Dodaj do ulubionych

Jakie to dziwne forum :)

18.02.19, 22:47
Serio tak macie w życiu, jak o tym piszecie? Zero dobrego w związku, zero wsparcia, zero zaufania, zero partnerstwa?

Naprawdę wszystkim wam się wydaje, że kiedy kończy się szalona, zwariowana miłość, to już nic po niej? Tylko ewentualnie dalsze życie w stadle z przyzwyczajenia?

Czy nikt z was nie wie, że miłość w związku może trwać nadal, nawet przez dwadzieścia i więcej lat; tyle że się zmienia, i wygląda inaczej, jest inna - buduje się ją latami - jest spokojniejsza, bardziej codzienna, ale nadal jest w niej i radość, i zaufanie, i dojrzałe partnerstwo, i dobry seks? I to ciągle jest MIŁOŚĆ?

I wiecie, ja nie pytam złośliwie ani sarkastycznie. Ja po prostu jestem ciekawa, czy ktoś myśli tak jak ja, i czy ktoś ma tak jak ja - a raczej jak my.

Obserwuj wątek
    • obrotowy Ciociu... 19.02.19, 00:25
      w Twoim wieku, to pora myslec o wygodnym miejscu na cmentarzu (jesli go jeszcze nie masz)

      a nie smecic Mlodym - czym ma byc dla nich milosc.

      ale eventualnie polecam fora : 50 +

      Obrotowy
      (tesz 50 +)
      • ciotka.scholastyka Obrotowy... 19.02.19, 11:00
        Ciebie to ja tutaj już czytałam, tak strasznie starasz się udawać cynika, i tak bardzo ci nie wychodzi...
        Czytanie ze zrozumieniem też ci nie wychodzi, jak widać :D

        Ciotka (45+)
        • ewula11 Re: Obrotowy... 19.02.19, 14:19
          Ciociu i obrotowy...
          Ciociu, masz rację, miłość może trwać gdy, tak jak piszesz, buduje się ja latami. Ale zaznaczam, to dwie osoby muszą mieć dobra wolę i zaangażowanie aby dbać o siebie nawzajem. A to rzadko się zdarza. Moim zdaniem, najczęściej to jedna osoba się stara (ta, nazwijmy, co kocha bardziej) a druga spoczywa na laurach. Gratuluję Ci wspaniałego partnera, oby takich mężczyzn było więcej!
          Obrotowy..
          A ja lubię Twoje posty, chociaż czasem są przejaskrawione. Pozdrawiam
        • obrotowy Ciotka; 19.02.19, 14:54
          ciotka.scholastyka napisała:
          > Ciebie to ja tutaj już czytałam, tak strasznie starasz się udawać cynika,
          i tak bardzo ci nie wychodzi...

          - Ciotka, wcale nie udaje, bo nim nie jestem i dlatego mi i nie wychodzi.
          a w srodku to mam strasznie wielkie serce, tylko nie znajduje odpowiedniej bratniej Duszy
          - by to serce jej ukazac...

          > Czytanie ze zrozumieniem też ci nie wychodzi

          - no i tu masz racje - bo juz od paru dekad zrezygnowalem z proby zrozumienia kobiety
          - co znacznie wzmocnilo moj system nerwowy...

          > Ciotka (45+)

          - o vidzsz. to wiekiem juz mi pasujesz, a reszte mozna sprobowac jakos ulozyc.
    • mariuszg2 Re: Jakie to dziwne forum :) 19.02.19, 15:29
      otworzyłaś mi oczy. teraz dostrzegam nędzę swego jestestwa
      • obrotowy Starry... 19.02.19, 18:43
        mariuszg2 napisał:
        > teraz dostrzegam nędzę swego jestestwa


        ja te nedze dostrzeglem jusz davno...
        i dlatego zawsze chetnie wyciagam do niezdecydowanych Panienek reke po siostrzana pomoc.

        z prosba o masaz skolatanych zyciem plecow.
        - wraz z przyleglosciami.
    • agat1 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 08:44
      Tak Was od jakiegoś czasu obserwuję i czytam, ale dopiero w tym wątku mogę się dopisać - ja też mam od 22 lat męża, z którym tworzymy udane małżeństwo, właśnie dzięki temu, że wciąż się kochamy i wciąż nam na sobie zależy. Może szybciej napisze tu ktoś, komu jest źle, bo nie ma z kim o tym pogadać? Stąd wrażenie, że wszyscy są nieszczęśliwi, zdradzają, szukają kochanków, bratnich dusz. Ja mam w mężu wszystko w jednym - miłość, dobrego kochanka, przyjaciela, dlatego nie szukam niczego więcej.
      Wiek 50- :DDD
      • mariuszg2 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 09:39
        Nudne są takie szczęśliwe związki. Tylko wzajemny szacunek, zaufanie, troska, udany seks, cudowne dzieci, zapewniony byt... nic się nie dzieje. Takie związki są aspołeczne i pasożytnicze i wyzute z intelektu.
        • agat1 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 09:47
          Widzę, że czytasz między wierszami - czy napisałam o "..udanych dzieciach, zapewnionym bycie"?
          Wyzute z intelektu - na jakiej podstawie tak twierdzisz? Znasz nas?
          A nudno nie jest u nas z całą pewnością...chcecie, to wierzcie.
          • mariuszg2 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 10:28
            Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie było lepiej... no i chyba to też zależy od oczekiwań. Tylko pozornie model ona gotuje i sprząta a on zarabia już się nie sprawdza... W matriarchalnej Polsce złodziei to wymarzony układ inspirowany przez kobiety pokroju zalęknionej dziuni matki polki.
            • agat1 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 10:46
              Rzeczywiście, tako model (ona gotuje, on zarabia) się nie sprawdza - ale wyczytałeś gdzieś w moim poście, że ja taki model reprezentuję? Skąd wiesz, czego oczekuję, a co mam w życiu? Napisałam tylko, że jestem w moim małżeństwie szczęśliwa, a szczęście to też rzecz względna i subiektywnie odczuwana.
              Nie dopisuj mi swoich teorii na temat mojego życia, proszę.
              Ciotka Scholastyka ma rację - dziwnie się tu interpretuje wypowiedzi.
              • mariuszg2 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 11:46
                Moja droga. A czy ja gdzieś napisałem, że to dotyczy Ciebie?
                Czy Ci Twój wewnętrzny chochlik tak podpowiedział. I pewnie się będziesz ze mną kłócić?
                To forum jest trochę jak Okrasa. Łamie przepisy...
                Wyzwól zatem siebie z opętania i zniewolenia i bez wspomagaczy wejrzyj gdzie wzrok nie sięga, nad poziomy wylataj...
                • agat1 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 12:22
                  Odpowiedziałeś na mój wpis, wypowiadając się dość krytycznie, stąd moja reakcja.
                  Kłócić się? Nawet w realu tego nie robię.
                  • mariuszg2 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 12:32
                    i to jest piękne ... odniosłaś wrażenie bycia zaatakowaną a wręcz sprowokowaną a tu okazało się, że Twój wpis mnie sprowokował do drążenia. Nakręciliśmy się fajnie oboje. Twoja postawa wyczekiwania mnie drażni...
                    Kłótnie są super. Brak kłótni jest niepokojący.
                    • agat1 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 12:56
                      Hehe, umiesz prowokować...
                      Uważam, że kłótnia może być oczyszczająca, ale czy super?
                      Super to jest, jak się można po takiej kłótni pogodzić.
                      • mariuszg2 Re: Jakie to dziwne forum :) 20.02.19, 15:46
                        No nic...muszę się z Tobą zgodzić w tym wypadku. Masz 1 mln % racji. Ale jakbyś chciała o czymś jeszcze pogadać to pisz.
        • obrotowy Ty prav. 20.02.19, 15:30
          (po czesku: - masz racje).

          mariuszg2 napisał:
          > Nudne są takie szczęśliwe związki. Tylko wzajemny szacunek, zaufanie, troska, udany seks, cudowne dzieci, zapewniony byt... nic się nie dzieje.

          Ty prav.
          ale dla odrobiny adrenaliny dodajesz sobie do tego co 2-3 lata kochanke
          i jest odmiana i cos sie dzieje.
          • mariuszg2 Re: Ty prav. 20.02.19, 15:52
            ale zwróć uwagę, że to też rutyna... najlepiej już sobie znaleźć kochankę, która wydzwania do żony, napastuje Cię, stalkuje Cię, przynosi obiad pod drzwi, mści się za zranione uczucia, szantażuje, wyciąga kasę... wtedy jest rozrywka...a jak się rozwiedziesz z zoną i płacisz alimenty to już w ogóle jazda.. do tego wyrzucają Cię z roboty i kończy Ci się zasiłek i na koniec wstępujesz do Armii i lecisz do Syrii... gdzie opowiadasz swoją historię życia Dżihadyście, którego to rozbraja dzięki czemu zostajesz papieżem.
            • obrotowy tu Ty ne prav. 20.02.19, 16:00
              jak Cie interesuje "jazda" - to te Twoja metode polecam.


              Mnie interesowala jedynie rutyna z odrobina umiejetnie (i dyskretnie) dozowanej adrenaliny
              dla niewielkiej odmiany losu...

              Przez Cwierc Wieku te metode cwiczylem - z dobrym skutkiem.

              a dzis mam po niej wspaniale wspomnienia
              no i czasem wizyte w kawiarni i wypicie wspolnej kawy - z jedna z bylych kochanek...
              • agat1 Re: tu Ty ne prav. 21.02.19, 07:46
                ..a dzis mam po niej wspaniale wspomnienia
                no i czasem wizyte w kawiarni i wypicie wspolnej kawy - z jedna z bylych kochanek...

                ...i tylko tyle ?!? To Ci już wystarcza?
                • obrotowy Re: tu Ty ne prav. 21.02.19, 14:26
                  agat1 napisała:
                  > ...i tylko tyle ?!? To Ci już wystarcza?


                  mnie nie - ale im wystarcza...

                  maja juz wnuki i nie maja sily , czy ochoty na kochankowanie :)
            • agat1 Re: Ty prav. 21.02.19, 09:08
              najlepiej już sobie znaleźć kochankę, która wydzwania do żony, napastuje Cię, stalkuje Cię, przynosi obiad pod drzwi, mści się za zranione uczucia, szantażuje, wyciąga kasę... wtedy jest rozrywka...a jak się rozwiedziesz z zoną i płacisz alimenty to już w ogóle jazda.. do tego wyrzucają Cię z roboty i kończy Ci się zasiłek i na koniec wstępujesz do Armii i lecisz do Syrii... gdzie opowiadasz swoją historię życia Dżihadyście, którego to rozbraja dzięki czemu zostajesz papieżem.

              Nonono, to już chyba wykracza poza granice zwykłej fantazji, nawet bujnej.
              Widzę, ze potrzebujesz naprawdę silnych emocji i wysokiego poziomu adrenaliny.
    • adhezja13 Re: Jakie to dziwne forum :) 21.02.19, 13:01
      bo jak się pisze o jakims problemie i ma sie dodupny nastrój to wszystko sie przedstawia w czarnych barwach, taka skłonnośc do hiperbolizacji - słynne "wszyscy faceci to dupki!". wtedy sie nei pisze o tym co fajne, dobre itp.
      Ty tez chyba masz skłonnośc do wyolbrzumiania, co ? "wszyscy" nic po niej nie jest" "zero dobrego"
      trzeba czytac miedzy wierszami ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka