ciotka.scholastyka
18.02.19, 22:47
Serio tak macie w życiu, jak o tym piszecie? Zero dobrego w związku, zero wsparcia, zero zaufania, zero partnerstwa?
Naprawdę wszystkim wam się wydaje, że kiedy kończy się szalona, zwariowana miłość, to już nic po niej? Tylko ewentualnie dalsze życie w stadle z przyzwyczajenia?
Czy nikt z was nie wie, że miłość w związku może trwać nadal, nawet przez dwadzieścia i więcej lat; tyle że się zmienia, i wygląda inaczej, jest inna - buduje się ją latami - jest spokojniejsza, bardziej codzienna, ale nadal jest w niej i radość, i zaufanie, i dojrzałe partnerstwo, i dobry seks? I to ciągle jest MIŁOŚĆ?
I wiecie, ja nie pytam złośliwie ani sarkastycznie. Ja po prostu jestem ciekawa, czy ktoś myśli tak jak ja, i czy ktoś ma tak jak ja - a raczej jak my.