Dodaj do ulubionych

Bycie dziewicą

12.06.17, 13:42
W końcu trafiłam na mężczyznę, który naprawdę mi się podoba i wzbudza moje zaufanie. Dobrze się dogadujemy, jest miło. Chciałabym trafić z nim do sypialni, ponieważ silnie na mnie działa. Mam tylko jeden problem - w wieku 28 lat wciąż jestem dziewicą. Tak się po prostu złożyło. Mój chłopak był bardzo religijny i nigdy nie chciał uprawiać seksu, byłam z nim dość długo. Potem zakochałam się nieszczęśliwie, a potem nie spotkałam nikogo sensownego. Aż do teraz. Chłopak, z którym się spotykam jest ode mnie o kilka lat młodszy. Boję się, że mogę go spłoszyć, gdy dowie się, ze wciąż jestem dziewicą. W ogóle wiem, że ludzie często sobie z tego żartują. Dla mnie dziewictwo to tylko kawałek niepotrzebnej błony, którego chętnie bym się pozbyła chociażby u lekarza. Nie dorabiam do tego żadnej filozofii z czystością.
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Bycie dziewicą 12.06.17, 14:13
      Ja bym się bał iść do łóżka z 28 letnią dziewicą.
      • obrotowy Mario, mialem podobnie. 12.06.17, 14:17
        mariuszg2 napisał:
        > Ja bym się bał iść do łóżka z 28 letnią dziewicą.


        Mario, mialem podobnie.
        - tyle, ze to dziewica bala sie pojsc ze mna do lozka.

        z tego powodu spalem w jednym lozku z jej kotem, a ona spala osobno.
        i wszyscy te noc przezylismy nietknieci.


        • mariuszg2 Re: Mario, mialem podobnie. 12.06.17, 14:24
          wiedziałem, że porządny z Ciebie człowiek.... nawet kota nie tkniesz
      • sylwus34 Re: Bycie dziewicą 17.06.17, 18:37
        Coś ci współcześni mężczyźni jacyś, tacyś lękliwi. Bez jaj, po prostu!
    • obrotowy kobieta dziewicą sie rodzi... 12.06.17, 14:14
      kobieta dziewicą sie rodzi... gorzej, gdy dziewicą umiera... :)


      nastka891a napisał(a):
      ludzie często sobie z tego żartują

      - bo to dobry temat do zartow, ale jak to zarty - nie nalezy sie nimi przejmowac
      i traktowac je powaznie.
      • zewszad_i_znikad Re: kobieta dziewicą sie rodzi... 17.10.17, 16:36
        A co w tym złego?
        Istnieją kobiety niezainteresowane seksem, które nie mają żadnego powodu tracić cnoty. Ja nie zamierzam. Po co robić coś, co absolutnie mi się nie podoba, jeżeli miałoby dotyczyć mnie?
    • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 12.06.17, 16:00
      Jeśli i Ty na niego działasz i jeśli on wie o tym religijnym (swoją drogą u mnie panienki z oazy szły do matury z brzuchami). Miałaś trochę pecha do tej popry, może być tylko lepiej!

      Nie będzie łatwo, ale jeśli się dobrze rozumiecie, to dacie radę i będziesz miała jeden problem mniej.
    • firlefanz Re: Bycie dziewicą 12.06.17, 21:34
      w sumie masz "sensowne" wytłumaczenie (religijny ex), więc Twój obecny chłopak nie powinien mieć z tym problemu.
      Po prostu nie mów mu zbyt wcześnie - chyba że to wyniknie w rozmowie - właściwie możesz moim zdaniem powiedzieć tuż przed - już chyba w takim momencie nie ucieknie ;)
      • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 13.06.17, 09:52
        Tuż przed jest trochę nie fari, skoro autorka postu się z nim dłuższy czas spotyka.
        Wg mnie.
        • firlefanz Re: Bycie dziewicą 23.06.17, 23:13
          celowe przemilczanie tematu rzeczywiście byłoby nie fair - ale jeśli temat doświadczenia seksualnego się naturalnie nie pojawi w rozmowie to autorka nie ma obowiązku przeprowadzić akcji "musimy poważnie porozmawiać...".
          • makinetka82 Re: Bycie dziewicą 17.07.17, 17:13
            znana.jako.giggus ale czemu to jest nie fair wg Ciebie??? Dziewictwo to nie jest coś, z czego należy się tłumaczyć, ani coś, czego dziewczyna powinna sie wstydzić. To nie jest choroba weneryczna. Owszem, powinna powiedzieć, ale nie po to, by faceta uprzedzić o jakimś wstydliwym fakcie, ale po to , by był w miarę delikatny, i tyle. Więc nie ma powodu, by poinformować go " z wyprzedzeniem". Co będzie w tym " nie fair" jak mu powie dopiero wtedy, gdy będą chcieli iść do łóżka ?
            • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 17.07.17, 20:38
              Ja zaköadam, że się o tym dopiero mówi, kiedy się chce iść do łóżka:)
              • makinetka82 Re: Bycie dziewicą 17.07.17, 20:44
                napisałaś
                Tuż przed jest trochę nie fair, skoro autorka postu się z nim dłuższy czas spotyka.
    • sick_individual Re: Bycie dziewicą 12.06.17, 23:29
      Dildo, i po sprawie. Po co brudzić prześcieradło. Później trzeba to trzeć zimną wodą, ręce grabieją. Albo chociaż rzuć ceratę na materac.
      • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 13.06.17, 09:51
        Nic nie trzeba trzeć, wystarczy zamoczyć. Poza tym wiele kobiet nie krwawi. No i zawsze można dać się lekko naciąć u ginki/gina.
        • mariuszg2 Re: Bycie dziewicą 13.06.17, 22:25
          znana.jako.ggigus napisała:

          > i zawsze można dać się lekko naciąć u ginki/gina.

          O matko! zaraz się chlastać z powodu błony.... nie lepiej się zafirmować pozytywnie, sztachnąć butaprenu i poprosić ginkę/gina o dziarę...coś w deseń kwiatu lotosu lub koliberka na ten przykład...
          • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 14.06.17, 09:11
            Masz rację. Dziara na błonie dla każdej!
    • biceps_of_steel Ja teź późno straciłem cnotę 12.06.17, 23:39
      A jako facet miałem bardziej przechlapane.

      Dasz radę!
      • obrotowy kobieta nie facet - nie musi dawac rady... 13.06.17, 19:15
        biceps_of_steel napisał:
        Dasz radę!



        kobieta nie facet - nie musi dawac rady...

        - wystarczy, ze zamknie oczy, zacisnie zeby i odmowi w myslach trzy "Zdrowaski".
        • znana.jako.ggigus Re: kobieta nie facet - nie musi dawac rady... 14.06.17, 09:12
          A gdzie cały fun?
          • dziala_nawalony Re: kobieta nie facet - nie musi dawac rady... 14.06.17, 09:56
            znana.jako.ggigus napisała:

            > A gdzie cały fun?

            ,.. jak to gdzie? w miejscu o ktorym rozmawiacie,.. p#pie

            >
          • obrotowy a od kiedy to - przy pierwszym razie... 14.06.17, 10:21
            znana.jako.ggigus napisała:
            > A gdzie cały fun?


            a od kiedy to - przy pierwszym razie... ma byc fun, a nie zaliczenie ?
            • znana.jako.ggigus Re: a od kiedy to - przy pierwszym razie... 14.06.17, 10:59
              Myślałam, że piszesz o całości życia erotycznego.
              a Poza tym jeśli autorka postu ma ochotę wylądować z kimś w sypialni, to może być i fun od razu. Nie należy być pesymistą.
              • obrotowy Re: a od kiedy to - przy pierwszym razie... 14.06.17, 11:10
                znana.jako.ggigus napisała:
                to może być i fun od razu. Nie należy być pesymistą.

                ja nie z pesymizmu, ja z doswiadczenia.
                - no ale moze mialem pecha...
    • antey Re: Bycie dziewicą 15.06.17, 18:50
      Chwilia - po co byłaś "dość długo" z kimś, z kim miałaś nie do przeskoczenia podziały światopoglądowe ?
    • leszek7777777 Re: Bycie dziewicą 15.06.17, 21:35
      Cześć :-) Mam na imię Leszek ,Bardzo Miło byłoby Cię Poznać :-) Pozdrawiam
    • 123she Re: Bycie dziewicą 17.06.17, 10:24
      Porządny facet to to jeszcze doceni jak się dowie. Poczytaj sobie wątek na forum Mężczyzna tam z kolei dziewczyna przeżywa, że skoro już nie jest dziewicą to jest wybrakowana i sobie męża nie znajdzie. Także ludziom nie dogodzisz.
    • mariuszg2 Re: Bycie dziewicą 20.06.17, 01:07
      weronka43 napisał(a):

      > ce Efecta w Częstochowie i to jest taka moja mała słodka tajemnica, ale jakby s
      > ię wydało to chyba złamałabym mu serce.

      nie bardzo rozumiem skąd u kobiet przekonanie, że jak tracą dziewictwo to są nieczyste....a jestem zagorzałym katolikiem....

      wg mnie dziewictwo to stan umysłu.... przyrzeczenie miłości, wierności i zaufania do wybrańca serca aż po kres swoich dni....

      Co do kliniki Effata (otwórz się) w Częstochowie to ma to sens liturgiczny.....ale w życiu to tak średnio.....raczej.....kocham Was bracia i siostry...
      • obrotowy niebycie dziewicą - to dopiero... 20.06.17, 15:20
        mariuszg2 napisał:
        a jestem zagorzałym katolikiem....


        jak to dobrze, ze ja jestem ewangelikiem...
        i lata mi i powiewa, czy dziewica, czy niedziewica, po jakim przebiegu etc...

        - wazne , by chetna i goraca w loziu byla...
        • rotkaeppchen1 Re: niebycie dziewicą - to dopiero... 23.06.17, 19:00
          Czytam: dziewica czy niedzwiedzica 🤣🤣
          • obrotowy a bycie niedzwiewicą - to dopiero... 18.10.17, 15:57
            rotkaeppchen1 napisała:
            > Czytam: dziewica czy niedzwiedzica


            niedzwiedzice uwielbiam w sposob szczegolny - gdy czule gryza i drapia...
    • wybitny.analityk Re: Bycie dziewicą 21.06.17, 16:34
      Masz następującą alternatywę:
      - albo twój obecny chłopak jest idiotą i będzie śmiał się z twojego dziewictwa, zatem powinnaś go rzucić
      - albo twój obecny chłopak jest mądry, więc nie będzie dla niego problemem twoje dziewictwo, zatem idź z nim do łóżka.

      Ewentualnie: twój chłopak jest idiotą, jednak to akceptujesz. W tej sytuacji pozostaje ci pozbyć się błony. W takim przypadku radziłbym ci odbyć pierwszy stosunek z innym mężczyzną (bez dorabiania filozofii z czystością). Będziesz miała podwójną korzyść. Po pierwsze, pozbędziesz się hymena, którego nie zaakceptowałby chłopak-idiota. Po drugie, zawsze będziesz mogła sobie pomyśleć: dobrze, że go zdradziłam, przecież to idiota. Dziękuję, że mogłem pomóc.
      • sick_individual Re: Bycie dziewicą 23.06.17, 20:06
        Podoba mi się twoje rozumowanie, choć jest kompletnie pozbawione sensu. Masz dziewczynę? Jakim jeździsz samochodem? Lubisz niedźwiedzie?
        • kalllka Re: Bycie dziewicą 24.06.17, 10:30
          A wiesz siku ile jest wariacji powiedzenia,
          ' od lyczka do rzemyczka' ? ... siła!
          • dziala_nawalony Re: Bycie dziewicą 24.06.17, 12:03
            ,..i nadal wielu ma pie...a na tym pkt-cie,dalabym a boje sie, wzialbym a nie wiem,czy bede tym pierwszym, kuzwa
            stary czlowiek a mo/ze radzi,..lepszy w wyrze ku...szon z polotem,niz certyfikowana dziewica od ojca dyrektora, amen..
          • sick_individual Re: Bycie dziewicą 24.06.17, 15:44
            Siła? Ja to pierwszej wersji nie znam... Ale co mi tam. W dupie mam. W dupie siła.
            • dziala_nawalony Re: Bycie dziewicą 24.06.17, 17:53
              ,..oj sila,sila,uu..uaa..a czasem to potrafi nawet wojny wywolywac.
            • obrotowy A Bycie NIEdziewicą... 18.10.17, 16:39
              sick_individual napisała:
              > Siła?... W dupie siła.


              oj tak. A szczegolnie na Syberii...

              tam - d... to Sila Syberii...
              biznesalert.pl/jakobik-sila-syberii-3-proba-racjonalizacji-dostaw-gazu-z-rosji-do-chin/
    • lucyy3 Re: Bycie dziewicą 17.07.17, 15:34
      różne są sytuacje życiowe i ja nie widzę w tym niczego złego.
    • makinetka82 Re: Bycie dziewicą 17.07.17, 17:04
      Ale z czego tu robić problem ? No to co, ze jesteś dziewicą? Ten Twój facet to jakiś upośledzony czy coś, że coś takiego może być dla niego problemem? Inna sprawa, że powinnaś mu powiedzieć zanim pójdziecie do łóżka, dla Twojego i jego komfortu. Nie daj sobie wmówić, ze to, ze jesteś dziewicą to jakiś wstyd. Bo nie jest, absolutnie. Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej, to jest problem tylko i wyłącznie tej osoby- żeby była jasność, problem z myśleniem.
    • kanna Re: Bycie dziewicą 18.07.17, 11:58
      Popatrz na to z innej strony - nie spotkałaś faceta, z którym zdecydowałabyś się być tak blisko, żeby przestać być dziewicą. . On ma szanse być Twoim pierwszym. Dla NORMALNEGO faceta to wyróżnienie.
      • stokrotka_a Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 17:02
        kanna napisała:

        > On ma szanse być Twoim pierwszym. Dla NORMALNEGO faceta to wyróżnienie.

        O tak, to wielkie wyróżnienie, szczególnie dla faceta, który już przeleciał wiele niedziewic.
        • obrotowy To sie nie zgadza, tysiąckrotko... 18.10.17, 17:07
          stokrotka_a napisała:
          > > On ma szanse być Twoim pierwszym. Dla NORMALNEGO faceta to wyróżnienie.
          >
          > O tak, to wielkie wyróżnienie, szczególnie dla faceta, który już przeleciał wie
          > le niedziewic.


          To sie nie zgadza, tysiąckrotko...
          Mialem ten honor tylko raz i...
          - do tej pory to zdarzenie bardzo sobie cenie i milo wspominam...
    • necessity Re: Bycie dziewicą 31.07.17, 17:14
      rozumiem Cię - twój chłopak - ten religijny, był z pewnością nienormalny - nie wiem jak długo z nim byłaś, ale jeśli długo - to też zastanawia. Nie wiem co ci poradzić - jedyne co ja wiem, to to, że nie można powstzymywać swoich pierwotnych instynktów.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Bycie dziewicą 01.08.17, 02:38
      Z tą błoną dziewiczą to jest mit trochę, a niektóre kobiety mają jej resztki do porodu... Nie chodzi chyba o błonę tylko o brak doświadczenia? Ale chyba się w życiu masturbowałaś? Nie przejmuj się, będzie dobrze;) A jak nie, to będzie śmiesznie.
    • wieczornica Re: Bycie dziewicą 17.10.17, 22:03
      Bycie dziewicą w tym wieku jest normalne i dobrze o Tobie świadczy. Ja raczej cieszyłabym się na miejscu partnera, bo sama gardzę osobami, które mają puszczalskie zapędy.
      • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 10:43
        A co Cię interesuje, kto z kim i ile razy spał?
        • wieczornica Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 11:45
          Moralność i uuczciwość stawiam na najwyższym szczeblu.
          • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 11:50
            To dla Ciebie jest moralne i uczciwe, że się sypia powiedzmy z jedną osobą przez całe życie. Rozumiem Twoją postawę.
            Ale dlaczego Twoja podtawa ma mieć wpływ na innych ludzi i ich postępowanie, być miarodajnym wskaźnikiem? Masz ku temu jakieś przesłanki - Twoje poglądy są wiążące dla innych? Chętnie się dowiem.
            No i przede wszystkim - ktoś może powiedzieć, że spał powiedzmy z 300 kobietami i nigdy się nie dowiesz prawdy.
            • wieczornica Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 13:13
              Moja postawa nie ma wpływu na innych ludzi, ponieważ jeżeli ktoś lubi traktować własne ciało i innych osób przedmiotowo, to bez względu na moje zdanie, nie zmienię ich zachowania. Za to tracę do takich ludzi szacunek, a zwłaszcza w przypadku jeżeli dochodzi do zdrady partnera.
              Mając z kimś bliższe stosunki (nie mam na myśli samego mojego wybranka, ale także przyjaciół i znajomych), nie wyobrażam sobie, że mogłabym zadawać się z kimś, kto byłby w stanie perfidnie zdradzić swojego partnera lub zabawiać się kosztem innych ludzi (jednorazowy seks). To nie jest uczuciwe zachowanie, a człowiek, który mógłby wyrządzić komuś taką krzywdę nie jest godny poszanowania.
              • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 13:36
                czyli znasz życie intymne wszystkich bliższych znajomych ze szczegółam? Z wiarygodnych źródeł, rzecz jasna. O mnie kolega w pracy puścił np. plotkę, że brałam udział (a może nawet organizowałam??) orgie. Gdybyśmy były dobrymi koleżankami i gdybyś się o tym dowiedziała, zapewne zerwałabyś ze mną kontakt.
                No i dlaczego moralnością i uczciwością jest niesypianie z wieloma osobami?
                Dlaczego jednorazowy seks jest zabawą na czyjś koszt albo krzywdą?
                • wieczornica Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 13:43
                  Po pierwsze - druga osoba może się zaangażować uczuciowo, więc można ją zranić.
                  Po drugie - to jest traktowanie własnego i obcego ciała przedmiotowo.
                  Gdybyś była moją przyjaciółką i była zawsze wobec mnie uczciwa, to uwierzyłabym Ci.
                  • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 13:58
                    Zawsze i wszędzie możesz się zaangażować uczuciowo. Możesz uprawiać seks z kimś latami, zaangażować się, a mimo to Twój partner ma prawo odejść, zostawić Cię samą z Twoim całym zaangażowaniem. Nawet jeśli wczoraj w imieniu zaangażowania Cię dobrze przeleciał, kupił czerwoną różź i bilet do kina.
                    A po drugie - każdy może swoje ciało i siebie traktować jak chce. Cp dla Ciebie przedmiotowe, próżne czy idiotyczne, dla innego jest normą jak przypadkowy seks, siłownia czy sztuczne rzęsy.
                    Zawsze uczciwa wobec Ciebie? Tzn gdybym Ci mówiła, jakie głupoty chrzanisz też? A gdyby tak nie było, to by kaśdy mógł do Ceibie przyjść i mówić o mnie, co mu/jej się podoba. A Ty byś łykała i tu mam skojarzenie jak, ale nie napiszę.
                    • wieczornica Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 14:57
                      Mówiłam tu na wypadek koleżeństwa, cchociaż mam pewność (nie chodzi mi o sameto względy moralne), że nie chciałabym być Twoją przyjaciółką. Bardzo rozważnie dobieram sobie towarzystwo, więc praktycznie każdy człowiek byłby na wstępie skreślony.
                  • obrotowy wyjdzmy na chwile poza zakres etyki chrzescijanski 18.10.17, 15:54
                    chrzescijanskiej (chyba, ze nigdy tego nie czynisz - co Ci rzecz jasna, wolno)

                    to stwierdzimy wtedy, ze cialo jest tylko cialem, niezbednym wprawdzie do zycia duszy na tym materialnym swiecie, ale majacym tez swoje wlasne potrzeby.

                    I jezeli dwie osoby umawiaja sie (szczerze) na seks dla obustronnej przyjemnosci
                    - to nie widze w tym nic nieuczciwego.
              • stokrotka_a Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 16:53
                wieczornica napisał(a):

                > Mając z kimś bliższe stosunki (nie mam na myśli samego mojego wybranka, ale tak
                > że przyjaciół i znajomych), nie wyobrażam sobie, że mogłabym zadawać się z kimś
                > , kto byłby w stanie perfidnie zdradzić swojego partnera lub zabawiać się koszt
                > em innych ludzi (jednorazowy seks).

                A po co do tego moieszasz zdradę? Seks pomiędzy ludźmi wcale nie musi być związany ze zdradzaniem kogoś. Poza tym seks z własnej nieprzymuszonej woli pomiędzy dwiema lub więcej osobami ni ejest równoznaczny z zabawianiem się czyimś kosztem - to równie dobrze może być wzajemne sprawianie sobie przyjemności (rzecz całkowicie normalna i nie mająca nic z moralnością lub niemoralnością wspólnego).

                > To nie jest uczuciwe zachowanie, a człowiek, który mógłby wyrządzić komuś taką krzywdę > nie jest godny poszanowania.

                Seks kojarzysz tylko z krzywdą? No to współczuję serdecznie. :-(
          • stokrotka_a Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 16:49
            wieczornica napisał(a):

            > Moralność i uuczciwość stawiam na najwyższym szczeblu.

            Sugerujesz, że częsty seks za obopólną zgodą pomiędzy wolnymi (niebędącymi w w związku) osobami jest niemoralny i nieuczciwy?
            • wieczornica Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 17:32
              Sponsoring jest uczciwy, ponieważ obie osoby mają z tego korzyści. Uważam, że to jest najkorzystniejszy z dostępnych układów (oczywiście poza seksem pomiędzy długoletnimi partnerami), chociaż osobiście nie podjęłabym się tego.
              • stokrotka_a Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 20:09
                wieczornica napisał(a):

                > Sponsoring jest uczciwy, ponieważ obie osoby mają z tego korzyści. Uważam, że t
                > o jest najkorzystniejszy z dostępnych układów (oczywiście poza seksem pomiędzy
                > długoletnimi partnerami), chociaż osobiście nie podjęłabym się tego.

                Nie, moja droga, sponsoring zazwyczaj polega na wykorzystywaniu bezbronnej osoby, która znalazła się w trudnej sytuacji przez kogoś mającego przewagę. A seks pomiędzy długoletnimi partnerami zaczyna się najczęściej, gdy jeszcze nie są długoletnimi. Pomyśl zanim coś napiszesz. ;-)
      • alpepe Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 11:55
        Że co? Twoja wielka uroda Ci nie wystarcza do wysokiej samooceny, musisz ją sobie poprawiać mówieniem, jak to gardzisz innymi?
        • wieczornica Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 13:15
          Już czekałam na wielki hejt ze strony osób, które uwielbiają niemoralne zachowania ;)
          Pozdrawiam :D
          • znana.jako.ggigus Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 13:38
            Pytanie o powody Twojej pogardy do innych nie jest przecież hejtem. Hejtem było napisanie paru pogardliwych słów o Tobie. A alpepe pyta o powody Twojej pogardy.
            Wystarczy tylko robić coś innego, co Ty uwżasz za stosowne i już pogardzasz.
            • wieczornica Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 13:47
              Ten typ tak ma :)
          • adoptowany Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 14:07
            ,. kłamstwa ci nie zarzucam,..ale jakos nie do końca ufam komus, kto glosno obwieszcza calemu swiatu swoje cnoty wszelakie,jednoczesnie gardząc tymi, którym zdarza się ulec własnej slabosci, deklarowana pogarda wobec ludzi słabych,to postawa niegodna dobrego chrześcijanina,wiec i z dekalogiem ktoś taki tez jest troche jakby na bakier..a pycha zawsze kroczy przed upadkiem, amen
          • stokrotka_a Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 16:55
            wieczornica napisał(a):

            > Już czekałam na wielki hejt ze strony osób, które uwielbiają niemoralne zachowa
            > nia ;)

            A czy zdajesz osbie sprawę, że twoja pogarda dla ludzi mającyh inne podejście do seksu niż ty to hejt?
          • alpepe Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 20:24
            No to teraz patrz, do ślubu kościelnego, konkordatowego, uściślę, poszłam jako dziewica. Z wiary. Przebijesz? Wątpię.
      • stokrotka_a Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 16:46
        wieczornica napisał(a):

        > Bycie dziewicą w tym wieku jest normalne i dobrze o Tobie świadczy. Ja raczej c
        > ieszyłabym się na miejscu partnera, bo sama gardzę osobami, które mają puszczal
        > skie zapędy.

        Gardzisz ludźmi tylko dlatego, że mają inne podejście do seksu niż ty? Naprawdę? No to współczuję tobie i ludziom, z kórymi się zadajesz.
        • wieczornica Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 17:33
          Vice versa
          • obrotowy Bycie dziedziczką - to najlepsze. 18.10.17, 18:30
            wieczornica napisał(a):
            > Vice versa


            I owszem.

            ZADUFANIE widoczne jest u Stron OBU.
          • stokrotka_a Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 20:03
            wieczornica napisał(a):

            > Vice versa

            Ja nie gardzę ludźmi.
            • adoptowany Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 20:40
              ,..a co do moralności, ktoś kto z luboscia zaglada innym w majtki z powodu własnego swiatopogladu jest zalosnym i smiesznym dupkiem i tyle..
              • wieczornica Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 22:17
                To samo można powiedzieć o nekrofilach, zoofilach czy innych zboczeńcach. W końcu to co robią w łóżku, to ich sprawa.
                • adoptowany Re: Bycie dziewicą 19.10.17, 08:10
                  wprawdzie odkrywcze to nie jest, ale można..a jako forma odbicia piłeczki w kierunku przeciwnym, tez marne.
            • obrotowy zapewne. 18.10.17, 21:13
              stokrotka_a napisała:
              > Ja nie gardzę ludźmi.

              zapewne.
              ale chetnie probujesz narzucic im swoje zdanie. - na kazdy temat.

              - z wyjatkiem seksu.
              - bo tu sie zgadzamy :)
    • stokrotka_a Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 16:59
      weronka43 napisał(a):

      > Ty się ciesz, że masz jeszcze taki skarb !

      Skarb? Jaki skarb I dla kogo ten skarb? Na pewno dla starych zramolałych amatorów dziewic, którzy sami w swoim życiu bzykają, co im się pod penisa nawinie.

      > A teraz mój przyszły mąż - zagorzały katolik, który nie zniós
      > łby nieczystej kobiety.

      Nieczysta kobieta, bo nie ma błony dziewiczej??? I ty z kimś takim się związałaś???
      • alpepe Re: Bycie dziewicą 18.10.17, 20:27
        z nikim się nie związała, reklamuje klinikę, spokojnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka