Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka

31.07.24, 17:19
Cześć. Mam nadzieję, ze ktoś będzie w stanie mi doradzić i spojrzeć na sytuacje obiektywnie. Jestem ze swoim chłopskiem już prawie 8 lat. Dostałam super ofertę pracy za granicą, która bardzo pomogłaby mi się rozwinąć zawodowo. Problem jest w tym, że mój chłopak mnie w ogóle nie wspiera. Nie mamy ślubu, nie jesteśmy zaręczeni, nie mamy dzieci ani kredytu na mieszkanie. Powiedział mi, że mnie nie będzie zatrzymywać ale też nie będzie na mnie czekać i nie będzie za mną jechać za granicę. A ja mu powiedziałam że jeśli mu bardzo zależy żebym została, to ma mi się oświadczyć i bierzemy ślub cywilny w tym roku - na co on powiedział że tego nie zrobi.

Przykro mi z tego powodu, bo on pracę by dostał za granicą bez problemu, plus moja nowa praca załatwiłaby mu wizę. Najbardziej mi przykro z powodu że ja wiele rzeczy poświęciłam żeby z nim być, a on nawet nie rozważy opcji wyjazdu na parę lat. Rozumiem że nie chce zostawić rodziny i znajomych, aczkolwiek on z rodzicami się widzi raz, może dwa razy w roku więc myślę że nie o to chodzi.

Mam straszną rozterkę bo chce pojechać bo ciężko na to całe życie pracowałam. Ale też jest mi mega przykro bo stracę kogoś, z kim tak naprawdę dorosłam. Czy jestem samolubna wybierając karierę i pracę za granicą?

Gdyby sytuacja była odwrotna, i on by został super ofertę pracy za granicą to ja bym na 1000% albo wyjechała za nim, albo wspierała jego marzenia
Obserwuj wątek
    • chocolate_dog123 Re: Przeprowadzka 31.07.24, 17:39
      A ja mu powiedziałam że jeśli mu bardzo zależy żebym została, to ma mi się oświadczyć i bierzemy ślub cywilny w tym roku - na co on powiedział że tego nie zrobi.

      Jakby nie patrzeć to zabrzmiało jak szantaż, czyli słabo. Na tym nikt szczęścia nie zbuduje, a i nie wiem jak ktokolwiek może się cieszyć z czegoś wymuszonego. Wygląda na przechodzony związek. Z biegiem czasu większości facetów już się nie chce pewnych rzeczy. Tak samo u części kobiet - ale te raczej są w mniejszości 🫠
      • nietypowa_99 Re: Przeprowadzka 31.07.24, 17:44
        Dzięki za odpowiedź :)
        • chocolate_dog123 Re: Przeprowadzka 31.07.24, 17:57
          Po 8 latach mieszkania z kimś dzień w dzień to już czujesz się jak z rodzeństwem - tak przynajmniej faceci twierdzą.
      • vivi86 Re: Przeprowadzka 19.08.24, 18:40
        Nope. Dziewczyna jest rozsądna, jasno stawia sprawę. Są ze sobą 8 lat. Czego jeszcze chce się o niej dowiedzieć? Ona ma zawodową szansę życia. Jest gotowa zrezygnować, ale dla męża, a nie chłopaka i mieszkania tak se. Jak jej to nie odpowiada (mieszkaniectak se), a jemu ślub plus związek trwa 8 lat to tam nie ma już czego zbierać.
    • enith Re: Przeprowadzka 05.08.24, 02:26
      Najpierw mój partner przeprowadził się z USA do Polski, gdy ja kończyłam studia, a potem ja przeprowadziłam się do USA, gdy on dostał ofertę pracy. Nigdy nie miałam poczucia, że poświęcam się dla niego. Dodam, że jesteśmy razem od 22 lat, jako małżeństwo od 17-stu.
      Jeśli po ośmiu latach twój partner nie myśli ani o ślubie, ani o wspieraniu cię w rozwijaniu kariery, zwłaszcza, jeśli ty dotychczas wspierałaś jego, to w waszym związku jest już raczej pozamiatane. Skup się na sobie i swoich celach. Jeśli zależy ci na tym wyjeździe, to jedź.
      • nida21 Re: Przeprowadzka 05.08.24, 17:40
        Też tak uważam. 8 lat i nic, stoisz w miejscu. Zamknij ten rozdział życia i jedź.
        • stasi1 Re: Przeprowadzka 19.08.24, 17:29
          Może cos się trafi nawet do życia, przynajmniej nie będzie miała wyrzutów sumienia że nie spróbowała
    • m_incubo Re: Przeprowadzka 22.08.24, 18:59
      Powiedział mi, że mnie nie będzie zatrzymywać ale też nie będzie na mnie czekać i nie będzie za mną jechać za granicę.
      A ja mu powiedziałam że jeśli mu bardzo zależy żebym została, to ma mi się oświadczyć i bierzemy ślub cywilny w tym roku


      Ale w jakim celu, na bogów, powiedziałaś, że jeśli mu zależy, to ma zrobić coś tam, skoro on już chwilę wcześniej sam ci powiedział, że mu nie zależy i nic nie zamierza robić?
    • szyszka.z.lasu Re: Przeprowadzka 26.08.24, 14:59
      Nie masz się nad czym zastanawiać. On jasno i wyraźnie powiedział że nie ma z Tobą związanych żadnych planów. Tak naprawdę NIC nie tracisz. Wiem że chwilowo jak opadną złudzenia to boli ale potem przychodzi ulga i wolność i pozwala na rozpoczęcie nowego lepszego życia z kimś kto nas kocha i dba o nas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka