j.bond87
11.12.15, 20:26
Jesteśmy razem 3 lata, ale do kilkumiesięcy, kiedy pojawilo sie dziecko wszystko się psuje. Cały czas się kłócimy bo ona nagle na nic nie ma siły, nic nie robi, w domu brudno, dziecko płacze całe dnie. Ja wiem że może jej byc ciężko, bo nie mamy tu rodziny, który by jej troche pomogła z dzieckiem, ale bez przesady. To tylko jedno dziecko. Moja matka wychowała nas trzech i jakos dawał radę, zawsze było posprzątane i ugotowane. A ja jej jeszcze pomagam czasem w domu jak widze że się nie wyrabia, ale mam juz tego dosyć. To ja pracuję, zajmuje się domem, robie wszystko co moge, żeby jej było lżej, ale nawet chwili spokoju nie mam. Pracuje w domu, a nawet sie skupic nie mogę, bo mała ciagle płacze. No ludzie - 1 dziecko! Ja mam wrażenie, że robie wszystko, a i tak jestem ten zły, a ona ta pokrzywdzona. Już nie wiem jak mam z nią rozmawiać, żeby się ogarnęła.