Dodaj do ulubionych

Wspólne mieszkanie

IP: *.litnet.bmj.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 22:03
Chciałabym zamieszkac z moim chlopakiem,to jest nasza wspolna decyzja.Jednak
obawiam sie ze mozemy nie dac sobie rady z opłatami i utrzymaniem sie.nasze
wspolne zarobkie nie sa wzby duze bo ok.2000 zl.My studiujemy zaocznie
poradzcie dziewczyny jak wy dajecie sobie rade itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: ma Re: Wspólne mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 23:27
      spoko, my dajemy rade za 1500
      • Gość: .................. Re: Wspólne mieszkanie IP: *.dialup.sprint-canada.net 09.10.04, 02:11
        Skoro dajecie sobie rade mieszkajac osobno (mam na uwadze to, ze
        obecnie zyjecie na swoj koszt), to powinniscie poradzic sobie
        mieszkajac razem. Wspolnie jest nie tyle latwiej czy taniej, ale
        tez i ciekawiej..........chociaz tu duzo zalezy od ludzi jak sie
        dobiora do tej "wspolnoty".
    • kociamama Re: Wspólne mieszkanie 09.10.04, 13:01
      To wynajmijcie troche wieksze mieszkanie (kilku-pokojowe) i zamieszkajcie
      jeszcze ze znajomymi. Finansowo bedzie latwiej, zanim skonczycie studia, a i
      moze byc fajny klimat z takiego wspólnego "skłotowania".

      POzdrawiam,
      Kociamama.
      • Gość: antykonkubin trochę gorzkiej prawdy i zimnej wody na głowę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 13:06
        pomieszkacie sobie razem tak z kilka miesięcy albo i dłużej i przejdzie wam
        ochota na bycie dalej razem:/ mało który konkubinat wytrzymuje próbę czasu i
        znikomy odsetek kocich łap kończy się ślubem:(prawda to bardzo gorzka :(
        • artistry1 Re: trochę gorzkiej prawdy i zimnej wody na głowę 09.10.04, 16:56
          Gość portalu: antykonkubin napisał(a):

          > pomieszkacie sobie razem tak z kilka miesięcy albo i dłużej i przejdzie wam
          > ochota na bycie dalej razem:/ mało który konkubinat wytrzymuje próbę czasu i
          > znikomy odsetek kocich łap kończy się ślubem:(prawda to bardzo gorzka :(

          Zupełnie sie z tym nie zgadzam:) ja z moim juz obecnie mężem mieszkałam przez
          jakiś czas razem aby sie przekonac czy wytrzymamy razem ze sobą takie 2
          choleryki:) Znam wiele par które sie pobrały po okresie nawet kilkuletnim
          wspólnego mieszkania. Co do kosztów to jak bedziecie wspólnie gotować to koszty
          to jakies 300-400 zł w zależności co bedziecie jedli:), z samochodem, opłatami
          wyrabiamy w 2000 jak najbardziej pozdrawiam
        • joasia1 Re: trochę gorzkiej prawdy i zimnej wody na głowę 09.10.04, 17:24
          Gość portalu: antykonkubin napisał(a):

          > pomieszkacie sobie razem tak z kilka miesięcy albo i dłużej i przejdzie wam
          > ochota na bycie dalej razem:/

          Wspolne mieszkanie dopiero po slubie gwarantuje ze im nie przejdzie ochota na
          bycie razem?
        • magic00 Re: trochę gorzkiej prawdy i zimnej wody na głowę 09.10.04, 20:36
          moje kociołapowanie skończyło się ślubem, kociołapowanie moich trzech dobrych
          koleżanek skończyło się ślubem....
        • Gość: konkubina Re: trochę gorzkiej prawdy i zimnej wody na głowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 23:18
          Ja już 7 lat żyję w konkubinacie i, co pewnie Cię zdziwi, jestem szczęśliwa.
          pozdr
        • kociamama Re: trochę gorzkiej prawdy i zimnej wody na głowę 10.10.04, 09:09
          Drogi Antykonkubinie,

          Jezeli przejdzie im ochota na mieszkanie razem po kilku miesiacach w
          konkubinacie, to kiepska by z nich byla para malzenska, i albo byliby
          nieszczesliwi, zeby tylko sie nie rozwiesc, albo rozwnez rozwiedliby sie po
          kilku miesiacach.

          Poza tym, nie kazde wspolne mieszkanie musi konczyc sie malzenstwem, i nie jest
          to zadna gorzka prawda, tylko po prostu zycie sie toczy. Co do sluibu, to nie
          znasz zapatrywan autorki watku na malzenstwo. MOze planuja slub na dniach, ale
          juz sie dowiaduja ile kosztuje zycie, a moze wcale nie chce brac slubu, bo
          woli "wolne" zwiazki.

          POzdrawiam,
          KOciamama.
    • Gość: Eloise Re: Wspólne mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 17:38
      My na samo utrzymanie się wydajemy własnie ok. 2000 zł. 1000-1050 zl to
      mieszkanie i rachunki, 200 zł to bilety i komórki, 700 zł zostaje na jedzonko,
      srodki czystosci,podstawowe kosmetyki. I zyjemy sobie calkiem dostatnio, jesli
      chodzi o kulinaria i dbanie o siebie :)Oczywiscie ciezko jest za tę kase miec
      jednoczesnie srodki na ubrania, rozrywkę, edukację, wakacje. Na szczescie
      zarabiamy ciut wiecej i starcza na wszystko. Gdyby nie fakt, ze musimy
      wynajmowac mieszkanie - zylibysmy naprawdę nieźle, bo zostawałoby nam jakies
      800 zl miesiecznie w kieszeni, ktore by pewnie szło na inwestycje w mieszkanie,
      na jakies wieksze wyjscia, wyjazdy, lepsze ciuchy etc.
      Gdybym nadal byla studentka tudziez osoba tuz po szkole wynajelabym wlasnie
      jakis przyzwoity pokoj w mieszkaniu studenckim, dzieki czemu tez mozna
      zaoszczedzic 400-500 zl miesiecznie.
    • Gość: dedek Re: Wspólne mieszkanie IP: *.ists.pl / *.ists.pl 10.10.04, 01:22
      Jesli wam to odpowiada to zamieszkajcie w jakims mieszkaniu studenckim z innymi
      i wezcie jeden wspolny pokoj dla siebie. Powinno byc taniej.
    • Gość: nabisa Re: Wspólne mieszkanie IP: *.infocoig.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 23:24
      Po co ci to? Czy to jest tylko twoje zmartwienie? Jeżeli tak, to zawsze tak
      będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka