mariuszg2
28.05.18, 22:34
Oh te majowe wieczory przepełnione kląskaniem, trelami i kwileniem w zieloności pełnej, soczystej, w rozkwicie eksplozją soczystą, że aż duszącą po nozdrzy ostatnie tchnienie jakby rozkosz w agonii swej ostatniej spowiła się bukietem płatków kwiecia wczorajszym dżdżem pobudzonych - na chwilę tylko - wszak piękno w chwil ulotności zaklęte ... czar to ? niebios zrządzenie? któż jest kompozytorem doskonałości tej muzyki, która wieczorem dziś własnie gdzieś na skraju łąk i lasu gra...melodię, co za dnia życia czerpie zdroje niewyczerpane a powieki rozbawione ze zmęczenia kładzie do snu w objęcia konarów... oczekujmy zatem poranka co na w poły promieniem słońca oślepiony na w poły... oh zmysły pobudzone na nowo do ciała próżnych doznań ku zatraceniu dusz niewinnych... zapytasz...w otchłań piekelną? a może ku zbawieniu?....
któż to wie...kapela góralska mi gra i spiewa ..."ysa ysa. hej!"
dosyć tego pierdxolenia...
do rzeczy...
zakochałem się...!
maj tak ma...raz w roku się to zdarza... okej... są jubileusze, święta, miesięcznice, okresy i menstruacje ale maj... to jest maj...
ona ma czarne oczy i nieprzeciętny iloraz inteligencji, ma warunki i predyspozycje do wszystkiego co potrzeba... mówi po polsku i jest miejscowa... nikt o niej nic nie wie więc pewnie dziewica...
i pytanie do zacnego forum...Czy warto biegać i ćwiczyć na siłce?... czy lepiej zainwestować w dobry perfum?