molly_wither
17.06.15, 20:06
Nie trzeba polowac (chyba,ze dla wlasnej satysfakcji), nie trzeba w pojedynke zarabiac na rodzine, bo partnerka zazwyczaj pracuje, nie trrzeba starac sie zarabiac wiecej, jesli partnerka przynosi wystarczajaco duzo kasy, nie trzeba sie codziennie golic (zarost kilkudniowy jest ciagle cool). Pewnie w ogole nie trzeba sie zbytnio wysilac, bo wszystko jest dostepne i nie trzeba glowkowac, jak zrobic to samemu. A tyle sie mowi o kryzysie meskosci. Rozumiecie cos z tego?