Dodaj do ulubionych

Jak się odczepić od teściowej?

IP: *.chello.pl 16.11.04, 09:02
Jestem mężatką prawie od 20 lat. W tym czasie teściowa zrobiła nam kilka
numerów, po których i mąż i ja mamy prawo nie chcieć jej znać, mimo to
zdecydowaliśmy, że dla tzw. świętego spokoju będziemy robić dobrą minę do
złej gry i kilka razy w roku oglądać jej oblicze.
W ubiegłym tygodniu znowu zachowała się w sposób karygodny - tym razem wobec
naszej córki- nastolatki. Magda przeszła do babci dość mocno umalowana i
została okrzyknięta prostytutką, a jej przyszłość rysowana - w najlepszym
razie - pod latarnią.
Dodam, że Magda na co dzień i zachowuje i ubiera się i uczy dobrze, nie
sprawia problemów wychowawczych, makijaż był mocny, ale bez przesady. Oboje z
mężem jesteśmy wobec naszych dzieci ( mamy jeszcze młodszego syna, ktory
babci nie toleruje) bardzo krytyczni.
Magda rozpłakała się, pytała czy naprawdę jest k..ą, zerem itp.
Jak definitywnie zerwać kontakty z teściową. Każda wizyta, nawet z okazji
świąt, okraszona jest nieprzyjemnymi uwagami z jej strony - jeśli tylko w
stosunku do nas- przeżyjemy, gorzej gdy "wychowuje" nasze dzieci.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • iluzjonistka Re: Jak się odczepić od teściowej? 16.11.04, 10:01
      bardzo latwo nie jezdzic nie odwiedzac i nie przyjmowac u siebie czasami takie
      oddalenie daje duzo do myslenia drugiej osobie moze zrozumie, jezeli jednak
      chcesz dalej jakies stosunki z tesciowa utrzymywac to postaw jej ultimatum albo
      przestanie zachowywac sie jak do tej pory albo zerwiecie z nia kontakt.
      Ja bym nie pozwolila na takie obrazanie mojej corki po prostu zakonczylabym od
      razu wizyte.
      Zycze powodzenia:))
      • scoutek Re: Jak się odczepić od teściowej? 16.11.04, 10:19
        powinnas powiedziec stanowczo i wyraznie, ze nie zyczysz sobie by wychowywala
        Twoje dziecko (dzieci), a tak karygodny sposob wykluczasz zdecydowanie... nie
        dopusc do dyskusji (w stylu: przeciez dobrze chcialam itd.) i idealnie byloby,
        gdyby w trakcie rozmowy Twoj maz byl z Toba i przynajmniej Ci potakiwal.... Nie
        od rzeczy byloby, gdyby to wlasnie on przeprowadzil taka rozmowe z ukochana
        mamusia.... gdy tesciowa zobaczy, ze jestes zdecydowana i stanowcza to
        nastepnym razem przynajmniej sie zastanowi....
        tyle Twojej wolnosci ile sobie jej wywalczysz.... uwierz, ze wiem co mowie...
        pozdrawiam
        • Gość: synowa Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.chello.pl 16.11.04, 10:38
          To już oboje powiedzieliśmy.Ona nie jest "ukochaną mamusią" męża - w trudnej,
          żeby nie powiedzieć tragicznej, sytuacji w naszym życiu, odmówiła pomocy- choć
          mogła jej udzielić. Nasze stosunki ograniczają się do kilku spotkań w roku, ale
          po ostatnim wystąpieniu , chcielibyśmy OBOJE jeszcze to ograniczyć. Nie zależy
          nam na awanturach, ale nie można pozwolić by obrażała dziecko.......
          • scoutek Re: Jak się odczepić od teściowej? 16.11.04, 10:59
            to bardzo dobrze, ze Twoj maz stoi murem za Toba.... mysle wiec, ze zostaje Wam
            tylko wizytowac ja te dwa razy do roku i to, powiedzmy, tylko na kawe? da sie?
            czy musicie tam od razu nocowac? to zalezy od odleglosci (w km) jaka was
            dzieli....
            a ta "ukochana mamusia", to bylo ironiczne, powinnam napisac w cudzyslowiu...
            • Gość: synowa Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.chello.pl 16.11.04, 11:15
              U teściowej nie nocowalam ani razu. Mieszkamy w tym samym mieście ( odległość
              ok. 12 km). I chyba zdecydujemy się na 2 wizyty w roku na Boże Narodzenie i
              Wielkanoc telefon na imieniny. Pozdrawiam. Agata
              • Gość: regata7 Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: 212.160.172.* 16.11.04, 15:17
                Gość portalu: synowa napisał(a):

                > U teściowej nie nocowalam ani razu. Mieszkamy w tym samym mieście ( odległość
                > ok. 12 km). I chyba zdecydujemy się na 2 wizyty w roku na Boże Narodzenie i
                > Wielkanoc telefon na imieniny.

                a czemu chcecie psuć sobie Święta?
                nie lepiej wysłać kartkę z życzeniami? ;-)
    • regata7 zwyczajnie - 16.11.04, 11:10
      przestać spotykać się z nią - nie odwiedzać, do domu nie zapraszać, zamówić w
      tepsie "prezentację numeru" i jak zadzwoni - nie odbierać telefonu.
      Jak mimo wszystko dopadnie kogoś z Was np. w pracy, to wyjaśnić dlaczego nie
      chcecie utrzymywać z nią kontaktu (choćby dlatego, że używa przekleństw wobec
      dzieci).
      • Gość: synowa Re: zwyczajnie - IP: *.chello.pl 16.11.04, 11:16
        Prezentację numeru mam - na to wpadł już mój syn. Dzięki - tak zrobimy.
        Pozdrawiam Agata
    • kopov buch teściową w klatke piersiową:)))))nt 16.11.04, 11:21

      • six_a Re: buch teściową w klatke piersiową:)))))nt 16.11.04, 18:56
        pierwyj raz widzę, żeby Cię ktoś nie skomentował :)
    • Gość: Beata Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 12:24
      Odpisujac ci na twoj problem nikogo nie chce bronic,ale zauwaz ze czasami ludzie
      okreslaja osobe z mocnym makijażem juz nie mowiac o nastolatkach
      zacytuje"wymalowana jak k..wa z pod latarni."Uważam że teściowa osoba pewnie juz
      leciwa zna te sprawy i nie chce żeby o jej wnuczce ktos tak mowił.Poprostu nie
      podoba jej się taki styl i ma prawo wyrażać swoja opinię.Móze nie powinna używać
      tak mocnych słow do wnuczki ale takiej postawy babci nie nalezy negowac.A tak
      naprawde w tak młodej osobie jest tyle uroku młodzieńczego że nakładanie
      makijażu jest czasami prowokujace i zbyteczne.Myśle że tak do końca to nie jest
      w tym problem ze teściowa czasami łamie zasady porostu jej nie lubisz a zmuszasz
      sie do wizyt.Ona pewnie tez to czuje i stad takie sa wasze kontakty.Radze nic na
      siłe wtedy obie strony beda szczęśliwe.pozdrawiam
      • Gość: synowa Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.chello.pl 16.11.04, 12:54
        Zgadzam się, Magda była umalowana zbyt mocno, ale na co dzień NIGDY tego nie
        robi. Zna swoje miejsce w szeregu, nie jest agresywna. Moja teściowa mogła
        zwrócic jej uwagę, zaproponować, żeby zmyła makijaż, a nie cedzić przez
        zęby "Wglądasz jak k..a z Poznańskiej, jak dziwka spod latarni, porządny
        chłopak nawet nie zechce splunąć w twoim kierunku".
        Nie lubię teściowej- jestesmy z innych bajek. Raz zwróciłam się do niej o pomoc-
        odmówiła. Było to, gdy mąż przebywał na stypendium w Stanach, a moi rodzice
        mieli ciężki wypadek samochodowy. Chciałam posiedzieć w szpitalu przy matce po
        operacji i pobyc z będącym w szkoku ojcu, miałam wtedy 2 dzieci. Teściowa
        odmówiła. Poradzilam sobie, rodzice doszli do zdrowia, minęły lata. Od czasu
        tego incydentu widujemy się sporadycznie, ale po "akcji" przeciwko mojej córce
        zamierzam ograniczyć to do max. 2 razy w roku.
        • im13 Re: Jak się odczepić od teściowej? 16.11.04, 15:58
          Mogę tylko poprzeć zdanie poprzedniczek. Jeśli starczy Ci siły, to nawet
          Wielkanoc możesz sobie darować ;-))) Mam na myśli takie własne ograniczenia,
          typu "wypada"... Nic już nie wypada. babcia nie jest upośledzona, nawet starej
          daty, a może szczególnie starej daty nie powinna używać wulgarnych słów.
          Do swego teścia powiedziałam, że będę wdzięczna, jeśli kwestie wychowawcze
          pozostawi mnie i mężowi, bo to my odpowiadamy za dzieci i ich postępowanie.
          Nikt inny. Kilka powtórzeń i widzę postępy (ale nie obiecuję sobie za wiele).
          Gdyby użył słów wulgarnych, moja noga by u nich nie postała. I powiedziałabym
          dlaczego. Zresztą uprzejmie.
          Trzymaj się. A z córką można zawsze poćwiczyć robienie makijażu. Chwila mija
          zanim młoda kobieta to opanuje, ale musi ćwiczyć ;-))
      • reniatoja Do Beaty 16.11.04, 15:34
        Gość portalu: Beata napisał(a):

        > Odpisujac ci na twoj problem nikogo nie chce bronic,

        poza tesciową...


        ale zauwaz ze czasami ludzi
        > e
        > okreslaja osobe z mocnym makijażem juz nie mowiac o nastolatkach
        > zacytuje"wymalowana jak k..wa z pod latarni."

        Uważam że teściowa osoba pewnie ju
        > z
        > leciwa zna te sprawy i nie chce żeby o jej wnuczce ktos tak mowił.Poprostu nie
        > podoba jej się taki styl i ma prawo wyrażać swoja opinię.

        Opinie ma prawo wyrażać, ale nie obrażac kogokolwiek z powodu makijażu.
        Wulgarnie, dodajmy. Nawet jesli makijaz byl za mocny. Dziewczynka mloda, moze
        jeszce nie opanowala sztuki podkreslania urody w sposob dyskretny i łagodny.
        NAwet jesli wymalowala sie nie tak jak nalezalo, nikt nie ma prawa z tego
        powodu nazywac jej wulgarnie.


        Móze nie powinna używa
        > ć
        > tak mocnych słow do wnuczki

        Może nie poawinna? Czyli uwazasz, ze moze jednak powinna?

        > ale takiej postawy babci nie nalezy negowac.

        Dlaczego nie nalezy takiej postawy babci negowac. Wytlumacz mi dlaczego.
        Opisana tutaj postawa babci wg mnie calkowicie kwalifikuje sie do zanegowania.
        Dlaczego twoim zdaniem jest inaczej?


        A tak
        > naprawde w tak młodej osobie jest tyle uroku młodzieńczego że nakładanie
        > makijażu jest czasami prowokujace i zbyteczne.

        Ale co ma piernik do wiatraka? Po co wyjezdzasz z tym pouczaniem? Dziewczyna ma
        swoich rodzicow, niech jej doradzaja w kwestii wygladu, makijazu, stroju i
        czego tam jeszcze chcesz. Chce sie malowac - skoro rodzice na to pozwalaja, to
        ma do tego prawo! Wątek jest o czym innym, darujmy sobie takie mądrości o
        pieknie młodzieńczej świeżosci.



        > Myśle że tak do końca to nie jest
        > w tym problem ze teściowa czasami łamie zasady porostu jej nie lubisz a
        zmuszas
        > z
        > sie do wizyt.

        Wiesz, gdyby tesciowa nie lamala zasad, to mozna by ja lubic i do wizyt sie nie
        zmuszac. Ale tescióweczka łamie i trzeba sie zmuszac. Koło jest to błedne i
        zamknięte.
    • Gość: tesciowa Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 16:15
      wszystkie was, szantrapy, wydziedziczę - razem z waszymi smarkaczami.
      Mieszkanie bedzie wczesniej sprzedane, kasa z banku oddana do ksiedza (a troche
      wydam na wycieczki, a co!). Na pogrzeb dostaniecie z ZUSu. Zapomnijcie o
      mieszkaniu. Zamówilam sobie prezentacje numeru, więc i tak nie odbiore
      telefonu. Nie podlizywac się! Nie dzwonić! Na Boże Narodzenie jestem w Egipcie,
      a na Wielkanoc jadę na Kubę.
      • kopov Re: Jak się odczepić od teściowej? 16.11.04, 16:18
        Kuba ma małego:PPPPPPPPPP
      • Gość: synowa Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.chello.pl 16.11.04, 17:26
        Hm, chyba nie jesteś moją teściową, bo ona tak naprawdę niczego nie ma, i to
        ona swego czasu pozyczała od nas ( na wieczne nieoddanie) mniejsze lub większe
        ( ale gwoli sprawiedliwości - raczej mniejsze) sumy pieniędzy.
        Nie liczyłam, nie liczę i liczyć nie będę na spadek po kimkolwiek - oboje jakoś
        tam zarabiamy i jakoś tam żyjemy.
        P.S. Egipt- zaliczylismy 4 lata temu, Kubę w ubiegłym roku - bez teściowej!
        • Gość: tesciowa Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:43
          Gość portalu: synowa napisał(a):


          > P.S. Egipt- zaliczylismy 4 lata temu, Kubę w ubiegłym roku - bez teściowej!

          Jak to?!! Beze mnie? Ja wam pokazę! Jutro sie do was sprowadzam na stałe!


        • Gość: polewoj Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 21:19
          O, to troche nieładnie, że wy sobie jeździcie do Kuby i Egiptu, a matka twojego
          męża i babcia córki musi pożyczać kasę. W dodatku synowa jej to dobrze pamięta.
          Nie wyobrażam sobie, bym widząc, że matka potrzebuje kasę, zaproponował jej
          pożyczkę. Jeżeli matka potrzebuje pieniędzy, to matce się pieniądze daje! A nie
          opowiada sie na forum, że nie oddaje. Psim obowiązkiem syna jest opiekować się
          matką - bez względu na to, czy synowa ją lubi, czy nie
          • Gość: semafor Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 11:59
            Popieram. można nie lubic teściowej. Dobrze jest się trzymac od niej z daleka,
            ale nie rozumiem uwag w sprawie kasy. Co to za wypominanie?! Jak można pożyczać
            matce pieniądze i zadaczwrotu. mam nadzieję, że dzieci takich ludzi wezma
            przykaład ze swoich rodziców i postapia podobnie. Gratuluję synowej dobrego
            samopoczucia
          • asiarol Re: Jak się odczepić od teściowej? 22.11.04, 12:17
            Gość portalu: polewoj napisał(a):

            > O, to troche nieładnie, że wy sobie jeździcie do Kuby i Egiptu, a matka
            twojego
            > męża i babcia córki musi pożyczać kasę. W dodatku synowa jej to dobrze
            pamięta.
            *****************
            a dlaczego mają czuć sie winni ,ze jeżdzą na wakacje, sami na to ciężko pracują
            *****************
            > Nie wyobrażam sobie, bym widząc, że matka potrzebuje kasę, zaproponował jej
            > pożyczkę. Jeżeli matka potrzebuje pieniędzy, to matce się pieniądze daje!
            ***************
            widocznie sam dużo zawdzięczasz swojej matce, skoro masz takie
            stanowisko,chwali sie- to ideał,ale jak sam wiesz życie z reguły odbiega
            stanowczo od ideału
            tak naprawdę nikt nie ma obowiązku sponsorować rodziców, to jest tylko dobra
            wola dorosłych dzieci, tym bardziej jesli jako osoby kiedyś potrzebujące
            pomocy rodziców nie mogli na nią liczyć
            ***************
            A nie
            > opowiada sie na forum, że nie oddaje. Psim obowiązkiem syna jest opiekować
            się
            > matką - bez względu na to, czy synowa ją lubi, czy nie
            **************
            po raz kolejny- nie ma takiego obowiązku,kwestia dobrej woli i spokoju sumienia

            pozdrawiam


    • six_a Re: Jak się odczepić od teściowej? 16.11.04, 18:55
      rozwód byłby skuteczny, no i jeszcze zarobicie na dodatkach dla samotnych ;)))
      • Gość: Beata Do- reniatoja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 23:53
        Sądze po tej wypowiedzi że zamiast mózgu masz silikon. Pewnie nie zdążyłaś psa
        wychować jeszcze a prowadzisz dyskusje na temat dzieci i dorosłych.Radze
        postudiowac zasady dobrego wychowania ?oczywiście swojej osoby? Gratuluje
        dobrego poczucia ale humoru.
        • reniatoja do Beaty. 17.11.04, 00:08
          Beato, niestety brakiem umiejetnosci dyskusji, brakiem jakichkolwiek
          argumentow, to Ty wykazujesz sie silikonem, zamiast mozgu (zeby tak juz
          pozostac w obranej przez Ciebie stylistyce). Proba obrazenia mnie zamiast
          rzeczowej dyskusji dobitnie na to wskazuje. Radze to przemyslec (choc nie
          podejrzewam Cie o te umiejetnosc). A mojmu wychowaniu, zwlaszcza w zderzeniu z
          tym co sama prezentujesz, doprawdy niczego nie brakuje. Pozdrawiam.
          • Gość: Beata Re: do renatoja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 00:39
            Nie bardzo rozumiem o co ci właściwie chodzi i w czym masz problem.Zaczepiasz
            mnie,chcesz korygowac moje wypowiedzi .Jakim prawem kto cie upowaznił do tego
            abys podważała ludzkie opinie.Masz swoja opinie to się jej trzymaj .Mnie napewno
            nie byłoby stac na takie dyskusje.Zawsze mam swoje zdanie,inne mnie nie
            obchodza.A tak juz na poważnie to pamiętaj wyznaję taką zasade w dyskusjach
            "trzeba być swiadkiem żeby trzymać stronę".Prawda leży zawsze pośrodku.Dlatego
            w/g mnie brak dobrego wychowania jest wtedy jak się zaczepia niczemu nie
            winnych.Nie pozdrawiam bo to by było nie szczere a ja taka nie jestem
            • reniatoja Re: do renatoja 17.11.04, 16:45
              Nie koryguje Twoich wypowiedzi, tylko z nimi dyskutuje, bo sie z nimi nie
              zgadzam. Chyba na forum mam prawo miec inne zdanie niz Ty i z Toba po prsotu
              dyskutowac. Czy to Ci jakos uwlacza? W sporze trzymam strone synowej i chyba
              mam do tego prawo? Brak wychowania jest wtedy, gdy sie probuje obrazac ludzi
              mowiac, ze maja silikon zamiast mozgu - na przyklad. A nie wtedy, gdy sie z
              kims dyskutuje.
              • Gość: Beata Re: do renatoja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 19:11
    • grogreg Re: Jak się odczepić od teściowej? 17.11.04, 09:25
      A czy szanowna starsza pania bedzie mial sie kto zajac na starosc?
      • Gość: myszszara Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 18.11.04, 01:42
        Oto jest pytanie.
        A swoją drogą, synowa zapewnia, że córka normalnie nie maluje się zbyt mocno.
        Specjalnie na wizytę u babci tak się wymalowała?
        • Gość: synowa Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.chello.pl 18.11.04, 08:13
          Odpowiadam - moja , prawie 18 letnia, córka jest normalną(!!!) nastolatką. Na
          co dzień ubiera się zwyczajnie, bez odkrytego brzucha, nie ma perełek i
          kolczyków tu i ówdzie ( co nie jest takie rzadkie, raczej głupie, ale nie
          dyskwalifikujące - ot rodzaj młodzieńczego buntu).
          Do szkoły nie maluje się ani odrobinę, na imprezy w granicach dobrego gustu.
          Z babcią miała już spięcia o muzyke młodzieżową i jakieś nieistotne dla
          dorosłego drobiazgi, zaś szalenie ważne dla nastolatka.
          Przypuszczam, że umalowała się prowokacyjnie mocno, ale bez przesady- gdyby był
          to wulgarny makijaż ( czy nie daj Boże tatuaż- co też nie jest rzadkie), sama
          bym zareagowała.
          Magda ma prawo do swojego gustu - nawet jarmarcznego- to jej przejdzie, oboje z
          mężem uważamy, że reagować należy, gdy zostaną przekroczone jakieś granice, a
          naszym zdaniem nie miało to miejsca.
          Należę raczej do ostrych matek, nie pozwalam dzieciom na wszystko, ale z
          drugiej strony młodość ma swoje prawa. My także ubieraliśmy się w miarę
          możliwości poprzedniej epoki awangardowo.........
          • Gość: {$$$ Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 09:48
            Droga Pani.Czy na forum można załatwic ten problem.Ilu forumowiczów tyle rózńych
            zdań.Ja nie jestem stronniczy i to jest moja dla innych wada bo prawde widze
            zawsze posrodku.Tak Pani moze być obrażona na mamę męza /nie lubię słowa
            teściowa/jak rowniez starsza Pani ma prawo patrzec tak jak chce na ten problem
            bo wyznaje zasade staroswiecka dobrego smaku.Myśle ze tak jak moi poprzednicy że
            jesli trzeba to ograniczyc lub zerwać kontakty dla dobrego samopoczucia.Jedno
            jest pewne żę w starsi ludzie a my niedługo nimi będziemy nie wykazuja juz
            takiej tolerancji w stosunku do młodych osob jaka Pani moze i ja dysponujemy.
          • Gość: myszszara Re: Jak się odczepić od teściowej? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 18.11.04, 09:51
            Jestem od 26 lat synową, a od kilku miesięcy teściową. To zmienia nieco punkt
            widzenia. Nie masz pojęcia ile razy ugryzłam się już w język, zeby nie
            wypowiedzieć swojego zdania w różnych sprawach dotyczących młodych. A nie
            jestem pewna, czy oni uważają mnie za osobę dostatecznie powściągliwą. Mam
            czworo dzieci, będę więc poczwórną teściową, a potem babcią. Ciężkie życie
            przede mnną:). Dlatego nie mam nic przeciwko temu, by powiedzieć córce, żeby
            uważała z makijażem, kiedy wybiera się do babci.
            A, że teściowe bywają trudne, wiem z własnego doświadczenia.
            Nigdy nie lubiłyśmy się z moją teściową. Ja początkowo bardzo się starałam,
            miałam ambicje być kochaną synową. Szybko jednak zrozumiałam, że nigdy nie
            odkupię swojej winy, jaką było odebranie jej syna, zaasługującego na coś dużo
            lepszego niż myszszara. Mimo to włożyłam bsrdzo dużo wysiłku, by relacje między
            babcią i wnukami były serdeczne (no prawie). Teraz pomagają mi opiekować się
            nią.
            Nie twierdzę, że z twoją teściową uda się dojść do ładu, ale może jednak da się
            coś poprawić. Między innymi dla dobra twoich dzieci.
            Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka