Dodaj do ulubionych

Jak u mamusi

29.03.19, 20:53
Kobieto, jeśli udajesz się do restauracji to po co? Żeby zjeść, jak w domu? Kluski, zimiory z mielonym i pomidorową z kluskami?
Mnie się wydaje, że "na mieście" jada się niejako ekskluzywnie, w znaczeniu niecodziennie, niechby wilgotną, tamponowatą bułę z mielonym i serem, zwaną czizburgerem.
Takoż wszelkie "nadzionka babuni" "szyneczki stryja", czy "wątróbka kuzyna" ...
Dla kogo to?
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Re: Jak u mamusi 29.03.19, 21:04
      eat.clitoristwood napisał:

      > z (...)serem(...)

      Oczywiście z serem "analogowym", wyprodukowanym z wysmażonych frytkami resztek oleju "popularnego".
    • piataziuta Re: Jak u mamusi 31.03.19, 19:35
      Dla tych, którym babcia gotowała, matka już tak nie umiała, a i oni nie potrafio.
      Wspomnienie dzieciństwa.
      Plus biznes z turystów.

      Ja gotuję w domu tylko dziwactwa. Jeszcze trochę i mielony będzie dla mnie czymś "orientalnym".
      • eat.clitoristwood Re: Jak u mamusi 31.03.19, 20:21
        piataziuta napisała:

        > Dla tych, którym babcia gotowała, matka już tak nie umiała, a i oni nie potrafi
        > o.
        > Wspomnienie dzieciństwa.

        Nie sądzę, żeby ktokolwiek w to wierzył. Z drugiej strony, z wątku o tuszu z apteki mogłoby wynikać, że najdurniejsza nawet reklama znajduje jakiegoś adresata.
        • piataziuta Re: Jak u mamusi 05.04.19, 19:33
          >Nie sądzę, żeby ktokolwiek w to wierzył.

          Znaczy się, TY w to nie wierzysz.
          Wiem, że stary jesteś bejbe, ale uwierz: kotlety to dla niektórych awangarda, a nie norma.
          • eat.clitoristwood Re: Jak u mamusi 05.04.19, 19:51
            piataziuta napisała:
            > Znaczy się, TY w to nie wierzysz.
            > Wiem, że stary jesteś bejbe, ale uwierz: kotlety to dla niektórych awangarda, a
            > nie norma.

            Tutaj byłem ze dwa razy w pierwszej połowie XXI-go wieku.
            Jeżeli domki wyglądają w dalszym ciągu, jak na zdjęciu, to może i stołówka nadal serwuje relikty peerelu, właśnie mielone z kartoflami puree, klopsiki w białawym sosie, naleśniki, leniwe i uwaga! - kompot w szklankach! :)
            • eat.clitoristwood Re: Jak u mamusi 05.04.19, 19:52
              eat.clitoristwood napisał:

              > piataziuta napisała:
              > > Znaczy się, TY w to nie wierzysz.
              > > Wiem, że stary jesteś bejbe, ale uwierz: kotlety to dla niektórych awanga
              > rda, a
              > > nie norma.
              >
              > Tutaj byłem ze
              > dwa razy w pierwszej połowie XXI-go wieku.


              Znaczy w pierwszej połowie pierwszej dekady. :D
              • adria231 Re: Jak u mamusi 07.04.19, 12:03
                A ja marzę o ruskich pierogach.Potrafię je zrobić, ale nie mają one takiego smaku ,jak u mojej koleżanki. Tylko ona gotowała takie, jak lubię. Niestety nie mam z nią kontaktu. Chyba znowu zabiorę się do ich gotowania. Może tym razem się uda?. Może ktoś wie, gdzie w Krakowie sprzedają, podają najlepsze ruskie pierogi ?
    • obrotowy dej pokoj, czlowieku, gyros w domu ? 31.03.19, 19:40
      jak chce zjesc gyros z frytkami - to ide do pobliskiego baru.

      potrafie to wprawdzie zrobic sam - tylko szkoda mi w chalupie smrodu,
      plam tluszczu na kuchni etc...

      wiecej zmywania - niz przyjemnosci

      w domu - to sie robi zupe ogorkowa.

      a mysle, ze i podobnie kalkuluja co przezorniejsze kobiety.
    • eat.clitoristwood Pozostając w temacie kulinariów zewnętrznych, 02.04.19, 14:24
      ... za każdym prawie razem, kiedy zaglądam do kamery na Targu Węglowym kłuje mnie w oczy Pizzeria Królewska. No bo jaktotak, biedaplacek ulepiony z mąki, wyłożony resztkami zmiecionymi z podłogi i upieczony w piecu miałby być potrawą królów?

      P.S.
      Niedaleko pizzerii jest Kebab Jerusalem. A może tylko reklama? Dokładnie nie widać.
      • eat.clitoristwood To, że w tzw. "międzyczasie" 02.04.19, 14:28
        pizza awansowała w niektórych miejscach do roli ekskluzywnego dania (w telewizorze mówią od czasu do czasu o pizzodajniach w Nowym Jorku, w których trzeba sobie rezerwować miejsca na trzy pokolenia wprzód) nie ma nic do rzeczy w temacie, bo dzisiaj prawdziwych królów już nie ma.
    • zuzia-lalka-nieduza Re: Jak u mamusi 05.04.19, 15:16
      myślę, ze po prostu na mieście znajdzie się coś dla każdego.. jeżeli jest jakiś w mieście koneser klusek to zawsze ma możliwość ich jedzenia :)
      • ellanutella Re: Jak u mamusi 23.04.19, 10:51
        No właśnie. Poza tym nawet takie kluskowe jedzenie można podać w jakiś bardziej oryginalny sposób, zależy od koncepcji restauracji.
    • maly_fiolek Re: Jak u mamusi 08.04.19, 13:20
      Dla każdego kto lubi taką kuchnię :)
    • znana.jako.ggigus Re: Jak u mamusi 08.04.19, 14:15
      ja nie jem na miescie prawie wcale, jestem skapa. i lepiej gotuje, robie lepsze kluchy
      • piataziuta Re: Jak u mamusi 08.04.19, 14:54
        ja jem ciągle w knajpach, bo jestem leniwa :P

        jeśli się spotkamy kiedyś na piwo i weźmiemy Maria, to będzie można powiedzieć, że spotkał się leniwy, ze skąpym i głupim
        :D
        • znana.jako.ggigus Re: Jak u mamusi 08.04.19, 15:08
          dobre!!
        • eat.clitoristwood Re: Jak u mamusi 08.04.19, 15:29
          piataziuta napisała:

          > ja jem ciągle w knajpach, bo jestem leniwa :P

          Mnie się czasami nawet jeść nie chce z lenistwa. Ryb z ośćmi na przykład nie jadam. W znaczeniu oczywiście, że nienawidzę babrania się w żarciu. Albo coś od razu daje się wpakować do paszczy, najlepiej w dużym kawale, albo niech spada.
          • piataziuta Re: Jak u mamusi 08.04.19, 15:49
            ja tam się mogę babrać
            dziubać, robić przerwy, wracać do dziubania - tak jest najprzyjemniej

            pod warunkiem, że ktoś mi poda
            bo jak nie, to mam ból dupy

            wiecie, że na ematce wycinają nawet za słowo DUPA?
            a za GÓWNO dostałam nawet bana



            • znana.jako.ggigus Re: Jak u mamusi 08.04.19, 15:57
              bo ematki to nie sa jakies ordynarne sucze, zeby rzucac takimi slowami.
    • stargazing Re: Jak u mamusi 10.04.19, 20:13
      A co to kogo co jacyś obcy ludzie nakładają sobie na talerz?
      Dla tych, którzy lubią, proste. Ja kotletów nawet w domu nie tknę, bo nie lubię, ale wątków o tym nie zakładam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka