Dodaj do ulubionych

Co nas drażni u PANÓW (polskich)

IP: 194.200.250.* 30.04.02, 15:13
Był już wątek co Panów drażni u Kobiet.

To teraz może my wylejemy nasze żale i wymnienimy się poglądami na podobny
temat. Z rozmysłem pragnę zawęzić grupę mężczyzn do naszych własnych czyli
Polaków ponieważ pod wieloma względami różnią się oni charakterologicznie od
innych nacji.

Ze swej strony mogę powiedzieć, że nie ma nic gorszego niż zarozumiały,
przemądrzały gościu przy którym boisz się odezwać by nie wyjść w Jego oczach na
idiotkę.

Przekonanie o własnej wszechwiedzy i krytyczny stosunek do umiejętności i
potencjału kobiety prowadzi do tego, że kobieta utrzymywana jest w przekonaniu
że dana dziedzina czy też czynność jest nie do opanowania przez nią.

Ponadto zawyżone wymagania co do wyglądu kobiety podczas gdy ich własny wygląd
zupełnie do tego nie upoważnia. Czyli całkowity bezkrytycyzm co do własnej
osoby.


Obserwuj wątek
    • wierna1 Re: I był wątek czego nie lubią Panie u Panów 30.04.02, 15:14
      • Gość: janowski Re: I był wątek czego nie lubią Panie u Panów IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 15:20
        Taka cisza....To chyba nic.Jestesmy ideałami
        Całusy
        • Gość: jarek Re: I był wątek czego nie lubią Panie u Panów IP: *.ruh / 213.238.14.* 30.04.02, 15:24
          Gość portalu: janowski napisał(a):

          > Taka cisza....To chyba nic.Jestesmy ideałami

          Nie wiem jak Ty, ale ja idealem jestem na pewno!

          jarek
    • Gość: matrek Wiesz co, temat sam w sobie może i ciekawy... IP: *.pw.edu.pl 30.04.02, 15:38
      ale sposób sformułowania kojarzy mi się z sovieckimi zawołaniami - precz z
      polskimi jaśniepanami
      • Gość: frisky2 Re: Wiesz co, temat sam w sobie może i ciekawy... IP: *.devs.futuro.pl 30.04.02, 15:41
        Co sie dziwisz, pierwszy maja idzie
      • Gość: Milla Re: Wiesz co, temat sam w sobie może i ciekawy... IP: 194.200.250.* 30.04.02, 15:43
        A co chcialbyś być wrzucony do wspólnego wora z facetami innych nacji np.
        Arabami z Arabii Saudyjskiej?
        • Gość: matrek Re: Wiesz co, temat sam w sobie może i ciekawy... IP: *.pw.edu.pl 30.04.02, 15:46
          Sposób, sposób sformułowania tematu, jest nieco prowokacyjny.
    • hokusai Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 30.04.02, 15:43
      glupota
    • kini Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 30.04.02, 15:54
      Całowanie w rękę na przywitanie, a w domu babo do garów.
      • Gość: nina_nin Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.devs.futuro.pl 30.04.02, 16:12
        Cholerny egoizm, wymaganie dużo od kobiet, a bardzo mało od siebie, cwaniactwo,
        i oczywiści na koniec - polscy panowie mają bardzo duże mniemanie o sobie -
        niestety o dużo za dużo.
        • kasia-s Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 30.04.02, 16:18
          Za rzadkie używanie mydła i sporadyczne dezodorantów
          (mam nadzieję że ci nieliczni, którzy używają często,
          nie zapałają teraz świętym oburzeniem w imieniu
          męskiej nacji...)
          • goga.74 Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 30.04.02, 17:29
            Niewiele zostalo do dodania, moze dorzuce jeszcze zamilowanie do tych
            nieszcesnych wasow.
      • matrek Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 30.04.02, 17:46
        Ja nie całuję, a w domu tez nie wygląda to tak jak piszesz.
    • nurek69 Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 30.04.02, 19:31
      Faceci to tępe oślizłe wieprze, którym w głowie tylko chuć !!!
      I przeważnie gapią się bezczelnie na biust podczas rozmowy.
      • lena8 Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 30.04.02, 22:25
        zgadzam się:)))
    • Gość: dafne Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 30.04.02, 20:05
      Co mnie drażni u panów(polskich)droga Autorko? Ja to chyba mało drażliwa
      jestem. Czasem wkurzą mnie niektórzy LUDZIE(i kobiety i mężczyzni).
      • Gość: Trotula Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.dabrowa.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 22:21
        Wąsy.
        • Gość: drka Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: 212.160.147.* 01.05.02, 12:04
          Nasi Panowie maja duzo zalet, lecz:

          - nie potrafia po sobie posprzatac ( mama nie nauczyla, bo matka Polka sprzata
          za cala rodzine)

          - nie potrafia gotowac (i tu tez matka Polka nie nauczyla samodzielnosci)

          - nie potrafia utrzymac porzadku (i tu tez wychowala wszechdobra matka Polka)

          - sa niechlujni, nie potrafia dbac o siebie tak jak Polki w zwiazku z tym na
          ulicy czesty obrazek to: on idzie w dresie za raczke z panna w mini super
          elegancka, a on w adidasach, nieogolony i nieuczesany z tlustymi wlosami

          - nie okazuja czulosci, widok na ulicach jest smutny, moze mlodzi tylko czasem
          sie obejmuja ale ogolnie on nie glaszcze jej wlosow, nie stac go na polot i
          szalenstwo

          - nie sa romantyczni, za to szpan to podstawa, szpan, szpan i jeszcze raz szpan

          - brak skromnosci, tendencja macho, jak w Meksyku

          - zadzieranie nosa (patrz szpan)

          - obecnie glownym powodem wyboru zony dla nich jest kasa, wzenic sie w bogata
          rodzine ze wzgledu na powszechna biede.

          Nie powiedzialam natomiast o zaletach, bo raczej sa wierni, bardziej wierni i
          oddani rodzinie niz inne nacje. Maja cos takiego jak sumienie czego inni macho
          nie posiadaja. Nie opowiadaja bzdur az w takiej mierze jak inni. Chca sie zenic
          zazwyczaj ale do konca nie wiadomo czy to ze wgledu na cienka sytuacje w kraju
          lub zamoznosc wybranki.
          • Gość: Kris Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.05.02, 23:37
            Co za facetów spotykasz na swojej drodze...?
            Sami szpanerzy i wyzyskiwacze?
    • leatisia Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 01.05.02, 12:29
      No cóz trudno mi jest zrozumiec męzczyzn, dlaetgo jest wiele cech. które mnie u
      tej płci drażnią. A czytanie wypowiedzi niektorych panów na tym forum utwierdza
      mnie tylko w przekonaniu, że nie ma sensu wiazac sie z zadnym facetem , bo
      wszyscy kieruja sie tym samym.
      Na pierwszym miejscu jest egoizm,sa zbyt skoncentrowani na sobie i swoich
      przyjemnościach.Kobiete wedlug nich ma by zawsze piekna, usmiechnieta, gotowa
      na igraszki, pracowita, miec macice, zeby rodzic zdrowe dzieci. A kiedy juz
      straci swiezosc i mlodosc powinna sie spokojnie odsunac, godzac sie z tym ze
      taka juz natura mezczyzn i musza szukac kolejnych partnerek do zapładniania.
      Druga rzecz ktora mnie nie zmiernie drazni to przekonanie o swojej naturalnej
      wyzszosci nad kobietami. Jesli kobieta wyrazi swoje zdanie na dany temat i jest
      ono zupelnie niezgodne z opinia mzczyzn to moze znaczyc (dla nich) tylko
      jedno , ze jest bezmierna idiotka nieposiadajaca mózgu.
      Utarlo sie przekonanie wsrod mezczyzn, ze zyciem kobiety, kieruje biologia, ja
      jednak twierdze obserwujac mezczyzn ze jest zupelnie odwrotnie.

      • Gość: drka Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: 212.160.147.* 01.05.02, 12:52
        Tak, wszyscy mezczyzni to egoisci i babiarze, to tyczy sie wszystkich nacji.
        Mysla o swojej wygodzie. Ona ma siedziec w domu a on w tym czasie obracac
        wszystkie panienki bo jego goizm kaze mu udowadniac sobie na kazdym miejscu ze
        jest atrakcyjny i jest w stanie poderwac.
        • Gość: frisky2 Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.devs.futuro.pl 01.05.02, 12:55
          Drka, jakbys mowila o mnie. Skad ty tak dobrze mnie znasz?
          • Gość: drka Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: 212.160.147.* 01.05.02, 12:58
            Frisky, nie mowie o tobie ale o 12 facetach z ktorych poznalam. Jeden tylko byl
            wyjatkiem i jesli ty tez nim jestes to dobrze, ale wiekszosc to dupki.
            • Gość: frisky2 Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.devs.futuro.pl 01.05.02, 13:01
              To musisz byc bardzo inteligentna, ze poznalas 12 facetow i wiesz jacy sa
              pozostali (w przyblizeniu 2,5 miliarda)
              • Gość: drka Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: 212.160.147.* 01.05.02, 13:07
                To dobrze ze bronisz swojej plci i jest to calkiem naturalne i normalne.
                Natomiast zapewniam cie ze musialbys byc kobieta i wycierpiec tyle co ja zeby
                miec taka opinie. Wszystko co napisalam nie wzielo sie z powietrza, to wynik
                moich doswiadczen. Bylam nie raz bardzo zakochana i wylalam morze lez. Jeden
                chce usunac ciaze, drugi chce byc razem ale nie pod jednym dachem, trzeci lubi
                z paroma jednoczesnie a reszta w rezerwie a ty czekasz do 5 rano az wroci,
                nastepny jest nierobem i leniem itp., jeszcze inny jest wolnym ptakiem nie chce
                domu lecz podrozowac i zyc w samochodzie a jego rodzina odwiedza nas trzy razy
                w tygodniu.
                • Gość: frisky2 Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.devs.futuro.pl 01.05.02, 13:14
                  Nie bronie swojej plci i wcale nie byloby dobrze gdybym bronil. NIe czuje
                  solidarnosci plciowej. Wole ludzka. Moge ci mowic co mnie spotkalo z rak kobiet
                  (no oczywiscie nie namawianie do usuniecia ciazy). Ale to znie znaczy ze uwazam
                  wszystkie kobiety za egoistki, glupie baby, zawistne istoty, zdradzajace
                  facetow na prawo i lewo.
                  Ale rozumiem twoja gorycz.
        • Gość: tuli_pan Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.mw.mil.pl / 10.51.32.* 03.05.02, 15:38
          Gość portalu: drka napisał(a):

          > Tak, wszyscy mezczyzni to egoisci i babiarze, to tyczy sie wszystkich nacji.
          > Mysla o swojej wygodzie. Ona ma siedziec w domu a on w tym czasie obracac
          > wszystkie panienki bo jego goizm kaze mu udowadniac sobie na kazdym miejscu ze
          > jest atrakcyjny i jest w stanie poderwac.


          oj, ale masz problem, a nie mozesz byc ta panienka do obracania? twoje zycie
          byloby chyba ciekawsze...

    • kitek1 z proleteryackim pozdrowieniem............... 01.05.02, 13:06
      Gdy naród do boju

      Gdy naród do boju wystąpił z orężem,
      Panowie o czynszach radzili,
      Gdy naród zawołał: "Umrzem lub zwyciężym!"
      Panowie w stolicy bawili.

      O, cześć wam, panowie magnaci,
      Za naszą niewolę, kajdany,
      O, cześć wam, książęta, hrabiowie, prałaci,
      Za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany.

      Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara
      Rękami czarnymi od pługa.
      Panowie w stolicy kurzyli cygara,
      Radzili o braciach zza Buga.

      O, cześć wam ...

      Wszak waszym był synem ów niecny kunktator
      Co wzbudzał przed wrogiem obawę,
      l wódz ten naczelny, pobożny dyktator,
      l zdrajca, co sprzedał Warszawę.


      O, cześć wam ...

      Lecz kiedy wybije godzina powstania,
      Magnatom lud ucztę zgotuje,
      Muzykę piekielną zaprosi do grania,
      A szlachta niech wtedy tańcuje.

      O, cześć wam ...
      • Gość: drka Re: z proleteryackim pozdrowieniem............... IP: 212.160.147.* 01.05.02, 13:20
        Acha zapomnialam dodac ze jeszcze jeden przez pol roku opowiada jaka o swojej
        bylej i kryje w domu jej portrety (przyrzekajac wczesniej ze lzami w oczachze
        skonczyly w toalecie), potem ona dzwoni do domu w jego urodziny o polnocy
        podczas gdy piec minut temu on wyznawal mi milosc, slyszysz jak przez telefon
        do niej slodzi.

        Siedzi godzinami na czacie z panienkami podczas gdy ty masz ochote na milosc a
        on podrywa przez internet do tego stopnia ze zostaje wyrzucony.
        z czatu.

        Zostawia sama z goraczka w lozku i jedzie 100 km do innej bez wyrzutow
        sumienia. W tej samej sytuacji gdy prosze o zawiezienie do lekarza bo mam
        goraczke i slabo sie czuje odpowiadaz ze nie ma czasu. Po czym wracm a on
        siedzi w domu i randkuje przez telefon.

        Inny zostawil mnie z plecakiem bez pieniedzy i wyjechal za granice. Duzo czasu
        minelo zanim znalazlam stancje i prace. To byla milosc mojego zycia i bylam w
        stanie oddac za niego zycie. Co z tego ?

        Dorzucic cos jeszcze?

        • Gość: drka do Friskiego IP: 212.160.147.* 01.05.02, 13:31
          Zdaje sobie sprawe jak bardzo krzywdzace jest takie uogolnianie i mogles poczuc
          sie dotkniety. Jest teraz we mnie bardzo duzo zalu ale skoro rozpoczynam nowa
          znajomosc tzn. ze pozostala we mnie nadzieja ze w koncu znajde mezczyzne ktory
          bedzie mnie bardzo kochal ale i tez przyjaznil sie ze mna. Zaczynajac
          znajomosc zawsze mam taka nadzieje i zapominam o przeszlosci. Samotnosc jest
          tak dotkliwa i smutna...
          • Gość: frisky2 Re: do drki IP: *.devs.futuro.pl 01.05.02, 13:39
            Tylko tym razem dobrze poznaj faceta zanim sie zaangazujesz
          • Gość: ziggi Re: do drki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 12:32
            Przeciez ty klamiesz. Moim zdaniem powinnas jak najszybciej skontaktowac sie z
            psychologiem. Masz objawy paranoi.
        • kitek1 Re: z proleteryackim pozdrowieniem............... 01.05.02, 13:36
          i w druga strone,
          tez mozna wylewac swoja martyrologie,
          ale czy to ma jakis sens:)
          • Gość: drka Re: z proleteryackim pozdrowieniem............... IP: 212.160.147.* 01.05.02, 14:01
            Innych znalam pol roku zanim zaufalam, innych jeszcze trzy lata a i tak wyszlo
            szydlo z worka. Reguly chyba nie ma, bo co to znaczy poznac? Rok? Piec lat? Ja
            bardzo szybko sie angazuje i bardzo kocham i wydaje mi sie ze mezczyzna ktory
            to widzi szybko nabiera pewnosci ze i tak cokolwiek zrobi to ja zostane, to
            chyba to. Poza tym jest tez mozliwe ze przyciaga sie pewien rodzaj mezczyzn,
            widocznie ja przyciagam tego typu gnojkow.

            Teraz poznalam kogos lecz nie jest z Polski wiec na odleglosc trudno mi bedzie
            go blizej poznac, moze przez miesiac wspolnych wakacji. Chialabym byc z
            Polakiem ale oni sa tacy zadufani w sobie, glowa do gory i wysokie mniemanie o
            sobie, gdzie jest naturalnosc, normalnosc? Prawdziwa klasa nie potrzebuje
            szpanu. To jednak nie daje recepty na udany zwiazek.

            Po co zastanawiam sie nad szczesciem w milosci skoro chyba nie istneiej, musze
            wyjsc za maz z rozsadku bez milosci, wtedy przynajmniej nic nei bede czula a
            nie czuc nic to znaczy tez nie cierpiec, ale tez i nie zyc.
    • Gość: Martyna Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.proxy.aol.com 01.05.02, 18:44


      Oczywiscie aby bylo sprawiedliwie po tym jak nawtykali nam nasi mezczyzni my
      mozemy sobie pofolgowac.
      1.Brak dystansu do samego siebie, umiejetnosci smiania sie z siebie samego
      nasi mezczyzni wszystko biora tak powaznie od razu unosza sie honorem
      2.Szpan i zarozumialstwo a najbardziej mnie drazni jak taki osobnik specjalnie
      nie ma powodow by byc zarozumialy np ma w miare dobry ( nie najlepszy) woz i
      mysli, ze wszystkie kobiety swiata tylko z tego powodu powinny mu padac do stop.
      Czasami niektorzy mi nawet nie sugerowali , ze pewnie sama bym sie zlapala na
      dobre auto i bylo to nawet niemile i przykre w czasach gdy nie mialam jeszcze
      samochodu ale niektorzy dalej sugeruja ( nie wiedzac, ze sama jezdze nowa Honda)
      i teraz juz mnie to smieszy .
      3. Glosne komentowanie wygladu kobiet zwykle niezbyt mile. Chodzi mi o sytuacje
      gdy np jedziesz w pociagu czy w autobusie i slyszysz jak grupka mezczyzn robi
      uwagi o znajomej im kobiecie np o jej tuszy .
      Czesto swego czasu jezdzilam pociagiem relacji Warszawa-Gdansk iw Warsie mozna
      bylo czesto spotkac dobrze ubranych Panow prawodopodobnie wracali z delegacji
      itp i mozna uslyszec komentarze nt kolezanek z pracy itp np na temat ich
      sylwetek znaczace w tych rozmowach bylo to , ze z reguly wyglad tych panow -
      stan opakany
      4. Podwojne standarty moralnosci

      To chyba na razie tyle jak sobie przypomne to napisze.
      • Gość: aaaa Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.vif.net 02.05.02, 07:45
        Zupełna ślepota jeżeli chodzi o własne wady (a jeżeli już o nich wie to
        traktuje je z pobłażaniem i pewnego rodzaju rozczuleniem), i BARDZO wysokie
        wymagania w stosunku do kobiet. Ja naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć ja
        facet bez wyglądu, mózgu i kasy może mieć jakiekolwiek wymagania (zaznaczam, że
        nie uważam że taka jest większość, bo większość ma przeważnie jedną z
        wymienionych cech ;) No, ale ogólnie polscy panowie mnie drażnią, są ok jako
        znajomi i do pogadania, ale to chyba wszystko. Z jakiej racji mam się tak
        starać dla faceta, który nie potrafi tego starania odwzajemnić? Inne nacje są
        bardziej wdzięczne i bardziej doceniają kobiety. Tak jak powiedziała
        kini "całują w rączkę, a w domu 'do garów'!" Zaraz się oburzą na forum, że tak
        o nich mówię, ale ciekawe jak traktują swoje wybranki, czy zdradzają, czy
        pomagają w domu, czy się w ogóle starają...? Na forum łatwo jest głosić
        różnego rodzaju poglądy, trudniej sobie gacie samemu wyprać...
        • Gość: Martyna Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.proxy.aol.com 02.05.02, 18:51
          Na forum łatwo jest głosić
          > różnego rodzaju poglądy, trudniej sobie gacie samemu wyprać...

          W wiekszosci co zreszta (wynika z mojego poprzedniego postu) sie z Toba zgadzam
          zdanie o gaciach rozbawilo mnie co prawda do lez ale tak naprawde jak to jest z
          tymi gaciami?
          Czy to nie my polskie kobiety przyzwyczailysmy naszych mezczyzn do takiego
          wygodnictwa ? Wracajac z pracy z wywieszonym jezorem biegniemy w podskokach aby
          ugotowac obiadek, wyprac gatki i podac gazetke po drodze robiac zakupy na
          przyszly tydzien. Gdyby kobiety nie godzily sie na taki niesprawiedli stan rzeczy
          faceci wzieliby sie do pomocy. Popatrz na Amerykanki one wychowaly sobie mezczyzn
          i w wiekszosci nawet im sie nie sni aby nie dzielic rowno obowiazkow domowych.
          • Gość: ania Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.abo.wanadoo.fr 04.05.02, 14:08
            Gość portalu: Martyna napisał(a):

            > Na forum łatwo jest głosić
            > > różnego rodzaju poglądy, trudniej sobie gacie samemu wyprać...
            >
            > W wiekszosci co zreszta (wynika z mojego poprzedniego postu) sie z Toba zgadzam
            >
            > zdanie o gaciach rozbawilo mnie co prawda do lez ale tak naprawde jak to jest z
            >
            > tymi gaciami?
            > Czy to nie my polskie kobiety przyzwyczailysmy naszych mezczyzn do takiego
            > wygodnictwa ? Wracajac z pracy z wywieszonym jezorem biegniemy w podskokach aby
            >
            > ugotowac obiadek, wyprac gatki i podac gazetke po drodze robiac zakupy na
            > przyszly tydzien. Gdyby kobiety nie godzily sie na taki niesprawiedli stan rzec
            > zy
            > faceci wzieliby sie do pomocy. Popatrz na Amerykanki one wychowaly sobie mezczy
            > zn
            > i w wiekszosci nawet im sie nie sni aby nie dzielic rowno obowiazkow domowych.


            Do tego wygodnictwa , polscy faceci przygotowani sa przez swoje mamy.
            Mialam to w domu: obiad wg gustu brata, kolacja serwowana nawet o 3 rano
            /powrot brata z imprezy/.
            Moja tesciowa, nie byla ta Typowa Matka Polka. Dzieki temu nie piore gaci
            ani skarpet, nikt nie robi wyrzutow ze zupa za slona, bo nie gotuje.
            Gotowanie to jego specjalnosc.
            Jezeli stac nas kobiety na taki sposob wychowania synow, to za 20 lat
            nie bedzie problemu "gaci" i "full servisu" dla faceta. Ale czy stac nas
            na "zimny chow" naszych synow aby w przyszlosci nasze synowe nie mialy
            naszych problemow?

      • Gość: aaaa Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.vif.net 02.05.02, 07:46
        aha i jeszcze chleją do tego.
    • Gość: Częstoch Co nas drażni u PANÓW/PAŃ (polskich) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 09:09
      Gość portalu: Milla/Częstoch napisał(a):

      > Był już wątek co Panów drażni u Kobiet.
      >
      > To teraz może my wylejemy nasze żale i wymnienimy się poglądami na podobny
      > temat. Z rozmysłem pragnę zawęzić grupę mężczyzn do naszych własnych czyli
      > Polek ponieważ pod wieloma względami różnią się oni charakterologicznie od
      > innych nacji.
      >
      > Ze swej strony mogę powiedzieć, że nie ma nic gorszego niż zarozumiała,
      > przemądrzała gościówa przy której boisz się odezwać by nie wyjść w Jej oczach na
      >
      > idiotę
      >
      > Przekonanie o własnej wszechwiedzy i krytyczny stosunek do umiejętności i
      > potencjału kobiety prowadzi do tego, że mężczyzna utrzymywany jest w
      przekonaniu
      > że dana dziedzina czy też czynność jest nie do opanowania przez niego
      >
      > Ponadto zawyżone wymagania co do wyglądu mężczyzny podczas gdy ich własny
      wygląd
      > zupełnie do tego nie upoważnia. Czyli całkowity bezkrytycyzm co do własnej
      > osoby.
      >
      >

    • Gość: me Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.osowo.pl 02.05.02, 11:32
      to ze dla jakiejs przypadkowiej panienki sa gotowi zaryzykowac swoj zwiazek
      (czyli mysla nie tym czym trzeba)
      • Gość: blower Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: 194.196.8.* 02.05.02, 15:20
        Gość portalu: me napisał(a):

        > to ze dla jakiejs przypadkowiej panienki sa gotowi zaryzykowac swoj zwiazek
        > (czyli mysla nie tym czym trzeba)



        a opuszczona biedna kobieta, zamienia sie czesto w przypadkowa panienke, by
        zdobyc sobie faceta, czyniac z innej biedna opuszczona. Facet czasami jest jak
        zabawka, wyrywana z rak jednej panienki przed druga panienke

        ;-)
        pozdrawiam
        • Gość: blower Droga Pani drka.... IP: 194.196.8.* 02.05.02, 15:28
          z wielu zaobserwowanych sytuacji wiem, ze wielu wspanialym, atrakcyjnym
          dziewczynom imponuja wlasnie szpanerzy. pchaja sie w ich sieci, jak lemingi w
          morze.

          Drogie Panie, gdyby to cale szpanerstwo nie przynosilo efektu, nikt by go nie
          stosowal, ale najwidoczniej nie jest to taki zly sposob.

          pozdrawiam
          • Gość: aaaa do Martyny IP: *.vif.net 03.05.02, 05:44
            Święta prawda, że ponosimy część winy za taki stan rzeczy, ale tu się nie da
            nic zmienić ponieważ wszystkie panie musiałyby domagać się zmian solidarnie i
            równocześnie, inaczej oni by po prostu zmienili swoje panie :) A ja tak na
            marginesie wolałam zmienić kraj i panów... Nie mam ani siły ani ochoty męczyć
            się z tymi fotelowymi intelektualistami :)
            • Gość: drka Drogi Panie Blower IP: 212.160.147.* 03.05.02, 09:38
              Trudno mi jest nie przyznac ci racji. Kiedys zlamalam jednak ta regule i
              meczylam w biedzie i ubostwie z bardzo porzadnym i wiernym, i bardzo dobrym. No
              coz , jak widac nie mozna miec wszystkiego.
    • Gość: Saskia Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: *.w.club-internet.fr 04.05.02, 18:34
      nie znosze jak sie skarza i wzbudzaja litosc.
      • kami.kadze Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 04.05.02, 19:06
        Witam miłe Panie!
        Mam dla Was taka propozycję. Przeczytajcie od począdku to co natworzyłyście i
        pomyślcie jaki to ma sens.
        Bo jak dla mnie to zwykłe marudzenie niekochanych/niedowartosciowanych/nie
        zadowolonych z siebie matek/żon/kochanek.
        Pozdrawiam
        • Gość: Milla Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) IP: 194.200.250.* 06.05.02, 10:30
          Jeśli jesteśmy niekochane/niedowartościowane/niezadowolone z siebie to czyja to
          wina? Panów właśnie. Panów którzy swoim podejściem i traktowaniem kobiet
          doprowadzają że możemy się właśnie tak czuć.


          kami.kadze napisał(a):

          > Witam miłe Panie!
          > Mam dla Was taka propozycję. Przeczytajcie od począdku to co natworzyłyście i
          > pomyślcie jaki to ma sens.
          > Bo jak dla mnie to zwykłe marudzenie niekochanych/niedowartosciowanych/nie
          > zadowolonych z siebie matek/żon/kochanek.
          > Pozdrawiam

          • kwik Re: Co nas drażni u PANÓW (polskich) 06.05.02, 10:33
            milla, z całym szacunkiem, najpierw trzeba pokochać/dowartościować/być
            zadowolonym z siebie. wtedy żaden facet/kobieta nie będzie jeździl po twoim
            poczuciu własnej wartości.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka