Dodaj do ulubionych

mój facet zdradził mnie z dziwką

23.09.04, 13:06
Człowiek, z którym spędziłam kilka lat zdradzil mnie z dziwką. A potem tak po
prostu mi o tym powiedzial. Wiem, że żałuje tego co zrobił. Wiem, że to był
pierwszy raz. Jest mi z nim super, ale... to świństwo. Co robić???? Rozstać
się? Każdy popełnia błędy. Być nadal? Ale nie umiem o tym zapomnieć
Obserwuj wątek
    • listek_a Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:07
      Co ja bym na Twoim miejscu zrobila? jak mowi przyslowie (chyba stworzone przez
      mojego kolege): ZADZIERAM KIECE I LECE!! Jak najdalej!!Od niego rzecz jasna!!
      • Gość: Cashca Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 16:16
        zgadzam sie z toba, tylko ze tego przysłowia nie wymyslił Twój kumpel , to jest
        STARE AFRYKANSKIE PRZYSŁOWIE PSZCZÓŁ, i mowi:ZADZIERAM KIECE I LECE!a autorce
        tego posta radze to samo!Nie istnieje dla mnie cos takiego jak zdrada w zwiazku!
    • niuniek6 Ja bym go zostawil za glupote 23.09.04, 13:11
      Jak mozna zyc z debilem ktory sie przyznaje?
      I co ?? moze jeszcze liczyl na nagrode za to przyznanie sie?? HAHAHA
      ze tez taki cwoki chcodza po swiecie.
    • 1975a2 Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:12
      to zależy co do niego czujesz . to że się przyznał swiadczy tylko o tym że
      chciał być szczery i na pewno liczy na przebaczenie. ja bym wybaczyła
    • blanchet Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:16
      tak sobie myślę i myślę co ja bym czuła i zrobiła i stwierdzam że taki jego
      jednorazowy numer (rozumiem, że ufasz mu że to był tylko 1raz) nie zrobiłby na
      mnie wrażenia, być moze całkiem oddzieliłam miłość od seksu.
      No ale Ty szukasz argumentu który pozwoliłby Tobie z nim zostać.
      • listek_a Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:22
        Ja jednak egoistka jestem. Facet musi byc tylko moj jezeli chodzi o milosc
        (rodzina tez moze go kochac :) i seks... Nie ma zadnych jednorazowych numerów
        czy oddzielenia milosci od seksu!!
      • kami_la Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:33
        Szukam tez argumentu, który pozwoliłby mi odejść. Nie potrafię zapomnieć, nie
        potrafię odejść, bo mi za dobrze.
        • Gość: Magdalena Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:08
          Szukasz argumentu, żeby odejść ? No, jeśli w tej sytuacji brak Ci argumentu to
          jesteś prawdziwie żalosna...
    • Gość: karolina Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: 217.11.152.* 23.09.04, 13:19
      I tak decyzja nalezy do ciebie a z tego co rozumiem chcesz z nim byc, to w imie
      zasady : WYBACZAMY ALE NIE ZAPOMINAMY co nie znaczy ze masz mu wypominac
      codziennie... no i jeszcze drazliwy temat ja bym mu kazala zrobic badania czy
      nie złapał jakiegoś syfa od tej "zacnej Pani"
      Trzymaj sie :)
      • kami_la Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:34
        No właśnie, najgorzej nie wypominać....
    • Gość: pokrybala Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:22
      Daj spokój. Bzyknąl dziwke, no cłóż, każdemu się predzej czy później przytrafi.
      Porozmawiaj z nim o tym. Jakie miał odczucia, czy dało mu cos więcej niz ty mu
      dajesz. Może nie jest zadowolony z waszego sexu?
      • kobietka_jm Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:31
        to że Ci powiedział, świadczy tylko o tym że chciał się lepiej poczuć po
        świństwie, które Ci zrobił...no bo skoro już wiesz o to w czym problem ?
        (oczywiście w głowie faceta tak to wydląda) takie przerzucenie
        odpowiedzialności na drugą stronę...teraz już wiesz decyzja należy do Ciebie, a
        jak zdecydujesz sie ze mną zostać to sie nie czepiaj...przecież Ci
        powiedziałem...byłem szczery
        Jeżeli to jeszcze nie mąż....to nic dobrego na przyszłość nie wróży...
        a poza tym kobieta o tym nie zapomina...można wybaczyć ,ale to naprawdę trudne..
        • kami_la Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:39
          Na szczęście to nie mąż....
          "Rozumiem że mnie teraz nienawidzisz. Rozumiem, z\że będziesz chciała odejść.
          Ale prosze, to był błąd i idiotyzm z mojej strony" I takie tam ble, ble, ble.
          Za bardzo byłam wściekła, żeby go dalej słuchać.
    • niedzwiedzica_sousie Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:44
      a ja bym z tego nie robiła halo
      najpierw dowiedz się, co nim kierowało.
      pomyśl o ile gorzej byłoby, gdyby miał kochankę, w której by się zakochał i
      spotykał z nią i użalał na ciebie.
      • blanchet Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 13:48
        my to jestesmy po jednych pieniądzach co? :)
        • kami_la Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 14:43
          nie rozumiem?
          • blanchet Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 14:47
            tak mówił mój dziadek: po jednych pieniadzach oznacza: za tą samą cenę czyli:
            jesteście siebie warci czyli: myślicie podobnie etc. Podrywam Niedzwiedzicę i
            tyle!
        • niedzwiedzica_sousie Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 14:50
          pewnie, dawno to stwierdziłam :)
          • kami_la Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 15:01
            Każdy facet ma dziwne wady: jeden cię zdradza, drugi pije, trzeci bije, a inny
            to tak cie uwielbia, że się niedobrze robi...
            • Gość: megan Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 23.09.04, 16:03
              gorzej jak ma je wszystkie razem:(
            • Gość: Magdalena Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:12
              Ciesz się, na tego ostatniego na pewno nie trafilaś... Gratuluję.
      • kobietka_jm Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 15:01
        niedzwiedzica_sousie napisała:

        > > pomyśl o ile gorzej byłoby, gdyby miał kochankę, w której by się zakochał i
        > spotykał z nią i użalał na ciebie.

        pewnie, że byłoby gorzej !
        a jeszcze gorzej by było gdyby napierdalał ją kijem i chodził na dziwki
        systematycznie!
        jeżeli przed ślubem robi takie numery , a jeszcze nie ma mowy o "monotoni
        małżeństwa" to co będzie dalej....
    • Gość: gjik Jaki szedł takiego spotkał n/t IP: *.pcz.czest.pl 23.09.04, 15:04
      • willow_charity Re: Jaki szedł takiego spotkał n/t 23.09.04, 15:10
        Z dziwką, to strasznie ordynarne w gruncie rzeczy. Ja już wolałabym wybaczyć
        romans np. z kolezanką z pracy niż tę dziwkę. Tak z dwojga złego hipotetycznie.
        Bo realnie podchodząc żadnej zdrady bym nie wybaczyła tylko nakazała zbierać
        manatki i fruuu.
    • kopov nic się nie stało, a to, ze się przyznał to tylko 23.09.04, 15:10
      plus mógł nic nie mówić. Jak powie że z nia było lepiej to wtedy sie zastanów,
      a na razie musisz mu udowodnić że jesteś od niej lepsza to może juz nie pójdzie
      • kami_la Re: nic się nie stało, a to, ze się przyznał to t 23.09.04, 15:17
        Podobno było do dupy, a ja już jestem uświadomiona, że jestem naj... Ale co z
        tego. Też jestem tego zdania, że skoro rzeczywiście tak mało to dla niego
        znaczyło (trudno mówić o wspaniałym seksie z dziwką) to mógł nic nie mówić.
        Byłoby normalnie. On też pewnych rzeczy nie wie i się nie dowie, bo nie ma
        sensu robić awantur o głupoty...
        • kopov Re: nic się nie stało, a to, ze się przyznał to t 23.09.04, 15:24
          jak chcesz byc szczera wobec niego to dobry moment żeby mu o tych rzeczach
          powiedzieć, a jak było do dupy to pokaż mu co stracił:)
        • kobietka_jm Re: nic się nie stało, a to, ze się przyznał to t 23.09.04, 15:24

          było kiepsko z dziwką to mógł nie mówić?
          zastanów się co dla Ciebie oznacza głupstwo , które można przemilczeć ...a jak
          następnym razem z dziwką mu bedzie dobrze to może nie powie, bo nie będzie miał
          nad czym się użalać swojej kobiecie :))
        • manra Re: nic się nie stało, a to, ze się przyznał to t 24.09.04, 09:29
          Nie dalej jak wczoraj rozmawaiłam na ten temat ze swoją siostrą... Posłuchaj,
          sam fakt, że zdradził Cię z dziwką dużo o nim mówi. Z dziwką, czyli - z
          premedytacją, nie szedł na imprezę, nie był pijany, nie poniosło go pożądanie.
          Wziął kasę i poszedł po seks. Po prostu. Miał w d*** w tamtej chwili Ciebie i
          to, co będziesz o nim myśleć. Ktoś napisał wcześniej o przeniesieniu
          odpowiedzialności - i miał rację. Zastanów się milion razy... pozdrawiam
        • Gość: Magdalena Re: nic się nie stało, a to, ze się przyznał to t IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:15
          Pomyśl ile ty dla niego znaczysz, skoro się pociesza na tym poziomie...
        • honorius Re: nic się nie stało, a to, ze się przyznał to t 24.09.04, 22:05
          tez go zdradzalas?

          On też pewnych rzeczy nie wie i się nie dowie, bo nie ma
          > sensu robić awantur o głupoty...
      • Gość: Asik Re: nic się nie stało, a to, ze się przyznał to t IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.09.04, 17:45
        kopov napisała:

        > plus mógł nic nie mówić. Jak powie że z nia było lepiej to wtedy sie
        zastanów,
        > a na razie musisz mu udowodnić że jesteś od niej lepsza to może juz nie
        pójdzie


        Udowodnić, że jest lepsza?:-)))))))
        To, że miał ochotę na jakąś inną kobietę. I jeszcze nie stać jego było, aby
        poderwać jakąś normalną kobietę, tylko poszedł i zapłacił za sex:-))))
        Jeśli liczyłby i szanował jej uczucia to po prostu nic nie powiedziałby jej,
        tylko starałby się, aby było między nimi dobrze. A, tak jedynie zrzucił z
        siebie ciężar. Odpowiedzialność za to, co sam zrobił. Nie jest silnym
        człowiekiem.
    • justa28 Olej go!!!!!!!!!!!!!! 23.09.04, 15:21
      Jedno zdanie- nie jest Ciebie wart!Olej go!Tego kwiatu to pół światu!A każdy
      facet jest do zdobycia:)
    • Gość: pixi Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:28
      A może to porządna kobieta była, tylko kontrowerysjnie zarabia ?
      • kopov niezłe:)nt 23.09.04, 15:31

      • kami_la Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 15:36
        Tym gorzej, jak porządna... :-))))
        • Gość: Magdalena Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:21
          Pomyśl ile czasu mial, żeby się rozmyślic. Wyjście z domu, wcześniej decyzja,
          dojazd, oglądanie jej, pierwszy moment podniecenia, drugi, trzeci... Kiedy byla
          już przed nim nago, kiedy ją pocalowal pierwszy raz i kiedy... Mniejsza z tym...
    • Gość: Max Nie rozumie kobiet IP: *.mad.east.verizon.net 23.09.04, 15:41
      Jak mozna po zdradzie zyc z takim czlowiekiem. Po zdradzie nie ma juz zaufania
      a bez takiego nie ma zwiazku. Ja sobie nie wyobrazam zycia z osoba ktora mnie
      zdradzila bez wzgledu jak mi dobrze z nia bylo do tego momentu. Po zdradzie to
      juz nie to:-(

      Wcale to nie znaczy ze gardze tymi ktorzy wybaczaja, wrecz przeciwnie, ja tylko
      sobie tego nie wyobrazam.
      • Gość: emi Re: Nie rozumie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:43
        To zastanów się teraz o ilu rzeczach możesz nie wiedzieć.
        Nie znam faceta (ani kobiety), który w ciągu 5 lat chociaż nie spotkał się z
        inną kobietą. Jesteś naiwna, jeżeli myślisz, że Twój facet jest super.
        • Gość: Max Re: Nie rozumie kobiet IP: *.mad.east.verizon.net 23.09.04, 15:57
          >To zastanów się teraz o ilu rzeczach możesz nie wiedzieć.
          >Nie znam faceta (ani kobiety), który w ciągu 5 lat chociaż nie spotkał się z
          >inną kobietą. Jesteś naiwna, jeżeli myślisz, że Twój facet jest super.


          1. jestem "naiwny" a nie naiwna.
          2. Mam 42 i pomimo tego ze jestesm z zona juz od 17 lat nigdy jej nie
          zdradzilem i od tylu lat nigdy nie "spotkalem sie z inna kobieta".
          3. To ze wszyscy wszystkich zdradzaja, bo to starasz mi sie wmowic, nie zmienia
          faktu ze jesli moja zona, bez ktorej juz nie wyobrazam sobie normalnego zycia,
          zdradzila mnie to bylby to koniec naszego malzenstwa.
          4. Uwazam ze partner ktor zdradzi moze jeszcze popelnic jeden bardzo idiotyczny
          blad czym jest ujawnienie tego swojemu partnerowi. Jesli "zdrajca" chce nadal
          zostac z osoba ktora zdradza to po co ja torturuje takimi wyznaniami?
          • Gość: emi Re: Nie rozumie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 16:07
            Przepraszam, że nie rozpoznałam...
            Daleka jestem od stwierdzenia, że wszyscy wszystkich, ale w pewnym sensie to
            jest normalne i zdrowe, jeżeli kobieta interesuje się także innymi mężczyznami,
            poza tym, z którym jest. Oszywiście zainteresowana nie w taki sposób, żeby
            wskakiwać do łóżka albo planować przyszłość!
          • Gość: megan Re: Nie rozumie kobiet IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 23.09.04, 16:09
            pytasz po co torturować - ano po to, żeby zrzucić odpowiedzilaność na tą drugą
            stronę (chyba tylko po to), no może jeszcze żeby mu ulżyłó
            • Gość: Max Re: Nie rozumie kobiet IP: *.mad.east.verizon.net 23.09.04, 16:29
              No wlasnie.
              Po co torturowac partnera?
          • Gość: ZONA Re: Nie rozumie kobiet IP: *.port.gdynia.pl 24.09.04, 14:00
            JESTEM PELNA PODZIWU DLA MAXA!Jestem po 20-paroletnim zwiazku i po zdradzie
            meza.Szczerze to chcialabym wiedziec,ze az tyle znacze dla swojego mezczyzny.o
            czym mowisz! Zadko sie teraz zdarza taka uczciwosc w o gole w zwiazkach.Moze
            dlatego jest taka cenna i mozemy sie madrzyc w nieskaczonosc ale marzymy o
            takim ukladzie !!!Z podziwem dla Ciebie Max!
            • Gość: Max Re: Nie rozumie kobiet IP: *.mad.east.verizon.net 24.09.04, 18:48
              Nie ma czego podziwiac. Jest nas wielu tylko o normalnych, nie sensacyjnych
              rzeczach, sie nie rozmawia- ja znam wielu. Kto bedzie plotkowac o tym ze Max
              czy tysiace innych mezow i zon nie zdradzaja swoich partnerow.
              Pokusa zawsze jest ale jak mozna zaprzepascic lata wspolnie spedzonego zycia?
              Jak mozna zaprzepascic przyjazn ktora powstala na tak brutalnej lini fronu
              kturym jest zycie?

              mam nadzieje ze ze z twoim mezem wszystko sie ulozy po twojej mysli.

              pzdr
              Max
    • Gość: żółty tulipanik Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 16:00
      Biedny kretyn. Z pewnością naczytał się na forum, że całkowita szczerość w
      związku jest bardzo ważna.
      - tak po prostu przyszedł i powiedział przy kolacji?!
      - "żałuje tego co zrobił" a co miał do cholery powiedzieć? że nie?!
      - "pierwszy raz" taa.. jasne... to jego wersja
      Rzuć idiotę za głupotę i niepotrzebne wyznania.
    • tomasdyg Czyżby solidarność jajników ??? 23.09.04, 16:17
      -Przecieram po raz kolejny oczy. Gdy zdradzi kobieta (w sposób porównywalny,
      tzn. bez uczucia) to zaraz znajduje na FK zrozumienie, pocieszenie, bo na pewno
      wina leżała po stronie jej partnera, no...., co najwyżej oboje są winni w
      jednakowym stopniu. Oczywiście jest to zrozumiałe i wybaczalne. Gdy zrobił to
      mężczyzna to.........., no właśnie podwójne standardy moralne? :-))
      Pozdrawiam
      • Gość: kami_la Re: Czyżby solidarność jajników ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 16:24
        Jasne. Jak facet poszedł na dziwki, to jego koledzy i inni mężczyźni: "O co Ci
        chodzi, kobieto??? Przecież nic się nie stało!!!"
        A kobieta jak za bardzo zabaluje np. z nieznajomym to jest zwykłą szmatą....
        • Gość: Magdalena Re: Czyżby solidarność jajników ??? IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:24
          Jest też szmatą, gdy pozwala się traktować, jak szmatę...
      • Gość: Max Jajnik Jaka tam solidarnosc? IP: *.mad.east.verizon.net 23.09.04, 16:30
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=16041627&a=16047800
      • kami_la Re: Czyżby solidarność jajników ??? 23.09.04, 16:47
        Nie mówię, że nie byłam winna. Wiadomo że wina nie leży po jednej stronie. Już
        teraz wiem co robiłam nie tak przez dobrych kilka tygodni
        • Gość: Max Re: Czyżby solidarność jajników ??? IP: *.mad.east.verizon.net 23.09.04, 17:09
          >Już
          >teraz wiem co robiłam nie tak przez dobrych kilka tygodni


          A mozna sie spytac co to bylo??
        • Gość: anek Re: Czyżby solidarność jajników ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 09:26
          kilka dobrych tygodni.. i juz mozna na dziwki?! nie mysl tak prosze.. jesli
          byly jakies problemy to sie je ROZWIAZUJE a nie biega po pocieszenie!

          Trudno radzic, ale dobrze by zrobil Ci dystans, nie musisz przeciez decyzji
          podejmowac juz, teraz, zaraz. Odpocznij, moze wyjedz, pomysl, poczuj co tak
          naprawde Ci to zrobilo. Z dystansu zastanow sie czy chcesz, mozesz wybaczyc.
          Jesli tak to zastanowcie sie oboje, dlaczego tak sie stalo, jakiego
          zadoscuczynienia potzrebujesz by sprawe zamknac, co on musi robic zebys
          zaufala.. czasu Ci trzeba, a nie nerwowych, emocjami podyktowanych decyzji.
          Zrob tak jak czujesz a nie jak Ci ludzie radza :) zyj w zgodzie ze soba, moze
          sie okazac ze przez dobrych kilka tygodni ;) nie bedziesz chciala pana
          ogladac.. trudno, powinien to uszanowac, jesli nie.. sama znajdziesz odpowiedz.
          On tez sie musi postarac, odzyskac zaufanie, bedzie zdolny do tego?
          duzej dojrzalosci zycze i sily
          pozdrawiam
        • Gość: Magdalena Re: Czyżby solidarność jajników ??? IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:26
          Przeproś go, kup mu kwiaty... Albo wiem !!! Postaw mu drugą wizyte u tej
          prostytutki !
    • mr_misio Z dziwką się nie zdradza... 23.09.04, 16:20
      ...spędza się tylko przyjemnie czas. Tak słyszałem :)
      • kobietka_jm to forum KOBIETA 23.09.04, 16:36
        Panowie ,a wy na forum KOBIETA oczekujecie, że inne babeczki każą kamili może
        jeszcze współczuć kanali, bo z dziwką ją zdradził, ale...kiepsko było, co ?
        uważam że takie same standardy oceny dotyczą zachowań kobiet i mężczyzn i
        trzeba nazywać rzeczy po imieniu...
        • mr_misio Dobre, czyli co... 23.09.04, 16:38
          ...że, ona niby myśli łechtaczką :)))
      • kami_la Re: Z dziwką się nie zdradza... 23.09.04, 16:50
        W takim razie po co młodzi mężczyźni jeżdżą do takich miejsc ja agencja?
        • mr_misio Re: Z dziwką się nie zdradza... 23.09.04, 16:56
          Młodzi? młodzi nie muszą, tam jeżdzą znudzeni żonaci faceci, przeważnie z
          kilkunasto lub większy stażem. A "twóej" pewnie z ciekawości.
          • kami_la Re: Z dziwką się nie zdradza... 23.09.04, 16:58
            I właśnie to mi powiedział. Kurna, z ciekawości... No tak, ze mną się znudziło,
            tyle czasu.... Na co, jak na co ale na seks nigdy nie narzekał więc trudno mi
            to zrozumieć
            • mr_misio Saper myli się tylko raz... 23.09.04, 17:04
              ...daj mu szanse, chyba zrozumiał co zrobił.
              • kami_la Re: Saper myli się tylko raz... 23.09.04, 17:11
                Hmmm, chyba też masz coś na sumieniu...? ;-)))))))))))))
        • Gość: Magdalena Re: Z dziwką się nie zdradza... IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:28
          Jak to, Twój chlopak Ci nie powiedzial ? Zapytaj go koniecznie i napisz na
          forum.
    • Gość: sara Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 17:06
      zostaw go. ja na Twoim miejscu bym tak zrobila. inaczej potwierdzisz schemat
      bezsilnej kobiety, która moze byc zdradzana a facet moze robic co chce. badz
      silna. pozdrawiam serdecznie:)
      • mr_misio Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 17:09
        Gdyby tak wszystki kobiety postępowały, to by świat był pełen ludzi samotnych.
        Podziwiam faceta, że miał odwagę się przyznać.
        • kami_la Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 23.09.04, 17:16
          Wybaczyłm już dawno. Nie potrafię zapomnieć. Boję się, że taka sytuacja może
          się powtórzyć przez atmosferę, jaka jest teraz między nami. Poza tym poznałam
          kogoś i się łamię...
          Najgorzej było powiedzieć znajomym co się stało między nami....
          • Gość: Magdalena Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 19:30
            Wybaczanie to szlachetność. Pójdziesz do nieba, a Twój chlopak do piekla razem
            z nią...
    • mr_misio Kami_lu ! 23.09.04, 17:14
      Żeby zakończyć, facet Ci się przyznał, czyli nie jest z nim całkiem tak źle (ja
      na jego miejscu bym się nie przyznał i byś niegdy się nie dowiedziała - dziwki
      potrafią być bardzo dyskretne). Nie czytaj więcej postów bo baby Ci zrobią wodę
      z mózgu. DAJ MU SZANSĘ - jesli oboje się nadal kochcacie. Trzymaj się, wiem ze
      nie łatwo żyć z myślą, o skoku w bok faceta (właśnie skok nie zdrada) ale
      spróbuj. Pzdrawiam Misio
      • kami_la Re: Kami_lu ! 23.09.04, 17:17
        Pozdrawiam również.
        • Gość: kati_p Re: Kami_lu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:18
          Nieee, nigdy w życiu. Z DZIWKĄ... tak kobietę upokorzyć..... wiem, że to
          cholernie trudne, ale trzeba odejść.
          Ja bym nigdy, NIGDY tego nie wybaczyła... Odeszłabym.. nawet za cenę
          cierpienia. Bo gdybym nie odeszła... też bym cierpiała. Kto wie, czy nie
          bardziej.
      • Gość: Ada Re: Kami_lu ! IP: *.elisa-laajakaista.fi 23.09.04, 22:55
        A moze bys pomyslala, ze skorzystal z uslugi, a nie zdradzil?
        Do dziwki sie idzie po te konkretna usluge, a nie z uczucia. Tak jak na masaz,
        albo do fryzjera... Wiekszosc fecetow potrafi rozdzielac seks od uczucia.
        Twoj sie ci przyznal bo to byla dla niego najwyraznie wielka nieznajoma. Moze
        fantazjowal na ten temat, moze chial przekonac sie co to takiego. Jasne, ze
        mozesz byc wsciekla, ale jesli pozatym chlopak jest OK to pozlosc sie , podasaj,
        niech wie ze cie zranil, ale w sercu mozesz dac mu spokoj. To byla taka
        szczeniacka glupota. Teraz juz wie czym rozni sie seks bez uczucia, od milosci.
        Masz szczescie, ze trafil ci sie prawiczek.
        I jeszcze jedna uwaga- spytaj czy uzywal prezerwatywy i czy nie calowal jej w
        usta lub tam. Chodzi o to , czy nie zlapal jakiegos swinstwa. Nie mysle tu o
        Aids, ale i o bardziej przyziemnych chorobskach typu klamydia,
        grzybice,mononukleoza czy opryszczka...
        • Gość: Matex Re: Kami_lu ! IP: *.se.com.pl 24.09.04, 11:26
          Szalenie spodobało mi, wręcz zaimponowało, zdroworozsądkowe podejście osób pod
          nickiem Ada i Anek.
          Dziewczyny, spróbujcie proszę zdać sobie sprawę z faktu, że mężczyzna nigdy nie
          będzie myślał kategoriami kobiety, a kobieta mężczyzny. Po to zostały stworzone
          dwie płcie, aby odróżniać się zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Dla mnie
          każda kobieta jest jedną wielką zagadką. Nigdy nie rozumiałem kobiet i z
          wiekiem nauczyłem się tego, aby w ogóle nie próbować pojąć natury kobiecej.
          Zresztą, czyż nie piękniej jest podchodzić do kobiet jako wielkiej niewiadomej?
          Kobiety lubią flirtować, ale nie wszyscy mężczyźni potrafią odróżnić flirt od
          zaproszenia do czegoś więcej. Tak samo kobiety mają problemy z postawieniem
          znaku różności dla seksu i miłości. Wcale nie jest tak, że jest komplementarne
          z punktu widzenia mężczyzn, a coraz częściej także kobiet. Z pradziejów każdy
          mężczyzna ma w genach wpisaną poligamię. Jasne, czasy się zmieniają, ale w
          męskiej psychice wciąż drzemie (często podświadomie) potrzeba pozostawiania
          nasienia swego w łonie większej liczby kobiet (kiedyś było to podyktowane
          potrzebą przetrwania, ale naturę jest często ciężko oszukać, nawet
          współczesnie). Poza tym niektórzy mężczyźni potrzebują się sprawdzać,
          rywalizować, walczyć. Także w seksie. Tyle tylko, że potrafimy rozróżnić aspekt
          seksualności i miłości.
          Z doświadczenia swego wiem, że powiedzenie "czego oko nie widzi, tego sercu nie
          żal" się sprawdza i dlatego dla komfortu psychicznego drugiej strony, czasami
          lepiej pewne sprawy przemilczeć. Facet z historii tej powinien był to zrobić. W
          każdym z nas drzemią pokłady doświadczeń, którymi nie chcemy się z innymi
          dzielić. Sekrety są niezbędne. Z drugiej strony, to, że opowiedział o
          zetknięciu się z prostytutką (to jej zawód i idzie się po konkretną usługę -
          niektórzy być może tego potrzebują, choćby z ciekawości, marzeń, zasłyszanych
          opowieści, potrzeb, etc.) jest swoistą odwagą i chęcią wyrzucenia tego z
          siebnie (być może, ze względu na moralniaka).

          Pozdrawiam

          P.s. Większość facetów lepiej słucha niż mówi.
          • Gość: zona do Matex IP: *.port.gdynia.pl 24.09.04, 14:14
            Zdroworozsadkowe podejscie...mi tez zaimponowalo ! ok.ale to byla
            prostytutka...a jak facet zniknal z domu na 3 m-ce i dopiero po czasie wyszlo
            co zas? jak wtedy sie zachowac?
          • Gość: chicarica Re: Kami_lu ! IP: *.softlab.gda.pl 24.09.04, 18:03
            Gość portalu: Matex napisał(a):
            (ciach)
            > Kobiety lubią flirtować, ale nie wszyscy mężczyźni potrafią odróżnić flirt od
            > zaproszenia do czegoś więcej. Tak samo kobiety mają problemy z postawieniem
            > znaku różności dla seksu i miłości. Wcale nie jest tak, że jest
            komplementarne
            > z punktu widzenia mężczyzn, a coraz częściej także kobiet. Z pradziejów każdy
            > mężczyzna ma w genach wpisaną poligamię. Jasne, czasy się zmieniają, ale w
            > męskiej psychice wciąż drzemie (często podświadomie) potrzeba pozostawiania
            > nasienia swego w łonie większej liczby kobiet (kiedyś było to podyktowane
            > potrzebą przetrwania, ale naturę jest często ciężko oszukać, nawet
            > współczesnie). Poza tym niektórzy mężczyźni potrzebują się sprawdzać,
            > rywalizować, walczyć. Także w seksie. Tyle tylko, że potrafimy rozróżnić
            aspekt
            >
            > seksualności i miłości.

            Jeśli twierdzisz, że powinniśmy być wyrozumiałe dla pradawnych atawizmów, to w
            takim razie niech faceci zaakceptują fakt, że dla kobiet liczy się ich portfel.
            No bo przecież to też starożytny atawizm - kobieta próbowała zapewnić własnemu
            potomstwu jak najlepszy byt, więc wiązała się z tym samcem, który przywlókł do
            jaskini największego mamuta. Jeśli uważasz, że od wieków tak było i powinniśmy
            wszyscy to zaakceptować, to pamiętaj że coś za coś.
            Tak więc nie marudzić, misie kolorowe, tylko do roboty - pomnażać zera na
            koncie i nie skarżyć się ;)
      • Gość: Asik Re: Kami_lu ! IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.09.04, 18:19
        mr_misio napisał:

        Nie czytaj więcej postów bo baby Ci zrobią wodę z mózgu.
        --------------------------

        Męska solidarność:-)))))
        A, może jak ktoś inny też tutaj powiedział, masz coś podobnego na sumieniu, że
        tak Ci zależy, aby ona jemu wybaczyła?
        Mężczyzna bardzo wierny i godny podziwu dobry ojciec rodziny powiedział, że
        mężczyźnie nie wybacza się. Dopiero przy następnej kobiecie może on poprawić
        się. Musi mężczyzna stracić kobietę:-)
        A on sam, ma już trochę lat i poprzez te lata można powiedzieć, że sam jest
        naprawdę uczciwy. To nie była jego nauczka.
    • Gość: margie a z dziwka to zdrada? IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 24.09.04, 10:45
      moze taka argumentacja ci sie przyda. Ja bym olala temat. Glupi facet i tyle,
      dodatkowo jeszcze glupszy, ze ci o tym powiedzial. Kompletnie nie rozumiem, po
      co. Rozumiem natomiast, ze to zrobil, pewniz ciekawosci , a moze kumple go
      zaciagneli, moze sie upil, a moze cos jednak jest na rzeczy?
      Porozmawiaj szczerze, dotryzj do zrodla problemu i wtedy podejmuj decyzje.
      teraz graja emocje, a skoro szukasz argumentow na zostac i odejsc, to znaczy ze
      warto powalczyc. Wybaczanie to piekna cecha i nikt ci nie kaze zapomniec....
      Czas zrobi swoje....
      • Gość: Banderas Re: a z dziwka to zdrada? IP: 217.17.44.* 24.09.04, 12:32
        Niby nic sie nie stalo, ale jakis przykry osad pozostanie.
        Znam kilku mlodych "pacjentów" (25-30 lat), którzy jak żona była w ciąży, to
        latali na "go-go" i inne takie "bara-bara" (oczywiście bez wiedzy żony.
        przykazania przykazaniami, ale chłopy tak są skonstruowani (przynajmniej duża
        część) żeby "musieli zrobić coś z ciśnieniem" (coby rodzaj ludzki nie zaginął i
        została zapłodniona jak największa liczba samic !).
        Tak wymyśliła natura właściwie. I co z tym fantem zrobić ? (Niektórym jak
        widać "samoobsługa" nie wystarcza :) ).
        Wniosek: jak świat światem takie historie zdarzały się, więc może rodzaj ludzki
        zmutować genetycznie, żeby go polepszyć ? (jak te warzywa....)
        • Gość: paulina a ona? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:56
          Chyba żaden facet bez powodu nie idzie do burdelu. Może kamila po kilku latach
          znudziła się swoim chłopcem i zaczeła go troszkę olewać. Nic sie z niczego nie
          bierze
        • Gość: chicarica Re: a z dziwka to zdrada? IP: *.softlab.gda.pl 24.09.04, 18:05
          Wy sobie zapładniajcie jak największą liczbę samic, a my będziemy polować na
          samca z jak najlepszymi warunkami materialnymi. A co! Jak natura, to natura ;)
          • Gość: Asik Re: a z dziwka to zdrada? IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 24.09.04, 18:23
            Gość portalu: chicarica napisał(a):

            > Wy sobie zapładniajcie jak największą liczbę samic, a my będziemy polować na
            > samca z jak najlepszymi warunkami materialnymi. A co! Jak natura, to natura ;)


            Każdy kij ma dwa końce:-)
    • Gość: Lady_in_Red I zrobi to 2 raz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 18:17
      Jeżeli raz Cię zdradził, to co niby go ma powstrzymać aby nie zrobić tego drugi
      raz? I znów wtedy napiszesz: przecież każdy popełnia błędy...?
      • Gość: kina Re: I zrobi to 2 raz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:06
        powiedziec-Wybaczam jest wmiare łatwo...ale potem przypominac sobie otym juz nie
        tak łatwo...
    • jarek.zegarek E, tam. taka zdrada... 24.09.04, 21:16
      Nie przejnuj się, dziewczyno! Z dziwką to żadna zdrada. To tak, jakbyś chciała
      od niego odejść, że lubi sobie podeżreć w restauracji, zamiast jeść żonine
      obiadki.
    • Gość: Asik Re: mój facet zdradził mnie z dziwką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 22:54
      Rzuć dziada bo napewno pojdzie drugi raz tyle ze sie do tego nie prtzyzna.Cieć jeden
    • tralalumpek Re: mój facet zdradził mnie z dziwką 24.09.04, 23:14
      kami_la napisała:

      > Człowiek, z którym spędziłam kilka lat zdradzil mnie z dziwką. ...





      przepraszam że jestem tak dokładna ale z dziwką meską czy damską?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka