edi2007
06.09.15, 15:24
Dość często jeżdżę rowerem poza miastem i zwykle spotykam się z pełnymi ciekawości spojrzeniami kobiet. Nie ma tu znaczenia, czy ta kobieta jest sama, czy idzie z facetem lub całą rodziną. Pomijamy tu zupełnie kwestie, czy jestem przystojny czy nie, bo tego chyba nie da się zauważyć przez okulary i kask.
Kręcą was te kolorowe, sportowe ciuchy? ;)
A może facet zawzięcie uprawiający sport jest dla was atrakcyjny, w odróżnieniu od tego misia, który oderwany granatem z kanapy ledwo kroczy obok was?
Albo samotny rowerzysta przemierzający wytrwale leśne ostępy ma w sobie jakąś tajemnicę i jest pociągający? Hm, nigdy nie próbowałem podrywu "na rower" ;)))