molly_wither
05.11.16, 19:09
Zwierze Wam sie. Nie wierze,ze moge sie nauczyc jezdzic autem i byc kierowcą. Nie musze na sile, ale z przyczyn praktycznych chcialabym. Juz kiedys bylam na kursie i go zakonczylam pozytywnym egzaminem z teorii, a praktyka gorzej, tym bardziej,ze trafilam na instruktora, ktoremu nie zalezalo,zeby mnie duzo nauczyc,za to bardzo chcial,abym u niego wykupila dodatkowe godziny. W efekcie faktycznie czulam sie niepewnie za kierownica, ale z nim nie chcialam juz jazd kontynuowac, bo poczulam sie oszukana. Ostatecznie znalazlam pretekst aby zakonczyc nauke jazdy. I - teraz zaluje. Nie pociaga mnie prowadzenie auta, ale w tych czasach to wymóg praktyczny. Wiem, to glupie pytac, czy powinnam, ale co Wy byscie zrobili w mojej sytuacji? Wiadomo,jak jest na drogach, pelno fatalnych kierowcow, po co jeszcze jeden?