Gość: synowa
IP: *.chello.pl
16.11.04, 09:02
Jestem mężatką prawie od 20 lat. W tym czasie teściowa zrobiła nam kilka
numerów, po których i mąż i ja mamy prawo nie chcieć jej znać, mimo to
zdecydowaliśmy, że dla tzw. świętego spokoju będziemy robić dobrą minę do
złej gry i kilka razy w roku oglądać jej oblicze.
W ubiegłym tygodniu znowu zachowała się w sposób karygodny - tym razem wobec
naszej córki- nastolatki. Magda przeszła do babci dość mocno umalowana i
została okrzyknięta prostytutką, a jej przyszłość rysowana - w najlepszym
razie - pod latarnią.
Dodam, że Magda na co dzień i zachowuje i ubiera się i uczy dobrze, nie
sprawia problemów wychowawczych, makijaż był mocny, ale bez przesady. Oboje z
mężem jesteśmy wobec naszych dzieci ( mamy jeszcze młodszego syna, ktory
babci nie toleruje) bardzo krytyczni.
Magda rozpłakała się, pytała czy naprawdę jest k..ą, zerem itp.
Jak definitywnie zerwać kontakty z teściową. Każda wizyta, nawet z okazji
świąt, okraszona jest nieprzyjemnymi uwagami z jej strony - jeśli tylko w
stosunku do nas- przeżyjemy, gorzej gdy "wychowuje" nasze dzieci.
Pozdrawiam.