Dodaj do ulubionych

walka z brudasem

16.11.04, 10:23
Ręce mi opadają i już nie mam siły...
mój facet to brudas.
Jestesmy ze sobą już kilka lat,caly ten czas walczę z jego brudem ale od
niedawna razem mieszkamy i sytuacja na tyle się pogorszyła, że zaczynam się
go brzydzić.Ja już nie chcę, żeby mnie dotykał.
Wszystko oczywiście zaczynało się już we mnie dziać wcześniej i on o tym
wiedział.
Nie obcina pazurów i u nóg i u rak - nie pomaga łagodna perswazja, prośba ani
awantura, on obcina raz na tydzień i
"nic nie poradzi, że mu tak szybko rosną a on nie ma czasu i nie jest
gogusiem, żeby codziennie siedział z pilniczkiem",
pracę ma taką "brudną" więc te paznokcie wygladają strasznie.
O siebie nie dba wcale, nie wazne czy się uczesał, czy nie, jak się
ubrał...to się nie liczy - NAJWAŻNIEJSZY JEST KOMPUTER !!! - na to czas
zawsze znajdzie.
Zabił całą moją spontaniczność, bo jak nie mam 100 % pewności, że się
wykąpał, to nie dotykam - kilka razy się nacięłam...brr.
no bo przecież "PRAWDZIWY FACET nie myje się po każdym załatwieniu potrzeby"
Ostatnio zauwazyłam, że w tych samych gaciach przechodził dwa dni, a jak
zrobiłam 3 dnia drakę, że chodzi w zafajdanych majtach, to powiedział, że
wcale nie, a potem przyznał się, że zrobił to ODRUCHOWO !!! brr

Nie głupi z niego czlowiek, pomaga mi bardzo, ale nie mogę przebrnąć przez
barierę obrzydzenia - sam sobie na to zapracował...

Czy spotkaliście się kiedyś z takim trudnym przypadkiem i jakoś dotarło,że
dbanie o siebie,o swoją atrakcyjność ( a modelem to on nie jest)
poprzez higienę ( czesanie, chodzenie do fryzjera regularnie, obcinanie
pazurów, mycie się)to podstawa udanego związku ?
POMOCY !!!

Obserwuj wątek
    • Gość: ola Re: walka z brudasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 10:53
      Brrr..., faktycznie ciężki przypadek niechluja. Ale jeśli jesteście młodzi (
      młodym łatwiej przychodzą zmiany), kochacie się ( a więc obojgu zależy), a Ty
      masz dużo samozaparcia i cierpliwości to staraj się to zmienić. Ciężką i
      systematyczną pracą od podstaw może osiągniesz sukces. Czego Ci serdecznie
      życzę. Mnie się udało, no ale przypadek nie był tak ekstremalny...
      • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 11:02
        Facet ma 35 lat...
        cierpliwości już mi brakuje, bo musiałabym powtarzać ciągle to samo i
        wysłuchiwać, że ciągle się czepiam...teraz tylko obserwuję i z dnia na dzień
        brzydzę się coraz bardziej...
        Nie jestem jeszcze gotowa na rozstanie, ale coraz częściej o tym myślę.
        • lena_zienkiewicz Re: zastanów się kochana 16.11.04, 11:05
          bo jak będzie miał pięćdziesiątkę na karku i podmywał się raz na trzy miesiące,
          to co wtedy zrobisz.
          • voovoo Re: zastanów się kochana 16.11.04, 11:07
            no właśnie...:)
        • Gość: ola Re: walka z brudasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:07
          W tej sytuacji to chyba nic innego Ci nie pozostaje jak spokojnie dojrzeć do
          decyzji o rozstaniu. Doskonale Cię rozumiem, bo dla mnie higiena osobista
          równiez jest warunkiem niezbędnym do jakiejkolwiek intymności.
          • Gość: Brudas walka z czepialska IP: 213.134.156.* 16.11.04, 11:32
            Ciekawy jestem czy tak samo bezwzgledna jestes wobec siebie. Tzn czy tez
            dostosowujesz sie do wszystkich jego prosb i wymagan i czy jestes takia
            doskonala ze on nie ma powodu sie przyczepic. Nie wroze Ci udanego zycia w
            zwiazku z mezczyzna skoro jestes tak malo tolerancyjna. Moze lepiej by bylo bys
            byla stara panna.
            • 1975a2 Re: walka z czepialska 16.11.04, 11:35
              gościu ! zastanów się o czym ty mówisz JAKA TOLERANCJA !!!! to prędzej on
              zostanie starym kawalerem jak tak dalej będzie postępował bo żadna dziewczyna
              na dłuższą mete tego nie zniesie !!!!
              • Gość: Brudas Re: walka z czepialska IP: 213.134.156.* 16.11.04, 11:44
                1975a2 napisała:
                > gościu ! zastanów się o czym ty mówisz JAKA TOLERANCJA !!!! to prędzej on
                > zostanie starym kawalerem jak tak dalej będzie postępował bo żadna dziewczyna
                > na dłuższą mete tego nie zniesie !!!!

                on starym kawalerem dobre sobie. teraz jest mnostwo wolnych kobiet w okolicach
                30 ktore tylko marza by miec jakiegokoliek faceta i to ze facet jest brudasem
                bedzie dla nich bezznaczenia. Duzo jest tez gderliwych bab ktore czepiaja sie
                szczegolow choc zazwyczaj sa brzydkie i maja nadwage a potem sie dziwia ze sa
                same
                • 1975a2 Re: walka z czepialska 16.11.04, 11:52
                  to już musi być cholerna desperacja !!
                  • Gość: Brudas poczekaj jak przekroczysz 3 dychy IP: 213.134.156.* 16.11.04, 11:56
                    1975a2 napisała:
                    > to już musi być cholerna desperacja !!

                    za rok bedziesz miec 30 lat i zobaczysz jaka desperacja Cie zlapie zeby wyjsc
                    za maz i zeby miec dziecko i wtedy z czasem nie wazne bedzie czy czysty czy
                    niezbyt czysty byle miec faceta.

                    • 1975a2 Re: poczekaj jak przekroczysz 3 dychy 16.11.04, 12:02
                      przepraszam cię ale niestety nie zniose brudu tak zostałam wychowana ! choćby
                      nie wiem co
                      • Gość: rk Re: poczekaj jak przekroczysz 3 dychy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 00:28
                        rozumiem Cie woowo, ze trudno Ci jest zerwac, ale zerwij i nie pozalujesz. To
                        nie prawda ze jak to niektorzy mowia facet powinien pierdziec i powinny mu
                        czasem nogi smierdziec ja tej teorii nie uznaje mimo, ze naleze do tzw. plci
                        brzydkiej to dbam o higiene, bo moim zdaniem higiena i dobry kosmetyk mowia
                        duzo o osobie bez wzgledu czy to dziewczyna czy chlopak. Jesli jestes
                        przyzwyczajona do czystosci i na dodatek rozmawialas ze swoim chlopakiem o
                        waszym problemie i nic to nie pomaga to po prostu zerwij. Rozumiem, ze to
                        trudne, ale zrob to bo dbanie o higiene przez partnerow jest tez bardzo wazne.
                        Z wiekiem tj. z uplywem czasu bedzie Ci coraz trudniej zerwac dlatego zrob to
                        teraz, taka moja rada... Pozdrawiam
                    • voovoo Re: poczekaj jak przekroczysz 3 dychy 16.11.04, 12:10
                      to jest czysta desperacja...po co mi taki brudas ?
                • Gość: 1 Może i od brudu się nie umiera, ale... IP: *.sieci.netglob.com.pl 19.11.04, 11:24
                  jak dobiera się dwoje ludzi, to niech lepiej oboje będą czyściochami, lub oboje
                  brudasami. Jeśli brzydzisz się go... to niestety nie jesteście dobrani.
                  Wszelkie próby naprawiania tego stanu rzeczy są skazane na porażkę. Nawet jeśli
                  utargujesz coś i przyzwyczaisz go jak np. psa Pawłowa - nie ma kąpieli - nie ma
                  seksu! itp. sposobami, to przyzwyczajenie do niechlujstwa i tak powróci,
                  wcześniej czy później.

                  Jeśli bardzo go kochasz, zostaniesz z nim i będziesz próbowała zmienić ile się
                  da. Jednak musisz być świadoma tego co napisałam.
            • voovoo Re: walka z czepialska 16.11.04, 11:56
              Sam fakt tego, że z nim tyle jestem ( prawie 4 lata) swiadczy o chęci wykazania
              się tolerancją i zrozumieniem.
              Nie jestem doskonała, ale staram się nie robić nic co mogłoby spowodować jego
              obrzydzenie do mnie...nie wyobrażam sobie sytuacji,że siadam do stołu z
              brudnymi pazurami, albo rozszarpuję mu nocą łydki, ze o chodzeniu w brudnych
              gaciach już nie wspomnę...
              prowokowanie sytuacji intym,nych z nieumytym tyłkiem nie wchodzi u mnie w grę,
              a przecież nic się nikomu nie stanie jak po kazdym siusiu, czy np grubszej
              sprawie umyje tyłek...
              cała spontanicznośc związana z seksem i radością, którą można z niego czerpać
              jest zabijana przez brak dbania o siebie...szczególnie gdy nie jest się już dla
              sibie "nowością" i w związek wkrada się rutyna...a potem siedzą takie brudasy
              na piwku z kumplem i biadolą jaka to ta jego kobieta jest okropna, bo
              zdradziła...bo kobieta nie ma seksualnych potrzeb i nie widzi powodu, aby czuć
              się atrakcyjną ? a jak kobieta ma się czuć atrakcyjna i pożądana, gdy jej facet
              nie dba o to aby być atrakcyjnym dla niej ?
              • Gość: Brudas to jest dobre po kazdym sikaniu myc tylek IP: 213.134.156.* 16.11.04, 11:59
                voovoo glupio napisała:
                > a przecież nic się nikomu nie stanie jak po kazdym siusiu, czy np grubszej
                > sprawie umyje tyłek...

                to jest dobre po kazdym sikaniu myc tylek
                a co w pracy? brac recznik i mydlo do biura
                • voovoo Re: to jest dobre po kazdym sikaniu myc tylek 16.11.04, 12:04
                  Brudas...czy gdybyś postawił smierdzącego klocka w domu to czy poleciałbyś do
                  swojej dziewczyny i prowokował jakąś erotyczną sytuację np 69 ?
                  CZY TY MASZ DZIEWCZYNĘ ?
              • Gość: szczupaczyca Re: walka z czepialska IP: 81.219.117.* 16.11.04, 20:05
                wspolczuje... ja tez kiedys trafilam na taki okaz, niestety niereformowalny. Sprobuj po prostu mu
                powiedziec: brzydze sie ciebie. Moze do niego dotrze...
                Pozdrawiam
          • 1975a2 Re: walka z brudasem 16.11.04, 11:32
            cześć !
            mam to samo a nawet jeszcze gorzej . męcze się z tym okropnie , straciłam do
            niego cały szacunek. seks też leży chociaż jak powiedziałam ze jeśli nie będzie
            wykąpany to do łożka go nie wpuszcze i tego pilnuje. narazie nie mieszkamy
            razem i nie musze ocodzienne gderać zeby dbał o siebie ale domyslam się co mnie
            czeka. ja też zaczynam chodzić jak łajza bom on i tak nie zwraca na to uwagi .
            to okrpne ale narazie spróbuje wywalczyć swoje.myśle że nasze ( moje i twoje )
            reakcje obrzydzenia są normalne ale to potrafi zniszczyć nawet najlepszy
            związek.
        • Gość: haneczka Re: walka z brudasem IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 16.11.04, 12:03
          moja koleżanka poprostu przestała ze swoim niechlujnym mężem sypiać! I wprost
          powiedziała mu dlaczego. Najpierw oczywiście był cięzko obrażony, ale z czasem
          wyciągnął wnioski
      • stephanie_s Re: walka z brudasem 16.11.04, 19:15
        hmm faktycznie przyoadek tragiczny...nie wyobrazam sobie,zebym mój facet sie
        nie mył...nie chodził czysciutki i pachnacy...oi przyznam,ze nie umiałabym byc
        z brudasem...obawiam sie tez ze nie moge Ci nic poradzic..mozesz tylko
        skpokojnie ,ale stanowczo z nim porozmawiac..
    • Gość: mm Re: walka z brudasem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:42
      To sie niesmacznie czyta,fuj nie mogłabym być z kimś takim :-)
    • Gość: Facet Re: walka z brudasem IP: *.datacomsa.pl / 194.246.106.* 16.11.04, 11:52
      Czy trochę nie przesadzasz? Rozumiem codzienne mycie, mycie rąk po wyjściu z
      obigacji, to podstawa, inaczej sobie nie wyobrażam. Ale codzienne obcinanie
      paznokci, to tego nie rozumiem. Nie wiem jak szybko musiałyby one rosnąć. Masz
      chyba jakąś fobię. Ja u rąk obcinam raz na tydzień albo rzadziej, co nie
      znaczy, że są brudne. U nóg jeszcze rzadziej, bo rosną wolno, ale codziennie to
      jakaś przesada. Nie dziwię się, że facet uważa, że się czepiasz. Natomiast
      jeśli ma brudne to powinien je czyścić i tyle.

      Jeśli od czasu do czasu założy na drugi dzień te same majtki jeśli nie są
      obsrane, to nie tragedia choć niehigieniczne. Grunt, żeby się mył, a znam
      przypadki, że nie myją rąk po zrobieniu - przepraszam za wyrażenie - kupy i
      wcale nie są to mężczyźni.
      • 1975a2 Re: walka z brudasem 16.11.04, 11:57
        oczywiście zawsze można przewrócić majtki na lewą strone.............
        • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:07
          :)))))
      • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:01
        a kto mu każe siedzieć codziennie z pilniczkiem ??? gdzieś Ty to wyczytał w
        mojej wypowiedzi ? ja przytoczyłam tylko jego odpowiedź na moją prośbę, aby
        zwracał uwagę na długość swoich paznokci...a to jak szybko one rosną jest
        najwidoczniej sprawą indywidualną...mają być krótkie a nie długie i brudne...
        jaka fobia ? człowieku !!!
        • 1975a2 Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:09
          nie obrażając nikogo stwierdzam obiektywnie że nie mają pojęcia o czym my
          rozmawiamy , nikt tu nie mówi o przesadnym dbaniu o siebie a wręcz przeciwnie o
          podstawowych czynnościach których uczymy się już w dziecinstwie . jednym słowem
          jest to efekt LENISTWA.
          • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:15
            Dokładnie...ja mu nie każę latać na manicure do zakładu kosmetycznego, nie każę
            mu żelować włosów i układać ich na szczotkę, nie wyganiam go do stylisty na
            dobieranie ciuchów - jednym słowem nie chcę robić z niego pedalskiego gogusia...
            chodzi tylko o to, abym patrząc na niego nie musiała się brzydzić...

            Brudas i Facet albo nie widzą różnicy, albo są takimi samymi brudasami i walczą
            z czepialstwem swoich kobiet :)
        • Gość: Facet Re: walka z brudasem IP: *.datacomsa.pl / 194.246.106.* 16.11.04, 12:26
          Przeczytałem to w Twoim poście. oto cytat:
          "Nie obcina pazurów i u nóg i u rak - nie pomaga łagodna perswazja, prośba ani
          awantura, on obcina raz na tydzień i...."

          Przecież ja tego nie napisałem.
          • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:34
            no więc właśnie,gdzie jest napisane, że ma obcinać codziennie ?
            obcina raz na tydzień, a rosną szybko i są ciągle brudne, więc może
            wystarczyło by co 5 dni ???..przeciez ja nie siedzę z linijką i nie mierzę co
            ile codziennie urosły ...on te pazury powinien obserwować i wiedzieć kiedy
            trzeba obciąć...przecież to Wam facetom nie zajmuje więcej niż 3 minuty
            • Gość: Facet Re: walka z brudasem IP: *.datacomsa.pl / 194.246.106.* 16.11.04, 12:46
              Tu już dorabiasz filozofię. 5 dni, a tydzień to prawie to samo. Niżej napisałaś
              jego odpowiedź, że nie będzie tego robil codziennie. Zgodnie z Twoją logiką
              tłumaczenia co mialaś na mysli pisząc to czy tamto wynika, ze tego od niego
              wymagasz.

              Nie wiem jak ma długie paznokcie, ale wg mnie raz na tydzień to jest normalne.
              Nie wiem jaką ma pracę, że tak ma je brudne. Mi wystarczy, że myje ciągle ręce
              i paznokcie są czyste, a jak trzeba skorzystam z pilniczka ... własnego, ale
              nie potrzebuję tego robic codziennie.
              • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:01
                Nie wymagam codziennie, a jak napisałeś 5 dni czy tydzień to PRAWIE to samo i w
                tym PRAWIE zawarte jest całe sedno sprawy...
                Pracę ma taką, że musi grzebać w różnych syfach, smarach itp i przy takiej
                pracy trudniej domyć długie pazury - one są ciągle szare...pojęcie "pilniczek"
                jest dla niego obce i komentowane , ze nie jest jakims gogusiem...

                Być może w Twoim przypadku praca polega na siedzeniu przy biurku i może to
                wyglądać inaczej z Twojego punktu widzenia...
            • Gość: Facet Re: walka z brudasem IP: *.datacomsa.pl / 194.246.106.* 16.11.04, 12:59
              I jeszcze jedno. Tu był kiedyś post gościa, ktory pisał, że jego teściowa nawet
              jak zrobi kupę, to nie myje rąk i takimi rękami chce mu robic śniadanie. Boi
              się jeść posiłki, bo nie wie czy myła ręce itp., dokladie nie pamiętam i nie
              chce mi się tego szukać. Został wyśmiany przez kobitki. Jak to jest. Wy możecie
              wymagać od facetów higieny, ale jeśli facet wymaga tego samego od was to po
              uszach trzeba mu dać, bo się wygłupia albo kłamie.
              • Gość: ola Re: walka z brudasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 13:06
                Facet,co Ty wypisujesz? Brud jest BEZPŁCIOWY - nie ma znaczenia czy brudna jest
                kobieta czy mężczyzna. Brudas i flejtuch jest tak samo obrzydliwy i odrażający
                w wersji damskiej, jak męskiej!!!
              • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:12
                nie generalizuj tematu...czy to ja pisałam, że facet jest debil bo nie chce
                jeść kanapeczek teściowej ?
                Widocznie te kobiety robią dokładnie tak samo jak teściowa i tak samo jak mój
                brudas...
                • Gość: Facet Re: walka z brudasem IP: *.datacomsa.pl / 194.246.106.* 16.11.04, 13:42
                  Ja nie generalizuję, ale faktyczie kobitki napadły na tego gościa. Nie wiem czy
                  nie chcialy uwierzyć, że kobieta też może być flejtuchem.

                  Jeśli Twój facet ma taka brudna robotę, to faktycznie powinien czyścić pazurki
                  tak często jak to potrzebne, nie koniecznie codziennie obcinać, ale czyścić tak
                  często, żeby były czyste. Też nie chciałbym siedzieć przy stole z kimś, kto ma
                  straszny brud pod paznokciami.
                  • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:51
                    siedziec przy stole to jest nic...wyobraź sobie, że jestes kobietą i te palce
                    masz w sobie...
                    albo wyopbraź sobie, że Twoja dziewczyna, żona, trzyma Cię w dłoni i widzisz
                    taki obdrapany czerwony lakier na poobgryzanych paznokciach, a spod niego
                    przebija brud pod paznokciami i do tego jeszcze ma na sobie porwany ( ale nie
                    przed chwilą i nie przez Ciebie) brudny przyszarzały biustonosz...
                    czy już Ci się odechciało ?
    • an_ni Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:13
      a feeee, nie wyobrazam sobie .... obrzydliwe wytrzymalas az 4 lata? nie
      zlapalas zadnej infekcji intymnej????
      o boszzzzzzzze
      to beznadziejny facet
      • Gość: Brudas Re: walka z brudasem IP: 213.134.156.* 16.11.04, 12:19
        an_ni napisała:
        > a feeee, nie wyobrazam sobie .... obrzydliwe wytrzymalas az 4 lata? nie
        > zlapalas zadnej infekcji intymnej????
        > o boszzzzzzzze
        > to beznadziejny facet

        jasne nie wazne ze moze jest czuly wrazliwy ze moze jest inteligentny ze moze
        kocha ja ponad zycie wystarczy ze cytuje "nie myje tyłka po kazdym sikaniu" i
        juz jest beznadziejny. Kobieto to ty jestes beznadziejna oceniajac tak ludzi.

        Tak na marginesie po cholere sie z nimi meczycie znajdzie sobie lepszych.
        • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:25
          Jest inteligentny, wrażliwy, z tą czułością to bym nie przesadzała...
          a ludzi oceniam po ich podejściu do higieny, bo to o czymś świadczy...
          a swoją drogą to racja, że takie rzeczy się z domu wynosi - kiedyś jego matka
          zrobiła mu przytyk, że się codziennie wieczorem kąpie i wodę marnuje...

          Brudas, Ty z takim podejściem to dobry sobie nick wybrałeś...
      • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:20
        sama się dziwię, że tak długo wytrzymałam...
        infekcji nie złapałam, bo doszło do tego ( zaczeło się to chore robić), że
        zanim dałam się dotknąć sprawdzałam w jakim stanie ma ręce...
        teraz to już prawie wcale się nie kochamy, bo taka sytuacja spowodowała moją
        agresję wobec niego i jego niechęć przez moją agresję...kółko się zamknęło...
        ja to widzę, że się rozpadamy tylko jeszcze jakimiś resztkami sił walczę...ale
        to bez sensu
        • Gość: Brudas Re: walka z brudasem IP: 213.134.156.* 16.11.04, 12:22
          voovoo napisała:

          > sama się dziwię, że tak długo wytrzymałam...
          > infekcji nie złapałam, bo doszło do tego ( zaczeło się to chore robić), że
          > zanim dałam się dotknąć sprawdzałam w jakim stanie ma ręce...
          > teraz to już prawie wcale się nie kochamy, bo taka sytuacja spowodowała moją
          > agresję wobec niego i jego niechęć przez moją agresję...kółko się zamknęło...
          > ja to widzę, że się rozpadamy tylko jeszcze jakimiś resztkami sił
          walczę...ale
          > to bez sensu



          krotka pilka zostaw go
          • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:30
            Może to głupie, ale ciągle mam nadzieję, że on to wreszcie zrozumie i zacznie o
            siebie dbać...wiesz, wbrew temu co napisałes, wcale nie jestem gruba, wcale nie
            jestem brzydka i nie narzekam na brak zainteresowania ze strony facetów...jest
            w nim coś co powoduje, że chcę z nim być, ale tego podejścia do higieny nie
            jestem w stanie zaakceptować ( od razu unikając komentarzy zaznaczam, że facet
            nie ma forsy jak lodu i nie jest jakimś amantem, za którym baby latają)
          • 1975a2 Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:31
            wiesz brudas , wszystko jest ważne ona i ja doceniamy to że nasi mężczyźni nas
            kochają są wrażliwi i możemy na nich liczyć ale oprócz tego w związku powinno
            być pożądanie , wzajemne zabieganie o siebie ,erotyzm no wiesz facet powinien
            kręcić dziewczyne i ona jego to coś czego nie da się opisać ... a tutaj to
            umarło , poprostu
            • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:37
              oj umarło...najgorszer jest to, że zaczynają mnie kręcić inni faceci...
              • 1975a2 Re: walka z brudasem 16.11.04, 12:44
                wiesz co tak sobie myśle że to będzie chyba najlepszy wstrząs dla niego niech
                zobaczy że kręcą cię faceci czysto i schludnie ubrani, zadbani etc. a poza tym
                przecież na takiego zasługujesz , zrobiłaś wszystko , chciałaś mu dać szanse
                niestety on nie wykorzystał tego. niech zgnije w brudzie ze swoją
                zdesperowaną , grubo po 30- stce żoną niechlujką. nie ma czego żałować to jest
                patentowany LEŃ.
                • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:15
                  no już mu kiedyś powiedziałam, że skończy się to tak, że wróci do domu i
                  zastanie mnie z kims w intymnej sytuacji a potem będzie chodził po kolegach i
                  rozpowiadał jaka to ze mnie zdzira była...
                  Tacy faceci jak on właśnie tak robią...przeciez on już się nie musi starać, bo
                  już mnie zdobył, to po co ma się wysilać...o te brudne pazury to wojna jest
                  odkąd się znamy
                  • Gość: pedantka Re: walka z brudasem IP: *.makolab.pl / 193.28.230.* 16.11.04, 13:58
                    a co powiesz o faceci 35 letmi, który chodził w butach takich jak 60 letni
                    faceci a paznokcie obcinał na przystanku (jechaliśmy na impreze) ?
    • Gość: chicarica Re: walka z brudasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 12:39
      No cóż, chyba Cię rozumiem.
      Ja się kiedyś parę razy umówiłam z facetem, który właśnie był takim brudasem.
      Tzn szczegółów nie znam, ale jak gościu po drodze na basen (w ramach randki
      mieliśmy iść popływać) rzucił tekstem: "szkoda że nie wiedziałem że będziesz
      chciała iść dziś na basen, to bym się wczoraj nie kąpał." Mnie zatkało. Do tego
      łeb mył raz na tydzień, a po 4 dniach miał już naprawdę tłusty i było to widać
      nawet na krótkich włosach, z dumą twierdził że kąpie się raz na 2-3 dni "bo
      przecież się nie spocił"... No tragedia.
      Zapachu intymnego tego pana nie miałam przyjemności poznać, bowiem zakończyłam
      znajomość po mniej niż 10 spotkaniach. ;)
    • Gość: ania Re: walka z brudasem IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 16.11.04, 12:44
      Może trzeba postępowac z nim jak z dzieckiem . Zastosuj metode kar i
      nagradzania , kaz go np. brakiem dostępności do komputera a nagradzaj czymś co
      sprawi mu przyjemność. Jeżeli to nie pomoże wyprowadz się (lub on niech to
      zrobi) może to mu da do zrozumienia.
      • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:08
        komputer jest jego, a wyprowadzki się nasiliły ostatnimi czasy z powodu mojego
        czepiania się.
        Metodę kar i nagradzania już stosowałam...jak jest czyściutki i pachnący to
        jestem miła i grzeczna a jak ma brudne łapy to śpię oddzielnie i robię się
        nerwowa...i ciągle musze mu przypominać, kochanie obetnij paznokcie,a może byś
        się tak uczesał, kiedy pójdziesz dio fryzjera, po czym wreszcie po kilku dniach
        łaskawie chwyta za obcinaczkę, ja po 2 tygodniach chwytam za maszynkę do
        obcinania włosów, bo on nie ma nastroju na wizytę u fryzjera albo woli
        posiedzieć przed komputerem...no zesz k...wa mać to przecież jest dorosły facet
        • Gość: Brudas Re: walka z brudasem IP: 213.134.156.* 16.11.04, 13:13
          voovoo napisała:
          > komputer jest jego, a wyprowadzki się nasiliły ostatnimi czasy z powodu mojeg
          > czepiania się.
          > Metodę kar i nagradzania już stosowałam...jak jest czyściutki i pachnący to
          > jestem miła i grzeczna a jak ma brudne łapy to śpię oddzielnie i robię się
          > nerwowa..i ciągle musze mu przypominać, kochanie obetnij paznokcie,a może byś
          > się tak uczesał, kiedy pójdziesz dio fryzjera, po czym wreszcie po kilku dniac
          > łaskawie chwyta za obcinaczkę, ja po 2 tygodniach chwytam za maszynkę do
          > obcinania włosów, bo on nie ma nastroju na wizytę u fryzjera albo woli
          > posiedzieć przed komputerem...no zesz k...wa mać to przecież jest dorosły face



          dla mnie to on jest moj idol
          nie dlatego ze sie nie myje bo wbrew nickowi ja lubie sie myc
          ale dlatego ZE Z TOBA WYTRZYMUJE
          ja juz dawno bym cie pogonil


          prosze o wytlumaczenie jedej twej wypowiedzi:
          "mycie po kazdym sikaniu"
          ty zawsze myjesz sobie piczke po sikaniu?
          • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:20
            Pięknie unikasz odpowiedzi na moje wyżej postawione pytanie do Ciebie
            skierowane:
            czy byłbyś skłonny sprowokować intymną sytuację, świadomy tego, że właśnie
            zwaliłes wielką kupę i nie umyłeś sobie ptaszka i tyłka ?
            Bez skrępowania poddałbyś się oralnym pieszczotom ?

            Jak ja moge być spontaniczna i po dobrej kolacji, gdy mam na to ochotę, zacząc
            się dobierać do takiego faceta ?

            Co do mycia "piczki" po każdym sikaniu...jeżeli jestem w domu, to tak :)
            Nie latam do pracy z ręcznikiem i mydłem.
          • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:33
            a za co Brudasie byś mnie pogonił ?
            za to, żebym dalej chciała Cię pragnąć i kochać się codziennie z Tobą,
            bez obrzydzenia patrzeć jak się poruszasz po domu ?

            Możesz to jakoś wyłuszczyć, co jest takiego we mnie co powoduje, że ten facet
            LEDWO wytrzymuje ze mną ?
            Tylko pomiń czepianie, bo ono się z brudu wzięło...
            • Gość: Brudas Re: walka z brudasem IP: 213.134.156.* 16.11.04, 13:39
              > Tylko pomiń czepianie, bo ono się z brudu wzięło...

              a masz moze mala nadwage? w mniemaniu kobiety kazda ja ma
              no to wyobraz sobie ze ja Cie codziennie gonie za tluszczyk na boku
              • 1975a2 Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:45
                brudas poprostu wyznaje zasade :JAKIM MNIE PANIE BOŻE STWORZYŁEŚ TAKIEGO MNIE
                MASZ.. atak w ogóle to nie porównuj nadwagi do niechlujstwa ponieważ zrzucić
                parę kg. jest napewno trudniej niż umyć za przeproszeniem zasraną dupe.
                • 1975a2 Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:48
                  jeszcze jedno praca nad sobą nad swoimi wadami jest bardzo ciężka ale warto !!
                  bo najłatwiej jest usiąść i czekać aż mnie ktoś zaakceptuje łaskawie bo mi ani
                  w głowie się zmieniać. po co się męczyć wszyscy są źli bo nikt nie lubi wąchać
                  smrodu z mojej gęby ponieważ nie lubie myć zębów.
                  • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:57
                    pod warunkiem, że je mam ( te zęby)...tego nie napisałam, ale facet nie ma
                    połowy szczęki od trójki do tyłu z jednej strony i zdrugiej podobnie (
                    górne)...walka i awantury o zrobienie sztucznej wreszcie doporowadziły do jej
                    zrobienia, ale leży w szufladzie, bo przeszkadza...jak pytam, czy nie bardziej
                    przeszkadza brak zebów to mówi, że nie widać przecież...na moją prośbę, żeby
                    poszedł do łazienki i się uśmiechnął reaguje głupią miną...

                    Wiecie co, chyba pomogło mi to, że wreszcie mogłam o tym komuś powiedzieć i
                    sama ze sobą i swoimi myślami się podzielić...matko święta z kim ja mieszkam
                    pod jednym dachem ??? ja chyba jakas ślepa jestem...śmiać mi się chce jak to
                    czytam...
                    • Gość: anni Re: walka z brudasem IP: 217.11.141.* 16.11.04, 14:36
                      nie no blagam po co sie z nim meczysz??????
                      potem bedziesz miala dziecko i tym duzym dzieckiem zarobisz sie na smierc
                      albo on zarosnie brudem
              • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 13:47
                ostatnio mam niedowagę :)
                i nie porównuj tłuszczyka na boku do obcięcia paznokci...załamujesz mnie...
                gdybym chodziła z krzakiem między nogami, miała dredy pod pachami i przez
                rajstopy wystawały by mi loczki na kolanach to byś mnie mógł gonić...
                i może wyobraź sobie, czego nie lubisz u kobiet, co Cię od nich odrzuca,
                takiego co z higieną jest związane i estetyką...pomyśl, że musisz na to patrzeć
                a Twoje sugestie, że Cię to obrzydza sa traktowane jak jakieś wymysły chorego
                wariata.
                • Gość: ania Re: walka z brudasem IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 16.11.04, 13:54
                  Ja akurat jestem szczupłą osobą ale wolała bym mieć troche tłuszczyku niż
                  śmierdzieć!
                • Gość: ania Re: walka z brudasem IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 16.11.04, 13:58
                  Ja nie podmywam się po każdym sikaniu i nie uważam się za brdasa. Ale wstydziła
                  bym się iść z kimś do łóżka nieumyta
                  • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 14:07
                    No więc własnie o to chodzi...
                    Czy Wy ludzie nie kochacie się nigdzie indziej tylko w łózku wieczorem ?
                    Nie macie czasami ochoty po przyjściu do domu po pracy dopaść lubego lub lubą i
                    jeszcze przed obiadkiem pobaraszkować ?

                    Może ja jestem jakas dziwna ?
                • Gość: Asperula Re: walka z brudasem IP: *.toya.net.pl 16.11.04, 13:58
                  Zacznie sie myc, spokojnie.I ubierac i czesac i gacie zmieniac.Tyle tylko, ze
                  juz dla innej.
                  Przetestowane w naturze.
    • kohinor Re: walka z brudasem 16.11.04, 14:01
      jak czytam takie posty to mi sie nie chce wierzyc, ze zyjemy w XXI wieku gdzies
      w srodkowej Europie.
      Gdzies Ty babo wytrzasnela takiego... gnoja (w sensie doslownym)? W PGRze?
      Jak mozna sie nie myc?
      Porazajace
    • Gość: Madzia Program 12 krokow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 15:29
      czesc,
      mam na imie kasia
      moj chlopak jest brudasem...

      glupio tak zostawic kogos tylko dlatego ze smierdzi :))))
    • Gość: margie Re: walka z brudasem IP: *.bpoint.pl / 217.11.141.* 16.11.04, 16:07
      fu
      ale jak poczytalam dalej, to nabralam watpliwosci. Z tym myciem tylka po kazdym
      siusiu? i po zyms grubszym? Hmm. Ja mam wyjatkowo czystego faceta, takiego, co
      codziennie zmienia bielizne, myje sie 2 razy dziennie wyjatkowo gruntownie,
      goli pod pachami, nie rozrzuca lachow po calym mieszkaniu, spzrata po sobie i
      wogole, ale nie zauwazylam, zeby sobie myl fiuta po kazdym sikaniu ani sie
      podmywal po kazdej kupie. Moze troche jednak pzresadasz?
      • voovoo Re: walka z brudasem 16.11.04, 16:14
        No to zapytam z innej strony - czy możesz się z nim kochać i pieścić go ustami
        jak się nie umyje ?
        Kto powiedział, że po KAŻDYM siusiu ?

        Ale jak widzi i czuje, że tworzy się atmosfera na mizianki to chyba oczywiste
        jest, że mógłby dyskretnie się wymknąc do łazienki i się umyć...
        • sex_instruktor Re: walka z KLAMCZUCHĄ VOOVOOOO 17.11.04, 09:53
          voovoo napisała:
          > Kto powiedział, że po KAŻDYM siusiu ?

          JAK TO KTO TO POWIEDZIAŁ? TY TO POWIEDZIAŁAS KŁAMCZUCHO
          CYTUJE:
          "a przecież nic się nikomu nie stanie jak po kazdym siusiu, czy np grubszej
          sprawie umyje tyłek..."
          • voovoo Re: walka z KLAMCZUCHĄ VOOVOOOO 17.11.04, 10:03
            ło matko, ależ Ty za słówko łapiesz...rzeczywiście tak napisałam, ale chodziło
            mi o pobyt w domu i ewentualny spontaniczny kontakt erotyczny :))
            źle się wyraziłam i mało precyzyjnie napisałam :)

            ale żeby zaraz KŁAMCZUCHĄ mnie nazywać, phi :)
            • sex_instruktor Re: walka z KLAMCZUCHĄ VOOVOOOO 17.11.04, 10:07
              voovoo napisała:
              > ło matko, ależ Ty za słówko łapiesz...rzeczywiście tak napisałam ale chodziło
              > mi o pobyt w domu i ewentualny spontaniczny kontakt erotyczny :))
              > źle się wyraziłam i mało precyzyjnie napisałam :)
              > ale żeby zaraz KŁAMCZUCHĄ mnie nazywać, phi :)

              he he zartowalem
              ale na przyszlosc badz precyzyjniejsza, tak jak ty nie lubisz brudu ja nie
              lubie braku precyzji w wypowiedzi wiec uwazaj :)))
              • voovoo Re: walka z KLAMCZUCHĄ VOOVOOOO 17.11.04, 10:09
                dobze pse pana :)
                • sex_instruktor Re: walka z KLAMCZUCHĄ VOOVOOOO 17.11.04, 10:09
                  voovoo napisała:
                  > dobze pse pana :)

                  no!!!! ale zeby mi to bylo ostatni raz
                  • voovoo Re: walka z KLAMCZUCHĄ VOOVOOOO 17.11.04, 10:10
                    ta est :)
      • Gość: chicarica Re: walka z brudasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:51
        Ja się już nie dziwię, że większość Polaków nawet nie wie do czego służy bidet.
        Tutaj wszyscy się dziwią że można myć tyłek po każdej wizycie w toalecie...
        • ash31 Re: walka z brudasem 16.11.04, 19:06
          Voovo tak czytam o tym twoim brudnym facecie i najbardziej co mnie zastanawia w
          zwiazku z tym, to dlaczego ty z kims takim jestes??????? Uwazasz ,ze nie stac
          cie na kogos lepszego czy co? Bycie z kims takim to cholerna meczarnia w
          dodatku zle swiadczy to rowniez o tobie. Brudasa i flejtucha nie da sie zmienic
          w czyscioszkow ,ale to z kim jestes zalezy tylko od ciebie. Gdybym kiedys sie
          zetknela z niedomytym facetem to byloby to tylko jednorazowe spotkanie. Jak ty
          w ogole zaczelas znajomosc z kims takim? Na poczatku on sie maskowal czy tobie
          to nie przeszkadzalo?
          • voovoo Re: walka z brudasem 17.11.04, 09:27
            Na poczatku to my razem nie mieszkaliśmy, a wtedy niestety wielu rzeczy nie
            widać... od początku były boje o fryzjera ( w końcu kupiłam maszynkę),
            o brudne paluchy (w końcu jak do mnie przyjeżdżał to nie były brudne),
            zjawiał się wykąpany i czyściutki...
            a jak się razem zaczyna mieszkać to oczywiste jest, że widzisz takiego chłopa
            w różnych sytuacjach i wiadomo, że nie zawsze wtedy jest wycacuniony...
            no ale są sytuacje, w których powinien taki być, albo jakoś tak częściej się
            sobie przyglądać...

            Wiem, że to z kim jestem świadczy o mnie, dlatego toczę takie boje o to
            wszystko i nie mam już siły i cierpliwości...
            Jakiś czas temu powiedziałam wprost, że się brzydzę i żeby mnie nie dotykał,
            spałam na kanapie w drugim pokoju, powiedziałam, że jeżeli nie ma chęci być dla
            mnie atrakcyjny to ja nie mam na to wpływu.
            Powtarzałam to kilka razy w różnej formie,w żartach, w płaczu, w złości, w
            furii też...powiedziałam, że jak to możliwe że jest na świecie tylu zadbanych
            facetów a on w porównaniu z nimi wygląda jak dziad ze śmietnika...

            Nie twierdzę, że go to nie ruszyło.
            Poczuł się urażony, ale to była jedyna metoda i moja wyczerpana już cierpliowść
            dała o sobie znać...
            Teraz widzę, że trochę bardziej się stara, no i chyba zaczął sobie zdawać
            sprawę z tego, jakie konsekwencje może mieć moje obrzydzenie...




      • Gość: Tomek F. Re: walka z brudasem IP: *.terminus.pl / *.terminus.pl 17.11.04, 09:50
        Gość portalu: margie napisał(a):
        > ale jak poczytalam dalej to nabralam watpliwosci. Z tym myciem tylka po kazdym
        > siusiu i po zyms grubszym? Hmm. Ja mam wyjatkowo czystego faceta, takiego, co
        > codziennie zmienia bielizne, myje sie 2 razy dziennie wyjatkowo gruntownie,

        popieram



        > goli pod pachami, nie rozrzuca lachow po calym mieszkaniu, spzrata po sobie i

        hmm czy to aby napewno prawdziwy facet? goli pachy? a nie ubiera twoich majtek?
        • voovoo Re: walka z brudasem 17.11.04, 09:58
          Powiedzcie mi jak to jest, ze kazdy mówi, że jest taki czyściutki i jego
          partner też, a jak pytam o seks z brudnym tyłkiem ( czy wyobrażacie sobie taką
          sytuację) to nikt się nie odzywa ?
          Powiedzcie mi, czy to jest jakieś zboczenie z mojej strony, że chciałabym się
          kochać z moim chłopakiem wtedy gdy przyjdzie na to ochota ( czyli spontanicznie)
          a nie grzecznie w łóżeczku przed snem ( wtedy jest wykąpany i pachnący)...
          czy to tak trudno zrozumieć, że jeżeli może dojśc do takich spontanicznych
          sytuacji to trzeba brać to pod uwagę i się umyć ?
          Może ja za duzo wymagam ???
          • sex_instruktor Re: walka z brudasem 17.11.04, 10:01
            voovoo napisała:
            > Powiedzcie mi jak to jest, ze kazdy mówi, że jest taki czyściutki i jego
            > partner też, a jak pytam o seks z brudnym tyłkiem (czy wyobrażacie sobie taką
            > sytuację) to nikt się nie odzywa ?

            moze dlatego ze jak ludzie sie kochaja to nie musza sie myc przed kazdym
            seksem, nie mowie ze nie myc sie wogole ale dwa razy dziennie wystarczy a nie
            jak ty twierdzisz po kazym siku. Natrualny zapach partenrra jest tez
            intersujacy :)
            a tobie proponuje mycie domestosem bedziesz czysta jak lza
            • voovoo Re: walka z brudasem 17.11.04, 10:06
              wiesz, no to chyba tu jest różnica między kobietą a mężczyzna...facetom
              rzeczywiście nie przeszkadza zapach ich kobiet ( nie ten intymny tylko taki "po
              całym dniu")...mnie śmierdzący sikami ptaszek nie rajcuje, niestety :(

              domestosem to sobie można lifting zrobić, do kości :)))
              • sex_instruktor Re: walka z brudasem 17.11.04, 10:09
                voovoo napisała:
                > całym dniu")...mnie śmierdzący sikami ptaszek nie rajcuje, niestety :(

                he he to dobre


                > domestosem to sobie można lifting zrobić, do kości :)))

                ale jaka czystosc
                • voovoo Re: walka z brudasem 17.11.04, 10:10
                  > he he to dobre

                  a próbowałeś ? :)
                  • sex_instruktor Re: walka z brudasem 17.11.04, 10:12
                    voovoo napisała:
                    > > he he to dobre
                    >
                    > a próbowałeś ? :)

                    niestety nie siegam nosem do swojego by powachac a obcy mnie nie interesuja
                    ale moze ty mi powiesz, u mnie zapewno siegniesz
                    • voovoo Re: walka z brudasem 17.11.04, 10:19
                      chyba mam za krótkie rączki, bo nie sięgam
            • Gość: Martyna Re: walka z brudasem IP: *.sctnpa.adelphia.net 17.11.04, 19:40
              • Gość: Em Wymowne milczenie ;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 20:33
    • Gość: Red Re: walka z brudasem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 10:37
      Przyznam, ze ten watek niezle mnie ubawil :)))

      Jednak nikt nie raczyl zauwazyc pewnej istotnej rzeczy. Chodzi mianowicie o
      fakt wykonywanej pracy, przez tego mezczyzne. Sugerujac sie kilkoma faktami
      podanymi przez vovo domyslam sie, ze pracuje jako mechanik samochodowy, lub w
      podobnym specyficznym zawodzie.

      Moj kuzyn, jest lakiernikie-blacharzem. Pomimo, iz dba o swoja higiene (widac
      to), nie zawsze niestety jest wstanie domyc rece i wyczyscic paznokcie.
      Poprostu, specyfiki jakich uzywa w pracy a wiec smar, farba itp, doprowadzaja
      do tego, ze nie zawsze potrafi doczyscic dlonie, nie mowiac juz o paznokciach.
      Fakt paznokcie ma krotkie, jednak wcale nie sa czyste. Poza tym, w takim
      zawodzie jak mechanik samochodowy, dluzsze paznokcie sa dosc przydatne. Nie
      bede wnikal w jakich sytuacjach bo kazdy moze je sobie wyobrazic.

      Jesli za chodzi o higiene zwiazana z "seksem" to tu takze niestety vovo znajde
      dla Twego mezczyny pewne usprawiedliwienie. Byl czas, gdy ja pracowalem po 12-
      14 godzin dziennie, dotychczas ja dbajacy o siebie, nagle z dnia na dzien
      przestalem, przykladac wage do wygladu, bo na drugi dzien wygladalem
      identycznie jak przed myciem sie (kapiela). Do tego dochodzilo zmeczenie i brak
      satysfakcji z wlasnego wygladu a co za tym idzie brak checi do jego
      poprawienia. To trwalo jakis czas. Owszem czlowiek umyl sie "standardowo" aby
      byc w miare czysty, ale kapiel takze odbywala sie co 3 dni srednio. Zastaw sie
      czy on nie jest zmeczony praca, czy on tak jak ja nie mysli, iz nie oplaca mu
      sie myc np glowy, bo jutro znow ja "upieprzy" w pracy. Wiem, ze to dziwne
      myslenie i dosc naciagane argumenty, dla kogos takiego jak Ty vovo. Uwierz
      jednak, ze wiem co to higiena, wiem co to maszynka do golenia nie tylk brody,
      wiem do czego sluzy pilniczek itp.

      Malo tego, gdy ja zaczalem o siebie mniej dbac z uwagi na specyfike pracy moja
      zona takze mniejsza wage zaczela przyklada do wygladu. Owszem chcac seksu oboje
      sie mylismy (np. wspolna kapiel), ale widzisz, w takiej sytuacji przynajmnie
      mojej odpadaly mozliwosci seksu spontanicznego, ale to dlatego ze bylem
      zmeczony.

      Mam na szczescie ten okres za soba, ponownie jestem zadbanym higienicznym
      facetem.

      Moja rada jest taka, ciezko bedzie ci zmienic jego zachowanie, ale jest
      wyjscie. U nas wygladalo to tak. Ze wspolnie sie kapalismy, moja zona widzac ze
      jestem zmeczony, bawila sie w manikiurzystke, fryzjerke (lepiej teraz mnie
      obcina niz zawodowy fryzjer. Co za do brudnej bielizny, tu akurat nie mam
      porownania, bo poprostu, pranie u nas jest bylo i bedzie codzienne, poprostu
      kazdy ciuch ubrany w dzien wrzucamy na noc do pralki i pierzemy. Zreszta fakt,
      przyznaje, co do bielizni brudnej ciezko mi go zrozumiec, bo nie tylko nie jest
      to higieniczne, ale tez niewygodne :).

      Pozdrawiam
      • voovoo Re: walka z brudasem 17.11.04, 11:28
        Można jego pracę porównać do pracy mechanika samochodowego, rzeczywiście, ale
        nie jest to praca ciągle z brudami.
        Rzeczywiście, zdaję sobie sprawę jak cięzko jest takie ręce domyć, bo on się
        stara i czasami szoruje je pumeksem...bo w rękawiczkach mu niewygodnie
        pracować...
        Nie dociera do mnie argument, że długie paznokcie są potrzebne w pracy ( są
        śrubokręty i inne wynalazki)...
        Zmęczony po pracy nie jest, wręcz przeciwnie...sama się zastanawiam skąd ma
        tyle energii w sobie...

        Zabawę w manikiurzystkę proponowałam jakiś czas temu..."nie ma czasu", bo
        komputer czeka...ostatnio się z tym przypomniałam, znowu poruszę temat i
        przywiążę do kanapy... :))

        Gdybym ja o siebie rzeczywiście nie dbała to nie mogłabym się go czepiać...
        i nie zamierzam o siebie nie dbac tylko dlatego, żeby nie być czepialską...

        z tymi gaciami to będę musiała przyfilować, czy to częsty przypadek :)))

        W ogóle to marzy mi się taki facet, który będzie o siebie na tyle dbał,że nie
        będe musiała za nim szpiegować ( gacie), przypominać, że powinien to czy tamto
        zrobić koło siebie i żebym mogła zawsze i w każdym momencie być pewna, że
        wszystko co zobaczę nie spowoduje u mnie obrzydzenia...

        Dzięki red za odpowiedź :)))


    • kohinor Re: walka z brudasem 17.11.04, 11:54
      pokaz mu ten post :)
      Jak nie pomoze, kaz mu wyp...
      Nie boj sie zostac bez niego. Bo jak nie odniesiesz zwyciestwa TERAZ, bedzie
      juz tylko gorzej.
      Przeczytaj se moj post KLOPOTY Z FACETAMI
    • Gość: Majka Re: DO VOOVOO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.11.04, 22:27

      Dziewczyno! daj sobie spokoj z takim facetem,jezeli we wczesniejszej fazie
      zwiazku nie byl w stanie spelnic Twoich całkowicie slusznych wymagan, to nie ma
      co liczyc na to, ze z czasem to zrobi.Rzezcywiscie, nie wyobrazam sobie seksu z
      brudnym tylkiem....zwlaszcza po zrobieniu kupy.Norma to porzadna kapiel rano i
      wieczorem;oczywoscie, jezeli nie bylo<czegos grubszego>, lub oczywiscie po tym
      sie myje, to nie ma problemu z seksem w ciagu dnia......ale oczywiscie seks
      oralny tylko po kapieli.
      Ja bym takiego faceta zostawila, nie ma co sie meczyc, denerwowac, wstydzic za
      niego.Nie dba o Twoje uczucia i potzreby.
      Pozdrawiam i powodzenia!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka