kokos_7890
25.06.24, 21:10
Witajcie forumowiczki. Chciałabym pożalić się i tym samym dowiedzieć czy któraś z dziewczyn też przeżywa kwestię 'trudnej' urody. Naprawdę wiem, że najważniejsze, jest zdrowie bliskich, szczęście ogólnie pojęte. Jednak mimo stabilnego w miarę życia i wieku w którym coś tam się osiągnęło, nie mogę pozbyć się myśli, jakie to niesprawiedliwe. Niejedna kobieta została obdarzona prawdziwą urodą, a ja i pewnie nie tylko ja, urodą dziwną. Na powodzenie nigdy nie narzekałam, sądzę, że to sprawa figury, charakteru. Jednak moja buzia posiada tak wiele mankamentów, że patrząc na koleżanki, nie dowierzam, że jedną osobę Najwyższy tak kiepsko uposażył. Jajowate czoło, płaska czaszka, mało subtelny nos, uzębienie do poprawy, do tego cera z problemami, nadmierne krzaczaste owłosienie, oczy nieco żabie. I to nie kwestia, że nie lubię siebie. Tak mi po prostu czasem smutno, jak mijam osobę o symetrycznej, ładnej twarzy. Myślę, że posiadanie prawdziwej urody dodaje pewnej radości. Jak z tym jest u Was, jak sobie radzicie? Poprawki nie dadzą nic, przecież nie zmienię wysokości czoła, kształtu głowy, i całej reszty (może poza uzębieniem i cerą). Pozdrawiam i czekam na Wasze przemyślenia ☺️