Dodaj do ulubionych

Cała prawda o Kopciuszku

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.04, 07:47
No tak. Oto kolejny przykład tego, że rozwoju intelektualnego nie należy
mylić z rozwojem moralnym. A tym z fakultetami często się to miesza.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bamderas Cała prawda o Kopciuszku IP: 217.17.44.* 20.09.04, 07:54
      Wielkie serce miała ta "prościucha". Szkoda, że teściowa nie była w stanie w
      pełni go docenić. Ciekawe czy córeczki czują się w pełni w porządku (pewnie
      tak, przecież mamusia była na świeżym powietrzu). Ale nie powinny się
      przypadkiem podzielić spadkiem, jeśli już nie z "prościuchą", to z bratem
      przecież ! Nie domagał się swojej części ? Wspaniałomyślność
      wspaniałomyślnością, ale coś mu się chyba należy z rodzinnej spuścizny !?
      Córeczki przesadziły chyba ...
      • Gość: Banderas Re: Cała prawda o Kopciuszku IP: 217.17.44.* 20.09.04, 08:03
        W dodatku uważam, że w dzisiejszych czasach dwa fakultety to chyba nic takiego
        nadzwyczajnego ? Byle się płaciło, nie trzeba tak jak kiedyś zdawać po cztery
        razy, żeby się dostać (moja koleżanka np. dostała się na medycynę za 4 razem i
        to za granicę), ja np. robię teraz drugi fakulet - zaocznie, na prywatnej
        uczelni, była tylko rozmowa kwalifikacyjna na wstępie. Aby kasą trząchnąć, to
        każdy na jakieś tam studia się dostanie, jest dużo łatwiej niż kiedyś (jak nie
        na Uniwerek, to na płatne studia), żadne aj waj.
        Mój ojczym twierdził, że studia dają kulturę (?).
        Otóż nie, nie dają, sam jest tego najlepszym przykładem, jak i "córeczki" z
        opowiadania pani Joanny.
        Moralności też nie dają, zgadzam się, Wsiowa babo :)
      • Gość: OBDARTA Re: Cała prawda o Kopciuszku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 19:24
        ...TO TAK JAKBYM WIDZIAŁA MOJĄ RODZINĘ....
        JA OCZYWIŚCIE W ROLI PROŚCIUCHY.
        CZUJĘ SIE DOBRZE, CHOCIAŻ ZOSTAŁAM "OBDARTA" W PEŁNYM ZNACZENIU TEGO SŁOWA
        ...CIEKAWE JAK CZUJĄ SIĘ "TE Z FAKULTETAMI" I JAK CZUJE SIĘ "OBDZIERAJĄCA"???
        HMMMM..... ŻYCIE?????
    • Gość: ewa Re: Cała prawda o Kopciuszku IP: *.zetsa.torun.pl 20.09.04, 12:57
      zycie jest okrutnie i niesprawiedliwe, pomysli ktos z boku
      a prosciucha pewnie nie miała zadnego problemu z tytułu opieki czy braku
      spadku ;)
      • Gość: jenn Re: Cała prawda o Kopciuszku IP: *.icpnet.pl 20.09.04, 16:43
        Zresztą co to za podziały? wykształcony człowiek miałby mieć większe morale? a
        niby skąd? uczelnia mu to gwarantuje? zresztą studia studiami nie wcale takie
        nic, kiedy nie ma żadnej możliwości płacenia za każdy koleny rok. To jest coś,
        kiedy człowiek bez możliwości, dostaje się na PAŃSTWOWĄ uczelnię i próbuje
        sobie radzić
        • Gość: Maja Re: Cała prawda o Kopciuszku IP: *.futuro.pl 20.09.04, 20:01
          Nigdy niewiadomo co nas spotka w życiu. Gdy ta matka gdy była zdrowa czy wogóle
          by pomyślała że będzie się nią zajmować ta znienawidzona synowa? W zyciu. Tyle
          co od niej zniewag doświadczyła a teraz jest dla niej wszystkim. I dlatego
          wszystkich nalezy traktować z szacunkiem, bo każdy jest tego wart ponieważ jest
          człowiekiem.
          • Gość: gm Kopciuszek IP: 80.48.249.* 21.09.04, 07:45
            Szkoda, że Teściowa, będąc tak chorą, nie zdawała sobie sprawy z wielkiego
            serca swojej Synowej. Ale Plan Boski nie musi być przez nas pojmowany do końca.
            Dziękuję za felieton, Pani Joanno!
            • Gość: ela chwila IP: 195.94.206.* 21.09.04, 13:33
              Po raz kolejny otwieramy szerzej oczy. Kolejny raz w naszym zabieganiu
              przystajemy na chwilę. Serce rośnie na myśl o Prościusze i omdlewa na
              wspomnienie tamtych trzech... Znam jedne i drugie. Pierwsze cichsze, trudniej
              je usłyszeć, te drugie... Cóż staram się ich unikać i to nie tylko dlatego, że
              kto z kim przestaje...
              Pozdrawiam i dziękuję za kolejny tekst.
    • Gość: Lena Re: Cała prawda o Kopciuszku IP: 80.48.96.* 21.09.04, 18:52
      Pani Joanna napisała tekst w starym stylu dobrej bajki ... może i coś jest na
      odwrót ale .. żyli długo i szczęślwie ... Ja znam takie sytuacje ale bez happy
      endu. Coraz mniej osób wychowywanych jest - że tak powiem - nowotestamentowo a
      coraz więcej w stylu Testamentu Starego, coraz więcej wbija się w człowieka
      asertywności, coraz bardziej ludzie czują się "wolni" i toksyczne raczej ominą.
      Każdy z nas powinien zdawać sobie sprawę, że co zasieje to i zbierze i w bajki
      nie wierzyć.
    • Gość: izabela Re: Cała prawda o Kopciuszku IP: *.pl 21.09.04, 18:57
      Widze tu pewne podobienstwa do mojej rodziny, u ktorej P. Joasia bywala i mam
      nadzieje, ze to nie i nich chodzilo, bo byloby to zbytnie uproszczenie.
      • Gość: warszawianka Uderz w stol? IP: *.niehs.nih.gov 24.09.04, 15:58
        ... to ciekawe, jak stereotypowo bronia sie "fakultety" ... cytuje: "to zbytnie
        uproszczenie". Bo i sprawa jest prosta - matka jest tylko jedna - a kochane
        coreczki pewnie zajete pielegnacja fakultetow byly? I tak z dobrego serca
        mamusie na wsi zostawialy pod opieka prymitywnego parobasa, ktory smial sie
        "wzenic" w ich hrabiowsko-krolewska rodzinke? Tak sie sklada, ze ja tez znam co
        nie co te "Prosciuche".
        A coreczkom spokojnego sumienia zycze
        • Gość: Lena Re: Uderz w stol? IP: 80.48.96.* 26.09.04, 11:11
          Izabela napisała o uproszczeniu, bo tak jest, każda bajka to ogromne
          uproszczenie. Bo jeśli w nią wejdziemy to rodzą się pytanie "dlaczego?".
          Dla mnie bajka pani Joanny jest bajką z happy endem, bo dlaczego mam przyjmować
          sugestie, że mamuśką w pretensjach mają się opiekować córki /być może z
          mężami "prościuszkami" - dla takiej matki nikt nie jest wystarczająco dobry dla
          córek z fakultetami/ a nie syn /z żoną "prościuszką"/. Jakoś życie pokazuje, że
          kobiety częściej i szybciej "odpuszczają" zniewagi teściowym niż zięciowie.
          Nigdy nie chciałabym wybierać między matką a mężem /własną rodziną/ tym
          badrdziej gdyby do takiego wyboru zmuszała mnie matka.
      • olga03 Re: Cała prawda o Kopciuszku 26.09.04, 12:38
        Przyjmijmy, że podobieństwo nie jest przypadkowe. A może opowiesz nam swoją wersję Izabelo???
        Patrząc z boku łatwo kogoś osądzić bardzo boleśnie.
    • kochanica.francuza oj tak tak my z fakultetami 26.09.04, 19:45
      to po prostu wcielenie szatana,a całe dobro tkwi w prostych ludziach.
      Jak ja nie cierpię tanich,populistycznych uproszczeń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka