Dodaj do ulubionych

Kryzys pp 5 latach

22.12.24, 20:54
Hej,piszę żeby się wyżalić... maz ma focha os 3 dni,nie wiem o co. Boję się pytac. Ogólnie nasze małżeństwo jest średnio udane, obydwoje mieliśmy inne oczekiwania. On co tydzień jeździ do domu rodzinnego,bo ciągle coś ma donroboty, a u nas? Wszystko się sypie. Nie chcę remontów,zmian w domu, bo nie potrzeba. Tyle razy mówiłam że czuje się samotna. Mamy 3 letnie dziecko. Boję się,że w końcu wybuchniemy i tego już nie poskładamy... Boję się jak to się odbija na dziecku. Czy ktoś rozstał się mając takiego malucha? Jak dziecko to znioslo, co mówić? Mam tyle żalu że mam ochotę mu powiedzieć,żeby tego nie ciągnąć... niech się spakuje i jedzie tam,gdzie "jego"rodzina
Obserwuj wątek
    • obrotowy kompromis - albo Amen. 22.12.24, 21:40
      jajestemjakas napisał(a):

      > Hej,piszę żeby się wyżalić... maz ma focha os 3 dni,nie wiem o co. Boję się pyt
      > ac. Ogólnie nasze małżeństwo jest średnio udane, obydwoje mieliśmy inne oczekiw
      > ania. On co tydzień jeździ do domu rodzinnego,bo ciągle coś ma donroboty, a u n
      > as? Wszystko się sypie.


      no to mu powiedz, ze ma jezdzic co DRUGI tydzien, a co drugi tydzien zajmowac sie wlasna rodzina.
    • vivi86 Re: Kryzys pp 5 latach 23.12.24, 03:57
      Rodzinność - wada na równi z alkoholizmem i przemocą. On nie wodzi potrzeby zmian. Lwoiwj nie będzie.
      • vivi86 Re: Kryzys pp 5 latach 23.12.24, 03:58
        Lepiej nie będzie
    • eagle.eagle Re: Kryzys pp 5 latach 23.12.24, 08:27
      A dlaczego z nim nie jeździsz ?

      Czy rozmawialiście na temat waszego małżeństwa? Tylko bez kłótni i wypominania a na spokojnie, merytorycznie.
      • vivi86 Re: Kryzys pp 5 latach 23.12.24, 09:02
        Bo jadąc do teściów i robiąc u teściów ma nie zrobione u siebie i nie są u siebie. To sposób na dostosowanie się do męża, a nie rozwiązanie problemu. Tak obstawiam.
        • eagle.eagle Re: Kryzys pp 5 latach 23.12.24, 09:09
          Ale jak z nim nie jeździ to też nie mają nic zrobione u siebie, więc to żadno wytłumaczenie.
          Obydwoje muszą się dostosować.
          Muszą ze sobą rozmawiać a nie kłócić się.
          • vivi86 Re: Kryzys pp 5 latach 23.12.24, 09:13
            Tylko to porada na zasadzie przeszkadza Ci, że pije? Wyluj, usiądź, napijcie się razem. Nie tędy droga. Jak zacznie z nim jeździć to utwierdzi go w tym, że jest ok, a u teściów zawsze będzie coś do zrobienia. U nich zawsze będzie się rozsypywać. Chyba, że ona wygospodaruje czas i ona ogarnie. Sama.
            • eagle.eagle Re: Kryzys pp 5 latach 23.12.24, 09:19
              Więc co jej radzisz ?

              Moja rada była po to aby spędzali ze sobą jak najwięcej czasu, bo na tą chwilę to tylko noce mają wspólne.

              Pewnie że może zatrudniach fachowców aby robili u nich w domu, i to by nie było też złe. Mogłaby też powiedzieć mu że jak chcę jechać do rodziców to przynajmniej co drugi tydz będzie jeździł z dzieckiem. Albo że w ten weekend to ona, sama, wyjeżdża do swoich rodziców.
              Tylko że znając życie ona nic takiego nie zrobi, nie postawi na swoim.

              Więc albo będzie ratować to małżeństwo tak jak umie, znaczy zbliżając się do męża i z nim jeżdżąc albo się rozpadnie.
              • vivi86 Re: Kryzys pp 5 latach 23.12.24, 10:16
                Na pewno nie utwierdzanie męża w przekonaniu, że to co robi jest ok. A tym będzie jeżdżenie tam za nim.

                Spokojne rozmowy o tym, że na pierwszym planie powinna być rodzina założona, a nie macierzysta zapewne już były. Przegadać jeszcze raz, że nie chodzi o odcięcie go od jej teściów, ale jednak na pierwszym miejscu są ona z mężem najpierw jako małżeństwo, potem jako rodzice. Ograniczenie wizyt u rodziców, zajęcie się też tym co jest do zrobienia u autorki i męża. Jak mąż tam jedzie wziąć dziecko. Choć czy dotrze - wątpię

                W najgorszym wypadku - na przyszłość nigdy nie wiązać się z rodzinnym bo dla niego rodzina jest tylko rodzina macierzysta. Żona i dziecko to nie rodzina. Rodzinność to rozwalacz związku na równi z narkomanią i alkoholizmem. Gorzej - bo oto tych dwóch wiadomo - złe. A rodzinność tata spoko i dla założonej przez nas rodziny rodzinny trz będzie rodzinny. Nie będzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka