Dodaj do ulubionych

Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie?

IP: *.aster.pl 27.09.04, 00:35
Pytam, bo sie wlasnie nad czyms takim zstanawiam. Mysle, ze musialabym wziac
kredyt ok. 80 000.
Czy splata kredytu takiej wysokosci to duzy wydatek w Waszym budzecie?
Czy gdybyscie wiedzialy jak bedzie wygladac Wasze zycie z kredytem
mieszkaniowym to zdecydowalybyscie sie na to?
Dzieki za odp.
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 08:27
      wzięłam mniejszy niż ty kredyt, spłacam miesięcznie po ok. 300 zł., i tak
      jeszcze przez 15 lat. Ale wolę płacić 300,00zł. na poczet własnego mieszkania,
      niż komuś płacić za wynajem mieszkania, które nie należy do mnie i w którym nic
      nie mogę zrobić.
    • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 08:44
      Gość portalu: Gianna Nannini napisał(a):

      > Pytam, bo sie wlasnie nad czyms takim zstanawiam. Mysle, ze musialabym wziac
      > kredyt ok. 80 000.
      > Czy splata kredytu takiej wysokosci to duzy wydatek w Waszym budzecie?

      *****idz do banku (najlepiej kilku roznych bankow) i popros o oferty
      finansowania, takie zapytania niezobowiazuja, bedziesz wiedziec jakie masz
      obciazenia miesieczne




      > Czy gdybyscie wiedzialy jak bedzie wygladac Wasze zycie z kredytem
      > mieszkaniowym to zdecydowalybyscie sie na to?
      > Dzieki za odp.



      ****mieszkanie wynajmowane jest jak jazda taksowka, placisz komus i zawsze moga
      cie wysadzic
      • noelka28 Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 09:18
        ooo, bardzo mnie ten temat interesuje - troche perzeraza mnie mysl ze jak wezme
        kredyt na 30 lat , to skoncze splacac mieszkanko w wieku lat 60ciu, rety! jak
        Wy z tym zyjecie?
        • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 09:21
          ja bym na 30 lat kredytu nie brala, najwyzej na 20
          jakie jest oprocentowanie kredytow mieszkaniowych (hipoteka) w polsce?
        • pierozek_monika Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 09:29
          ja więłam kredyt na 20 lat, z 5 już minęło. Raty są malejące, i właściwie, to
          mogłabym płacić po dwie na miesiąc, i tak będę robić jak skończę studia. Z tego
          wynika, że mogę spłacić kredyt w owiele krótszym terminie. Wiesz, gdy nie ma
          się 100% gotówki na zakup mieszkania kredyt to jedyne wyjście, i chyba
          rozsądniejsze niż wynajem. Niestety nie mam zamożnych rodziców, ani rodziny,
          która by mogła mi fundnąć mieszkanie, ani też nie miałam ochoty najpierw 10 lat
          pracować mieszkając z rodzicami, żeby zebrać oszczędności na to mieszkanie.
          Oprocentowanie tego kredytu (raty malejące, w EUR, właścicielem do czasu spłaty
          kredytu jest bank) to tak mniejwięcej 8% w skali roku, nie pamiętam dokładnie.
          Może 6%......
    • magdalena220 Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 09:29
      hej co do kredytu nie ma sie czego bac, wiem ze moze byc to uciazliwe siedziec
      na psychice, ale spojrz na kolegow z granicy zachodniej np. Niemcy jesli cos
      kupuja to tylko na raty jesli chodzi o mieszkanie, sprzet itp. W obecnej
      sytuacji na rynku banki powstaja jak grzyby po deszczu dlatego warto wziac
      kredyt z uwagi na coraz bardziej korzystne oprocentowania. Banki walcza o
      klientow (toczy sie wojna o klienta), wszyscy chca byc konkurencyjni!!!
      wystarczy przejsc sie do kilku bankow i dowiedziec sie co do warunkow i podjac
      dezyzje ;)pozdrawiam magdalena220@gazeta.pl
      • Gość: Gianna Nannini Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.aster.pl 27.09.04, 09:39
        Bardzo Wam dziekuje. Ja jestem juz szczesliwa posiadaczka wlasnego mieszkania,
        ale mysle o wiekszym. Z tym, ze pracuje jako nauczycielka, wiec dochody
        podstawowe nie sa duze :) Chyba potrzebuje troche odwagi w podjeciu tej decyzji,
        300 to wcale nie tak duzo... Milego dnia!
        • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 09:53
          przy kredycie 80.000zl na 20 lat i 8% splacisz dokladnie drugie tyle czyli 160
          a raty sa +- 700zl
          przy 80.000 na 30 lat 8% splacisz 220.000 a raty sa ok 600zl

          kredyty w euro to kredyty wiekszego ryzyka bo eoru jest w polsce obca waluta i
          krs jest zmienny a zlotowka niestety oparta na dolarze
          • noelka28 Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 09:58
            a kredyt we frankach szwajcarskich? ostatnio modny podobno i korzystny
            • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 10:03
              tak, modny to on jest od paru lat
              tez nalezy do grupy wiekszego ryzyka, masz ryzyko kursu i ryzyko %
              oczywiscie sa tez i zalety takiego finansowania ale trzeba sie troche na tym
              znac
              kredyty we franku czy w jenie maja zazwyczaj inna konstrukcje niz "normalne"
              kredyty
            • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 10:16
              frank szwajcarski uchodzi za jedną z najbardziej stabilnych walut świata, w
              związku z tym ryzyko kursowe jest minimalne. a oprocentowanie nieporównywalnie
              mniejsze niż w PLN. poza tym w większości banków dopuszczalne jest bezpłatne
              przewalutowanie kredytu, jeśli frank wykona jakiś dziwny myk to ty zdążysz
              zrobić unik.
              kredyt to normalna rzecz, dzięki niemu mam dom a rata to mniej niz wynajem
              kawalerki. chyba nie ma nad czym się zastanawiać!
              poza tym kredyt mam oprocentowany 3,4% a fundusze inwestycyjne w zeszłym roku
              wypracowały coś koło 20%, więc lepiej wziąć kredyt a wolną kasę pchać w
              fundusze, jesteś bardzo do przodu!!
              • noelka28 Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 10:28
                a jak wplynie wejscie euro na kredyty? slyszalam pare wypowiedzi ze nalezy
                przedtem wszystko posplacac
                • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 10:30
                  noelka28 napisała:

                  > a jak wplynie wejscie euro na kredyty? slyszalam pare wypowiedzi ze nalezy
                  > przedtem wszystko posplacac


                  kredyt zostanie ci wtedy automatycznie przewalotowany , wedlug mnie zawsze sa
                  koszty przewalotowania i wtedy moze sie okazac ze albo masz wiecej albo mnie do
                  splacania, jezeli mniej to fajnie ale jezeli wiecej to ....masz problem
              • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 10:29
                niedzwiedzica_sousie napisała:

                > frank szwajcarski uchodzi za jedną z najbardziej stabilnych walut świata, w
                > związku z tym ryzyko kursowe jest minimalne. a oprocentowanie
                nieporównywalnie mniejsze niż w PLN.


                ****ryzyko kursowe do zlotowki masz na mysli? zlotowka skacze jak dziki konik


                poza tym w większości banków dopuszczalne jest bezpłatne
                > przewalutowanie kredytu, jeśli frank wykona jakiś dziwny myk to ty zdążysz
                > zrobić unik.


                *****moze w polsce sa przewalutowania darmowe, nie bede sie spierac co do
                unikow to trzeba to umiec obserwowac a w interesie banku nie lezy podpowiedziec
                laikowi kiedy ma to zrobic




                > kredyt to normalna rzecz, dzięki niemu mam dom a rata to mniej niz wynajem
                > kawalerki. chyba nie ma nad czym się zastanawiać!
                > poza tym kredyt mam oprocentowany 3,4% a fundusze inwestycyjne w zeszłym roku
                > wypracowały coś koło 20%, więc lepiej wziąć kredyt a wolną kasę pchać w
                > fundusze, jesteś bardzo do przodu!!
                >

                *****fundusze zrobily 20%! w austrii gdzie mieszkam kredyty we franku sa na
                1,75 % przy marzy 1,25 , sens taki kredyt ma wtedy jezeli konstrukcja kredytu
                jest podzielona na splate odsetek i splate kapitalu=budowe kapitalu
                fundusze moga byc dodatkiem do oszczedzania ale nigdy nie splata calego kredytu
                w tej formie, zwlaszcza miesiecznie
                jezlei ci fundusze w polsce zrobily 20% to chcilabym cie spotkac za 10 lat i
                uslyszec co wtedy powiesz o funduszach, prawdopodobnie liczyz brutto, a jak sie
                maja do tego koszty i podatki, jezeli wiesz jakie sa?
                • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 10:54
                  *ryzyko kursowe do zlotowki masz na mysli?
                  - a masz jakiś inny pomysł? :)
                  a jakie ma znaczenie że ona skacze?

                  *moze w polsce sa przewalutowania darmowe, nie bede sie spierac co do
                  > unikow to trzeba to umiec obserwowac a w interesie banku nie lezy
                  podpowiedziec laikowi kiedy ma to zrobic

                  jeśli jednak chciałabyś się spierać, to proponuję najpierw przejrzeć ofertę.
                  obserwacja polega na sprawdzaniu kursu, poza tym trąbią o tym wszystkie media,
                  jeśli się coś dzieje. ja obliczyłam sobie na wstępie, że dopiero frank po
                  kursie 4,2 przestaje mi się opłacać, więc jeśli się do tego pułapu zbliży, to
                  przewlutuję a i tak będę bardzo do przodu przez ten cały czas, kiedy spłacałam
                  franki.
                  dobremu doradcy bankowemu zależy na kliencie i doradzi ci taki ruch.

                  *fundusze zrobily 20%! w austrii gdzie mieszkam kredyty we franku sa na
                  > 1,75 % przy marzy 1,25 , sens taki kredyt ma wtedy jezeli konstrukcja kredytu
                  > jest podzielona na splate odsetek i splate kapitalu=budowe kapitalu
                  > fundusze moga byc dodatkiem do oszczedzania ale nigdy nie splata calego
                  kredytu w tej formie, zwlaszcza miesiecznie jezlei ci fundusze w polsce zrobily
                  20% to chcilabym cie spotkac za 10 lat i uslyszec co wtedy powiesz o
                  funduszach, prawdopodobnie liczyz brutto, a jak sie maja do tego koszty i
                  podatki, jezeli wiesz jakie sa?

                  - tego to ja w ogóle nie rozumiem. KAŻDY kredyt jest oparty na spłacie kapitału
                  oraz odsetek. jak to sobie wyobrażasz inaczej???
                  jeśli nawet zyski z funduszu byłyby na poziomie 5% to i tak się opłaca, skoro
                  kredyt jest 3,4%, nie sądzisz?

                  A TAK W OGÓLE, TO DLACZEGO JESTEŚ TAKĄ ZAGORZAŁĄ PRZECIWNICZKĄ KREDYTÓW I JAKI
                  MASZ INNY POMYSŁ NA WŁASNY DOM?
                  • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 11:21
                    absolutnie NIE jestem przeciwnikiem kredytów
                    znam się tylko na tym bardzo dobrze, ot i tyle
                    finanse to mój świat!
                    niestety w polsce są troche bardziej łupieskie kondycje i zasady bankowe i
                    różnica w systemach kredytowych ok 15 lat za nami
                    • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 12:01
                      też się na tym znam :)
                      • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 12:20
                        nie watpie, w takim razie skad ta ekstaza fuduszami i wiara ze te 20 % to
                        normalka i standard?
                        • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 08:17
                          to żadna ekstaza, po prostu uważam, że to normalne, że fundusze są wyżej
                          oprocentowane niż kredyty. wiadomo, że 20% to ewenement, ale 7-10 już nie.
                          poza tym nie twierdzę że fundusze spłacą kredyt!!!!!!!!!!! chodzi mi tylko o
                          to, że dysponując wolną gotówką, np. na połowę mieszkania, warto wziąć większy
                          kredyt (70-80% wartości mieszkania) a tę gotówkę ulokować
                    • Gość: dziubek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.riz.pl / *.riz.pl 27.09.04, 16:04
                      siem tak swietnie znacie na finansach a nie widzicie ryzyka brania kredytu w CHF
                      przy osiaganiu dochodow w PLN? Ludzie!!!!!!
                      Co z tego ze CHF jest jedna z najstabilniejszych walut swiata jesli osiagasz
                      dochody w PLN? Zlotowka "skacze" i ryzyko tego skakania bierzesz na siebie. Kurs
                      zlotowki jest bardzo zalezny od EUR i USD oraz wielu innych czynnikow.
                      Aby zaplacic rate kredytu w CHF musisz najpierw swoje PLN zamienic na CHF. Po
                      jakim kursie? Ano tego z gory nie wiesz nigdy. I dlatego epatowanie sie
                      stabilnoscia CHF jest guzik warte (jesli osiagasz dochody w PLN).
                      • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 16:27
                        jezeli to do mnie piszesz to ci jeszcze wtrace ze dla mnie taka konstrukcja
                        kredytu w frankach jaka jest w polsce jest chora,
                        idea tego rodzaju kredytow jest nie tylko niskie % ogolne kredytu ale przede
                        wszystkim zamiar "wygrania" na roznicach w kursie zakupy i sprzedazy waluty jak
                        rowniez korzystna lokata splacajaca kretdyt, ktora uzyska jak najwiekszy zysk
                        splacanie odsetek jest odzielone od splacania kapitalu ale to jest nie do
                        wyobrazenia sobie przez panienke w banku a dla mnie jest nie do wyobrazenia jak
                        ludziom mozna takie konstrukcje jak w polsce wciskac
                      • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 08:21
                        ryzyko kursowe to problem stary jak świat... finansów :)
                        po prostu trzeba policzyć, co ci się opłaca. po jakim kursie bank przelicza
                        waluty. np. jeden z banków na przykład robi taki myk, że przed dniem spłaty
                        kredytów (wszyscy spłacają tego samego dnia miesiąca) podwyższa kurs...
                        są do wyboru dwie opcje: tańszy kredyt obciążony ryzykiem kursowym
                        droższy kredyt i śpisz spokojnie
                        twój wybór. możesz inwestować w akcje lub obligacje - ze wszsytkim tak jest. im
                        zysk jest bezpieczniejszy i bardziej pewny, tym mniejszy
                        • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 09:17
                          a ciekawa jestem co powiesz o tym sposobie splacania kredytu ktory omowilam w
                          poprzednim wpisie
                          widzisz rzecz w tym ze to co ty robisz czyli splacanie kredytu we frankach w
                          takiej formie jak ty masz to dla mnie kompletny bezsens
                          a co do inwestycji czyli jak to piszezsz akcji i obligacji to po czesci ma racje
                          • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 10:27
                            nie do końca rozumiem ten opis.możesz dokładniej? chodzi ci o rachunek
                            bilansujący?
                            a możesz powiedzieć, dlaczego zysk kilkuset złotych miesięcznie to dla ciebie
                            bezsens?
                            • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 10:52
                              niedzwiedzica_sousie napisała:

                              > nie do końca rozumiem ten opis.możesz dokładniej? chodzi ci o rachunek
                              > bilansujący?
                              > a możesz powiedzieć, dlaczego zysk kilkuset złotych miesięcznie to dla ciebie
                              > bezsens?
                              >


                              nie chce mi sie tego tu wypisywac na forum, chcesz to napisz na @ pytania
                              co to w zasadzie kogo ineresuje jakie moga byc kredyty czy lokaty czy jeszcze
                              inna zaraz finansowa, nie chce podciagac tego watku na sile
                              • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 10:55
                                ok, szczególnie że i tak byś mnie nie przekonała ani ja zapewne ciebie :)
                                • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 11:02
                                  niedzwiedzica_sousie napisała:

                                  > ok, szczególnie że i tak byś mnie nie przekonała ani ja zapewne ciebie :)
                                  >


                                  to nie chodzi o przekanie ciebie albo przekonanie mnie
                                  ja siedze od lat w "pieniadzach", zajmuje sie tym zawodowo, troche wiem jak
                                  swiat finansowy funkcjonuje ale wiem rowniez jak bloga jest ludzka
                                  nieswiadomosc i przekonanie o wlasnej racji bo ktoz sie przyzna sam z wlasnej
                                  woli ze to co sam wybral, przemyslal, wychodzil to w zasadzie nie jest to
                                  najlepsze....
                                  • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 11:11
                                    mogę ci tylko powiedzieć, że mam także sporo znajomych z branży finansowej i
                                    każdy, kto ma kredyt hipoteczny - ma go we franku....KAŻDY!!!!!
                                    • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 11:15
                                      niedzwiedzica_sousie napisała:

                                      > mogę ci tylko powiedzieć, że mam także sporo znajomych z branży finansowej i
                                      > każdy, kto ma kredyt hipoteczny - ma go we franku....KAŻDY!!!!!
                                      >


                                      ło jezu
                                      wiesz co jak chcesz to wrzuc mi do skrzynki swoj numer tel, moze to byc nawet
                                      najblizsza ci budka telefoniczna, jezeli sie obawiasz o dane, bylebys w tej
                                      budce byla i postaram ci sie wytlumaczyc, bo palce mnie bola od pisania ;)
                                      • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 11:40
                                        jak będziesz miała wolną chwilę i silną motywację to wal na mail :)
                                        pozdrawiam
                              • ravny Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 11:06
                                tralalumpek napisała:


                                > nie chce mi sie tego tu wypisywac na forum, chcesz to napisz na @ pytania
                                > co to w zasadzie kogo ineresuje jakie moga byc kredyty czy lokaty czy jeszcze
                                > inna zaraz finansowa, nie chce podciagac tego watku na sile
                                >
                                >


                                ale piszcie tu piszcie... czytam na biezaco :-)
                                przede mna decyzja o kredycie "konskich rozmiarow" (jak dla mnie) wiec wszystko
                                mnie interesuje:-)
                                • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 11:12
                                  jeśli zadasz konkretne pytania to dostaniesz 2 odpowiedzi z 2 skrajnych punktów
                                  widzenia, myślę że warto :)
              • Gość: k Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.site.krakow.pl 28.09.04, 13:47
                cały dowcip polega na tym, że nie zdążysz zrobić uniku (przewalotowanie trochę
                trwa)poza tym jest niekorzystny przelicznik. kredyt najlepiej wziąść w walucie,
                w kt się zarabia...
                • pierozek_monika Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 13:54
                  też tak myślę.
                  Z tym kredytem w EURO to nieźle się wpakowałam. Znaczy nie tak okropnie źle,
                  ale mogło byc lepiej. Kilka lat temu wszyscy się zachwycali tym kredytem,
                  piękne dla EURO prognozy tworzyli, a stało się tak, że brałam go po kursie 3,8 -
                  raty malejące, i co. Coś nie maleją :) W EURACH maleją tylko w złotówkach nie
                  bardzo.
                  Powiedzmy, że przy kwocie ok. 300,00 zł. / mc nie odczułam niedogodności aż tak
                  jak inni z większymi kredytami, ale i tak pluję sobie w brodę.
                • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 14:20
                  przewalutowanie trwa max 3 dni
                  waluty tak nie szaleją :)
                  jaki niekorzystny przelicznik?? :))
                  najlepiej? co masz na myśli? bo na pewno nie najtaniej!
                  • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 14:28
                    znasz niemiecki?
      • bez_loginu4 Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 12:24
        magdalena220 napisała:

        > hej co do kredytu nie ma sie czego bac, wiem ze moze byc to uciazliwe
        siedziec
        > na psychice, ale spojrz na kolegow z granicy zachodniej np. Niemcy jesli cos
        > kupuja to tylko na raty jesli chodzi o mieszkanie, sprzet itp. W obecnej
        > sytuacji na rynku banki powstaja jak grzyby po deszczu dlatego warto wziac
        > kredyt z uwagi na coraz bardziej korzystne oprocentowania. Banki walcza o
        > klientow (toczy sie wojna o klienta), wszyscy chca byc konkurencyjni!!!
        > wystarczy przejsc sie do kilku bankow i dowiedziec sie co do warunkow i
        podjac
        > dezyzje ;)pozdrawiam magdalena220@gazeta.pl

        ty magdalena w ktorym banku pracujesz :-?

        nie porownoj sytuacji w polsce do tej z zachodniej granicy, ktedyt hipoteczny
        na 20 lat w karaju z tak niestabilna sytuacja gospodarcza to jest
        przedsiewziecie wysokiego ryzyka. nie mowie zeby go nie brac, ale nie ma sie
        czym entuzjazmowac - stracisz staly dochod i mieszkanie zlicytowane, ty na
        bruku i wsztstko co zainwestowalas szlag trafi.
        zanim sie podejmie tak rysykowna decyzje trzeba sie 100 razy zastanowic i IMO
        jesli juz bradc kredyt to jak najnizszy i oczywiscie jak najtanszy.
    • Gość: margie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 27.09.04, 10:29
      80.000 to zaden kredyt!!! Wejdz na jakakolwiek ze stron bankow udzielajacych
      takich kredytow, tam sa zwykle kalkulatory-podaja ile wynosi miesieczna
      splatau, wiec latwo wyliczyc, jakie to obciazenie dla domowego buzdzet. ja mam
      znacznie wiekszy kredyt , wziety 5 lat temu i jego splata kosztuje mnie tyle,
      ze gdybym go wziela teraz, placilabym polowe. Polecam CHF. i BPH, maja teraz
      promocje:))
      • Gość: Gianna Nannini Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.aster.pl 27.09.04, 10:39
        > 80.000 to zaden kredyt!!!

        Hm, zaczelam sie nawet zastanawiac, czy ten dodatkowy pokoj rzeczywiscie musi
        tyle kosztowac (przesiadlabym sie z 40 metrow na 60...) ale zawsze dochodza
        jakies remonty itp...
        Jak widze po wymianie zdan, kredyty to rzecz dla ludzi!
        • noelka28 tralalumpek 27.09.04, 11:28
          to co radzisz? jak to jest z kapitalem wlasnym? czy trzeba koniecznie go miec
          (jakies 20-30% calosci) czy mozna smialo brac 100% wartosci mieszkania?
          slyszalam ze oplaty notarialne i inne zwiazane z zakupem mieszkania to potworne
          pieniadze
          • niedzwiedzica_sousie Re: tralalumpek 27.09.04, 12:05
            banki które finansują 100% nieruchomości biorą z reguły duże ubezpieczenie od
            brakującego wkładu własnego. jeśli masz te 20% warto przeliczyć, czy opłaca ci
            się wykorzystać to jako wkład własny, czy wziąć kredyt na 100% a te pieniądze
            zainwestować. dobrze jest też odłożyć żelazną rezerwę równą 3-6 ratom, na
            wypadek utraty pracy lub innych wypadków losowych uniemożliwiających płynną
            spłatę kredytu.
            w tej chwili w Polsce najkorzystniejszą ofertę kredytową mają banki internetowe.
            co do opłat to nie wiem, nie kupowałam mieszkania
    • Gość: Adam Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 27.09.04, 11:55
      Ile zapłaciliście za wszystkie formalnoiści czy cięzko jest wynegocjować z
      bankiem nizsze porocentowanie i marże Kredyt mieszkaniowy to cena mieszkania
      + ????
      • tralalumpek Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 12:18
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Ile zapłaciliście za wszystkie formalnoiści czy cięzko jest wynegocjować z
        > bankiem nizsze porocentowanie i marże Kredyt mieszkaniowy to cena mieszkania
        > + ????



        masz racje, w polsce niestety tak jest,
        banki jezeli chodzi o koszty kradytow sa tak nieprzejrzyste ze az strach
        w doradztwie kreca i posluguja sie polprawda czyli jezeli nie dopytasz to nie
        powiedza prawdy, wlasnie rozmawialam przed chwila z pbh i panienka np
        twierdzila ze nie ma zadnych kostow operacyjnych przy przewalutowaniu a po
        moich pytaniach dodatkowych okazalo sie w tej chwili jest tylko krotka promocja
        a tak poza tym sa i to w przerazajacej wysokosci!
        • niedzwiedzica_sousie Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 27.09.04, 14:37
          ja mam jak byk w umowie: "dopuszcza się dowolną ilość bezpłatnych przewalutowań"
    • Gość: Fuzzy Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.chello.pl 28.09.04, 00:03
      A ja, wlasnie w tym miesiacu splacam ostatnia rate!!!
      Kredyt wzialem z firmy, w której pracowalem na bardzo korzystnych warunkach,
      wiec mojego budzetu tak bardzo nie obciazal, ale to bylo jakis czas temu. Jesli
      firmy udzielaja jeszcze takich pozyczek, to polecam Tobie takie rozwiazanie.
      Jesli nie masz takiej mozliwosci i musisz inaczej, to nie dawaj sie robic w
      trabe...

      Powodzenia,

      Fuzzy
    • remo29 Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? 28.09.04, 00:46
      > Pytam, bo sie wlasnie nad czyms takim zstanawiam. Mysle, ze musialabym wziac
      > kredyt ok. 80 000 [...]

      Żyję z kredytem już czwarty rok (suma zbliżona do tej w/w). Przyzwyczailem się do tego, żeby nie widzieć po wypłacie kwoty równej racie (ale mi się rymło ;))
      Z moją zdolnością do rozpieprzania gotówki jestem pewien, że tą sumę wywaliłbym na jakieś duperele, a tak - muszę zapłacić na czas i koniec. Dzięki temu mam mieszkanie i nie muszę tułać się po kątach. Jeśli masz w miarę stabilną sytuację materialno-zawodową to nie ma się co szczypać. Odkładając do skarpety nie jesteś w stanie odlożyć na mieszkanie, bo to zbyt poważne sumy, a zawsze znajdzie się coś "waznego", na co pieniądze tak czy siak ci wyciekną.
      Dla ścisłości - płacę co miesiąc ca. 500 złociszy.
    • Gość: zosia Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 20:01
      Z kredytem da sie zyc ale najlepiej sie go pozbyc jak naszybciej.
      Ja nie zaluje, bo dzieki kredytowi mam mieszkanie. Wzielam 100tys przy
      drakonskim oprocentowaniu (pare lat temu). Udalo mi sie wszystko splacic w 3
      lata. Tyle, ze kazda dodatkowa kasa, bonusy, zwrot podatku (wtedy byla ulga) itp
      szla na splate. Wzielam tez pozyczke na cele mieszkaniowe z firmy. Pozyczka byla
      niskooprocentowana i ta pozyczka rowniez splacilam czesc kredytu.
      Owszem nie bylo rozowo - staralam sie placic po dwie raty miesiecznie - musialam
      odstawic samochod do garazu czasami, jesc raczej domowe jedzenie, kanapki i
      czasami pod koniec miesiaca odwiedzac rodzicow na obiedzie. BYlo mienelo. Mam
      teraz mieszkanie i zyje juz normalnie bez zadnych dlugow.
      Nie wyobrazam sobie splaty kredytu przez 20 lat, co miesiac placic haracz,
      patrzyc jak rosna procenty i ile bank na mnie zarobil.
      Nastepne mieszkanie (wieksze) mam zamiar kupic za uzbierana gotowke.

      Zosia
      • Gość: justa75 Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.ahold.net / 213.134.133.* 29.09.04, 14:32
        • Gość: justa75 Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.ahold.net / 213.134.133.* 29.09.04, 14:41
          Witam i od razu przepraszam, cos za wczesnie nacisnelam. Ja juz od pieciu lat
          zyje z kredytem (95 000 na 10 lat). W najgorszym momencie splaty wynosily okolo
          1600zl/miesiac. Teraz jest to juz "tylko" niecale 1300zl/miesiac, jeszcze przez
          5 lat. Niestety wlasne mieszkanie kosztuje i napewno gdybym musiala utrzymac
          sie z jednej pensji nie moglabym brac kredytu tylko na 10 lat ale ze
          utrzymujemy sie z mezem i dwojka dzieci z dwoch pensji, jest to mozliwe i do
          zniesienia. Nie wplacamy nic ponad wyznaczona rate - bo nie bardzo mamy z
          czego. Nie zaluje kredytu, dzieki temu nie wynajmujemy a mamy juz w 50% swoje
          mieszkanie...Kredyt byl wziety w BPH.
        • Gość: justa75 Re: Kredyt mieszkaniowy - jak z nim zyjecie? IP: *.ahold.net / 213.134.133.* 29.09.04, 14:41
          Witam i od razu przepraszam, cos za wczesnie nacisnelam. Ja juz od pieciu lat
          zyje z kredytem (95 000 na 10 lat). W najgorszym momencie splaty wynosily okolo
          1600zl/miesiac. Teraz jest to juz "tylko" niecale 1300zl/miesiac, jeszcze przez
          5 lat. Niestety wlasne mieszkanie kosztuje i napewno gdybym musiala utrzymac
          sie z jednej pensji nie moglabym brac kredytu tylko na 10 lat ale ze
          utrzymujemy sie z mezem i dwojka dzieci z dwoch pensji, jest to mozliwe i do
          zniesienia. Nie wplacamy nic ponad wyznaczona rate - bo nie bardzo mamy z
          czego. Nie zaluje kredytu, dzieki temu nie wynajmujemy a mamy juz w 50% swoje
          mieszkanie...Kredyt byl wziety w BPH.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka