Dodaj do ulubionych

Problem z mężem

03.09.17, 05:18
Moje małżeństwo trwa 6 lat, mąż popijał jeszcze jako młody chłopak (jesteśmy razem od 12 lat) Wtedy nie zwracałam na to specjalnej uwagi, też byłam młoda wiadomo...ale jemu nie przeszło aż do teraz. Jest coraz gorzej, zdarzają się tygodnie kiedy pije prawie codziennie po 3-6 piw, czasem pije kilka razy w tygodniu ale generalnie nie ma tygodnia bez piwka. Trwa to już 5 lat. Ja dużo pracuję, nie ma mnie w domu z reguły między 8-21, kiedy wracam zmęczona nie jestem w stanie już wiele w domu zrobić (gotowanie, sprzątanie itd. zostawiam na weekendy ale też nie zawsze bo np. wolę pójść na rower itp.) On ma do mnie o to pretensję i rozumiem to ale ja muszę tyle pracować, gdyż on niezbyt dobrze zarabia. Kiedy tak wracam i widzę go pijanego, bełkoczącego, kłamiącego mi w żywe oczy że przecież on nie pił itd. to serce mi się kraje :( On chowa po szafkach puszki żebym nie znalazła. Prosiłam, błagałam, tłumaczyłam , chciałam iść na terapię ale on nie widzi problemu. Rozmawiałam kilka razy z jego rodzicami, którzy walną mu umoralniającą gadkę, matka popłacze itp. on jest wkurzony, że ja ich denerwuje niby obiecuje poprawę ale za chwilę znów jest to samo. Czuję się zupełnie bezsilna. Zauważyłam od pewnego czasu jednak pewną zmianę w sobie...Mianowicie kiedyś bardziej to wszystko przeżywałam a teraz...zaczynam mieć to wszystko w nosie, czy śpi w ubraniu, bez przykrycia byle jak i byle gdzie. Z sypialni wyprowadził się już dawno. Nasz sex to 1-3 x w miesiącu max. i jest beznadziejny :/ Czuję, że straciłam z nim więź, stałam się obojętna na to wszystko i nie chcę już chyba walczyć o to małżeństwo. Przestałam wierzyć że on się zmieni. Jestem jednak osobą wierzącą, mamy ślub kościelny, rodzice to tradycjonaliści itd. Nie wyobrażam sobie rozwodu, a z drugiej strony nie chce takiego życia ! Niby jestem jeszcze w miarę młoda, ale jednak już "biologicznie" bije mi zegar. Dzieci nie mamy....boję się je mieć w takim układzie. Wszyscy pytają czemu nie mamy dzieci a ja milczę bo co ....Dodam tylko, że mąż jest generalnie bardzo dobrym człowiekiem, pomocnym, sporo osób go lubi i poza tym piciem jest ok, tylko między nami coś wygasło. Nie wiem już co robić. On na terapię nie pójdzie to wiem.
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: Problem z mężem 03.09.17, 08:17
      no cóż, jeśli faktycznie jesteś tak głęboko wierząca, to nadstaw drugi policzek
      masz tylko jedno życie, dziewczyno
      a, jeszcze przypomnę, że według wyznawanych przez ciebie wartości religijnych powinnaś doprowadzać do zbliżeń głównie w celach prokreacyjnych

      albo nim potrząśniesz jakoś, jeśli z twojej strony jeszcze jest co ratować, albo będziesz w tym tkwić, bo tylko ty możesz cokolwiek zmienić w swoim życiu
      • inka-inka-inka Re: Problem z mężem 03.09.17, 12:42
        Nie wiem jak mam nim potrząsnąć o to chodzi. Wyprowadzić się nie mam gdzie ? Bo do mamusi kilka ulic dalej to bez sensu A mieszkanie jest tak samo moje jak i jego
      • makinetka82 Re: Problem z mężem 03.09.17, 22:06

        > a, jeszcze przypomnę, że według wyznawanych przez ciebie wartości religijnych p
        > owinnaś doprowadzać do zbliżeń głównie w celach prokreacyjnych

        Proponuję zacząć czytać może coś więcej niż to forum, harlequiny i instrukcje obsługi lokówki. To ci poszerzy horyzonty, bo na chwilę obecną masz wąziutkie, oj,wąziutkie...
        A tak serio, myśl zanim palniesz kolejną głupotę .
        • alpepe Re: Problem z mężem 03.09.17, 23:02
          ty tak do varii piszesz? serio, serio? Co niby varia napisała nie tak, co jest niezgodne z nauką KK?
          • makinetka82 Re: Problem z mężem 04.09.17, 07:16
            To poczytaj . Nastawienie kościoła do seksu małżeńskiego zmieniło się od kilkuset lat, chyba tego nie odnotowałyście...
            • annajustyna Re: Problem z mężem 04.09.17, 08:39
              Nastawienie do rozwodow tez.
            • alpepe Re: Problem z mężem 04.09.17, 11:10
              No, cóż, ja brałam ślub kościelny jeszcze w tym stuleciu i na nauki również chodziłam. Seks ma służyć zasadniczo prokreacji, dlatego finał gdziekolwiek indziej niż w pochwie to grzech.
              Z drugiej strony, KK wykazuje się obłudą mówiąc, by uprawiać seks, kiedy kobieta jest sucha, niepodniecona i bezpłodna (cóż, natura w końcu), bo wtedy nie dojdzie do zapłodnienia. Dobro kobiety jest tu oczywiście nieważne, facet ma ochotę w końcu cały czas.
              • makinetka82 Re: Problem z mężem 04.09.17, 11:58
                albo trafiłaś na głupiego księdza, albo piszesz brednie, sorry
                • alpepe Re: Problem z mężem 04.09.17, 15:47
                  Brednie to pewnie ty piszesz, ale wiesz, najlepiej w biskupstwie katowickim, tam ksiądz np. każe na ślubie pannie młodej całować młodego po rękach (Piekary Śl., ślub mojego brata kilka lat temu) lub np. matce dziecka klękać na błogosławieństwo na roczek, ojciec dziecka stoi (Pszczyna, również uroczystość rodzinna).
                  • makinetka82 Re: Problem z mężem 04.09.17, 22:06
                    o, że jeden czy dwóch czy nawet dziesięciu księży jest popie... lonych, nie oznacza, że taka jest postawa kościoła katolickiego. Znajdź mi ,proszę, jakikolwiek zapis "wyprodukowany" przez KK, dotyczący owego całowania męża po rękach oraz " nierównego " klękania...
                    • alpepe Re: Problem z mężem 05.09.17, 23:38
                      Ok, zacznijmy od św. Pawła, największego szkodnika, nienawidzącego kobiet. Naprawdę nie mam czasu na to teraz, ale chrześcijaństwo en gros nie różni się zasadniczo od islamu. Zastanawiałam się nad szariatem. W islamie zgwałcona kobieta miała seks pozamałżeński (rozpatrzmy ten przypadek), co mówił ST? Że gwałciciel musi poślubić pohańbioną, ewentualnie się ją kamienuje jako grzesznicę. Jakby nie patrzeć, dupa z tyłu. I myślę sobie, że dwa tysiące lat temu pewna zgwałcona nastolatka była tak sprytna, że wmówiła mężowi, który miałby prawo ją zabić, w końcu go zhańbiła i był brzuch na dowód tej hańby, że właśnie ukazał się jej anioł... Resztę znasz. Raz to się udało, szkoda tylko, że taki głupi Hoser stwierdził, że kobieta dokonująca wyboru, czy chce mieć dziecko, obraża tamtą semicką nastolatkę.
                      • alpepe Re: Problem z mężem 05.09.17, 23:40
                        sorry, jestem rozkojarzona, robię kilka rzeczy na raz, ale chyba wiesz, o czym piszę. KK jest instytucjonalnie opresyjny wobec słabszej płci, a owszem, kilku księży jest popie...nych, kilku pedofilnych, niestety, instytucja udziela im ochrony, nie kobietom, nie skrzywdzonym dzieciom.
                      • annajustyna Re: Problem z mężem 07.09.17, 08:38
                        Ale ten maz, ktory w pierwszym odruchu chcial ja opuscic, tez mial objawienie...
                        • alpepe Re: Problem z mężem 08.09.17, 09:48
                          ta, we śnie. Siła sugestii podobnie jak objawienia w Lourdes, co, Tobie się nie ukaże, a co to, gorsza jesteś od innych, ach, widzisz, widzisz, tak tak, tak właśnie wyglądała Matka Boska, z różami i była piękna... widziałam.
                          • annajustyna Re: Problem z mężem 08.09.17, 09:59
                            Aha.
                  • znana.jako.ggigus Re: Problem z mężem 05.09.17, 22:24
                    Nie rozumiem jednego - tyle skarżyć się na kkat i chodzić tam.
                    Graniczy z masochizmem.
                    • alpepe Re: Problem z mężem 05.09.17, 22:38
                      jeśli to o mnie, to masz nieaktualne dane. Łaska wiary nie wystarczyła, niestety, wierzącym jest łatwiej. Jako kobieta i matka córek, nie mogę się zgodzić z tym, że Bóg jest takim skur.wysynem, że nienawidzi kobiet i uważa je za coś gorszego od mężczyzn.
                      • znana.jako.ggigus Re: Problem z mężem 05.09.17, 23:45
                        No ale to Ty brałaś i ślub kośc. i wypisujesz, co się tm działo na naukach przedmałż. i jaka pochwa sucha i kto przed kim kazał klękać. Opisujesz z pozycji świadka, a nie z osoby, która wówczas trzasnęła drzwiami np. podczas nauk przedmałż. Nie dałaś rady wówczas wyjść, a powinnaś.
                        To nie bóg uważa kobiety za coś gorszego, bo boga nie. To księża tak uważają. I nie trzeba się irytować, tylko nie chodzić tam.
                        Ja nie wiem, co tam się dzieje na szkoleniach przedmałż., bo i miałam odwagę NIE brać slubu katolickiego. Tak po prostu. Miałam odwag NIE chodzić na religię, a nie było to łatwe. No i ja dawno wyszłam z tego biznesu. OWszem do kkat niemieckiego zamierzam wrócić, aby zachować święta i wolne dni. A niemiecki kkat to łagodna instytucja.
                        • varia1 Re: Problem z mężem 05.09.17, 23:54
                          >No i ja dawno wyszłam z tego biznesu. OWszem do kkat niemieckiego zamierzam wrócić, aby zachować święta i wolne dni.
                          nie no, miej odwagę sobie nie ułatwiać, tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
                          • znana.jako.ggigus Re: Problem z mężem 06.09.17, 00:04
                            Chodzi mi o zachowanie świąt katolickich. Np. 15.08 jest w Bawarii świętem w gminach z większością ludnożci katolickiej, więc się martwię.
                            I nadal nie rozumiem tych dramatycznych opisów nauk przedmałżeńskich i inych kościelnych dramatów. Zawsze można wyjść, jak komuś nie pasuje. A polskie katoliczki i byłe katoliczki nie mają odwagi. Wolą tutaj opisywać w sieci swoje rozżalenie, zamiast okazać odwagę na co dzień.
                            Dlatego kkat w Polsce dalej ma się dobrze.
                            • varia1 Re: Problem z mężem 06.09.17, 00:07
                              no tak, ale po co wchodzić do kk tylko z powodu wygody własnej w postaci dnia wolnego?
                              zapisałabyś się do PiS, czy innej partii politycznej, gdyby to gwarantowało 3 dniu urlopu więcej ?
                              ja bym się nie zapisała
                              • znana.jako.ggigus Re: Problem z mężem 06.09.17, 15:39
                                ależ ja nie będę tam chodzić, boże broń!!!!!!
                                W Niemczech płacisz podatek kościelny, jak się wyotujesz. Tylko tyle.
                                Poza tym oceniam pracę kośc. kat. w Niemczech bdb, kościół nie ma wsparcia ze strony państwa, więc zawsze daję na ofiarę, jak jestem w kościele,aby zwiedzić. Ale rzadko bywam w budynkach kościelnych.
                        • annajustyna Re: Problem z mężem 06.09.17, 06:10
                          Twoj powrot do nim KK poprawi tylko statystyke i oncoiazy Cie podatkowo, a nie przyczyni sie absolutnie do zachoeania dwiat i obyczajow katolickich. Bog kaze szanoeac koniety, tak jak i On szanuje i wywyzsza Swoja Matke...
                          • znana.jako.ggigus Re: Problem z mężem 06.09.17, 15:41
                            Ależ przyczyni się do zachowania świąt katolickich moja osoba!
                            I takie pogardliwe bzdury mówią polscy księża, bo im wierne na to pozwalają, np. nie trzaskając drzwiami podczas nauk przedmałżeńsk0ich. W niemieckich kościołach tego nie usłyszysz ani podczas kazania, ani podczas nauk.
                        • czoklitka Re: Problem z mężem 21.09.17, 00:05
                          >Ja nie wiem, co tam się dzieje na szkoleniach przedmałż., bo i miałam odwagę NIE brać slubu katolickiego. Tak po >prostu. Miałam odwag NIE chodzić na religię, a nie było to łatwe. (...)

                          Z tego co kojarzę tu z forum, alpepe była chyba mocno wierząca, gdy wychodziła za mąż i wcześniej. Więc to jest inna sytuacja.
              • varia1 Re: Problem z mężem 05.09.17, 22:32
                alpepe uświadomiłaś mi, kochana, że jestem dinożarłem :D kościelny brałam w poprzednim stuleciu, a nawet w poprzednim tysiącleciu... chyba się upiję na smutno, zwłaszcza że makinetka tak mi dowaliła
                pijesz ze mną?
                • alpepe Re: Problem z mężem 05.09.17, 22:36
                  nie mogę, obowiązki zawodowe :(, a mam gin i tonic i fajnie byłoby. Słucham Taco Hemingwaya na yt na marginesie.
                  • varia1 Re: Problem z mężem 05.09.17, 22:45
                    no dobra, poczekamy do emerytury ;)
              • annajustyna Re: Problem z mężem 07.09.17, 08:36
                Nieplodna, nie bezplodna...
        • varia1 Re: Problem z mężem 05.09.17, 13:28
          >Proponuję zacząć czytać może coś więcej niż to forum
          >To ci poszerzy horyzonty

          nie znasz mnie, to nie obrażaj, bo mogłoby się niechcący okazać że czytam więcej niż ty
          pozdrawiam Ciechanów bo wyszukiwarka forum podpowiada że tam działasz

          • makinetka82 Re: Problem z mężem 05.09.17, 17:27
            W którym miejscu Cię obraziłam? bo chyba nie tekstem o horyzontach ?
            Tak cię to zabolało, że zadałaś sobie trud wyszukania mnie na forum? serio? No cóż, peszek, gdyby moje miejsce "działania" stanowiło jakąkolwiek tajemnicę, posłużyłabym się tam innym nickiem. Ale tak się składa,Marta(no patrz- ja też umiem) że nie mam z tym najmniejszego problemu :D
            A tak serio, nie jestem tu, by się kłócić o pierdoły, bo z moich ostatnich obserwacji wynika, że życie jest zbyt krótkie by tracić czas na głupoty :) Tak więc luz, vario :)

            A wracając do meritum, kościól katolicki od dawna nie twierdzi , że małżonkowie powinni uprawiać seks TYLKO w celu prokreacji.

            Kurde, to nawet nie jest meritum : / Meritum jest takie, że obecnie - dziwne to, wiem- coraz łatwiej można uzyskać kościelne unieważnienie małżeństwa. Osobiście znam 2 pary które uzyskały coś takiego, i jedną w trakcie. Jest to jednak czasochłonne i kosztuje dużo pieniędzy i nerwów. Ale z drugiej strony, jak napisała varia- masz tylko jedno życie.
            • varia1 Re: Problem z mężem 05.09.17, 22:12
              nie użyłam tutaj żadnej informacji znalezionej poza wyszukiwarką forum, zauważ zanim przekroczysz postanowienia regulaminu i cię zablokuję

              cytat z mojego pierwszego posta :
              >a, jeszcze przypomnę, że według wyznawanych przez ciebie wartości religijnych powinnaś doprowadzać do zbliżeń głównie w celach prokreacyjnych

              widzisz różnicę między moim "głównie" a twoim "TYLKO" ?

              dziękuję za uwagę i już możesz pomyśleć nad kolejnym nickiem, skoro tak cię zabolały moje pozdrowienia dla Ciechanowa :D
              nie wiem po co tu jesteś, nie mój problem, kazdy tu przychodzi z jakiegoś powodu sobie tylko znanego

              meritum tej sprawy nie jest fakt że coraz łatwiej można uzyskać unieważnienie małżeństwa ( KK stał się bazarem na którym sprzedaje się usługi a nie udziela sakramentów), tylko to, że takie rozwiązanie nie mieści się w światopoglądzie wątkodawczyni, moja odpowiedź na jej post miała jej uświadomić że nawet bardzo wierzące osoby przyjmują tylko tę część wiary, jej tradycji czy dogmatów, które są dla nich wygodne
              w mojej opinii, gdyby była naprawdę bardzo wierząca, szukałaby rozwiązania tego problemu u swojego proboszcza, spowiednika, w odpowiednich wersetach Pisma Świętego, a nie na grzesznym forum internetowym i to na wyklętym portalu gazeta.pl
              • makinetka82 Re: Problem z mężem 05.09.17, 22:52
                varia1 napisała:

                > nie użyłam tutaj żadnej informacji znalezionej poza wyszukiwarką forum, zauważ
                > zanim przekroczysz postanowienia regulaminu i cię zablokuję

                O, poczułas sie zagrozona? Przeciez ja też użyłam Tylko i wyłącznie informacji znalezionej przez wyszukiwarkę forum, coś ci nie odpowiada? Czyli ty możesz, ale inni to już nie, bo zablokujesz? jakie to żałosne...Blokuj sobie, jeśli chcesz, jeśli sprawi ci to satysfakcję, podniesie ego, cokolwiek ...

                Nie zamierzam zmieniac nicka, gdyż nigdy nie było moim celem ukrywanie innych forów, na jakich "działam". Dlaczego niby miałabym?
                > cytat z mojego pierwszego posta :
                > >a, jeszcze przypomnę, że według wyznawanych przez ciebie wartości religijn
                > ych powinnaś doprowadzać do zbliżeń głównie w celach prokreacyjnych
                > widzisz różnicę między moim "głównie" a twoim "TYLKO" ?

                widzę, ze guzik wiesz o współczesnym kk

                > dziękuję za uwagę i już możesz pomyśleć nad kolejnym nickiem, skoro tak cię zab
                > olały moje pozdrowienia dla Ciechanowa :D

                Nie zamierzam zmieniac nicka, gdyż nigdy nie było moim celem ukrywanie innych forów, na jakich "działam". Dlaczego niby miałabym? Tak, piszę na Ciechanowie, na ematce, na kobiecie, na savoir-vivre, jeszcze na kilku innych? chcesz, zamieszczę tu linki do wszystkich swoich wypowiedzi, zaoszczędzę ci czasu i energii, bo widzę, ze jesteś żywo zainteresowana.

                No dalej, blokuj śmiało, poczujesz się taka zajebista :D :D :D :D
                • varia1 Re: Problem z mężem 05.09.17, 23:20
                  nadal nie wiem czy zauważasz różnicę między "głównie" a "tylko"
                  dość sporo wiem o współczesnym KK, czasami nawet myślę że aż za dużo i to powoduje u mnie dylematy moralne
                  ale skoro już ty wiesz tak dużo, to może podaj jakieś dowody na potwierdzenie swoich słów, tych o tak radykalnej zmianie podejścia KK do seksu małżeńskiego, prokreacji, zapisanych w doktrynie, jako powszechnie obowiązujące, dopuszczone do nauczania na przedmałżeńskich naukach
                  • varia1 Re: Problem z mężem 06.09.17, 00:11
                    ech, czekam, nie śpię, głodna czytania i poszerzania horyzontu.... no ale chyba poczytam dopiero przy porannej kawie
                    • makinetka82 Re: Problem z mężem 06.09.17, 13:22
                      Sama napisałaś, że nie wiesz, po co jestem na tym forum. No cóż, na pewno nie po to, by dokształcać "moderatorki" obnoszące się ze swoją pseudo władzą :D :D :D :D Zenujace to było. Idę , a Ty dalej gróź każdemu, kogo wypowiedź Ci się nie spodoba, że go zablokujesz...
                      • varia1 Re: Problem z mężem 06.09.17, 15:35
                        ale to co, nie podsuniesz nam tu żadnych nowych objawionych prawd na temat wspaniałego i liberalnego KK ? żadnej encykliki, żadnego kanonu? trochę się jednak twoją postawą rozczarowałam, kościół katolicki, nawet współczesny , jednak zachęca do tego aby się dzielić z bliźnim, nawet takim niedobrym jak ja , a dzielić się wiedzą to już w ogóle chwalebne jest

                        no weeeeź :D
                        nie jestem tu żadną moderatorką :D :D :D

                        naprawdę jak masz pod ręką fajne jakieś teksty katolickie na temat poruszony w wątku i na temat zmiany podejścia KK do seksu małżeńskiego to chętnie poczytam, wrzuć tutaj czy na priv...piszę kompletnie bez ironii, może jest coś co mi po prostu nie wpadło w oko, ostatnio czytam dużo w innych obszarach tematycznych
                        • annajustyna Re: Problem z mężem 06.09.17, 16:33
                          Prosze bardzo: Deus caritas est, encyklika BXVI...
                          • varia1 Re: Problem z mężem 07.09.17, 07:33
                            a czy możesz wkleić tutaj taki fragment tej encykliki, który jednoznacznie i wyraźnie potwierdzałby zmianę stanowiska KK do seksu małżeńskiego ? tzn że funkcja prokreacyjna nie jest już wiodąca bo o to się toczy (toczyła) dyskusja z makinetka82
                            • annajustyna Re: Problem z mężem 07.09.17, 08:34
                              Wiesz, malzenstwo wedle KK sluzy nie seksowi, a rodzinie, wiec logiczne, ze wiodaca funkxja prokreacyjna seksu nie zostanie odrzucona, bo bylby to strzal w stope...
                              • varia1 Re: Problem z mężem 07.09.17, 08:51
                                no, ale właśnie ja to doskonale wiem, to makinetka82 twierdzi że guzik wiem o współczesnym KK
                                a wszystko zaczęło się od mojej pierwszej wypowiedzi na post startowy, że seks w małżeństwie służy głównie prokreacji, którą makinetka82 zakwestionowała
                                potem zaczęła mnie obrażać że mało czytam i powinnam poszerzyć horyzont, a następnie sama się uniosła i powiedziała że idzie bo nie będzie dokształcać pseudo moderatorek...
                                ja chętnie zmienię zdanie na temat KK jeśli ktoś mi podsunie przekonujący argument, nie twierdzę że pozjadałam wszystkie rozumy, ale może jest coś o czym nie wiedziałam i bez dogłębnej wiedzy mam niepełny obraz
                                więc co, jest w tej encyklice Benedykta XVI jakieś novum w sprawie małżeńskiego seksu?
                                albo w jakiejś innej ?
                                • annajustyna Re: Problem z mężem 07.09.17, 09:04
                                  Ze mozna i nalezy czerpac z niego przyjemnosc. Cokolwiek to znaczy...
                                  • varia1 Re: Problem z mężem 07.09.17, 14:23
                                    przy okazji tak, bo jednak głównie w małżeństwie seks służy prokreacji, czy coś się zmieniło ?
                                • makinetka82 Re: Problem z mężem 07.09.17, 15:26
                                  pominęłaś swoje grzebanie w wyszukiwarce forum, wyciąganie tu informacji na mój temat, swoje święte oburzenie i grożenie mi zablokowaniem, gdy zrobiłam dokładnie to, co ty.
                                  • varia1 Re: Problem z mężem 08.09.17, 09:14
                                    grzebanie w wyszukiwarce jest (jeszcze) dozwolone :D
                                    ty również wyciągnęłaś informacje, zagroziłam zablokowaniem bo mnie obrażasz, co jest przekroczeniem zasad na forum
                                    obrażasz mnie sugerując że mało czytam i mam wąziutkie horyzonty, obrażasz mnie pisząc że guzik wiem na temat KK, a poproszona o przytoczenie źródeł ( bo może naprawdę coś mi umknęło ... podobnie jak i innym użytkownikom forum) piszesz o pseudo moderatorkach, które trzeba dokształcać

                                    jeszcze raz proszę o źródła, świadczące o tym, że KK uznał że małżeński seks nie pełni już roli głównie prokreacyjnej, o nowe zapisy w katechizmie w tej kwestii, żeby ciemny lud, nie tylko wybrańcy - jak ty- mógł się o tym przekonać

                                    może nie ma się czym chwalić, ale znam KK od środka, zdarzyło mi się przez kilka lat dla tej instytucji pracować, mam w rodzinie osoby duchowne, a moja dobra koleżanka jest córką księdza

                                    nie zaprzeczam, że coś z nowej doktryny KK mogło mi jednakowoż umknąć ponieważ w obliczu dobrej zmiany własnie przekopuję się przez tony rozporządzeń i interpretacji prawnych, dlatego prosiłam o konkretne teksty

                                    czy to cię obraża? lub łamie zasady forum?
    • alpepe Re: Problem z mężem 03.09.17, 09:10
      Z tego, co piszesz, jak najbardziej można uzyskać orzeczenie o braku zawartego ważnie małżeństwa.
      Jedno masz życie i ono wiecznie trwać nie będzie na tej ziemi. Rozwiedź się, jak najszybciej, bo Jezus powiedział, że masz kochać Boga i siebie. Zacznij siebie kochać, zasłużyłaś na coś lepszego w życiu, zasłużyłaś na niepijącego faceta i na dzieci z nim.
      • annajustyna Re: Problem z mężem 03.09.17, 09:50
        Ona wiedziala o jego nalogu przed slubem, wiec niewaznosci z tego powodu nie uzyska.
        • sweet_pink Re: Problem z mężem 03.09.17, 11:47
          Sytuacja być może da się wykorzystać w sądzie kanonicznym. Zignorowanie nałogu partnera, bo "wszystko będzie dobrze, bo miłość" może być w dowodem (jednym z bo jeden to mało) na niedojrzałość autorki do podjęcia obowiązków małżeńskich. To dość popularna przyczyna stwierdzenia nieważności.
          • annajustyna Re: Problem z mężem 03.09.17, 11:52
            To tak. I to ze facet niezdolny do malzenstwa.
          • inka-inka-inka Re: Problem z mężem 03.09.17, 12:22
            Ale ja mialam 26 lat jak wychodzilam za mąż Nie 16.... :/ Chyba faktycznie naiwnie myslalam, że to picie to była głupia młodość. Nie wiedziałam, że on jest alkoholikiem ! że z byle powodu a i bez niego będzie uciekał w alkohol.
            • annajustyna Re: Problem z mężem 03.09.17, 12:33
              Kochana, jamialam 29 i tez nie poznalam, ze szuje biore...
              • annajustyna Re: Problem z mężem 03.09.17, 13:07
                Ale na Twoim miejscu skoncentrowalabym sie na aspektach "swieckich" wyjscia ze zwiazku. Dopoki sie ponownie nie zakochasz, to i tak nie bedziesz miala problemu z przyjmowaniem sumienia. I pamietaj: sakrament jest dla ludzi, nie ludzie dla sakramentu!
                • annajustyna Re: Problem z mężem 03.09.17, 13:08
                  Z przyjmowaniem komunii i konfliktu sumienia. Ok, ja pisze z perspektywy kobiety ponadczterdziestoletniej po kilkunastoletnim udreczajacym zwiazku, wiec mi latwiej...
      • znana.jako.ggigus Re: Problem z mężem 04.09.17, 11:58
        Jezus powiedział, że należy kochać Bog i ludzi. Na to filozof, którego imienia za żadną cenę nie mogę sobie teraz przypomnień odparł, że ludzi nie może kocjhać, bo ich zna i Boga nie może kochać, bo go nie zna.
        Znalezione w wiecznym źródle natchnień - jedno z dzieł Zygmunta Kałużyńskiego. On pisał na wiele tematów.
        Jak sobie przypomnę nazwisko filozofa, to podam.
        Kartezjusz???
        • alpepe Re: Problem z mężem 04.09.17, 15:49
          ten filozof to chyba miał pałę z logiki, co? Chodzi o rozwinięcie pierwszego przykazania, nic więcej.
          • znana.jako.ggigus Re: Problem z mężem 04.09.17, 21:59
            Z logiki??? Znasz ludzi i nie znasz boga. Bez przesady, nie będę na temat braku logiki, bo bym musiała być bardzo złośliwa.
    • wieczornica Re: Problem z mężem 03.09.17, 09:52
      Mogłabyś pójść do poradni uzależnień od alkoholu. Tam uzyskasz odpowiednią pomoc od specjalistów, którzy z pewnością doradzą Ci coś sensownego.
      • mmagi Re: Problem z mężem 04.09.17, 12:45
        oni nie są od radzenia tylko od leczenia uzależnień i współuzaleznień:/,moze tam pojśc jako współ,podleczyc sie i kopnąć gada w dupsko,niech sie stacza
    • mmagi Re: Problem z mężem 04.09.17, 12:44
      Jestem jednak osobą wierzącą, mamy ślub kościelny, rodzice to tradycjonaliści itd.................no to sie męcz bo rodzice ble ble i nie zawracaj głowy albo zakończ to i nie przejmuj sie rodzicami
      • annajustyna Re: Problem z mężem 04.09.17, 12:47
        Mmagi, Ty zyjesz?!
    • zeberdee28 Re: Problem z mężem 05.09.17, 19:53
      No to może niech sobie zrobi przerwę na początek ze dwa miesiące, skoro uważa że nie musi iść na terapię. Jak się posypie po 3 tygodniu to może zmądrzeje, generalnie to jest tylko kwestia czasu i przyjdzie ten moment że gościu tak popłynie że już będzie pozamiatane, bo jemu się pewnie wydaje że na terapię chodzą ci panowie którzy stoją od rana pod biedronką... a ci panowie już nie mają powrotu do normalnego życia, dla nich to jest ostatni etap w którym spędzą resztę swoich dni. Twój mąż ma szanse na wyjście na prostą, ale każdy miesiąc picia przybliża go do punktu w którym straci rodzinę i stanie pod tym sklepem.
    • mariuszg2 Re: Problem z mężem 05.09.17, 22:59
      inka-inka-inka napisała:

      > ś wygasło. Nie wiem już co robić. On na terapię nie pójdzie to wiem.


      Może Ty idź na terapię... jemu nie zaszkodzi a Tobie pomoże....

      na dobry początek muzyczka hiciorsko od Sławomira...(z dedykacjom dla polskiej emigracji w rejchu)

    • sambolejro Re: Problem z mężem 07.09.17, 09:46
      Wybaczcie to powyżej.

      Moim zdaniem terapia byłaby rozsądnym rozwiązaniem. Jesli nie dla niego to dla Ciebie.
      Powodzenia. Trzymam kciuki!

    • pawel77772727 Re: Problem z mężem 08.09.17, 13:00
      Mogłabyś pójść do poradni uzależnień od alkoholu. Tam uzyskasz odpowiednią pomoc od specjalistów, którzy z pewnością doradzą Ci coś sensownego.
    • pawel77772727 Re: Problem z mężem 08.09.17, 13:01
      Mogłabyś pójść do poradni uzależnień od alkoholu. poszukaj odpowiewdnich ludzi a nie pierwszej lepszej
    • kociaczek456 Re: Problem z mężem 15.09.17, 12:52
      Ja proponowałabym pójście na terapię.
      • inka-inka-inka Re: Problem z mężem 16.09.17, 10:34
        ale dlaczego ja mam isc na terapię skoro to on pije
        • izak31 Re: Problem z mężem 19.09.17, 13:05
          Bo jesteś osobą współuzależnioną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka