Dodaj do ulubionych

porzucona kobieta

IP: *.attu.pl / *.attu.pl 09.10.04, 05:36
Jak można uporać się z porzuceniem z dnia na dzień? Usiłuję od 1,5 roku, a to
bardzo długo i wolno postępuje. Eks małż. odwiedza dziecko i jesteśmy w
dobrych układach. Rozmawiamy normalnie, on pomaga mi w niektórych sprawach.
Czy to normalne, czy awangarda? Jak się odkochać?
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: porzucona kobieta IP: *.ss.shawcable.net 09.10.04, 07:22
      Ciagle w tej tragedii sa dobre strony:
      masz dziecko, ktore ciagle ma dwoje rodzicow
      masz ciagle jakas forme pomocy od eksa

      Ale z drugiej strony to cie troche trzyma w zludzeniach, ze ciagle jestes z eksem - moze niepotrzebnie. Zmien cos w swoim zyciu. Moze zacznij spotykac sie wiecej z ludzmi i wygadaj. Moze nawet zacznij spotykac sie z innymi mezczyznami.

      Szybciej przejdzie!
    • alpepe Re: porzucona kobieta 09.10.04, 11:34
      podziwiam Cię, ja nie potrafilabym się rozstać z godnością z mężem, jeśli by
      mnie porzucił nie z mojej winy (zdrada, alkoholizm itp.).
    • Gość: izabell Re: porzucona kobieta IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 09.10.04, 15:32
      no, ja to znam. Nie ma nic gorszego, niż taka "przyjaźń". Mój ex też zawsze mi
      pomaga, nigdy go o nic nie prosze, a on sie zjawia i robi do tego dziwne
      aluzje. Podle wspomina stare dobre czasy razem. Tylko, że my na szczeście nie
      mamy dzieci, choć on podobno jedno maleństwo takiej pani zmajstrował. w
      międzyczasie. Wiem na pewno: od tego pana z daleka. Jesteś na rozdrożu: ani w
      lewo, ani w prawo, ani ni jesteś sama, ani nie z nim. Uciekaj, dziewczyno,
      dziecku ojca nie odbieraj, ale zajmij sie czymś, zeby o nim nie myśleć.
      Poradzisz sobie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka