nietypowa_99
31.07.24, 17:19
Cześć. Mam nadzieję, ze ktoś będzie w stanie mi doradzić i spojrzeć na sytuacje obiektywnie. Jestem ze swoim chłopskiem już prawie 8 lat. Dostałam super ofertę pracy za granicą, która bardzo pomogłaby mi się rozwinąć zawodowo. Problem jest w tym, że mój chłopak mnie w ogóle nie wspiera. Nie mamy ślubu, nie jesteśmy zaręczeni, nie mamy dzieci ani kredytu na mieszkanie. Powiedział mi, że mnie nie będzie zatrzymywać ale też nie będzie na mnie czekać i nie będzie za mną jechać za granicę. A ja mu powiedziałam że jeśli mu bardzo zależy żebym została, to ma mi się oświadczyć i bierzemy ślub cywilny w tym roku - na co on powiedział że tego nie zrobi.
Przykro mi z tego powodu, bo on pracę by dostał za granicą bez problemu, plus moja nowa praca załatwiłaby mu wizę. Najbardziej mi przykro z powodu że ja wiele rzeczy poświęciłam żeby z nim być, a on nawet nie rozważy opcji wyjazdu na parę lat. Rozumiem że nie chce zostawić rodziny i znajomych, aczkolwiek on z rodzicami się widzi raz, może dwa razy w roku więc myślę że nie o to chodzi.
Mam straszną rozterkę bo chce pojechać bo ciężko na to całe życie pracowałam. Ale też jest mi mega przykro bo stracę kogoś, z kim tak naprawdę dorosłam. Czy jestem samolubna wybierając karierę i pracę za granicą?
Gdyby sytuacja była odwrotna, i on by został super ofertę pracy za granicą to ja bym na 1000% albo wyjechała za nim, albo wspierała jego marzenia