Dodaj do ulubionych

alaskan czy husky?

29.09.04, 00:26
Od jakiegos czasu choruje zeby sobie sprawic takiego pieska.
Kwestia na +nie+ jest to, ze mieszkam w blokowisku, czworonog by sie meczyl,
moglby byc klopotliwy w transporcie, ale fasynacja tymi rasami... Latem i
wiosna by sie mogl wychasac bo kazdy weekend, dni wolne spedzalby na dzialce.
Tylko, ktora rasa lepsza. Husky, tanszy, z pieknymi niebieskimi oczami, ale
alaskan ponoc sie bardziej przywiazuje i jest bardziej zrownowazony, opiekun.
Co byscie wybrali?

Wlasnie przegladam aukcje na allegro.
Obserwuj wątek
    • Gość: tu Tu: IP: *.dyn.optonline.net 29.09.04, 01:07
      Forum zwierzeta
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=128
      • Gość: kbb Re: Tu: IP: *.icpnet.pl 29.09.04, 01:41
        hej hej lorist !

        W moim bloku 1 para hoduje alaskany wlasnie (2 psy), sa to duze psy i nie wiem
        jak znosza na codzien warunki mieszkaniowe ale widuje je codziennie na
        spacerach z wlascielami, czasem glaszcze :). sa b. wesole, przyjazne, skore do
        zabawy, maja piekne futro, slowem okazy zdrowia - wiec chyba nie jest im zle w
        takich warunkach...
    • grogreg Re: alaskan czy husky? 29.09.04, 08:12
      Prawda jest taka, ze te psy muszo otrzymac codzienna dawke wysilku.
      Jesli nie maszt poltorej godziny czasa, albo kondycji aby sie z nim codziennie
      wybiegac to raczej zdecyduj sie na kota.
      • pierozek_monika Re: alaskan czy husky? 29.09.04, 08:12
        albo na psa innej rasy - np. mopsa :)
      • kkkarolina Re: alaskan czy husky? 30.09.04, 20:06
        Albo, ale to trochę niehumanitarne jest, przwiązać pieska do samochodu i
        pojeździć sobie trochę :). Tylkop nie za szybko i nie po ruchliwej drodze.

        Żartowałam.
        • grogreg Re: alaskan czy husky? 01.10.04, 11:47
          Pewnym ludziom nie powinno sie powierzac zwierzat.
    • pierozek_monika Re: alaskan czy husky? 29.09.04, 08:12
      ważne, aby pies spędzał dużo czasu na spacerach, to blok mu nie będzie
      przeszkadzał. Moja koleżanka ma psa husky, ale on na dworze spędza dziennie,
      czekaj: 1,5 g rano, 2xpo 0,5 g w dzień, wieczorem 1,5 g. Weekendy spędzają na
      działce, gdzie pies biega cały dzień po dworze.
      Naprawdę nie istotny jest blok jeśli zapewnisz psu odpowiednią porcję ruchu, a
      to sa psy aktywne. Wybiegany pies w domu tylko odpoczywa. Ważne też jeśli
      mieszkasz na wyższym piętrze aby blok miał windę - tak ze względu na stawy psa.
      Jeśli nie możesz mu poświęcić tyle czasu ile on wymaga - odpuść sobie.
      Co do rasy - różnice w charakterze są nieznaczne.
      Acha - zaoszczędzone pieniądze na kupnie najtańszego psa są niczym w porównaniu
      z kosztami utrzymania, i jeśli felernie trafisz, a przy zakupie tanich ryzyko
      jest większe, to wydasz co najmniej dwukrotną wartość zdrowego, z dobrymi
      papierami szczeniaka, na leczenie. Poza tym zawsze pozostaje ten niesmak, że
      może nabiłaś kabzę nieuczciwemu handlarzowi i nakręcasz popyt na takie właśnie
      psy.
    • Gość: Red Re: alaskan czy husky? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 08:32
      Smutne, ze ludzie przy wyborze psa kieruja sie wygladem.

      Alaskan Malamut to spokojny pies, ale wymagajacy "silnej reki" czlowieka, ktory
      potrafi swoja postawa zmusic psa do podporzadkowania sie. Oprocz silnej
      psychiki czlowiek musi byc takze silny fizycznie. Pies ten potrafi w jednym
      szarpnieciu pociagnac 600 kg ladunek. To jest oczywiscie przyklad, takie sa
      rekordy bite w zawodach. Jak kazdy pies moze miec chwile, gdy np. zechce pobiec
      za kotem. Wtedy bardzo trudno utrzymac Malamuta, wymagane wtedy sa wlasnie
      umiejetnosci panowania nad psem i nauczenia go posluszenstwa.

      Syberian Husky to pies "wariat", trudniejszy w ulozeniu od Alaskan Malamuta,
      ktory na kazdym kroku probuje zdominowac wlasciciela. Jest mniejszy od
      Malamuta, ale zywszy, bardziej ruchliwy. Potrzebuje znacznie wiecej ruchu od
      Malamuta. To pies z niespozyta energia. Malamut z racji wlasnej masy jest
      wolniejszy i szybciej sie meczy.

      W obydwu przypadkach Husky i Malamut wymagaja wlasciciela potrafiacego
      zapanowac nad zachowaniem tych psow. Owszem Husky czesto mieszkaja w bloku,
      Malamuty takze, ale wskazany jest dla nich ruch na powietrzu. Najlepszymi
      wlascicielami dla nich sa ludzie lubiacy wypoczynek czynny - jazda na rowerze,
      bieganie itp.


      pozdrawiam

      ps/ Syberian Husky jest drozszy od Alaskan Malamuta. Jesli cena Syberian spada
      ponizej 1000 zl, oznacza to przede wszystkim, ze pies jest albo bez papierow,
      albo wlasciciel chce sie go szybko pozbyc. Nie jest tajemnica, ze Husky bardzo
      czesto zmieniaja wlascicieli, ktorzy nie potrafia sobie poradzic z nimi.
      Dlatego zalecam dokladne zapoznanie sie z charakterystyka tych psow i powazne
      przemyslenie calej sprawy. Wiecej informacji uzyskasz na www.dogomania.pl forum
      szpice.
    • pieskuba Re: alaskan czy husky? 29.09.04, 10:13
      Nie bądź rasistą, weź psa ze schroniska. Przywiąże się do Ciebie bardziej niż
      jakiś arystokrata z hodowli. I będzie wierny jak pies.


      pieskuba
      • pierozek_monika Re: alaskan czy husky? 29.09.04, 10:20
        no a jak ci też zależy o psie typu husky to i takie sa w schronisku,
        naprawdę. :)
        Ale schroniskowego psa poleciłabym raczej doświadczonemu psiarzowi, niejeden z
        takich psiaków wymaga wiedzy o wychowaniu psa, bo często to są psy
        zestresowane, porzucone, ze złymi nawykami, doświadczeniami.
        Ale to oczywiście nie jest reguła :)
    • Gość: ewa Re: alaskan czy husky? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 15:06
      jeżeli nie miałaś wcześniej żadnego psa z tzw. 'ras pierwotnych' czyli husky,
      alaskan, łajka itp. to raczej ci je odradzam - maja bardzo silne charaktery i
      (jak już to było pisane) są bardzo trudne do ułożenia, np baaardzo lubią
      samotne wycieczki... szczególnie w czasie cieczki (zarówno suki jak i psy).
      pamietaj też że takie psy są fizycznie przystoswane do przebywania cały czas w
      niskich temperaturach i mają grubą sierść. poza oczywistym problemem linienia
      (odkurzacz zapchany po jednej próbie użycia) jest dużo chorób na które pieski
      są narażone - najlepiej poradź się weterynarza.
      no i moja ostatnia uwaga - nie kupuj psa przez aukcję. pojedź obejrzeć rodziców
      i cały miot. wybierz psa który jest najbardziej ciekawski i mało strachliwy.
      ja do mieszkania to bym polecała jakiegoś terierka, np foxterierka
      gładkowłosego - to urocze pieski z zadziornym charakterkiem i niespożytą
      energią. poczytaj sobie książki z opisem ras, ktore też opisują charakter psa
      albo poradź się w związku kynologicznym lub u weterynarza.

      życzę owocnego szukania i fajowego pieska.
      pozdrawiam
      ewa
    • Gość: Samoyed Re: alaskan czy husky? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:31
      Wybierz trzecią opcję i rozejrzyj sie za samojedem. To także psy pierwotne i
      możesz brać z nimi udział w zawodach zaprzęgów. Samojedy sa baaaardzo
      przyjacielskie, poleca sie je do dogoterapii - maja długie białe futro (ze
      światłowodów, tak jak niedzwiedzie polarne), sa bardzo cierpliwe i spokojne,
      dlatego moga służyć za psich terapeutów. Spokojnie mogą mieszkać w bloku,
      zreszta jak każdy chyba pies - potrzebuja tylko dużo ruchu na spacerach i
      bedzie OK. Aha, zastanów się też nad tym, jak sasiedzi zniosą szczekanie -
      huskie sa dosyć głosne, nie wiem jak malamuty, a samojedy raczej nie sprawiają
      takich kłopotów. Poza tym, fajne jest to, ze ta rasa jeszcze nie jest az tak
      popularna w Polsce jak huskie i malamuty - moze kiedys bedziesz chciala zalozyc
      hodowle, kto wie?
      Strasznie cie namawiam, ale nie ukrywam - mam w domu samojeda i jest
      najpiekniejszy i najkochanszy pod sloncem!!!
      • lorist Re: alaskan czy husky? 30.09.04, 00:24
        Bardzo ladne , psy, przegladalem strony o nich przed chwila. Mile wrazenie
        sprawiaja.
    • Gość: BlueBerry Re: alaskan czy husky? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:48
      czy husky, malamuty czy tez samojedy - problem z trzymaniem ich w bloku nie
      jest kwestia wybiegania tylko malych pomieszczen w ktorych zima powietrze jest
      suche od kaloryferow a latem panuje skwar. a jakby nie bylo to psy z gestym
      futrem.
      husky maja tendencje do duzej samodzielnosci - szczegolnie kiedy maja za malo
      ruchu. zdarza sie im czesto po prostu nawiewac. piszesz ze latem i wiosna pies
      moglby sie wychasac - a jesienia i zima??? one wlasnie wtedy sa bardzo aktywne.
      rasy pierwotne musza byc umiejetnie wychowywane - maja mocne checi dominujace.
      dodatkowo trzeba sobie zdawac sprawe ze zarowno husky jak i malamuty sa bardzo
      ostre dla innych zwierzat. co w bloku moze byc dosc klopotliwe.
      podsumowujac - do blokowiska zdecydowanie NIE polecam. na pierwszego psa - to
      juz zalezy na ile w ogole znasz sie na psach, ich psychice, wychowaniu,
      prowadzeniu. jesli kompeltnie nie - to chyba zastanow sie nad inna rasa.
      • Gość: Samoyed Re: alaskan czy husky? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 17:23
        Rzeczywiscie, z powodu specyficznego owlosienia te psy wymagaja czesania
        przynajmniej raz w tygodniu - trzeba koniecznie usuwac tzw. podszerstek, ktory
        niepotrzebnie gromadzi sie wsrod sierci, co moze doprowadzic do chorob skory.
        Czesanie samojeda to na pewno wiecej roboty niz z husky'm - wlos dluzszy i
        gesty, ale z drugiej strony samojed jest spokojniejszy - wiec moze czesanie
        zajeloby tyle samo czasu(tylko przypuszczenia)...
        Jesienia i zima organizowanych jest duzo zawodow dla psow - tam moga sie od
        czasu do czasu wyszalec, no ale poza tym trzeba z psem duzo wychodzic (to
        jasne). I niewazne czy mieszkamy w bloku, czy w domu z ogrodkiem - prawdziwy
        spacer to przeciez nie bieganie od jednego konca plota do drugiego; tak czy
        inaczej trzeba znalezc sobie fajne miejsce, gdzie pies moze pobiegac.
        Kolejny plus dla samojedow - w przeciwienstwie do husky i malamutow sa bardzo
        przyjaznie nastawione do innych zwierzat, nie wykazują agresji w stosunku do
        innych psów i trudno też je do niej sprowokować. Poza tym samojedy bardzo
        przywiazuja sie do swojego "stada", wiec raczej nie zdarza im sie uciekanie
        itp.
        • Gość: Red Re: alaskan czy husky? IP: *.gorzow.mm.pl 29.09.04, 20:11
          Samoyed - masz w domu samoyeda ok w porzadku.
          Przykro mi jednak pisac to, ale bzdury piszesz o Husky i Malamucie.

          Sprostuje Twoje bledy:
          1) Husky prawie nigdy nie szczeka, jego charakterystyczna cecha jest wycie jak
          u wilkow. Uzywa dzwiekow bardzo bardzo rzadko.
          2) Husky nie jest zadziornym psem w stosunku do innych ras. To Husky jest
          atakowany przez inne rasy dlatego, ze psy te nie posiadaja typowego dla psow
          zapachu i inne rasy "glupieja" gdy zbliza sie do Husky. W stosunku do ludzi
          Husky jest bardzo lagodny, co sprawia, ze czesto potrafi zostac skradziony
          nawet jako duzy pies. Poprostu jest ufny.
          3)Malamut owszem lubi atakowac inne psy, ale robi to w sytuacji zagrozenia
          wieksza iloscia psow. Najczesciej wykorzystuje swoja mase straszac w ten sposob
          inne psy. Jesli zas chodzi o ludzi Malamut jest mniej ufny od Husky.
          4) Jezeli zas chodzi o dogoterapie wymienie ci w kolejnosci przystosowania psow
          do dogoterapii opierajac sie na materialach TOZU
          cytuje:
          "najbardziej preferowane są: Retriviery, Nowofundlandy, Bernardyny, Husky,
          Alaskany Malamute, Samojedy, Collie, Bernieńskie Psy Pasterskie, Owczarki
          Niemieckie, Border Collie, Labradory, i wszystkie psy ras uważanych za łagodne.
          Mogą być kundelki! "

          Jak wiec widzisz tu takze sie mylisz i Samoyed jest za Huskym i Malamutem.

          5) Husky nie ucieka. To bzdura, ktora jest wciaz powtarzana i jest typowym
          stereotypem. Husky oddala sie od wlasciciela jesli jest niewychowany
          odpowiednio i nie reaguje na wolanie jak zreszta kazdy inny pies. Wychowanie to
          podstawa potem z Huskym nie ma problemow. Zas zachowanie suk i psow w cieczcie
          w zaden sposob nie odbiega od standardow innych psow. Podobnie jest z malamutem.

          Rozumiem, ze masz samoyeda, ale nie wolno byc zaslepionym i przedstawiac
          falszywych faktow. Ponownie polecam strone www.dogomania.pl (jestem tam
          moderatorem)mozesz uzyskac stosowne informacje na kazdy interesujacy ciebie
          temat zwiazany ze szpicami.

          Prosze wszystkich, jesli juz chcecie cos napisac, to albo przeczytajcie, albo
          sprawdzcie informacje.


          • Gość: malina Re: alaskan czy husky? IP: 80.51.222.* 30.09.04, 00:14
            Mam alaskana i niestety z przykrością stwierdzam że nie tylko ucieka i wyje ale
            także taranuje ogród. Nie jest to wina ułożenia bo te psy są bardzo trudne do
            wychowania, przeważa w nich instynkt, nie słuchają poleceń , zrobią dla pana
            wszystko pod warunkiem że same tego chcą. Te psy absolutnie nie nadają się do
            bloku, muszą się solidnie wybiegać i zmęczyć, pozostawione same niszczą co
            popadnie i demolują, są mistrzami w wymyślaniu dróg ucieczki ( nie tylko w
            czasie cieczki). Odradzam kupno takiego psa bo sama go mam i są z nim tylko
            kłopoty,ale i tak go kochamy.wybierz inną rasę, bo możesz żałować. Pozdrawiam
            • Gość: Red Re: alaskan czy husky? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 07:30
              Malina wybacz, mam gros znajomych posiadajacych malamuty, biora z nimi udzialy
              w zaprzegach, podobnie jak mam gros znajomych z huskym'i. Samoyedow moi znajomi
              nie maja, z tej racji, ze kiepsko sprawdzaja sie w zawodach zaprzegowych. Niby
              sa silne i wytrzymale, ale leniwe. Uwierz mi - najlatwiej zganiac wine na psa i
              jego "pierwotny instynkt" to nic wiecej jak oszukiwanie samego siebie. Jestem
              pewien ze popelnilas kilka istotnych bledow w stosunku do psa. Moim, znajomym
              psy nie uciekaja, sa posluszne, daja z siebie na zawodach maksimum energii. To
              piekne psy, majace wlasny charakter i dume. Potrzebuja pana, ktory bedzie ich
              przewodnikiem. Taki pies dla swego wlasciciela zrobi wszystko. Tylko nikly
              procent psow tych ras nie daje sie resocjalizowac. Nie wiem co robilas aby
              ulozyc psa, ale polecam rozmowe z hodowca jesli pies jest trudny (ludzie tego
              nie robia, a powinni) to jest podstawa, bo taki hodowca, jest wstanie pomoc i
              zasugerowac odpowiednie rozwiazanie. Oczywiscie mowie tu o hodowcach z
              prawdziwego zdarzenia, a nie pseudo-hodowcach. Ci pierwsi starannie dobieraja
              ojca i matke ci drudzy poprostu krzyzuja psy nie baczac na ich psychike i
              zdrowie. Przykro mi to mowic, ale w Twoim poscie czuc wielki zal do psa o jego
              zachowanie, poszukaj jednak winy po obu stronach. Byc moze zwyczajnie pies jest
              za malo wybiegany, byc moze nie bylas wobec psa konsekwentna. Mozna tak gdybac
              na tysiace sposobow. Najprosciej rozwiazac problem rozmowa z hodowca, ktory jak
              nikt bedzie wiedzial co ci doradzic w stosunku do psa, ktorego od niego
              kupilas.

              pozdrawiam

              ps/ jesli masz psa kupionego np bez papierow, na gieldzie itp. to nie dziw sie
              ze pies taki moze byc nawet niezrownowazony psychicznie, poniewaz nie znam ani
              jednego pseudohodowcy, ktory segreguje ojca i matke patrzac na ich kondycje
              psychiczna i zdrowie.
          • Gość: BlueBerry Re: alaskan czy husky? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 09:55
            kiedys bardzo zastanawialam sie nad posiadaniem wlasnie jednej z tych ras. a
            poniewaz generalnie interesuje sie psami i kynologia, sporo czasu spedzam na
            rowniez na wystawach. info o zadziornosci husky i malamutow w stosunku do
            innych psow i generalnie innych zwierzat to podsumowanie sporej ilosc rozmow z
            hodowcami i wlascicielami tych psow. miedzy innymi wlasnie z tego powodu
            odradzaja oni trzymanie tych psow w blokowiskach. a temat husky na wczasach z
            rodzina na wsi to w ogole osobny temat do opowiesci:))) natomiast co do
            stosunku do ludzi - w pelni sie zgadzam - sa to psy bardzo szanujace czlowieka
            i bardzo w stosunku do niego lagodne.
            uciekanie - to dla odmiany nie stereotyp ale doswiadczenia znajomych
            posiadajacych husky - notoryczny uciekinier w obydwu przypadkach. oczywiscie
            jest to konsekwencja bledow wychowaniu i za malej ilosci ruchu. ale przyznasz
            ze sa inne rasy, ktore nie maja az tak duzych tenedencji do samodzielnosci i
            oddalnia sie.

            piszesz ze wychowanie to podstawa a potem nie ma problemu. oczywiscie ze tak!
            przy kazdej rasie mozna tak powiedziec. problem polega na tym ze jak sie
            okazuje ludzie maja problemy z wychowywaniem psow, szczegolnie w przypadkach
            kiedy jest to ich pierwszy pies. no a chyba lepiej jest miec nieprawidlowo
            wychowanego mopsa niz malamuta:)))

            a co do miejsca postu - miejsce dobra jak kazde inne. szczegolnie bioroac pod
            uwage fakt co ostatnimi czasy porobilo sie na forum zwierzeta:(
            • Gość: Red Re: alaskan czy husky? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 14:01
              Gość portalu: BlueBerry napisał(a):
              uciekanie - to dla odmiany nie stereotyp ale doswiadczenia znajomych
              posiadajacych husky - notoryczny uciekinier w obydwu przypadkach. oczywiscie
              jest to konsekwencja bledow wychowaniu i za malej ilosci ruchu. ale przyznasz
              ze sa inne rasy, ktore nie maja az tak duzych tenedencji do samodzielnosci i
              oddalnia sie.
              ---------------------

              Niestety nie zgodze sie z Toba - uciekanie jest stereotypem wszedzie
              powtarzanym. Nie mnie wyrokowac, w ktorym momencie zostal popelniony blad. Ale
              pies nie ucieka, ale sie oddala od wlasciciela bo chce sie wybiegac, pohasac
              sobie, bo brakuje mu ruchu. Jedyne w czym sie zgodze, to sa "ucieczki na
              polowanie". W tym przypadku jesli pies ma w nosie wlasciciela, to poleci za
              zwierzyna dzika majac wszystko w glebokim powazaniu. CO do porownania innych
              ras. Widzisz problem jest taki, ze zadna inna rasa nie potrzebuje 1.5 h
              spacerow, zadna inna rasa nie potrzebuje sie "zmeczyc". To jest cecha huskych i
              malamutow. Pies jesli jest ograniczany w spacerach, sam sobie fundnie spacerek.
              Taka jest prawda. I jeszcze jedna dygresja, nie wazne czy blok czy domek
              jednorodzinny. Husky i Malamuty bardzo szybko sie nudza danym im terytorium,
              czy to bedzie zamknieta dzialka kolo domu, czy tez nawet hektar ogrodzonego
              pola - Husky sie nudzi tym. On potrzebuje isc, biec - czyli ruszac sie. A jesli
              na takiej dzialce zna juz wszystko to poprostu tylka mu sie ruszac nie chce i
              czeka na konkretny spacerek.

              Jesli zas chodzi o posluszenstwo - fakty sa takie, ze Husky i Malamuty naleza
              do ras pierwotnych. Ich instynkt na szczescie nie zostal jeszcze "udomowiony".
              taki owczarek, bernardyn itp poprzez ciagla selekcje, ciagle udoskonalanie
              sa "tworzone" dla ludzi. Na Huskych jak na razie nikt nie eksperymentuje,
              chociaz faktem jest, ze juz powstaly tzw mieszanki typowo domowe. Taki Husky
              domowy jest po polowe mniejszy od standardowego Husky i zmieszany z rasa, ktora
              pozwala uzyskac wieksza kontrole nad psem malym wysilkiem.

              Zeby laik zrozumial o czym pisze to informuje, ze np owczarek jest "tworem"
              czlowieka, poprzez ciagla selekcje i dobor genow powstal taki a nie inny pies.
              • Gość: BlueBerry Re: alaskan czy husky? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 14:23
                co za roznica jak sie to nazwie czy ucieczka czy oddaleniem w celu wybiegania
                sie? liczy sie efekt czyli to ze pies sie urywa - na tyle ile mu potrzeba. tak
                czy inaczej jest to klopot. a co do innych ras - na "polowania" urywaja sie
                wszelkiego rodzaju ogary, goncze czy posokowce. wybiegania po 1,5 h potrzebuja
                boksery, wszelkiego rodzaju teriery czy amstaffy. jest sporo ras ktore
                potrzebuja sie zmeczyc:)))i zawsze przy decyzji o posiadaniu psa trzeba brac to
                pod uwage. i zgadzam sie z toba ze przebywanie na dzialce nie rozwiaze
                problemu - moim znajomym husky notorycznie "oddalal sie w celu wybiegania"
                wlasnie z dzialki. pisalam o mieszkaniu w blokach nie ze wzgledu na potrzeba
                ruchu tylko to ze mieszkania w blokach czesto bywaja przegrzane i duszne.
                > Jesli zas chodzi o posluszenstwo...
                dokladnie - dlatego tez nigdy nie poradzilabym tych ras komus kto chce miec psa
                po raz pierwszy, na psach psa rasy pierwotnej.
                a na husky ludzie nieststy eksperymentuja ale w innym kierunku. po przez
                krzyzowanie ich z chartami czyli otrzymywaniem psow wytrzymalych i bardzo
                szybkich do wyscigow sportowych. takie huski sa troche innej budowy i maja
                krotsza siersc.
                • Gość: Red Re: alaskan czy husky? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:40
                  Mowisz o alaskan syberian :) te psy sa bardzo wytrzymale i powstaly wlasnie z
                  krzyzowke. Mi chodzilo o to, ze jak na razie w spokoju zostawiono cechy
                  Huskych , bo te psy sa atrakcyjne wlasnie z powodu konkretnych cech i
                  przydatnosci :)

                  pozdrawiam
                  • Gość: BlueBerry Re: alaskan czy husky? IP: *.aster.pl 30.09.04, 19:42
                    > Mowisz o alaskan syberian :)

                    mowie o alaskan husky:)))
                    • Gość: Red Re: alaskan czy husky? IP: *.gorzow.mm.pl 30.09.04, 20:27
                      zgoda :)

                      pozdrawiam
                      • blue.berry Re: alaskan czy husky? 30.09.04, 20:30
                        aha i nie widze nic zlego w byciu teoretykiem:))
                        • Gość: Red Re: alaskan czy husky? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 07:28
                          o ile taki teoretyk nie wymysla tylko podaje informacje wiarygodne :)

                          pozdrawiam
          • Gość: Samoyed Re: alaskan czy husky? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 17:08
            Red - mam w domu samojeda i nie musisz mi mowic, czy to w porzadku czy nie.
            Naprawde.
            Juz na wstepie uderzasz w ten mentorski ton, jestes znawca nad znawcami, czyz
            nie? Wiemy, wiemy - jestes MODERATOREM.
            Kilka razy kierujesz do mnie zwroty w stylu: "jak wiec widzisz i tu sie
            mylisz" - udowadnianie sobie samej wlasnej teorii choc moze przyjemne, jest
            kompletnie pozbawione sensu. Proponuje rozmawiac ze soba w myslach, a nie na
            forum. Mi nie udowodnilas pomylki - po prostu dlatego, ze jej nie popelnilam.
            Postaram sie odpowiedziec w podobny sposob (choc szczerze mowiac to smutne, ze
            obrocilas calkiem mila rozmowe w cos takiego).
            Bzdury, ktore napisalam zostaly powtorzone przez kilka kolejnych osob
            wypowiadajacych sie na forum (zastanawiajace prawda?), kwitowalas to jednak za
            kazdym razem pseudoargumentem o stereotypach dot. husky i malamutow.
            1. Piszesz o tym, ze "husky nie ucieka" ale tez i o tym, ze "czesto potrafi
            zostac skradziony" - no wlasnie - husky uciekaja wlascicielom i szybko
            znajduja "nowych opiekunow". Jak inaczej wyobrazasz sobie skradzenie duzego psa?
            2. Celowo napisalam, ze "husky sa glosne", slowa "szczekac" uzylam chwile
            wczesniej jako okreslenie wystepujace w jez. polskim i nazywajace standardowe
            dzwieki wydawane przez psy (nie wdawalam sie juz w opowiesci o tym jak
            szczegolny jest odglos wydawany przez husky). Nie zmienia to faktu, ze sa to
            psy glosne - moim zdaniem. Nie zgadzam sie z tym, ze "uzywaja dzwiekow bardzo
            rzadko".
            3. A jednak przyznajesz, ze husky i malamuty czesciej maja problemy z innymi
            psami? Napisalam wyraznie, ze samojedy trudniej sprowokowac do zachowan
            agresywnych - niewazne w jakiej znajda sie sytuacji. Agresja nie lezy w ich
            charakterze.
            3. Czy ja gdzies napisalam, ze TYLKO samojedy nadaja sie do dogoterapii?
            Wybacz, ale jako moderator powinnas wykazywac sie wieksza wnikliwoscia w
            czytaniu cudzych tekstow.
            4. "Samojed jest za huskym i malamutem" - juz widze jak sie usmiechasz, ale mi
            pokazalas, co?
            Jestem bardzo ciekawa skad u ciebie ten protekcjonalny ton? Jak mozesz mnie
            pouczac, zebym nie podawala nie sprawdzonych informacji? Moje informacje sa
            sprawdzone, a to, ze w tylu punktach rozbiezne z twoimi (vide ucieczki husky,
            czy ich glosne zachowanie) swiadczyc moze wdg. mnie o twoim zaslepieniu - nie
            pomyslals o tym? Kiedy uzywasz jakichs argumentow pamietaj, ze zawsze moga byc
            obrocone przeciwko tobie. (Tez chcialam choc przez chwilke posluzyc sie tym
            tonem).
            • Gość: Red Re: alaskan czy husky? IP: *.gorzow.mm.pl 30.09.04, 19:58
              "Aha, zastanów się też nad tym, jak sasiedzi zniosą szczekanie -
              huskie sa dosyć głosne, nie wiem jak malamuty, a samojedy raczej nie sprawiają
              takich kłopotów. "

              "Celowo napisalam, ze "husky sa glosne", slowa "szczekac" uzylam chwile
              wczesniej jako okreslenie wystepujace w jez. polskim i nazywajace standardowe
              dzwieki wydawane przez psy (nie wdawalam sie juz w opowiesci o tym jak
              szczegolny jest odglos wydawany przez husky). Nie zmienia to faktu, ze sa to
              psy glosne - moim zdaniem. Nie zgadzam sie z tym, ze "uzywaja dzwiekow bardzo
              rzadko".


              Powtarzam - HUSKY nie sa glosne w zaden sposob, i powtarzam Husky wydaja
              dzwieki poprzez wycie a to nie sa standardowe dzwieki wydawane przez psy. Robia
              to bardzo rzadko. I nie wiem jak TY ale ja widze w wyciu i szczekaniu dosc
              istotna roznice.

              Po drugie o jakiej teorii mowisz. Celowo nie pisalem ile i jakiej rasy mam psy
              i nie napisze tego. Bo nie o to tutaj chodzi. Mnie osobiscie mozesz kultywowac
              samoyedy przynajmniej Husky i Malamuty beda rzadko brane z obawy przed tymi
              wszystkimi WIELKIMI klopotami jakie ich czekaja, a tym samym moze znikna Ci
              wszyscy pseudohodowcy.

              "bzdury, ktore napisalam zostaly powtorzone przez kilka kolejnych osob
              wypowiadajacych sie na forum (zastanawiajace prawda?), kwitowalas to jednak za
              kazdym razem pseudoargumentem o stereotypach dot. husky i malamutow. "

              Przez kilka osob? Ja widze tylko maline posiadaczke malamuta... co comment
              Natomiast kar222 posiadaczka malamuta potwierdza moje informacje. reszta to
              Teoretycy nie posiadajacy wlasnego psa tych ras.
              Dla Ciebie zastanawiajace dla mnie nie - poniewaz wszyscy swoje przemyslenia
              opieraja wlasnie na teorii, sasiadach i znajomych.

              "Piszesz o tym, ze "husky nie ucieka" ale tez i o tym, ze "czesto potrafi
              zostac skradziony" - no wlasnie - husky uciekaja wlascicielom i szybko
              znajduja "nowych opiekunow". Jak inaczej wyobrazasz sobie skradzenie duzego
              psa?"

              No tu mnie powalilas na kolana - naprawde :) A nigdy nie slyszalas o
              skradzionym psie czekajacym uwiazanym na smyczy pod sklepem na swego Pana.
              Takich i podobnych sytuacji jest mnostwo. Trzeba czytac ze zrozumieniem.

              "A jednak przyznajesz, ze husky i malamuty czesciej maja problemy z innymi
              psami? Napisalam wyraznie, ze samojedy trudniej sprowokowac do zachowan
              agresywnych - niewazne w jakiej znajda sie sytuacji. Agresja nie lezy w ich
              charakterze. "

              I kolejny bzdet - pisalem i pisze, ze Husky nie jest grozny w stosunku do
              innych zwierzat. A jesli mu sie to zdarzy, to w sytuacji gdy jest sprowokowany.
              I bardzo rzadko daje sie wyprowadzic z rownowagi Husky. Malamut pisalem wymaga
              dodatkowo "silnej reki", jesli psa poprawnie prowadzisz nie zaatakuje on
              pierwszy i bez powodu nie stworzy sytuacji stresowej z innym psem. Ale tutaj to
              kwestia zachowania psa zalezna jest od wychowania. Malamuty sa bardzo wyniosle
              i czesto zwyczajnie olewaja inne psy.

              to mniej wiecej tyle.

              bye


    • Gość: Magdalena Re: alaskan czy husky? IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 23:50
      A może tak do schroniska byś się wybrala i uratowala jakiemuś pieskowi
      uratowala życie ? Wybierz się tam przynajmniej, na pewno serce Ci skruszeje.
      • lorist Jesus Christe.... 30.09.04, 00:09
        Sluchaj, do schroniska nie bede chodzil, bylem tam raz jak mialem 12 lat i mi to
        wystarczy. Mimo iz bylem dzieckiem to musialem do siebie dochodzic 2 dni. Serce
        owszem , mi kruszalo, najchetniej bym je wszystkie zabral wtedy ze soba. Ale
        mialem kupic w schronisku kundla(pomysl rodzicow, ktorzy notabene zalowali tej
        wizyty, bo to nic przyjemnego)- szczeniaka, akurat schronisko nie mialo malych
        psioakow wiec kupilem od jakies pijanicy na bazarze szczeniaka za grosze. Psa mi
        po 6 latach zabilo(samochod). Po 2 tygodniach od wypadku tez kupilem psa, za 20
        zl od jakiejs zachlanej baby. Mam go do tej pory i jest to moja ukochana sunia,
        jedna i wyjatkowa. Pewnie dlugo by nie pozyla gdybym jej nie kupil. Byla w
        fatalnym stanie, miala 3 tygodnie, ale tak zawszawionego psa i zapchlonego to
        nawet na wsi nie widzialem. Weterynarz jak ja obejrzal to zastanawial sie czy
        jej nie uspic bo miala strasznie oslabiony system odpornosciowy. Al trafila w
        moje rece i wyrosla na wesolego, kochanego psa.
        A alaskany i huskie to fascynacja. Niestety jest pare minusow. Jakbym mieszkal w
        domu jednorodzinnym to bym sie dlugo nie zastanawial. Jestem napalony jak
        cholera szczegolnie ostatnio , a to z paru powodow. Jednakze opinie paru osob
        tutaj o zadziornosci tych ras wzgledem innych pobratyncow mnie odstraszaja(
        booje sie o moja mala suczke). Jeszcze musze pomyslec, ale ceny ,informacje o
        hodowlach i oferty w gazetach regularnie przegladam.

        P.s do dzis pamietam oczy tych psow ze schroniska, straszne....
        • Gość: Red Re: Jesus Christe.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 07:37
          Powtarzam ci, ze bzdura jest informacja o zadziornosci Huskych i Malamutow.
          Husky to jeden z najbardziej pokojow nastawionych psow. Malamuta natomiast
          mozesz ciut przyrownac do owczarka. Tzn, silna reka, szkolenie, i konsekwencja
          robia z niego wspanialego towarzysza.

          Nie sluchaj bzdur, zreszta , dziwie sie Tobie ze temat ten podjales na tym
          forum. Poszukaj w internecie informacji o Huskych i Malamutach. Prawdziwych
          informacji. Jest tych stron mnostwo.

          Pozdrawiam

          ps/ TO nie jest naprawde odpowiednie forum na te tametyke. Kazdy ma wlasne
          zdanie wyrobione na podstawie albo stereotypow, albo wlasnych doswiadczen,
          ktore w rzeczywistosci, moga wynikac z popelnionych przez nich bledow
          wychowawczych wobec psa i niekoniecznie byc prawidlowe.
          • pierozek_monika Re: Jesus Christe.... 30.09.04, 08:10
            Popieram co mówisz RED. Mało osób tak naprawdę zna się na wychowaniu psa, stąd
            potem dopisywanie wad psa powstałych w wyniku niewłaściwego wychowywania, do
            cech rasy.
            Ale forum odpowiednia jak każde inne :) . Forum zwierzęta dla co wrażliwszych
            odradzam :)
    • kar222 Re: alaskan czy husky? 30.09.04, 11:44
      Ja również jestem szczęśliwą posiadaczką 2 – letniego malamuta. Uważam, że psy
      te mogą mieszkać zarówno domu z ogrodem jak i w bloku. Ja mieszkam na
      warszawskim osiedlu w trzypiętrowym budynku. Pies jest wyprowadzany 3 razy
      dziennie na siusiu, oprócz tego mąż biega z nim 2 – 3 razy w tygodniu, latem
      jeździmy na rowerach – pies z nami. Zimą chodzimy na sanki – pies ma szelki i
      ciąga naszą 5 – letnią córkę. Jest najukochańszym psem na świecie. Nie był
      oddany na tresurę. Psy te mają wrodzoną inteligencję i odporność na
      wszelką „naukę” i nie musza być tresowane przez specjalistów. Wystarczy, że
      szczeniakowi będzie się okazywać dominacje nad nim. W tej chwili moja 5 letnia
      córka może wejść na jego posłanie wyjąć psu z pyska jego ulubiony przysmak –
      wielką kość, a on nawet nie mrugnie okiem. Są to bardzo przyjazna psy. Nie są
      agresywne. Atakują tylko w przypadku zagrożenia – jak każde inne zwierzę. Fakt,
      jest bardzo silny – złamałam już kilka obcasów ;-))). Jak mąż był chory i nie
      mógł z nim biegać, zjadł nam poduszki z łóżka – chyba go rozpierała energia.
      Jest do nas bardzo przywiązany. Chciałam jeszcze dodać, że malamuty SA to psy
      stadne. Ciężko im będzie mieszkać w domu z 1 osobnikiem. Nasza rodzinę traktuje
      jak swoje stado i za wszelką chce być jego przywódcą - hehehe. Jak idziemy na
      spacer do parku i ja zostaję z nim na ławce, a mąż idzie z córką na karuzelę,
      pies ujada i wyrywa się, bo nie może znieść tegoż się rozdzielamy. Latem
      byliśmy ze znajomymi nad jeziorem. W momencie, gry wszyscy weszli do wody i
      zaczęli się „rozpływać” każdy w inną stronę – pies „zwariował”, nie wiedział za
      kim ma płynąć. W rezultacie pływał zataczając coraz to większe koło, starając
      si dopilnować aby wszycy byli w zasięgu jego wzroku. Jest niesamowicie
      pocieszny. Jak narozrabia, udaje że to nie on. A jak już wie, że nie uniknie
      kary, sam sobie ją wymierza. Kiedy wracam do domu i jest np. bałagan
      (poszarpany papier toaletowy, dywan zwinięty w rulon itp.) wystarczy tylko, że
      powiem: „co to jest??” pies ze znudzonym wzrokiem idzie na miejsce, w którym
      zawsze odbywa karę ;-))) - Pani z hodowli dała nam dobrą radę – jak nie
      dopuścić aby pies na nami dominował. Od czasu gdy przywieźliśmy 8 tygodniowego
      szczeniaczka do domu co 2 – 3 dni mąż podczas zabawy z psem, kładł się na nim i
      przypierał go do podłogi, pies pozostawał w uścisku przez 4 – 5 sekund.
      Oczywiście im był większy tym silniej z mężem walczył, ale zawsze walka musiała
      się skończyć wygraną męża. Nawet teraz, gdy pies jest już ułożony, mąż czasem
      przypomina mu tę zabawę. Nie muszę chyba opisywać jak wygląda ujarzmianie przez
      mojego męża psa, który waży 55 kilo ( pies oczywiście) i jest cholernie silny –
      to prawie jak sumo. W ciągu 2 lat nie zdarzyło się aby pies chociażby warkną na
      kogoś z nas. W ogóle nie widziałam, żeby warczał na kogokolwiek. polecam stronę
      hodowli republika.pl/hukamarok/nasze_psy.htm
    • Gość: ewunia Re: alaskan czy husky? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 14:16
      widzeę, ze masz podobny problem jak ja!!! uwielbiam i hasky i alaskan, ale
      mieszkam w bloku:-(((( i nie bede meczyć zwierzaka, a o tym ze alaskan to super
      opiekun słyszalam juz wielokrotnie, za przystojnym facetem nigdy sie nie
      obejrzę, ale za zadbanym pieskiem jak najbardziej, pozdrawiam
      • Gość: martyna NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:04
        błagam! nie ma nic okropniejszego niż taki wyleniały huskopodobny szczur.
        owszem, zdarzają się wyjątki, ale i tak mi się serce kraje jak widzę husky
        biegającego po blokowisku :(
        ja mam 2 husky z czego jednego znalezliśmy jak sobie radośnie biegał w naszej
        okolicy :) pewnie komuś zwiał (to jedna z cech charakterystycznych tej rasy.
        husky ucieka zazwyczaj jak ma za mało ruchu). możliwe jednak, że
        jakiś "blokowicz" go wyrzucił, bo mu niszczył mieszkanko i był za bardzo
        wymagający...
        moje pieski mieszkają cały rok w ogrodzie. wieczorem przychodzą do domu, żeby
        dostać jakiś smakołyk i troszkę z nami posiedzieć. raz dziennie ktos z nimi
        biega, bierze je "na rower", zimą biegówki lub fińskie sanie. spacer trwa
        zazwyczaj 2 godziny. moje husky śpią na dworze nawet w 20 stopniowy mróz.

        Ludzie kochani, pamiętajcie, to nie jest rasa do bloków! Lepiej sobie kotka
        kupić (charakter bardzo podobny do husky). Ja bym takich blokowych włascicieli
        husky posłała do więzienia za znęcanie się nad zwierzętami, żeby zobaczyli jak
        to jest żyć w klatce i chodzić na krótkie spacerki
        • Gość: Red Re: NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW IP: *.gorzow.mm.pl 30.09.04, 20:30
          Martyna - pieniacz z ciebie jest.

          pozdrawiam
          • Gość: martyna Re: NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 21:02
            jestem głęboko przekonana o słuszności i prawdziwości tego, co napisałam.

            również Cię pozdrawiam, Red
            • Gość: Red Re: NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 07:41
              Ja sie z Toba Moja droga zgadzam, ze jak zawsze zreszta dla kazdego psa lepszym
              jest mozliwosc swobodnego pobiegania na ogrodzonym terenie, anizeli siedzenie
              w bloku.

              Nie zgadzam sie natomiast z faktem, ze taki Husky w bloku marnieje itp. Husky
              spiacy na dworze, ma inna siersc od tego sypiajacego w bloku. Roznica polega
              przede wszystkim na jej grubosci i ulozeniu. Zreszta o tym napewno wiesz. Co
              zas do meczenia sie, kazdego psa mozna przyzwyczaic do wszystkiego, w tym Husky
              do mieszkania w bloku, wszystko zalezy od wlasciciela i jego umiejetnosci w
              organizowaniu zycia psu. A wiec wycieczki, zabawy itp. Wtedy taki pies czasem
              bedzie lepiej wybiegany i szczesliwszy od tego, ktory sypia na podworku, nie
              majac mozliwosci wysciubienia nosa poza brame. Bo opieka wlasciciela konczy sie
              w tym przypadku na podaniu miski z jedzeniem. Oczywiscie jesli pies ma zagrode,
              jesli pies wychodzi duzo bo wlasciciel ma tego swiadomosc, wtedy takiego psa
              mozna okreslic jako wyjatkowego szczesciarza. Nie zapominaj jednak, ze tam
              gdzie sa warunki do trzymania takich psow, a wiec na wsi, ludzi raczej nie stac
              na takie rasy, wiecej tych psow mozna spotkac w miastach, gdzie ludzie lepiej
              zarabiaja, ale przeciez nie wszyscy moga kupic domek z ogrodem. Miasto ma swoje
              ograniczenia. Nie mnie wyrokowac czy takie psy powinne mieszkac w bloku. Bo
              administracyjnie tego uregulowac nie mozna, no chyba za pomoca wladz danej
              spoldzielni. Dla mnie wazne jest jak ludzie opiekuja sie danym psem. Bo
              widzialem juz "szczurki" wyliniale i siedzace w kacie ze smutnymi oczami,
              pomimo tego, ze mialy do swojej dyspozycji piekne i duze ogrody.

              pozdrawiam
              • Gość: martyna Re: NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 14:41
                nie mogę odmówić Ci racji, ale nigdy nie widziałam jeszcze ładnego husky
                mieszkajacego w bloku :(
                Pozdrowienia ode mnie i moich kochanych, ślicznych piesków :)
                • kar222 Re: NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW 01.10.04, 15:43
                  wprawdzie nie husky, lecz malamut, ale zapraszam, jeśli chcesz zobaczyć psa
                  północy, mieszkającego w bloku, którego sierść jest super lśniąca i puszysta -
                  a jest to zaletą przede wszystkim sposobu, w jaki pies jest odżywiany a także
                  od pielęgnacji. Pies jest tak zadbany, że nie raz udało nam się zdobyć złoto na
                  wystawie międzynarodowej, mimo, że mieszka w 60 m2 w bloku. Wystarczą chęci a
                  nie hektary

                  pozdrawiam
                  • Gość: Red Re: NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW IP: *.gorzow.mm.pl 01.10.04, 17:09
                    Dokladnie Kar222 - tak wlasnie jest. Martyna gdy sie czegos nie chce zobaczyc
                    to nie zobaczysz.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Red Re: NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW IP: *.gorzow.mm.pl 01.10.04, 17:13
                      Kar222 czy Ty abu z gorzowa nie jestes??

                      pozdrawiam
                      • Gość: kar222 Re: NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW IP: *.bas.roche.com 06.10.04, 15:51
                        niestety nie jestem :-(((
                        ale również pozdrawiam
                • pierozek_monika Re: NIE KUPUJCIE HUSKY DO BLOKÓW 06.10.04, 15:54
                  Gość portalu: martyna napisał(a):

                  > nie mogę odmówić Ci racji, ale nigdy nie widziałam jeszcze ładnego husky
                  > mieszkajacego w bloku :(
                  > Pozdrowienia ode mnie i moich kochanych, ślicznych piesków :)

                  moja sąsiadka ma
                  pięknego psa, zdobywcę wielu medali, i wspaniałych ocen. Ale ten pies spędza
                  maaasę czasu na dworze, w ruchu + dobra karma + oczywiście dobre geny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka