Dodaj do ulubionych

Facet i pomieszkiwanie u mnie problem

02.04.21, 16:38
Wiec tak - ja 34 lata wynajmuje dom , prowadze dzialanosc, samotnie wychowuje corke ma 7 lat, nie mam alimentów ani z ojcem dziecka kontaktu. Mam na utrzymaniu mojego tate- wzielam go do siebie, pomaga w opiece nad wnuczka ale nie ma nawet renty czy emerytury. Wiec jakby 2 dzieci.
Poznalam jego ok rok temu. On mieszka z rodzicami , wiem ze im pomaga, maja duzy dom. Dzieli nad odleglosc ok 350 km wiec od zawsze przyjezdzal np na 3 dni co kilka dni.
Ostatnie 2 tygodnie wygladaly tak - ja robie wszystkie zakupy spożywcze. Ja pracuje, on jest u mnie to zostanie z dzieckiem. Wracam, robie obiad, ogarniam dom. Zaczyna mi przeszkadzac sytuacja bo jakbym miala 3 dziecko sie czuje. On kocha mieso wiec codziennie cos nowego miesnego, ja z dzieckiem zrobie np pomidorowa i mamy na 2 dni. Czuje zwiększone koszty nakarmienia 2 facetow taty i jego. Jeszcze dziecko ma obiady w zerowce wiec nie duzo potrzebowalam wydawac. Fakt sam od siebie pomoze bo mialam malować np pokoj kupilan co trzeba, wrocilam on pomalowal. Albo np klamka sie zepsuła, sam od siebie naprawil. Ale np dzisiaj zrobil cos takiego ze mnie zdziwiło. Przyjechal na te 2 tygodnie kupil 1l whisky. Ja mialam swoj 1 l kupiony, wypilismy moj kupiony a on swoj rozpoczety ledwo zebral ze soba.. widzial ze w mojej butelce cos zostalo..ale to sam fakt zabrania jakos mnie zdziwil.. albo kupilam silikon do lezienki i poprosilam o fuge a on wyjeżdżając zapytal czy bede go uzywac czy ma zabrac.. nie wiem co myśleć.. ja np sama od siebie sie domyslam ze np podwozil mojego tatę gdzies , to sama bez pytania przelalam mu 100 zl za paliwo bo jechal swoim autem..
Nie chce byc materiistka..ale czuje sie jakbym miala 3 dziecko..czy zle sadze ? Ma checi pomocy, zrobienia czegos naprawy..ale co o tym myslec. Byl 2 tygodnie u mnie . Ma wrócić za 3 dni znowu na tydzien u mnie..
Obserwuj wątek
    • krokodil123 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 02.04.21, 17:56
      Tak w skrócie - dużo tutaj pisaliśmy w temacie.

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,171027890,171027890,Finanse_w_zwiazku.html

      Napisz mu SMS- sa jakie zakupy ma zrobić, jedzenie, proszek do prania, szampony i podobne które się normalnie zużywają. Plus woda i mleko w zgrzewkach abyś nie dźwigała i jeszcze alkohol jeżeli lubicie + bezalkoholowe.

      Zacznij może- „ Cześć słoneczko/kochanie widziałam że w środę/piątek bardzo ci smakowało jedzonko i teraz wpadłam na pomysł że zrobimy super kolacyjkę…..proszę ci kup jak przyjeżdżasz….” i tu lista.

      Zobaczysz reakcje. A po reakcji co to jest za facet.

      PS. Nie zapomnij o buziakach!

      • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 02.04.21, 18:12
        Krokodil 👍👍👍 Buziaki koniecznie! :) Załączony watek idealnie pasuje.

        Na razie facet przyjeżdża na darmowy trzydniowy wypas. Tez bym tak chciala.
        • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 06:37
          Jaki 3-dniowy? Koleś przyjeżdża na łącznie 3 tygodniowe bajabongo! Praktycznie miesiąc oszczędności i jeszcze silikon sobie do domu chce zabrać i seks w prezencie.

          Przeczytaj tamten wątek i ja bym go podliczyła. Daje Ci ktoś za darmo? Przecież to jest normalne, że się robi uzgodnienia finansowe.
          • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 14:09
            Ano fakt. Cos podejrzanie podobne te watki.....
    • obrotowy zadziwiajace dylematy... 02.04.21, 18:41
      "chcianego", czy lubianego goscia ugaszcza sie bezplatnie 1 - 2 razy do roku...

      gdy ktos przyjezdza regularnie - to przestaje byc gosciem i staje sie domownikiem.

      a ten, jak kazdy, powinien pomosic koszta swojej egzystencji i pobytu w danym "lokalu"

      - to ogolnie.

      a konkretnie - to ow Pan mi wyglada na niezla sknere...
      • agniesia331 Re: zadziwiajace dylematy... 09.04.21, 10:35
        Facet cie wykorzystuje. Zacznij od tego że się nie możesz spotkać, pokręć tak że 2,3 razy mówiąc że nie masz pieniędzy, córka je w szkole a Ty żyjesz skromnie na codzień i cie nie stać na jego przyjazd
    • ulka0011 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 02.04.21, 22:01
      .
      Moze nie chcesz byc materialistka, ale nia jestes.
      .
      • kachaa17 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 02.04.21, 22:11
        Chyba coś Ci się pomieszało
      • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 02.04.21, 22:42
        >Moze nie chcesz byc materialistka, ale nia jestes

        Ja tez jestem materialistka. I odmawiam u/poniżania się za to. Zycie kosztuje. Nikt mi nie daje zakupów w sklepie za darmo, media, czynsz kosztują, pranie, sprzątanie i gotowanie tez nie jest magicznie zrobione przez krasnoludki.
        • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 06:25
          Zastanawialam sie bo np jest pomocny. Jak powiem np zeby pomogl cokolwiek to nie ma z tym problemu. Jak mialam ochote na ciasto o polnocy - pojechal kupic. Nie chodzi mi o rozliczanie ale sam gest zrobienia choc samemu zakupow. Bo przez rok moze kupil pare pojedynczych rzeczy spozywczych. Stracil w moich oczach na męskości bardzo..i jakos widze czasami rozmice ze moze nie jest skapy a oszczedny. Np bedac razem on zawsze robi kawe do termosu jeszcze jak wyjezdza robi kanapaki na droge do domu.. ja jadac gdzies stane na mc na stacji zawsze kupie sobie kawe dziecku zestaw i tak na prawde zawsze zapytam chcesz cos wtedy on chce zestaw i juz np place 30zl więcej czyli zamiast za mnie dziecko 60 place prawie 100 . Moze ma wlasnie i dobra ceche ze pilnuje jak ja ide na zakupy wezmie stare reklamowki , bedzie jechal gdzies 30 km bo jest taniej..
          • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 06:35
            Nie wiem czy ta roznica podejscia nas nie bedzie mocniej dzielic. Szanuje jego cechy bo widocznie liczy kazdy grosz. Ja mam 34 lata po rozstaniuz ojcem dziecka statalam otwierać cos myslec dzialac zeby zyc jako tako..on jest 3 lata starszy. Do 30 lat wybajmowal pokoj z kolega w warszawie.potem wrocil do rodziców, pracuje w nieruchomościach. Ciezko mi ocenic tak z boku jak to dalej bedzie, bo tutaj dobry mezczyzna, i moze nie powiem ze skapiec tylko moze tryb oszczedny prowadzi. To w sumie tez dobra cecha. Ale ja np poprpsilam zeby kupil kawe bo sam wypije 5 dziennie ja chyba 1 co 2 dni. To kupil najtansza jakas nie dobra.. takie male problemy sie sumuja.. i tak po 2 tygodniach gdzie byl u mnie a ja raz zrobie np sarnine raz ges raz kurczak wolowinke a ja tak na prawde mieso jem przy nim ani ja ani dziecko nie przepadamy ja wole warzywa zupy sałatki on nie znosi warzyw i salatek itp.
            • tt-tka Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 06:55
              krotka pilka - jak nie znosi warzyw i salatek i chce zrec sarnine i gesine, to niech je kupi. Ty mu chetnie przyrzadzisz :)
            • tt-tka Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 09:54
              lisiczka2211 napisał(a):

              > Nie wiem czy ta roznica podejscia nas nie bedzie mocniej dzielic. Szanuje jego
              > cechy bo widocznie liczy kazdy grosz.

              SWOJ. Twoich nie liczy, jak je wydaje lub kaze wydawac tobie. Wiedzac, ze masz zobowiazania (dziecko, ojciec bez dochodow), ktorych on nie ma.
          • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 06:45
            A kto za to ciasto o północy zapłacił? Koleś żre sarninkę, gęś, wołowinkę, fundujesz mu wszystko a on raz pojechał po ciasto. Ile mu to wyszło? 20 zł? Też bym chciała żyć za 20 zł dwa tygodnie. A i jeszcze ta niedobra kawa co kupił, bo prosiłaś, ta najtańsza chociaż on pija 5 kaw dziennie. No to pewnie z jakieś 6 zł. 26 zł za 2 tygodnie. No nieźle się chłop ustawił. I tak pomyśl, że on od roku funkcjonuje!

            30 km jedzie dalej bo taniej a ciekawe ile straci na kosztach auta.

            Koleś jest skąpiradłem. Gdyby nie był to by mu było głupio być utrzymywanym przez Ciebie. To by nie dawał sobie za każdym razem kupować z maka tylko jak normalny człowiek byś raz Ty raz on szedł kupić dla wszystkich.
            • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 07:00
              Tak dokladnie jak napisalas. Raz przez te 2 tygodnie bylo to ciasto. Kawa jakos wczesniejszy raz..
              Za kawe ciasto on zaplacil..
              Napisalam na forum bo potrzebuje waszych opinii. Bo tez no ma to ze chce cos pomoc. W sensie cos naprawic w domu. Czy zapyta czy cos nie pomoc. Czasami mysle ze moze ma dobra cechę trzymamia pieniędzy oszczedzania , moze ja lekka reka wydaje ale nie mam zamiaru ograniczac sie i robic picie w termosie...ale no przez ten czas bedac w lidlu wspolnie na zakupach wrzucił sam spodenki do koszyka meskie..oczywiscie ja płaciłam.
              • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 07:02
                No to było 1 dzien ze totalnie nie chcialam nic robić do jedzenia. Wrocilam z pracy siedzialam w domu nic nie zrobilam co je do godziny 20 i on nic. Wiec mowie zamowie cos na pyszne , zapytalam czy chce bylam w wannie wtedy. Powiedział ze chce. Bylam specjalnie dlugo w wannie przyjechala dostawa mowie jest obiad.. pieniadze wiesz gdzie sa . Zaplacil z moich..
                • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 07:05
                  Jak bylo ze lodowka byla puściejsza to mowil jak gdzies jestem na miescie ze trzeba zakupy zrobic i co kupic. Jak starałam sie zrobic tez tak ze specjalnie jest malo..
                  • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 07:09
                    Jedynie z czym nie mial problemu placic to czas spedzomy we dwoje jakby gdzies wyjsc bez dziecka i mojego taty. To czeste propozycje chodz gdzies pojedziemy sami , chce tez spedzic czas sam na sam z toba. Wtedy i 2 noce z rzedu zaplwci apartament jakis.. moze to tez kluczowe.
                    • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 07:15
                      I dodam te dobre stroby ze pomocny w naprawach sam widzial brama trzeszczala, wzial nasmarowal. Kiedys pracownik mi nie przyszedl do pracy- zastąpił go... sam zostanie z dzieckiem i sie z nim bawi w tym czasie da jesc itp tez ma te dobre cechy sam od siebie ze ciezko mi ocenic...to chyba tak wszystko . Nie bylo wielkiej milosci.. pisaliamy wczesniej przez rok czasu... ujal mnie swoja dobrocia..pomoca...bylam wczesniej 5 lat sama.. mowilam sobie na co mi jakis dupek jak dobrego mężczyznę moge miec oddanego . Nie patrzylam na niego jak na faceta od poczatku bo mam 178 cm a on 172 moze. Jakos dziwnie sie czulam zawsze z facetem na sylwestra itp z roznica wzrostu.. ale wiadomo z biegiem lat człowiek patrzy na charakter... lecz powoli czuje sie jakby to bylo dodatkowe dzieckoo..
                    • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 17:42
                      Tak, płaci bo liczy na seks, więc mu się kalkuluje.
                  • vivi86 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 07:30
                    Znaczy subtelne sygnały nie docierają. Jak często są te wypady we dwoje? Przepraszam za dosadność,ale seks jest tylko w tych apartamentach?
                    Ciężko powiedzieć czy on chce płacić, ale za 2 osoby nie 4, czy się szarpnie bo wie, że jak wyjedziecie we dwoje będzie seks,a np a domu nie. Nie wiem..
                    • krokodil123 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 08:30
                      A co jeżeli autorka będzie chciała pojechac do niego na tydzień. Czy była i widziała jego dom. Czy on też przyjmuje i gości ochoczo?
                      • krokodil123 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 08:34
                        Aha...i autorka pracuje i prowadzi działalność. A co bohater robi że może gościc regularnie 2-3 tygodnie?
                        • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 08:59
                          Wiec sez ogolnie jest i tak i tak co 2 dzien np, wyjazdy to tylko zeby byc samemu nawet w tej samej miejscowosci i to chcialby najlepiej raz na tydzien. Tata w niczym nie przeszkadza bo dom ma osobne rozlozenie i tata ma swoja lazienke pokoj itp osobne wejscie. On pracuje w nieruchomościach u kolegi nie jest tam oficjalnie zatrudniony ale zdalnie wyszukuje mi domow i ma za to prowizje od kilku lat. Pol roku temu zaczelam mowic o tym ze to nie stabilne ze ma tyle lat itp to sie zmobilizowal i jest w trakcie otwierania firmy ozonowania. W sumie za tydzien bedzie mial otwarta..bo koledzy maja i dobrze im dosyc idzie a dali mu sprzet bez kosztów wiec bedzie probowal prawie bez wkladu i maja mu dac zlecenia ktorych oni nie ogarniaja za jakis tam procent. Mozna by rzec ze duzo rzeczy w zyciu ma podlozone przez innych na gotowo.
                          • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 09:02
                            Wlasnie jak jedziemy to wylacznie mysli chodzi o sex ze bedzie nie w domu a sami i np 5 razy a nie raz na dzien ...bo to nie wyjazd gdzies..tylko po prostu bycie samemu..tlumaczy tym ze ma mnie dla siebie ..
                            • kachaa17 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 09:10
                              Czy Ty napisałaś, że on na wyjazdach chce seks 5 razy dziennie?
                              • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 10:54
                                Tak wtedy wylacznie prawie sex ..
                                Lezec i sie przytulac caly czas i sex..
                                • tt-tka Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 11:09
                                  lisiczka2211 napisał(a):

                                  > Tak wtedy wylacznie prawie sex ..
                                  > Lezec i sie przytulac caly czas i sex..


                                  Milo. A potem polecenie "idz i kup sarnine". Przedtem tez.

                                  A powiedz - tzn nam nie musisz tego mowic, sobie powiedz - czy taki sposob spedzania z nim czasu tobie odpowiada ? Chcesz tylko przytulac sie do niego i seksic z nim czy moze czesc tego czasu, kiedy jestescie tylko we dwoje, wolalabys spedzac z nim inaczej ? Pojsc na spacer bez dziecka, wskoczyc do rzeki, isc do kina na film dla doroslych (nie caly czas wszytsko bylo pozamykane), do muzeum, na wspinaczke na skalki ? W jakim stopniu on uwzglednia, czego TY chcesz i czy w ogole o to pyta ?
                                  • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 11:40
                                    Dokaldnie masz racje..wydaje mi sie nudny.. mialam ochote wyjsc z siostra razem gdziekolwiek nie chcialo mu sie jak proponowalam. Latem fakt spedzam duzo czasu poza domem, jeździliśmy nad wodę itp. Ale to tez wyglada tak wyjazd ja dziecko pies on nawet nad morze, moim autem ja tankowalam, nocleg oddal swona czesc na konto sam od siebie, wyjscia tam ja placilam wszystkie prawie plus zakupy. Zdarzylo sie moze zapalcic tam kilka razy za przyslowiowe lody.. wiec tak na prawde wyjazdy ja wymyslam ja place..
                          • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 14:06
                            >On pracuje w nieruchomościach u kolegi nie jest tam oficjalnie zatrudniony ale >zdalnie wyszukuje mi domow i ma za to prowizje od kilku lat.

                            Gdzie on mieszka? Nadal u rodziców?

                            >Pol roku temu zaczelam mowic o tym ze to nie stabilne ze ma tyle lat itp
                            > to sie zmobilizowal i jest w trakcie
                            >Mozna by rzec ze duzo rzeczy w zyciu ma podlozone przez innych na gotowo.

                            Czyli masz faceta wagona, którego trzeba do wszystkiego ciągnąc. Do tego pracuje na lewo, wiec tez nie będzie miał świadczeń....

                            Slabo to widze. A propos, dlaczego T woj ojciec nie ma oszczędności czy emerytury? Bo moze tylko powielasz rodzinny schemat, ze mężczyźni to tacy nieogarnięci. Dlaczego ojciec nie naoliwi tej bramy, czy zrobi malych napraw?

                            • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 14:27
                              Moj tata zostawil nas rodzine jak mialam 5 lat i jest hazardzista...wzielam go pod dom do pomocy, wiec nie ma nic. Pomagal przy dziecku i dalej pomoze , dobrze potrafi ugotowac i robi chętnie, ogarnie cos przed domem, pojedzie pomoze ale na mechanicznych rzeczach zero, czyli zmienialam kuchnie sama odkrecalam szafki blaty zlewy bo on do takich rzeczy 2 lewe rece.
                            • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 17:47
                              Ja bym się w ogóle zastanawiała nad tym kolesiem i związkiem z innego powodu. Jak zaliczycie wpadkę to on Ci nawet nie zapłaci grosza alimentów, bo przecież bezrobotny jest oficjalnie a Ty o tym wiedziałaś i będziesz mieć kolejne dziecko i kolejnego niepłacącego na niego ojca.

                              A koleś ewidentnie chce Cię używać na tych wyjazdach ile może żeby mu się tylko kasa wydana na ten hotel zwróciła.
                          • stasi1 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 17.04.21, 20:59
                            Ale pewnie na ozonowaniu też trzeba się znać? Nie wystarczy mieć tylko sprzęt. Ciekawe jak to się skończyło? Niestety trochę dałaś się wykorzystać
                        • vivi86 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 11:09
                          Być może pracuje zdalnie, ale o bywanie u niego też miałam pytać
                  • tt-tka Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 09:38
                    lisiczka2211 napisał(a):

                    > Jak bylo ze lodowka byla puściejsza to mowil jak gdzies jestem na miescie ze tr
                    > zeba zakupy zrobic i co kupic. Jak starałam sie zrobic tez tak ze specjalnie je
                    > st malo..


                    Sorry - on tobie mowil, co masz kupic, bo lodowka pusta ?
                    trzeba mu bylo odpowiedziec "to idz i kup"
                • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 17:41
                  Jakbyś mi tak powiedziała też bym zapłaciła z Twoich. Trzeba było jasno powiedzieć: kochanie siedziałeś w domu, nie ugotowałeś więc Ty płacisz. Albo dziś Twoja kolej. A jak nie chce zapłacić to zamówić dla siebie i dziecka.
              • kachaa17 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 09:06
                Z Twego opisu wynika, że on Cię wykorzystuje. Jest skąpy i chytry a nie oszczędny. Nie wyobrażam sobie zwalić się do kogoś na dwa tygodnie na krzywy ryj. No chyba, że to są rodzice albo jest to ustalone. A żeby nawet nie zapytać gospodyni, czy jakoś się może trzeba dołożyć albo mi zrobić zakupów to szczyt bezczelności. Nie ma znaczenia, że on jest pomocny. Mój eks też był bardzo pomocny ale placilismy za różne rzeczy razem, on nawet więcej i nigdy ode mnie nie brał pieniędzy jak mu chciałam za coś oddać.
                • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 10:53
                  Tak potrzebowalam opini innych. Czy docenić ta pomoc naprawy ale znow bardzo razace mnie zachowanie kwestii finansow. Potrzebowalam otworzyc oczy..
                  • kachaa17 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 11:34
                    A czy Ty mu w niczym nie pomagasz? Nie wiem np. w przyszyciu guzika czy np. przy rozliczeniach podatkowych?
                    • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 11:49
                      Bie bylam u niego mimo ze sie tyle znamy bo daleko dla mnie 350 km pakowac sie z dzieckiem psem i w sumie przy domu funkcjonuje mi firma. Mowilam ze teraz jak bedzie cieplo go odwiedze to wezme jakis domek nad jeziorem zeby sie tak nie wciskać z psem np jak pojade to juz na 2 3 dni zapewne.. ja tak nie umialabym ze mieszka z rodzicami zwalic sie z dzieckiem psem do domu..choc tutaj nie powiem jestem co chwile zapraszana aby zobaczyc poznac. Moja pomoc sie ogranicza do prostych rzeczy. Ogolnie np moze porusze kwestie prezentow. Poznajax sie wrzesien imieniny mial i dzien chlopaka. Dostal koszulke oraz perfumy lepsze. Potem ja imieniny. Chcial zarezerwowac wyjscie..ja juz nie chcialam wiec nici z prezentu dostalam kwiaty.. mikolaj nie sadzilam ze bedzie. Kupil mi srebrna bransoletkę..ja nic nie mialam. Zasmialam sie ze przyjdzie mikolaj w wigilię. Wigilia byla razem. Kupilam dla niego dlugopis firmowy, portfel.. on nam nic nie kupil pewnie z tego wzgledu ze na mikolaja nic nie dostał..potem 31 mial urodziny. Stwierdzilam ze sie nie stara , bylam bliska rozstania i po prostu weszlam do sklepu na zqkupy i wzielam choc 1 l jacka danielsa. To byl obrazony ze jak moglam cos takiego dacmu na urodziny..ze takie cos daje sie koledze..ale juz zupelnie nie mialam veny..
                      • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 11:55
                        Ja już mysle ze zawsze jakis związek cos musi byc z kims nie tak...ze trzeba zaakceptowac moze jakas rzecz..juz mam te 34 lata..ze patrze ze jest dobry pomocny , wierny, ze zadzwoniłabym z czyms i bedzie staral sie pomoc.. moze moje myslenie jest zle..nie wyobrażam sobie pouczsc mężczyzny w tak prostych rzeczach ze wypadlaoby choc raz na pobyt zrobic większe zakupy dla zasady.. bo to straci urok takie wymuszone...
                        • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 11:59
                          Jakbyscie mogly podsumowac to kobietki co napisalam , czy cos ratowac rozmawiac, czy ten typ tak ma , czy cos zmienic w sobie. Bardzo dziekuje za poświęcony czas ❤❤❤
                          • kachaa17 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 12:25
                            Ja już podsumowała, wnioski możesz wyciągnąć sama. W zasadzie to możesz porozmawiać z nim o finansach i coś ustalić. Jeśli do tej pory nie rozmawialiście to najwyższy czas. A czy to coś da to musisz się po prostu przekonać. Ja w takiej sytuacji byłabym się wykorzystywana.
                            • tt-tka Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 12:59
                              Nudzisz sie z nim i dokladasz do niego.
                              Nie, nie trzeba akceptowac wszystkiego, a zwlaszcza tego, co nam nie pasuje.

                              Jesli chcesz dalej probowac - ogranicz jego bytnosci u was. Nie siedzi ci na karku i w portfelu 20 dni w miesiacu, przyjezdza co weekend albo na trzy dni, ale max dwa razy. Albo na tydzien, ale raz. Jesli chce sarniny czy innej lososiny, sam ja kupuje. Przynajmniej co drugi raz on wymysla program na pobyt i nie jest to tylko lozko.
                              Powiedz mu, czego ty chcesz i potrzebujesz, bo byc moze on tego nie wie. a jak juz sie dowie, zobaczysz, jak sie do tego ustosunkuje.
                      • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 13:53
                        Przeczytaj ten wcześniejszy watek, sytuacja niemal identyczna - tylko ten pan mieszka u ciebie 3/7 a nie 7/7. Tam juz wszystko bylo napisane.

                        Ok, facet jest pomocny. Ile on tego narobi? Kto pierze pościel, ręczniki, kto gotuje, sprząta? Cenisz siebe i swoja prace?

                        Czy pan, kiedy przyjeżdża to udziela sie w życiu rodzinnym? Weźmie psa i dziecko na spacer, urządzi jakieś rozrywki, jakoś sie zorganizuje, czy tylko "zdobi kanapę" a Ty jesteś lokomotywa, która ciągnie wagona?

                        I nie, nie odpuściłabym wizyty zwrotnej u niego na chacie. Choćbym miała z dzieckiem i psem spać na dmuchanym materacu. Po to, by zobaczyć co tam sie dzieje w tej rodzinie, jak ludzie sie wzajemnie traktują, i jakie maja podejście do mnie i dziecka. Ze szczególnym uwzględnieniem uwagi na to, co ten facet w domu robi - Ugotuje? Pranie nastawi? Sprzątnie? Czy mamusia zapewnia kompleksowa obsługę - synka i jego gościa.
                        • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 14:30
                          W domu u niego jest tak ze mama robi wszystko gotuje sprzata itp. Ale do rodzicow jest pomocny- zawiezie ich do sklepu do lekarzy zalatwi sprawy urzedowe skosi ogrodek naprawi jakies rzeczy przy domu to wiem slyszalam przez telefon rozmowy itp. Przede mna tez dziwne bo byl sam dlugo. Mial 1 poważniejszy zwiazek 2 lata ale ona go zostawila i wyjechala i ma 2 dzieci. To tez dziwne ze ma np 37 i kawaler bez dzieci..
                          • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 17:54
                            >Ale do rodzicow jest pomocny- zawiezie ich do sklepu do lekarzy zalatwi sprawy urzedowe skosi ogrodek naprawi jakies rzeczy przy domu t

                            Jezumaryjojozefieswietyzaniolami... toz to za podwozke raz na jakis czas i naprawienie gniazdka mial wikt, opierunek i mieszkanie za friko.

                            I ciebie urabia na taki sam układ, plus seks do wypuku. 2/3 miesiąca u ciebie bez grosika wydanego.

                            Co myślałaś o tym co napisałyśmy w tamtym wątku?

                            • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 18:05
                              Dzieki tamtemu wątkowi znalazlam to forum. Ale chcialam dodać moj..
                              Ja juz z checia przeloze to spotkanie bo nawet mi sie nie chce.. a i pomysle co dalej z tym zrobic. Myslalam mu zasugerowac skoro tyle tu przebywa niech sobie wynajmę chocby kawalerke i zobaczyc co zrobi.. ale ogolnie mysle o wszystkim,duzo oczy otworzylyscie..dziekuje😘😘😘
                              • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 18:20
                                Ok, co po lekturze tamtego wątku jeszcze jest dla Ciebie nieoczywiste?

                                Na razie nie ma co strzelać focha, tylko prost powiedz mu co od niego chcesz. Nie agresywnie, ale w normalnej rozmowie o finansach i kosztach życia. Porozmawiaj i zapytaj jak on to widzi.

                                I mów wprost:

                                - Krzysiek, przywieź zakupy, potrzebna tez chemia taka a taka. Chciałabym byś się dołożył do media i opłat za dom tyle a tyle. Reczniki, ciuchy, pościel potrzebuja prania, chce bys sie tym zajął jak przyjedziesz, obiad tez będzie na twoje głowie tym razem.

                                Zobaczysz jak pan sie określi. Albo stanie na wysokości zadania, albo sie sfoszy ewentualnie zmyje.

                        • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 14:31
                          Lumeria tak czytalam. Teraz przebywa u mnie srednio 20 dni na miesiac...mial byc w niedziele ale juz cos w glowie ukladam ze przeloze to spotkanie o tydzien i moze powiem zobacze jak zareaguje ze jak tu tak czesto jest wynajal sobie np kawalerke.. zobacze co powie ;)
                      • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 17:51
                        Serio? Facet przyjeżdża do Ciebie na tygodnie, wpierdziela Twoje jedzenie, jest bezczelny bo dzwoni i się skarży że pusta lodówka a dziecku nic na Wigilię nie kupił? Kwestię prezentu dla Ciebie mógł z Tobą przegadać, jesteście dorośli umiecie to zrobić. Ale dziecku Twojemu? Palant i sknera.
              • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 17:39
                A dlaczego zapłaciłaś za jego spodenki? Ja bym wyjęła przy kasie i nie podliczyła. Sorry Dziewczyno ale się dajesz doić jak nie wiem.

                Jaki dziubdziuś kochany chce pomów w domu. A się jakoś przejmuje jak Ty zapierniczasz w kuchni kilka godzin nad sarninką dla niego albo wołowinką? Przecież dziczyznę się robi długo. A Ty pewnie w kuchni siedzisz a królewicz czeka aż mu mięsko podasz pod nos, bo sam nic nie ugotuje.
                • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 18:14
                  Dziekuje za komentarz. Bedac 2 tygodnie. Ja wyjezdzam do pracy i wstaje np 6 po 7 wyjezdzam. Dziecko zostalo z nim ale jest samodzielna bardzo..on spal do 11 moze. Wracajac do domu byly raz zmyte naczynia przez 2 tyg, dziecko dostalo jesc i w sumie zmieniona klamka , ta brama nasmarowana i w sumie tyle..jak robil sobie jakas kolacje zapyta czy cos chce ale ja jem 2 razy dziennie to moze sie zdarzylo ze 2 razy powiedzialam tak zrob..zrobil bez problemu. Tak podliczajac. Zdalnie pracowal moze lacznie q0 godzin te 2 tygodnie cos tam szukajac. Po prostu tylko byl lezal spal i chcial sie przytulax tak ze sama czuje sie zmeczona ta obecnością.. chyba brakuje mi nawet otworzenia oczu zeby to zakonczyc po prostu.
                  • tt-tka Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 18:43
                    lisiczka2211 napisał(a):

                    > . Zdalnie pracowal moze lacznie q0 godzin te 2 tygodnie cos tam szukajac. Po
                    > prostu tylko byl lezal spal i chcial sie przytulax tak ze sama czuje sie zmecz
                    > ona ta obecnością..



                    Bomba. On do ciebie przyjezdza odpoczac ? Przez dwie trzecie miesiaca ?
                    Skoro meczy cie jego obecnosc, to najlepszy dowod, ze gosc bywa za czesto i za dlugo. I za malo z siebie daje :P
                  • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 19:20
                    Zajmuje się dzieckiem śpiąc? Mistrz. Odpowiedzialność aż bije po oczach. I na dodatek tyle czasu z Twoim dzieckiem spędza, ale ze złości na Ciebie prezentu na gwiazdkę mu nie kupi.

                    Ile Twoje dziecko ma lat, że on pilnuje śpiąc?
                    • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 19:21
                      ps. wiem czemu tyle śpi. Zbiera siły na weekendy w hotelach, bo one zużywają jego siły witalne ;)
                      • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 19:28
                        I nie mogę się powstrzymać: dobrze, że nie zażądał kieszonkowego za pomoc w domu, bo u Ciebie w domu odgrywa rolę znudzonego nastolatka, który czasem coś zrobi ale tak szczerze to raczej na odczepnego:
                        - mamo, lodówka jest pusta, kup to i to
                        - mamo, potrzebne mi nowe spodenki - tu sytuacja jak Ci wrzucił spodenki i zapłaciłaś
                        - mamo, nie chce mi się młodszą siostrą zajmować, ja potrzebuję się wyspać, bo jeszcze rosnę, jak nie pośpię do 11 to będę zmęczony
                        - nie pomagasz w domu - umyłem naczynia 3 tygodnie temu i dałem siostrze kanapkę
                        - masz kup silikon - mogę wziąć resztę z zakupów?

                        Wiem, że to złośliwy opis, ale tak ten pan z boku wygląda. Niedojrzały, zależny, jak bez własnych finansów.
                        • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 19:50
                          Miejmy nadzieje, ze partnerem seksualnym jest lepszym niz przeciętny nastolatek i przynajmniej w tej dziedzinie lisiczka jest zadowolona.

                          Choć widziałam wzmiankę, ze idzie w ilość a nie jakość....
                          • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 20:02
                            Raczej nie brzmiało jakby nim była zachwycona. Bo było, że jest nudny a nie nudny ale dobry w łóżku. Ani o tych weekendach też nie było, że chociaż orgazm dobry był, tylko że by chciała wyjść.

                            Lepiej żeby był znacznie bardziej rozsądny niż nastolatek w temacie antykoncepcji.
                            • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 20:04
                              Za szybko wysłałam:

                              Lepiej żeby był znacznie bardziej rozsądny niż nastolatek w temacie antykoncepcji i żeby z oszczędności nie stosował tej samej prezerwatywy dwa razy. "Bo jak się przepłucze i wywróci do góry nogami to jak nówka sztuka". Swoją drogą to on pewnie siedzi przed weekendem i z wypiekami na twarzy liczy ile mu ten seks wyniesie przy tym jego skąpstwie. Nie zdziwiłabym się jakby miał wyliczone ile mu wychodzi za stosunek.
          • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 18:11
            >Zastanawialam sie bo np jest pomocny. Jak powiem np zeby pomogl cokolwiek to nie ma z tym problemu.

            No to powiedz mu konkretnie co potrzebujesz - prosze zrob zakupy (za jego forse), ugotuj obiad, wrzuc posciel do pralki, itd.
    • li_lah Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 20:59
      Czemu tak jest?
      Bo sama się stawiasz w takiej pozycji gówno wartej, zakompleksionej przepraszającej za wszystko osoby.
      Co jest przyczyną, że nie masz na dziecko alimentów? To się załatwia przez sąd i w dzisiejszych czasach sądy nawet sprawnie sobie z tym radzą. Dlaczego okradasz własne dziecko z tych pieniędzy? Tak okradasz, bo nie oszukujmy się należą się te alimenty dziecku.
      Dlaczego ojciec nie ma renty ani emerytury?
      Facet, z którym się spotykasz myśli o tobie, ze jesteś naiwna, tania i zdesperowana, albowiem nic nie wymagasz, a cała mu sie podkładasz i to nie tylko dosłownie. Po pracy jeszcze jedziesz robić zakupy i targasz siaty do domu, a co on robi w tym czasie? Aż tak wysoko wyceniasz te momenty w których on ci tak straaaasznie pomaga? cyt "nasmarował brame" - to zrobilas równie dobrze sama. Serio!
      Zrób tak. Po 1: Załatw alimenty od exa,
      a z tym obecnym rozegraj to inaczej. Jak się teraz bedzie pchał na weekend, napisz mu tuż przed przyjazdem jakie ma zrobić zakupy, tak po prostu, zwyczajnie i tyle, bez przepraszania i błagania.
      Btw na twoje dziecko łożyć nie musi, nie wiem dlaczego inne forumki oczekują prezentów i bog wie czego dla twojego dziecka, od tego jest jej prawdziwy OJCIEC, a nie twoj facet, ale już finansowanie wymyslonych przez niego dań lezy jak najbardziej w jego gestii. Za numer z silikonem i butelką whisky i gaciami w Lidlu juz dawno bym typa spuścila, no ale zrobisz to uznasz.
      • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 21:17
        Ogólnie się zgadzam, ale z tym bóg wie co dla dziecka przesadzasz. Ludzie idąc z wizytą potrafią przynosić prezenty dla dzieci gospodarzy. Ja kupuję na święta coś dla dzieciaków przyjaciół jak się z nimi widzę. To nie musi być nie wiadomo co. Można podpytać i da się dziecku do kilku lat naprawdę coś fajnego kupić nawet za 30 zł. Nikt majątku mu wydawać nie karze. Tak samo jakby facet raz na miesiąc dziecku za zestaw w maku zapłacił to byłby miły gest. Nikt mu nie karze kupować regularnie posiłków. I nikt mu nie każe zastępować ojca tego dziecka. Chodzi o zwykły gest sympatii i akceptacji dla tego dziecka. Matka dziecka mu sarninę kupuje, całe gotowanie pod niego ustawia, koleś siedzi u nich w domu 20 z 30 dni w miesiącu a mu się nie chce wydać raz na 2 miesiące tych 30 zł żeby zrobić miły gest (liczę tu bardziej te maki niż prezenty, prezent to na szczególne okazje i to wyjątkowe). A przecież koleś realnie przejada co miesiąc konkretne pieniądze tej kobiety i odbiera od ust temu dziecku.
      • tt-tka Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 21:21
        Tylko co do ostatniego punktu - bo gosc, ktory sie tak zadamawia, jak ten pan, powinien cos z siebie dac. Skoro dzieckiem sie nie zajmuje w czasie, gdy matka jest w pracy, tylko przewala sie po lozku, skoro jego obecnosc nie jest dla domownikow ani atrakcja, ani przyjemnoscia, moglby choc prezent dziecku kupic.
        Nie oczekiwalabym prezentow, gdyby pan zamiast tkwic w betach pobawil sie z dzieckiem
        • li_lah Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 22:01
          @do eriu i ttka

          Zgadzam się, ale obydwie zauważcie, że on nie wydaje nawet na siebie czy na nią, będąc u niej, tylko wisi na jej kasie, nie oczekuję więc, że wyda na jej dziecko. Zaczęłam więc małymi krokami.
          • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.04.21, 22:35
            Rozumiem Twój punkt widzenia, ale z mojej perspektywy jest jedno ale. Jak ktoś u ciebie na chacie spędza 2/3 czasu (20 dni w miesiącu!) to jest domownikiem w sumie. Wyjazdy do rodziców można podciągnąć pod odwiedzanie rodziców w celach pomocy rodzicom i utrzymania kontaktu. Jako domownik łaski nie robi, że się tak wykręca od kupna dziecku drobnego prezentu.

            Rozumiem, że Ty podajesz kroki do działania. Ja podaję jak ta sytuacja moim zdaniem jest chora. Tym bardziej, że facet się zwala jej na głowę na większość miesiąca, żyje na jej koszt i tak naprawdę pasożytuje a utrzymuje iluzję, że on jest gościem a nie stałym bywalcem. I jeszcze wymaga seksualnej obsługi w weekendy przez kilka godzin jak wreszcie wyciągnie kasę z kieszeni.
            • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 08:16
              Akurat dziecku co raz na miesiac kupi np zabawke lub na dzien kobiet i walentynki dostala kwiaty . Wtedy na wigilie nic bo na mikolaja nie mialysmy nic. Dziecko ma 7 lat .
              • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 09:38
                No to ładnie, że dziecko zauważa, ale no dziecku się jednak kupuje prezent na święta w moich oczach, na dziecku się nie odbija jakiś stosunków z dorosłą osobą, ale to moje stanowisko.

                No i spanie do 11 i do oporu jak ma się pod opieką dziecko 7-letnie jest nieodpowiedzialne w moich oczach. Mimo wszystko to dziecko i ma prawo ciągle mieć głupie pomysły. Od tego jest dorosły w domu żeby sprawdzać czy jest ok.
      • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 08:05
        Dobrze mi ostro napisalas. Bo bylam wychowywana przez toksyczna matke i pelnilam role wiecznie oddanej, mona mlodsza siostra 5 lat to samo. Tylko mialysmy 18 wyprowadziłam sie z domu..
        Nie ścigam eksa o alimenty bo mam calkowity spokoj bo sie nie interesuje wcale a wole nie miec z nim kontaktu tez dla 500 zl. Odeszlam jak dziecko mialo rok. Ja zarabiam ok 10 tys na msc. Wiec nie licze tych 500 zl. Dziecko otrzymuje 500 plus wiec licze to jako alimenty..
        Ojeciec moj wiek emerytalny ma w tym roku. Byl w wojsku a przepracowal moze 10 lat ale chyba jakas najnizsza mu sie bedzie nalezec emetytura ?
        A sprawa faceta - nie spotykam sie z nim dzisiaj. Po prostu nie chce juz sama, za bardzo mi sie te zachowania nie spodobaly ..napisze ze bede duzo pracowac cokolwiek i tak tydzien pobede sama , powiem o tych rzeczach tez co dostrzeglam i zobaczę jego reakcje. Ale nie ma tu wielkiej milosci, jak mowilam przyjazn z mojej strony od tego to wyszlo..wiec jest mi łatwiej podjac decyzje. Ukladam sobie w glowie wszystko powoli. Wesolych swiat forumowiczki ❤
        • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 08:13
          Skoro Cię stać zainwestuj w terapię, to będzie super inwestycja w siebie ale też i dla córki, bo ona w tej chwili widzi na co się godzisz w związkach i będzie uważała to za normalne.

          A Twojemu dziecku alimenty się należą. Policz ile to jest to 500 do 19stki. Odkładać te pieniądze na konto bankowe i zapewnić dziecku dobry start. Co z tego, że masz pieniądze?
          • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 08:21
            Masz racje. Rozmawialam z siostra nie raz i mowilysmy sobie ze zle sie dajemy traktowac..musze zacząć dzialac. Ja bylam na terapii juz bo mialam nerwice lekowa depresje, bralam leki antydepresyjne oraz bylam na terapii ale pod katem nerwicy..wiec dla mnie pojscie porozmawiania nie jest problemem. Brak mi na pewno w zyciu asertywności.. z biegiem lat troszke zaczynam bardziej dbac o swoje bo to zycie doswiadcza ale jak widac za malo..
            • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 09:40
              Na pewno warto zadbać o siebie. Córka też na tym zyska jak zobaczy, że bycie asertywnym to nic złego, więc można powiedzieć, że inwestujesz w przyszłość dla was obu.
            • vivi86 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 13:55
              Dziewczyny mają rację, idź na terapię. Siostra też
        • vivi86 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 08:17
          Co do ojca-sprawdź, ale chyba musi mieć min 25 lat służby wojskowej. Do tego dolicza mu pracę na roku jak ja wykaże, praktyki w zawodówce o ile miał, chyba też studia jeżeli studiował ..
        • li_lah Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 11:59
          Gratuluję zarobków i pracy, Szacun! Niech zgadnę pochwaliłaś mu się, że tyle zarabiasz? Ewentualnie to widac po rzeczach materialnych, w domu, aucie?
          Wiesz co, po przeczytaniu wętku i tematu matki uważam, że jeśli sama nie przepracowałaś solidnie tematu ze sobą, to dobrze byłoby skorzystać z terapii, bo jesteś zawsze w pozycji tej, która ma słuzyć i dać i wziąć na siebie całą odpowiedzialność za najtrudniejszy aspekt jakim jest materialne zadbanie o rodzinę.
          To nie tylko matka Cie "zepsuła" ale ojciec także. Po pierwsze on was porzucił, czy interesował się? Płacił alimenty, dawał dzieciom coś od siebie, czas, uwagę, jakiekolwiek prezenty, dobra materialne? Prawdopodobnie wykształcił w twojej głowie w podświadomości przekonanie, ze od nich nie mozna nic oczekiwać, ze to nie na ich głowie spoczywa wychowanie i utrzymanie dzieci (i ten błąd powielasz z alimentami i next partnerem). Czy podobne schematy powiela siostra?
          Matka to jedno ojciec to drugie.
          Kolejną sprawą jest, ze po tym wszystkim Ty go utrzymujesz i ten schemat powielasz w zyciu z partnerami. Poprzedni jest zwolniony z obowiązków wobec dziecka, bo sama dajesz radę, ojciec wisi na twojej kasie, a kolejny partner, chlop chwile przed 40stką licytuje się ile kto dostał prezentów na święta. (bo to wyglądało jak licytacja).
          Powiem tak, jeśli serio niewiele do niego czujesz i czujesz tez, że on Cie rozgrywa to podejmij własciwą decyzje, ale nie tłumacz mu się dlaczego. Ja to bym zakonczyla beznamiętnie, ale to ja. Bez tłumaczenia mu o tych finansach. Glowe daje, ze gdy to powiesz to bedzie przepraszał, obiecywal poprawę która nie nastąpi, ewentualnie zwyzywa Cie od materialistek i zacznie cos pie....ć o równouprawnieniu (hahhha).
          Terapia myślę, ze bedzie jakimś rozwiązaniem, bo przyciągasz typy bez kręgosłupa moralnego.
          Co do ojca zacznijcie już zbierac dokumenty udowadniające pracę ojca, najlepiej pojsc albo zadzwonić do ZUS dowiedzieć się czy przypadkiem nie brakuje lat do bycia uprawnionym. Dokumenty zbierz i jesli brakuje mu lat pracy zasugerowalabym prace gdziekolwiek aby te prawa do emerytury jednak wypracował.
          • horpyna4 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 12:20
            Niech kobitka przeanalizuje tę sytuację nie ze swojego punktu widzenia, tylko faceta. Mam wrażenie, że gość myśli tak:

            Dziana babka, warto było się do niej przytulić. Mam wikt i opierunek, a i na agencję towarzyską nie muszę wydawać. No, czasem jej w czymś pomagam, żeby wydawać się potrzebnym, ale bez przesady. Dziecku też od czasu do czasu daję jakiś drobiazg, ale nie za często, bo to ja mam w tym układzie odnosić korzyści. Drobne prezenty to należą się przede wszystkim mnie.

            Kubeł zimnej wody, prawda?
          • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 12:49
            Tak li ah. Tata wcale sie nie intersowal zniknal z zycia jak mialam 5 lat. Potem juz nie miał nawet gdzie mieszkac i go wzielam pod dach 6 lat temu. Ale nie powiem pomaga bardzo. Z corka duzo czasu spacerow zabawy. Przyniesie mi sniadanie do lozka itp. Na prawde eidze ze daje z siebie duzo i nadrabia czas za nie zajmowanie sie mna i siostra..
            Mama - trzymala nas na smyczy, zero kolezanek do 18 stki, dostawalam lanie za mlodsza siostre jak cos zrobila za balagan itp.Nerwowa osoba bardzo, duzo plakalam w dzicinstwie z przykrosci.. a siostra ma od 2 lat mezczyzne. Mieszka u niego, ale robi wszystkie zakupy spozywcze dla niego syna jego, caly czas sie poświęca, gotuje, ponaga mu w firmie wszystko robi zaslepiona zakochana a on w sumie mowi ze ona mieszka i ma gdzie i tyle. Znaja sie 3 lata, 2 mieszkaja razem, ma prawie 30 lat wspomina o zareczynach a on zbywa. Zwiazek bez przyszlosci totalnie..bierze jakies pozyczki zeby jechac z nim na wakacje itp ale tak zakochana ze nie widzi tego..problem rodzinny tak na prawdę..
            • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 12:54
              Pojde na rozmowe z psychologiem po swietach.. opowiem ogolnie o sytuacji i spojrzenia na to wszystko. Chcialam poznac zdanie innych aby zauwazyc te bledy ktorych sie domyslalam.ze sa we mnie.. wlasnie chyba podswiadomie tak trafiam..
              • lisiczka2211 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 12:56
                Juz dosc poświęciliście czasu na czytanie, uświadomiliście mnie ze faktycznie widac w czym problem dziekuje Wam bardzo;) chodzilo mi wlasnie o dojscie do tego ;)
                • li_lah Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 13:20
                  lisiczka2211 napisał(a):

                  > Juz dosc poświęciliście czasu na czytanie,

                  Nic się nie dzieje, nie przepraszaj i nie czuj że ktoś tu zrobił dla Ciebie za dużo. to forum, ludzie tutaj lubią to robić, czytac i komentowac. widzisz teraz w czym problem? :) Do terapii zachęć też siostrę.
                  • lumeria Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 04.04.21, 13:53
                    Potwierdzam. Lubimy pisać, a jeśli to komuś przy okazji pomoże - tym lepiej :)

                    Możesz ten watek potraktować jako Wielkanocny dar na początek Twojego odrodzenia :)

                    Serdecznie Ci życzę powodzenia - a w czasie dobrego, zdrowego związku.
                • eriu Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 05.04.21, 08:56
                  Dziewczyno daj spokój z tym czasem. Jak się nie ma czasu ani chęci to się nie zagląda na forum.

                  A jak się zagląda to się człowiek cieszy jak ktoś jak Ty pisze, że ta terapia to dobry pomysł :) A jak napisałaś, że już po świętach chcesz iść pogadać ze specjalistą to w ogóle radość.

                  Wszystkiego dobrego! I jak coś potrzebujesz to pisz. I bez żadnego przepraszania za czas :)
                  • tt-tka Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 05.04.21, 10:22
                    na forach ludzie siedza przewaznie wlasnie po to, zeby zawracac innym albo zeby dac sobie zawracac glowe :)
                    nie jest to czs stracony, z wielu powodow
                • tiaaa Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 17.04.21, 21:34
                  Czy coś się rozwiązało? Powiem Ci jak facet, że może on jest cholernie niedomyślny. Może porozmawiaj z nim wprost, że prowadzicie razem dom, mieszkacie i oczekujesz, że będziecie razem to finansować. Może on tego naprawdę nie wie. A może nigdy tak nie miał i nie wie, że tak jest życiowo. Napisz jak wyszło. Może nie wszystko stracone.
      • faithnomore Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 17.05.21, 13:15
        jestes madra kobieta i dobrym psychologiem
    • 3-mamuska Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 05.04.21, 13:02
      A co robi ojciec jak to on się zajmuje dzieckiem?
      Czemu ojciec nie ma renty?
      Po co mu przelałam kasę za paliwo?
      Serio pozwalasz mu na to to tak cię wykorzystuje.
      Po co gotujesz mięsem zrób pomidorówkę i jemy.
    • kanna Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 05.04.21, 15:26
      Przeciętny, statystyczny facet (wyłączając mężów ematek, ofkors) nie domyśla się czego kobieta chce.
      Oraz nie kieruje się zasada wzajemności.
      W skrócie - kiedy jedziecie samochodem, to kobieta powiem ?Mam ochotę na kawę, a ty?"
      A przeciętny facet powiem "mam ochotę na kawę" i raczej nie zapyta, czy ty tez, chyba, ze zostanie wyuczony (ale o tym potem).

      Teraz rozmawiamy o przeciętnym facecie, a taki: nie kieruje się zasadą wzajemności, nie domyśla, czego kobieta chce, jedzie po najmniejszej linii oporu, nie czyta miedzy wierszami, jak coś działa - to tego nie zmienia. Oraz robi jedną dużą rzecz na raz.

      Oczywiście, są wyjątki : mężowie / partnerzy ematek, faceci zakochani, oraz tacy, których matki wychowały na bardziej empatycznych. Oraz faceci wychowani przez inne kobiety.

      No, ale ten z opisu taki nie jest.

      Więc: zamiast się obrażać, fochować, robić mu aluzje (on tego nie pojmie) powiedz otwartym tekstem: kotek, życie kosztuje tyle i tyle, spędzasz u mnie tyle i tyle, oczekuję tego i tego.

      Albo to przyjemnie z godnością - i wtedy macie szanse na coś więcej, albo się obrazi (lub przemilczy) i wtedy wiesz, że możesz sobie z nim dać spokój.
      Albo go sobie dalej utrzymywać, jeśli tak lubisz.
    • rita03 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 05.04.21, 22:36
      Lisiczko, widzę, że trafił Ci się podobny do mojego "egzemplarz" wygodnego Pana. Jeśli czytałaś wątek " finanse w związku" to wiesz o czym mowa.
      Ode mnie jedna rada: zadbaj o swoje finanse, tak dobrze jak On dba o swoje. Tylko tyle i aż tyle. Ja dochodziła do tego ponad rok. Ale na szczęście forumowiczki otworzyły mi oczy ( nawet dość brutalnie - ale za to też dziękuję :-) ). Nawet jeśli Cię stać na to żeby to "gościć". Choćby tylko po to żeby nie czuć się jak ja : " największą frajerką minionego roku".
      Trzymam kciuki!
      • rita03 Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 05.04.21, 22:37
        * dochodziłam do tego
    • li_lah Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 06.04.21, 13:51
      Ja to bym jeszcze sie nim pobawiła jak kot myszą. Niech przyjedzie, zabawa do wyboru to
      autorka może napisać mu co ma kupić, dokladnie tak jak zasugerowała w jednym z pierwszych postów któraś z forumek, jeśli zrobi solidne zakupy to spoko, bawicie się i jecie dokladnie te zakupy, ale on angażuje się też do gotowania, ewentualnie jesli mu się nie podoba niech zamawia z knajp.
      Druga opcja, pusta lodówka, brak smsa z prośbą o zakupy, w lodówce są tylko cytryny i jeden napoczęty serek, ty i dziecko najedzone uprzednio i jak mu się chce jeść niech zamawia. Wtedy patrzysz co robi i jak postępuje i pod żadnym pozorem nie płacić, tylko pozwolić mu wykazać się męskością. Kartę do bankomatu uprzednio schowaj, oddaj ojcu, nie wiem zrób coś, zeby cię nie korciło.
      Hhahaha wrażenia będą , ze hoho. potraktuj to jako preludium do swojej terapii. :) pozdro i trzymaj sie mocno. :)
    • faithnomore Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 17.05.21, 12:58
      widze ze powielasz schemat wyniesiony z domu, masz niska samoocene (nie wiem dlaczego-sama sie utrzymujesz, dziecko i ojca-pasozyta, ktory zostawil cie w wieku 5 lat!). Ten watek z ojcem daje do zrozumienia ze matka przekazala ci taki obraz mezczyzny-byle kto, byle byl. W tym przypadku nieodpowiedzialny ojciec hazardzista. Powielasz ten schemat wyniesiony w dziecinstwie. Drugi przyklad-nie masz alimentow od ojca dziecka-dlaczego? Czyzby tez okazal sie nieodpowiedzialnym burakiem bez grosza przy duszy? Jestes fajna babka, zaradna, po co ci facet ktory zeruje na twojej dobroci? Jestes istota ludzka, masz prawo wymagac! Z powodu swojej niskiej oceny uwazasz ze musisz dawac, dawac dawac, zeby zasluzyc na faceta! I jeszcze ten kompleks samarytanki, wiecznej cierpietnicy poswiecajacej swoje potrzeby dla ogolnego dobra, oczywiscie meskiego. Matka zrobila ci krzywde. Nie pisze tego aby ci zrobic przykrosc tylko pokazac pewne mechanizmy. Jestes za dobra a ludzie to wykorzystuja. Jestes za dobra bo tak cie nauczono, aby wszystko znosic z zacisnietymi zebami bo jetses kobieta! Dobrze ze jed ak zauwazasz ze cos jest na rzeczy. Koles jest wygodny ( nie wiem czy swiadomie czy nieswiadomie) tak go przyzwyczailas bo liczysz na wzajemnosc! Liczysz na wzajemnosc bo jestes dobra, empatyczna osoba i myslisz ze ludzie sa tacy jak ty. Nie sa! Nie beda! Musisz nauczyc sie asertywnosci bo niestety swiat jest pelen ludzkich smieci
      • li_lah Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 19.05.21, 09:22
        Dobrze powiedziane, też tak uważam, ze to niskie bardzo niskie poczucie wartości gdzies głęboko w duszy wychodzi. Teoretycznie dziewczyna nie ma powodów, dobrze zarabia radzi sobie, pewnie jest atrakcyjna, ale w glowie ma zakodowane wlasnie to, co piszesz. Zresztą takie jest tresowanie dziewczyn i kobiet obecnie przez media i pisma kobiece, dotyczące finansów - że dziewczyny boją się mówić o potrzebach domu, w którym żyją wspolnie z męzami i partnerami, zeby nie zostać posądzonymi o tzw "lot na kasę" Na kasę to można leciieć jak facet wozi dupę ferrari kupionym za gotówkę, Cała reszta to przeciętni obywatele, ktorym się wydaje, ze jak zarabiają 4 netto to jakaś dziewczyna leci na ich pieniądze :D autentycznie spotkalam kiedyś taki przypadek.!! Ciekawe czemu facetów się tak nie tresuje "powinenes zaplacić za jedzenie w restauracji bo co sobie kobieta pomysli, rób zakupy, bo wyjdziesz na skąpca" "daj coś od siebie bo jak wypadniesz w jej oczach" czegoś takiego nie ma, ale kobietom się robi sieczkę z mózgu na tym tle.
    • pardonsik Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 28.05.21, 10:43
      może ma chociaż węża do kolan ten truteń !?
    • milosniczka_zakupow Re: Facet i pomieszkiwanie u mnie problem 03.06.21, 12:12
      Zasugerowałabym mu, zeby właśnie zrobił zakupy. I przestań oddawać mu za wszystko pieniądze. Jeśli się upomni, to znak, że chyba czas z nim o tym delikatnie porozmawiać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka