Dodaj do ulubionych

a samotne brzydule?

17.11.04, 14:42
Witam, Ja tu od jakiegoś czasu sobie bywam.....Oj, wkurzyłam się na
te „piękne i atrakcyjne” i samotne ...a co mają zrobić 30letnie samotne
maszkarony, jak – nie przymierzając-ja? Nie mam powodzenia u płci przeciwnej,
bo jestem po prostu brzydka. Nie wychodzę za często z domu. A jeśli już, to
po to, żeby się spotkać ze znajomymi, z którymi w ogóle jest o czym
porozmawiać (na resztę koleżanek szkoda mi czasu, wolę książkę poczytać). Do
kina tez chodzę sama, bo jakoś nikt nie chce ze mną oglądać innych filmów
niż „legalna blondynka” i inne tego typu chłamy Nie mam wykształcenia, ale
zapisałam się na studia, żeby nie tyle spotkać nowych ludzi (co tu dużo
mówić, studenci są młodsi ode mnie), co żeby mieć takiego „magistra” jak
mnóstwo głąbów, których spotykam, a których inteligencja jest na poziomie
ameby (z niejedną sklepową porozmawiam na inne tematy niż bar 5 i inne
telewizyjne seriale). Ale do rzeczy: mimo wszystko nie jest źle- mam 2ręce,
2nogi, widzę, słyszę, mówię nie tylko po polsku, pracuję, mam co jeść i gdzie
mieszkać. I ogólnie kocham życie, bo jakoś nie mam ochoty go trawić na
użalaniu się nad sobą. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: a samotne brzydule? 17.11.04, 14:55
      Jesli się ma takie poczucie humoru i podejscie do życia, na pewno nie jest
      sie "maszkaronem"! Coś mi mówi, ze masz błysk w oku... reszta to tylko sztuka
      maskowania niedoskonałosci :))) Może tylko trochę byś uwierzyła w siebie? Nigdy
      nie jest tak źle, nie wierze, zeby osoba z takim urokiem mogła tylko z
      powodu "powłoki" cielesnej być sama. Kiedy ostatnio kupiłąś sobie kobiecy,
      niepraktyczny ciuch? szpilki? szminkę? To głupotki. Ale przyjemne. Poprawiają
      samopoczucie...
      • owocmorza Re: a samotne brzydule? 17.11.04, 15:07
        pochlebiasz mi :)
        widzisz, ja wybitnie praktycznie podchodzę do życia; nie kupuję niczego, co
        jest mi zbędne, bez czego bym nie była w stanie przeżyć. ubrania i sprzęty mają
        mi do czegoś służyć- mnie, nie oczom innych. samopoczucie poprawia mi ciekawa
        rozmowa, spacer, jazda na rowerze, głaskanie mojego kota, a nie szminka...ale
        dzięki za miłe słowa
        • anula001 Re: a samotne brzydule? 17.11.04, 15:11
          Jestes optymistka z poczuciem humoru. Jestes madra. Juz tylko te cechy
          sprawiaja ze nie jestes osoba brzydka czy nieciekawa..Wiara w siebie czyni
          cuda, i nie jest to frazes. Pozdr!
          • owocmorza Re: a samotne brzydule? 17.11.04, 15:26
            dziewczyny, jesteście miłe, ale ja napisałam nie po to, żeby mnie pocieszać,
            ale żeby zaanonsować problem. żeby uzmysłowić tym pięknym, inteligentnym a
            samotnym kobietom, że inni to dopiero mogą mieć problemy...
            • conveyor Re: a samotne brzydule? 17.11.04, 22:19
              Krewetko, podoba mi sie Twoj tok myslenia, ale skad wniosek ze jestes brzydula? Jestes otyla, masz inne defekty urody? Ktos Ci tak powiedzial? z doswiadczenia wiem ze bardzo malo jest dziewczyn autentycznie brzydkich, u ktorych ta brzydota rzuca sie w oczy i przeslania wszystko inne... najczesciej to sa mniejsze lub wieksze wady urody ktore byc moze przy pierwszym spotkaniu sie zauwaza ale znikaja po przyzwyczajeniu:) Zreszta wazne jest jak kobieta czuje sie sama ze soba, przyklad mojej kolezanki: super pieknoscia nie jest, jeszcze w zeszlym roku byla nieco otyla i niezbyt dobrze sie z tym czula, obecnie stracila kilka kg, szczerze mowiac to malo to widac, ale uwierzyla ze jest atrakcyjna i to widac. Stala sie pewniejsza, zlapala ten charakterystyczny blysk w oku i faceci zaczeli do niej lgnac :)
              Pozdrawiam

              ------------------
              Forum bez cenzury
              Prawdziwy Mężczyzna
              • owocmorza Re: a samotne brzydule? 18.11.04, 08:30
                hmmm, jestem brzydka fizycznie- dali mi to do zrozumienia dość dosadnie faceci,
                z którymi usiłowałam się spotykać. najczęściej chcieli się umawiać wieczorem,
                jak już jest ciemno i proponowali spacer, bądź też wybierali lokale ze słabym
                oświetleniem, bądź też słuch po nich zaginął po pierwszym spotkaniu. jeden to
                mi nawet powiedział, że powinnam wychodzić tylko nocą, żeby ludzi nie straszyć
                (sam też miał urok frankensteina).gros z nich nie powiem- było w moim guście-
                ale ja nie byłam w ich. niektórzy byli przystojni i uroczy, dopóki się nie
                odezwali- ręce i nogi mi opadały po tym co mieli do powiedzenia...może jestem
                za wymagająca? z drugiej strony nie będę przecież uśmiechała się w zachwycie,
                gdy taki przystojniak uświadamia mnie, że w brazylii mówi się po brazylijsku
                (wrrrr).....
        • trzydziecha1 Re: a samotne brzydule? 17.11.04, 16:03
          Tak myslałam, że taka jesteś! Dlatego zapytałam o te drobiazgi.
          Kobiece...niepraktyczne, kuszące... Jesli ich nie lubisz, nie namawiam, abyś
          nie była sobą, niektóre babki mają skłonności do "frymusności" w nadmiarze. Ale
          myślę, ze trochę tej frymysności pomaga oczarowac faceta :)
    • Gość: virtuallady Re: a samotne brzydule? IP: *.vline.pl 17.11.04, 21:40
      Brzydule? Uroda, jak wiemy wszyscy, to rzecz względna. Owszem, jedni są
      atrakcyjniejsi niż inni, ale przecież nie o to chodzi! "Brzydulom" trudniej,
      no pewnie, ale żeby poznać kogoś wartościowego trzeba czegoś więcej niż ładej
      buzi :) Z Twoim poczuciem wartości, z optymizmem i dowcipem z całą pewnością
      mogłabyś poznać superpartnera.. Tylko tobie najwyraźniej nie chce się szukać,
      co?
      • kopiko44 samotne brzydule dają ciała jąkałom 17.11.04, 22:55
    • Gość: kobietax Re: a samotne brzydule? IP: *.75.54.40.debica54.ptc.pl 17.11.04, 23:08
      A ja Cie dobrze rozumię. Też jestem w dgrupie tych mnie atrakcyjnych. I wiem
      jak to cięzko gdy np. ktoś krytykuje Twój wygląd. Jest to po prostu niemiłe
      doznanie. A takich doznań ma się w życiu wiele. I co z tego, ze jest się fajną,
      mądrą, wesołą babką z zainteresowaniami, pasjami. Jak się jest nieatrakcyjnym i
      samotnym to po prostu jest się bardziej pokrzywdzonym niż gdzy sie jest piękną
      i samotną. Czyż nie ?
      • Gość: kolo Re: a samotne brzydule? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 00:00
        > A ja Cie dobrze rozumię. Też jestem w dgrupie tych mnie atrakcyjnych.


        i niedouczonych. rozumiem, nie rozumię


        • Gość: Misia Re: a samotne brzydule? IP: *.bredband.comhem.se 18.11.04, 00:15
          Nie o to chodzi. Jestescie wlasnie te atrakcyjne, bo fajne i z poczuciem
          humoru, wtedy tez ladne
          I samotne jak rozumiem, bo o to chodzilo chyba, ze glupie nudziary , z brzuchem
          zawsze kogos maja a my ?
    • dr.rocco Re: a samotne brzydule? 18.11.04, 00:51
      Fajny watek , fajnie napisany , moze jeszcze bedzie lepiej , pozdrawiam
    • true_oveja Re: a samotne brzydule? 18.11.04, 09:19
      przede wszystkim proponuję nigdy wiecej nie powiedzieć - my to dopiero mamy
      beznadziejnie... Bo nie starzeją się tylko Joan Collins i Cher ale to dlatego
      że biologiczny rozpad siliconu trwa ponoć 300 lat.
      Niestety, nie powiem ci nic nowego - lubienie siebie i wiara we wlasne
      mozliwosci czyni cuda. Zeby zdobyc sympatie ludzi, nie tylko mezczyzn nie
      mozesz, ze sie tak metaforycznie wyraze ;), byc zamknieta jak ostryga w
      pancerzu wiary we wlasna brzydote ale i we wlasna wyzszosc nad ladnymi, a wiec
      zapewne pustoglowymi kolezankami. Siebie i ludzi trzeba umiec polubic. Nie
      wierze, ze otwarta i zyczliwa ludziom osoba nie znajdzie swojego
      milosnika ;)))). A co do fizis. To nie o to chodzi, zeby sie pindrzyc dla
      facetow, tylko dbac o siebie dla siebie. No wiesz wlosy ostrzyzone w dopasowana
      do ksztaltu twarzy fryzure, wyregulowane brwi (no wiem boli, nie znosze tego),
      ale wygladaja naprawde super. manicure, jakies fajne perfumy. no a makijaz, to
      takze puder, tusz do rzes, roz i blyszczyk. nakladanie - 5 min? efekt +
      5 :))))) Rozwniez uzytkowe ciuchy i buty moga byc ladne :))))))))))
      no bo powiedz - chcialabys sie sobie podobac czy nie? a jak sie bedziesz
      podobac sobie to znajda sie i adoratorzy.

      Pozdrawiam i powodzenia :))))))
      • owocmorza Re: a samotne brzydule? 18.11.04, 09:54
        no cóż, nabrałam przekonania o swojej brzydocie po doświadczeniach opisanych
        wyżej. ja tam siebie lubię, taką jaka jestem, i chciałabym żeby ktoś tez mnie
        taką polubił- te moje rude kędziorki, piegi i trochę krzywy kręgosłup (do
        quasimoda mi jeszcze daleko :)). ale jest dobrze, bo mogłam urodzić się w
        jednej z wiosek etiopii i umrzeć dawno temu z głodu ....pozdrawiam
        • true_oveja Re: a samotne brzydule? 18.11.04, 10:01
          no to ładna jesteś - rude kędziorki i piegi - bosko, zawsze chciałam mieć rude
          włosy. :)))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka