z tym (Twoim) kochankiem ?
                      • mendigo Re: istotnie... 11.02.15, 11:50
                        Mój hipotetyczny kochanek nie mógłby być obojętny, bo męską obojętność źle znoszę.
                        Z drugiej strony zazdrosny kochanek to jak bomba zegarowa.
                        Myślę więc, że się do pokątnych romansów po prostu nie nadaję.
                        A dlaczego? Czyżbyś znowu zmienił zdanie?
                        • facettt Re: istotnie... 13.02.15, 16:34
                          mendigo napisała:
                          > A dlaczego? Czyżbyś znowu zmienił zdanie?

                          Nie, moje zdanie jest niezmienne.
                          Gdy rzucisz chlopa (albo gdy on Cie rzuci)
                          - to daj znac.
        • molly_wither Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 17:42
          Mysle, ze potrafilby, gdyby czasy byly trudniejsze.Jest za latwo, dlatego tak latwo rezygnujemy z kochania, kiedy robi sie za trudno.
          dziala_nawalony napisał:

          > Molly, teraz przyszlo mi do glowy, ..czlowiek juz chyba nie potrafi prawdziwie
          > kochac kogos drugiego.. dobra, na dzis dosyc. ide robic obiad sam sie chyba je
          > dnak nie zrobi..he..he
        • molly_wither Re: Czy my to doceniamy? 08.02.15, 12:36
          A mnie przyszlo cos takiego do glowy,ze sam obiad oczywiscie sie nie zrobi,ale osoba, ktora cie naprawde kocha zrobi go,nawet,jesli wczesniej nie potrafila gotowac:O
          Z milosci mozna zrobic wszystko.
          dziala_nawalony napisał:

          > Molly, teraz przyszlo mi do glowy, ..czlowiek juz chyba nie potrafi prawdziwie
          > kochac kogos drugiego.. dobra, na dzis dosyc. ide robic obiad sam sie chyba je
          > dnak nie zrobi..he..he
    • paco_lopez Re: Czy my to doceniamy? 07.02.15, 14:22
      zawsze tak podchodzę do sprawy. gratuluję pierwszego poważniejszego tematu na tym forum. było ich pewnie więcej, ale administracja dbała by sie nie przebijały. Do tej pory utrwalało ono stereotyp kobiety, którą tylko grzeją sprawy damsko męskie
      • aqua48 Ja bardzo doceniam. 07.02.15, 17:41
        Wychowana jestem na rodzinnych opowieściach o wojnach, na wojennych filmach. A teraz mam zawodowo do czynienia z dokumentami o II wojnie w których tylko lament Anglików i Francuzów we wrześniu 1939 - o biedni Polacy!
        Co chwilę się zastanawiam czy to już czas kupować dużą paczkę świec i worek ziemniaków i cebuli. Nie czuję się za bardzo pewnie. Mam dwóch synów. W razie jakiejś zawieruchy idą natychmiast w kamasze. Jako mięso armatnie.
        A w takim Paryżu teraz wszędzie wzmocniona ochrona i podwójna straż. I co z tego?
        • molly_wither Re: Ja bardzo doceniam. 07.02.15, 17:45
          Tez mam syna, szczesliwe wyemigrowal. Ale tam,gdzie jest teraz nie grozi mu wziecie do armii, natomiast istnieje wieksze niz u nas zagrozenie zamachami terrorystycznymi, a pracuje w wielkim city center. Matki zawsze sie beda baly.

          aqua48 napisała:

          > Wychowana jestem na rodzinnych opowieściach o wojnach, na wojennych filmach. A
          > teraz mam zawodowo do czynienia z dokumentami o II wojnie w których tylko lamen
          > t Anglików i Francuzów we wrześniu 1939 - o biedni Polacy!
          > Co chwilę się zastanawiam czy to już czas kupować dużą paczkę świec i worek zie
          > mniaków i cebuli. Nie czuję się za bardzo pewnie. Mam dwóch synów. W razie jaki
          > ejś zawieruchy idą natychmiast w kamasze. Jako mięso armatnie.
          > A w takim Paryżu teraz wszędzie wzmocniona ochrona i podwójna straż. I co z teg
          > o?
          • marzeka1 Re: Ja bardzo doceniam. 09.02.15, 11:38
            Mam podobne spostrzeżenia, żal ludzi i poczucie niebezpieczeństwa, że w sumie taka Europa jaka jest- to tak nie będzie i może także dla nas nie być dobrze.
            I mam wrażenie takiej powtórki w historii, teraz to tak wygląda (może przesadzam) jakby był 1938 r.
    • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 10.02.15, 17:38
      Uważam, że tytułowe pytanie jest mało ważne. O wiele ważniejsze jest pytanie, co zrobić, żeby tę wojnę powstrzymać, żeby zatrzymać Rosję w jej zbrodniczej działalności. To co robi Putin i jego świta to jest podpalanie świata. A ostatnia inicjatywa Merkel i Hollanda oraz konferecja w Monachium przywołują skojarzenia z polityką zadowalania Hitlera za cenę pokoju. Niestety, może się okazać, że kupowanie pokoju za cenę terytoriów ukrainy faktycznie oddawanych Rosji może tylko zaostrzyć apetyt Putina i Rosjan na kolejne zdobycze terytorialne. Może się okazać, że kupowanie pokoju czyimś kosztem doprowadzi tylko do zyskania przez Rosję czasu na przygotowania do agresji i w efekcie większej katastrofy na co najmniej europejską jeśli nie swiatową skalę.
      • molly_wither Re: Czy my to doceniamy? 10.02.15, 18:22
        Moze, moze.... Lepiej robic cokolwiek niz nic. W takim zagrozeniu nie ma madrych, moga byc tylko rozwazni. Najgorzej, kiedy zejda sie z soba dwaj wariaci. Wydaje sie,ze ta ekipa, ktora od wczoraj "petraktuje" jest sensowna, aczkolwiek uwazam,ze przydalaby sie liczniejsza ekia europejskich przywodcow.Inna sprawa, czy na taka przeciwsile zgodzilby sie Pan i Wladca.
        Wszak , jak czytalam ostatnio, ma ADHD, a z takimi trzeba rozmawiac w kameralnym gronie he he.

        stokrotka_a napisała:

        > Uważam, że tytułowe pytanie jest mało ważne. O wiele ważniejsze jest pytanie, c
        > o zrobić, żeby tę wojnę powstrzymać, żeby zatrzymać Rosję w jej zbrodniczej dzi
        > ałalności. To co robi Putin i jego świta to jest podpalanie świata. A ostatnia
        > inicjatywa Merkel i Hollanda oraz konferecja w Monachium przywołują skojarzenia
        > z polityką zadowalania Hitlera za cenę pokoju. Niestety, może się okazać, że k
        > upowanie pokoju za cenę terytoriów ukrainy faktycznie oddawanych Rosji może tyl
        > ko zaostrzyć apetyt Putina i Rosjan na kolejne zdobycze terytorialne. Może się
        > okazać, że kupowanie pokoju czyimś kosztem doprowadzi tylko do zyskania przez R
        > osję czasu na przygotowania do agresji i w efekcie większej katastrofy na co na
        > jmniej europejską jeśli nie swiatową skalę.
      • facettt bzdury, tysiackrotko 10.02.15, 18:31
        stokrotka_a napisała:
        Niestety, może się okazać, że kupowanie pokoju za cenę terytoriów ukrainy faktycznie oddawanych Rosji może tylko zaostrzyć apetyt Putina i Rosjan na kolejne zdobycze terytorialne.

        Bzdury.
        chce zebrac tylko terytoria rosyjsko-jezyczne.
        Ukrainskiej-chacholej V. Kolumny na swoim terytorium nie potrzebuje.
        • zeberdee28 Re: bzdury, tysiackrotko 10.02.15, 18:44
          Tak samo nie potrzebuje jak czeczeńskiej v kolumny ?
          • facettt naturalnie. 10.02.15, 18:52
            zeberdee28 napisał:
            > Tak samo nie potrzebuje jak czeczeńskiej v kolumny ?

            tak samo.
            czecznia mu juz bokiem wychodzi i kiedys i tak ja opusci.
            chce zebrac w Rosji tylko tereny rosyjsko-jezyczne
            np. polnocny kazachstan:
            en.wikipedia.org/wiki/Russians#mediaviewer/File:Russians_ethnic_94.jpg
            • stokrotka_a Re: naturalnie. 10.02.15, 20:23
              Co za obrzydliwy typ z ciebie. Fuj
              • facettt nadal naturalnie. 10.02.15, 21:36
                stokrotka_a napisała:
                > Co za obrzydliwy typ z ciebie. Fuj

                no z toba bym na seks nie poszedl.
                w przeciwienstwie do mendigo - za belkotliwa jestes
                a do dyskusji o polityce zapraszam na foro Swiat...
                • stokrotka_a Re: nadal naturalnie. 11.02.15, 08:34
                  facettt napisał:

                  > no z toba bym na seks nie poszedl.
                  > w przeciwienstwie do mendigo - za belkotliwa jestes

                  Z własną ręką możesz na seks pójść. To właściwe towarzystwo dla twojego zwapninego mózgu.

                  > a do dyskusji o polityce zapraszam na foro Swiat...

                  Podyskutuj sobie o zajmowaniu niemieckojęzycznych terenów Dolnego i Górnego Śląska przez Niemcy zgodnie z twoją "filozofią" i "filozofią" swojego idola.

                  A poza tym, widzę jak twój post szarzeje i znika powoli. Wygaszanie forumowiczów to bardzo pożyteczne narzędzie.
                  • facettt Re: nadal naturalnie. 13.02.15, 16:39
                    stokrotka_a napisała:
                    > A poza tym, widzę jak twój post szarzeje i znika powoli.

                    A To cos nowego
                    Jak on to robi, ze znika powoli, a nie na raz ?
                    Bo myslalem, ze tylko Stary Wiarus powoli zanika ?

                    Wal smialo - Never Ending Story.
                    cieszy, ze z Toba ma sie zawsze gwarancje na ciag dalszy :)
        • stokrotka_a Re: bzdury, tysiackrotko 10.02.15, 20:22
          Facet, lepiej nie odzywają się, bo twójPutinek przysle kilku rosyjskojezycznych zielonych ludzikow na grunt, na którym mieszkasz i zgodnie z twoją "filozofią" go zajmie, a ty staniesz się poddanym kryminalisty.
      • kol.3 Re: Czy my to doceniamy? 10.02.15, 19:43
        Język polskiej propagandy;) To zrób coś kochana, ale SAMA albo poślij swojego męża, ojca, brata, leć na Ukrainę, walcz za Poroszenkę. Ponad 90 procent ukraińskich poborowych uciekło od mobilizacji do Rosji lub do Rumunii. Rosja wpuszcza przez granicę zmobilizowanych Ukraińców na kartę mobilizacyjną. Oznacza to, że społeczeństwo ukraińskie nie popiera swojego rządu, armia ukraińska nie walczy, walczy gwardia narodowa, w dużej części faszyzująca, złożona z ochotników, reprezentujących m.in. oligarchów, obce państwa.
        Jakby Putin chciał zając Ukrainę już dawno byłby w Kijowie.
        Ja sobie nie przypominam, żeby Putin w ostatnich latach zgłaszał pretensje terytorialne do Polski, natomiast Ukraina to robi. Polska w ostatnich latach podeptała Putinowi po odciskach wdrażając program Partnerstwo Wschodnie i wkraczając w nieswoje sprawy.
        Mamy 70 kat bez wojny, na świecie panuje dekoniunktura, najlepszym sposobem na rozgrzanie gospodarki amerykańskiej jest wojna oczywiście poza terenem USA,. Obama nie chce dozbroić Ukrainy, ale jest naciskany przez finansjerę USA.
        A Polacy są tacy chętni się podłożyć...
        • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 10.02.15, 20:26
          Kolejna obrzydliwa persona. Fuj Leć do tego kryminalisty Putina, bo lykasz jego propagandę jak bocian żaby.
          • kol.3 Re: Czy my to doceniamy? 10.02.15, 20:43
            Dlaczego ja się nie spodziewałam niczego innego? Rozumu na pewno nie.
            "Fuj," jaki rzeczowy argument.
            Chyba że to towarzyszka banderówka.
            • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 11.02.15, 08:36
              kol.3 napisała:

              > Dlaczego ja się nie spodziewałam niczego innego? Rozumu na pewno nie.

              Ty potrafisz rozpoznać rozum? Twój tekst na temat Ukrainy o tym nie świadczy.

              > "Fuj," jaki rzeczowy argument.

              To nie jest i nie miał być rzeczowy argument, ponieważ twoja wypowiedź nie była i nie jest rzeczowa.

              > Chyba że to towarzyszka banderówka.

              O, tak, to jest właśnie doskonały przykład twojego "rozumu". Nienawiść do Ukraińców wyssałaś z mlekiem matki? A co sądzisz o Zydach?
              • facettt doceniamy :) 13.02.15, 19:34
                stokrotka_a napisała:

                Nienawiść do Ukraińców wyssałaś z mlekiem matki?

                - nie, ja tylko z krwia poleglych na Wolyniu w 1943...
                pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_wo%C5%82y%C5%84ska
                A co sądzisz o Zydach?

                - sadze jak najlepiej.

                cos pomoglem ?
            • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 11.02.15, 08:42
              kol.3 napisała:

              > Chyba że to towarzyszka banderówka.

              Sądzę, że byłabyś doskonałą rozmówczynią dla tego profesora z Wrocławia, który pod filmem ukazującym znęcanie się Rosjan nad ukraińskimi jeńcami i bezczeszczenie ich zwłok zamieszczał pełne nienawiści, wulgarne komentarze w stosunku do Ukraińców. Chrześcijanin zapewne. Ty też jesteś chrześcijanką?
    • kol.3 Re: Czy my to doceniamy? 10.02.15, 20:50
      wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/prof-bronislaw-lagowski-rusofobia-to-jest-obecnie-ideologia-panstwowa/51vhw
    • czoklitka Re: Czy my to doceniamy? 10.02.15, 20:54
      doceniamy, doceniamy, a oczyma wyobraźni podsycanej paniką co niektórych moich znajomych widzimy u nas wojnę. Dobrze, że za parę miechów emigruję.
    • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 11.02.15, 09:51
      Nie jest dobrze, ponieważ przywódcy państw zachodnich i Europy Środkowej są podzieleni i rozgrywani przez Putina jak dzieci. To jest człowiek bezwzględny, pozbawiony wszelkich skrupułów i tylko argument siły może do niego przemówić. A tymczasem Merkel i Holland chcą sprzedać Ukrainę za cenę własnego pokoju i spokoju. Historia sprzed II wojny światowej dowodzi, że to błędna droga. Ale wcale nie trzeba szukać analogii tak daleko w czasie. Wystarczy popatrzeć na działania Rosji w w tzw. bilskiej zagranicy. Putin kontynuuje politykę uzależniania krajów sąsiedzkich za pomocą bata surowców naturalnych, a gdy to nie skutkuje stosuje rozwiązania siłowe. Natomiast zachodni przywódcy przyglądają się temu procesowi dość biernie i przyjmują do wiadomości kolejne zdobycze Rosji wciąż modląc się o oddalenie zimnej i wielkiej wojny. Problem w tym, że modlitwy mają zerowy skutek.
      • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 11.02.15, 10:01
        Dodam jeszcze, że problemem w Rosji nie jest tylko Putin. To znacznie szerszy problem, obejmujący miliony Rosjan wierzących propagandzie sowieckiej kiedyś i putinowskiej teraz. Artykuł poniższy mówi o zafałszowaniu historii, o mitologii wojennej w Rosji:

        wyborcza.pl/1,75477,17389004.html#MTstream
        Sama rozmawiałam z kilkoma młodymi Rosjanami, którzy twierdzą że Rosja (sic!) uratowała świat przed nazistami, II wojna światowa rozpoczęła się w czerwcu 1941 roku, a poświęcenie i waleczność Rosjan (sic!) przyniosły wolność Europie Środkowo-Wschodniej. Oczywiście, ludzie znający historię doskonale wiedzą, na czym polegała komunistyczna "wolność" przyniesiona przez Armię Czerwoną. Wiedzą też, że ZSRR musiał ratować nie świat ale własną d...pę, ponieważ Stalin wspólnie z Hitlerem rozpoczął II wojnę jako agresor w nadziei na zdobycze terytorialne. Niestety, "przyjaciel" Adolf wyprowadził Józka w pole, w wyniku czego miliony ludzi zamieszkujących ZSRR musiały zginąć, walcząc o uniknięcie kompletnej destrukcji kraju przez wojska hitlerowskie.
    • mili.tarka Re: Czy my to doceniamy? 11.02.15, 11:32
      Niby fajny temat ale z drugiej strony to taki tani chwyt pt. ciesz się z tego co masz. Cisz się, że nie ma u nas wojny itp.
    • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 10:00
      Zakończone wczoraj negocjacje w Mińsku pokazują, jak Putin ogrywa przywódców Francji i Niemiec. Najlepszą ilustracją wyniku tych negocjacji jest zdjęcie, na którym Merkel, Hollande i Poroszenko idą obok siebie z minorowymi minami, a kilka metrów za nimi Putin i Łukaszenko z roześmianymi gębami. A poniżej mądry artykuł pokazujący szerszy kontekst rosyjskiej wojny z Ukrainą:

      wyborcza.pl/1,75968,17399064,Putin_lamie_atomowe_tabu.html#BoxGWImg
      • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 10:07
        ogrywa, a co ma nie ograc? ..kazdego czlowiek ogra malpa z otwarta brzytwa ganiajaca po ulicy.
        • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 10:34
          Ogrywani mają w ręku argument siły, żeby przekonać wujka Putina, by odłożył brzytwę. Jeśli dziadzia jest szaloną małpą, to polityka ugłaskiwania i tak nie uchroni nas przed wojną, bo małpa w końcu brzytwy użyje. Natomiast jeśli wujaszek tylko udaje szaloną małpę czyli blefuje, żeby osiągnąć swoje strategiczne cele, to jedyną metodą powstrzymania go jest powiedzenie "sprawdzam".
          • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 10:49
            stokrotka_a napisała:

            > Ogrywani mają w ręku argument siły, żeby przekonać

            sadze,ze przy obecnym stanie gospodarki UE raczej bardziej iluzoryczny


            Natomiast jeśli wujaszek
            > tylko udaje szaloną małpę czyli blefuje, żeby osiągnąć swoje strategiczne cele,
            > to jedyną metodą powstrzymania go jest powiedzenie "sprawdzam".


            no, i tego wlasnie najbardziej sie obawiam, znam troche mentalnosc rosjan. Baaardzo inna od powszechnie spotykanych, pewien dowcip swietnie obrazuje w/w.. rozlewnia wodki pod moskwa, ktos lapie pracownikow miejscowego monopolu spirytusowego.. sprawcow kradziezy. 'a gdzie cysterna ze spirytem,a? ..nu,my predali.. charaszo, a diengi gdie?..nu my prepili. azjatycki stan umyslu.
            • stokrotka_a Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 10:58
              dziala_nawalony napisał:

              > sadze,ze przy obecnym stanie gospodarki UE raczej bardziej iluzoryczny

              Tu nie tylko o UE chodzi. UE, a przynajmniej największe państwa UE takie jak UK, Francja, Niemcy, ma potężnego sojusznika (USA). Wystarczy, żeby uzgodnili razem z USA zdecydowany plan działania wobec Rosji, nie wyrzekając się przy tym użycia siły, jak to zrobiła Merkel. A stan gospodarki UE i USA jest o wiele lepszy niż stan gospodarki Rosji.

              > no, i tego wlasnie najbardziej sie obawiam, znam troche mentalnosc rosjan. Baa
              > ardzo inna od powszechnie spotykanych, pewien dowcip swietnie obrazuje w/w.. ro
              > zlewnia wodki pod moskwa, ktos lapie pracownikow miejscowego monopolu spirytuso
              > wego.. sprawcow kradziezy. 'a gdzie cysterna ze spirytem,a? ..nu,my predali.. c
              > haraszo, a diengi gdie?..nu my prepili. azjatycki stan umyslu.

              i co proponujesz? Czekać, aż zawitają u nas, ukradną twój dom (m.in), sprzedadzą, a pieniądze przepiją?
              • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 13:47
                stokrotka_a napisała:
                >
                > i co proponujesz? Czekać, aż zawitają u nas, ukradną twój dom (m.in), sprzedadz
                > ą, a pieniądze przepiją?

                ja nie wiem, i to wlasnie jest najgorsze,ze nikt nie wie co zrobic. no bo co? ..my mamy im juz prewencyjnie wyslac z kurtuazyjna wizyta B-52 na wielkie grzybobranie? ..tu jestem zupelnie glupi.
                • mierdolinho Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 18:05
                  Jakie b-52? Tam wystarczą cztery normalne natowskie dywizje (nie żadne cyborgi) z lotnictwem i ta zapijaczona banda gwałcicieli kur znajdzie się w Rostowie tak szybko że pogubi walonki po drodze. A Wowa ma na pewno jakąś twarzową bajkę i na taką ewentualność; wystarczy sama rzeczywista groźba i powie coś w stylu że pokoju na wschodzie Ukrainy muszą pilnować wojska międzynarodowe.
                • dziala_nawalony Re: Czy my to doceniamy? 13.02.15, 18:24
                  dziala_nawalony napisał:

                  > stokrotka_a napisała:
                  > >
                  > > i co proponujesz? Czekać, aż zawitają u nas, ukradną twój dom (m.in), spr
                  > zedadz
                  > > ą, a pieniądze przepiją?
                  >
                  > ja nie wiem, i to wlasnie jest najgorsze,ze nikt nie wie co zrobic. no bo co?
                  > ..my mamy im juz prewencyjnie wyslac z kurtuazyjna wizyta B-52 na wielkie grzyb
                  > obranie? ..tu jestem zupelnie glupi.

                  a tu masz to rozwiniete wyborcza.pl/1,75968,17399064,Putin_lamie_atomowe_tabu.html#BoxGWImg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka