Dodaj do ulubionych

tzw. dzien lenia

08.06.17, 10:40

,..zdradze Wam jedna z rodzinnyxh tajemnic,otoz od zawsze raz w m-cu z moja robimy sobie tzw. dzien lenia,telefony wylaczone i... nie robimy kompletnie nic, poza podaniem czegos z gotowcow do jedzenia,zero sprzatania,prania czy koszenia trawy,w starych dresikach lezymy bykiem z ksiazka, badz telewizorem przed nosem.
To rodzaj terapii dla zdrowia, zeby odreagowac codzienna bieganine,niczym kon w kieracie,a dla lepszego wlasnego samopoczucia dorobilem do tego taka ideologie, wywodzi sie z tradycji zydowskiego szabatu,gdzie nikt nie kiwnie nawet palcem zeby chociazby zgasic swiatlo, pelna kontenplacjia i relax, polecamy.
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Ja tak robię co łykęd. 08.06.17, 13:33
      No, prawie co każdy.
    • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 08.06.17, 16:14
      Dzień jak co dzień.
      • eat.clitoristwood Re: tzw. dzien lenia 08.06.17, 21:51
        sick_individual napisała:
        > Dzień jak co dzień.

        Łazisz codziennie w wypchanych dresach? Ewentualnie zalegasz ponętnie?
        • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 08.06.17, 23:00
          No raczej. I bez stanika. Nienawidzę ścierwa.
          • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 08.06.17, 23:40
            sick_individual napisała:

            > No raczej. I bez stanika. Nienawidzę ścierwa.


            ,..nie dziwi, na lotnisku przez druciany stelaz tego scierwa jedna musiala przejsc przez foto kabine,ustrojstwo wczesniej na bramce wzbudzalo alarmy..
            >
            • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 08.06.17, 23:47
              Wstrętne i obrzydliwe. Fiszbiny zapewne zwłaszcza. Nie wiem, bo się nie skalałam.
              • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 08.06.17, 23:59

                ,..jednego nie rozumiem,dlaczego to zakladaja?,..bo o ile wlascicielkom duzych stanow nie dziwie sie, sila grawitacji robi swoje,ale dla przecietnych,czy malych?,.. po kiego dziadostwo zakladac, kiedy ani to ladne ani praktyczne, sila tradycji czy katolickiego wychowu??
                • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 00:23
                  Nie wiem. Ja zakładam, żeby ukryć trochę suty, bo sterczą niemiłosiernie i zupełnie bez związku z gotowością do spółkowania, w co nie wierzy nawet mój mąż, więc wolę dmuchać na zimne i nie epatować. To jeden powód.
                  Drugi to kształtowanie. Jak sobie wypchasz cycki puszapem, to możesz wypiąć brzuch i ogólny zarys ludzkiej sylwetki masz zachowany. Nie wyglądasz, jak wąż, który połknął słonia, i stanął sobie na ogonie, ale jak baba w staniku i z brzuchem. Nie jest to więc bezużyteczne ścierwo, ale wciąż ścierwo.
                  • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 01:29
                    ,.w porownaniu z naszym..., to nie giganty,wiec czego sie wstydzic,a to ze sobie stercza bez scisle okreslonych podtekstow to chyba raczej norma? wiec dlaczego ma to byc epatowaniem, a stary jesli sobie z tym nie bedzie radzil,to krotka pilka,po lapach i tyle,..no i my to naprawde mozemy sie czasem zawstydzic, bo nasz parter czasem zyje jakby wlasnym zyciem,a nikt go raczej do nogi nie przywiazuje..hi..hi..
                    • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 10:52
                      Fakt, ale kobiety mogą traktować to jako sygnał ostrzegawczy. A faceci jakoś biorą za zachętę.
                    • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 10:52
                      Fakt, ale kobiety mogą traktować to jako sygnał ostrzegawczy. A faceci jakoś biorą za zachętę.
                      • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 11:10
                        no to jestem inny, niz inni..dla mnie zacheta byly tylko, gesty, pozy i koniecznie w polaczeniu z okreslonymi slowami. bo same obiecujaco wygladajace piersi to za malo,zeby przystapic do dzialania.
                        • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 16:41
                          Ty to w ogóle jakiś Superman jesteś. Zaraz mi jeszcze powiesz, że dokarmiasz uliczne staruszki i przeprowadzasz psy przez ulicę.
                          • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 16:53
                            ,..hi..hi..i poniekad dlatego troche mnie lubicie,i to prawda zawsze ronie lze nad kazdym nieszczesciem,a
                            ludzi staram sie traktowac tak jak sam chcialbym byc traktowany,..i wiesz, to poza satysfakcja daje mi sile, potezna sile do wgladu w sprawy dla wielu nie do poznania,tylko nie pytaj co to jest, bo to moja slodka,a czasem gorzka tajemnica..8)
                            • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 17:04
                              ,..ale jedna z moich tajemnic moge odkryc, te dotyczaca budowania dobrych relacji z kobietmi,otoz kazdy facet musi pamietac,ze kobiete jest naprawde trudno przekonac, ale namowic jest duzo latwiej,..8)
                              • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 17:48
                                A postawisz mi tarota?
                                • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 17:59
                                  sick_individual napisała:

                                  > A postawisz mi tarota?


                                  ,.. prosze o pytanie, wolisz na poczte czy tu tak publicznie?
                                  >
                                  • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 18:49
                                    Ale co, nie ma warunków wstępnych? Nie trzeba czekać do odpowiedniej fazy księżyca ani nic? To ja zamawiam na pocztę. I chciałabym, żeby wyszło, że będę młoda, piękna i bogata. A nie muszę się przebrać do tego?
                                    I pytanie muszę zadawać? Nie ma wersji general?
                                    • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 18:51
                                      Pytanie może być otwarte?
                                      • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 19:03
                                        sick_individual napisała:

                                        > Pytanie może być otwarte?
                                        >

                                        ,..moze byc i takie, bez obaw,bo jesli tak, to co podam nikt poza Toba nie zrozumie,
                                        zreszta wystarczy obrocic wszystko w zart,a nikt sie nie polapie w czym rzecz, jestes jedna z nieznanych mi osobiscie kobiet, ktore baaardzo lubie i szanuje,wiec prosze, smialo..8)
                                        komus innemu w necie, raczej odmowie.
                                        • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 19:12
                                          Hm, a musi dotyczyć przyszłości czy może też być oderwane od czasu?
                                          • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 19:14
                                            moze byc i takie.
                                        • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 19:13
                                          pytanie moze byc zaowalowane i b. ogolne,a szczegoly bede wiedzial. jesli nie boisz sie to prosze..8)
                                          • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 19:15
                                            Bać się nie boję, ale mi ćwieka zabiłeś. Muszę pomyśleć. W sumie już pomyślałam, ale nie mam zaufania do swoich pomysłów. Zastanowię się jeszcze trochę i napiszę na gazetową.
                                            • dziala_nawalony Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 19:21
                                              ,..wiem,rozumiem,bo dla wiekszosci z tzw. normalnych ludzi to irracjonalne, bedzie na gazetowa, tu ani mru mru.
                                              • sick_individual Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 23:43
                                                Wymyśliłam. Siedzi w skrzynce.
    • lucyy3 Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 15:41
      ja jutro planuję zrobić taki właśnie dzień lenia.
    • czoklitka Re: tzw. dzien lenia 09.06.17, 19:19
      Nie. Ne, ne, ne, ne, ne. To znaczy, ze tak jakby jednak tak. Bo na ogół tyram. Tylko z tego tyrania i tak nic nie wynika. Kurczę, serio pora zacząć Nowy Rok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka