jajestemjakas
22.12.24, 20:54
Hej,piszę żeby się wyżalić... maz ma focha os 3 dni,nie wiem o co. Boję się pytac. Ogólnie nasze małżeństwo jest średnio udane, obydwoje mieliśmy inne oczekiwania. On co tydzień jeździ do domu rodzinnego,bo ciągle coś ma donroboty, a u nas? Wszystko się sypie. Nie chcę remontów,zmian w domu, bo nie potrzeba. Tyle razy mówiłam że czuje się samotna. Mamy 3 letnie dziecko. Boję się,że w końcu wybuchniemy i tego już nie poskładamy... Boję się jak to się odbija na dziecku. Czy ktoś rozstał się mając takiego malucha? Jak dziecko to znioslo, co mówić? Mam tyle żalu że mam ochotę mu powiedzieć,żeby tego nie ciągnąć... niech się spakuje i jedzie tam,gdzie "jego"rodzina