7elsol
12.07.15, 11:30
Właśnie wróciłam z hiszpanii. Na plazy duzo niemek, francuzek, polek, hiszpanek. Najbrzydsze z nich to polki- otyle dosc czesto juz nastolatki, niezdbane. Najpiekniejsze ze wszystkich to byly niemki. Tak, wlasnie niemki. I pisze to jako polka. Juz nastolatki bardzo zadbane. Wlosy zafarbowane w naturalnym odcieniu, zęby biełe- rozjaśniane- wszystki miały bialutkie ząbki, manicure, pedicure, wyregulowane brwi wraz z henna,szczupłe sylwetki oczywiscie nie wszystkie ale porownujac polki jak najbardziej, to co mi sie srednio podobalo ale rzeczywiscie poprawialo wyglad to bardzo czesto powiekszone usta kwasem czy implantami, a to widac ale dodawalo urody razem z bialymi zebami i nastolatki z poprawionym biustem. Szczuplutkie, a biust miska C wygladajace w miare naturalnie ale jednak ja zauwazylam. Oceniajac w skali Niemką dałabym 9/10, Francuzką 7/10, Hiszpanką 7/10, a Polką 2/10. Napewno ma tutaj wpływ ekonomia czyli polek nie stac na porzadne wybielanie zębów, regularnego fryzjera, kosmetyczkę. I jeszcze jedno ja mieszkam akurat w miejscowosci gdzie kobiety po prostu o siebie nie dbaja i na ich tle wygladam jak krolowa, jadac w takie miejsce na wakacje poczulam sie po prostu zle. Juz zapisalam sie na skaling i piaskowanie po nim mam zamiar lampa beyond wybielic zeby, zapisalam sie na keratynowe prostowanie wlosow i na trenera personalnego chociaz figure nie mam najgorsza ale jednak i tak mi brakuje. Jestem zalamana. I jak mozna wmawiac ludziom, ze my jestesmy najpiekniejsi.