walczaca
26.11.04, 10:25
Sama jestem ciekawa jak sie akcja dalej potoczy...a bylo to tak:
Moj maz i ja mamy mala grupe znajomych z ktorymi regulanie gramy w squosha. W
zeszlym roku poznalismy przez te grupe nastepne grajace malzenstwo. Wszystko
bylo ok dopoki maz tej dziewczyny nie wyjechal na kontrakt do Chin. Na
poczatku wyjechali cala rodzina ale po niedlugim czasie ona z dziecmi wrocila
do Niemiec, twierdzac ze jej sie tam absolutnie nie podobalo i prosila meza
aby tez wrocil ale on jednak zostal w Chinach. Przez nastepny czas kobieta
chodzila struta i wszyscy domyslalismy sie, ze cos w malzenstwie nie gra. W
zeszlym tygodniu w czasie squosza kobieta pyta mnie czy moj maz spotyka sie z
grupa takze w ciagu tygodnia bo ona chetnie by pograla. Odpowiedzialam jej ze
owszem ale i jak tylko beda znow grac to ja sie zawiadomi. No i przedwczoraj
moj maz dostaje maile od niej do pracy z tekstem czy nie przyszedlby
wieczorem na squosha. Maz zdziwil sie skad facetka ma jego adres mailowy do
pracy, gdyz posiadala jedynie nasz domowy telefon. Zadzwonil do mnie i
powiedzial o tym mailu. Odpowiedzialam mu, ze w takim razie ja pojde
wieczorem z nia pograc- jesli ona taka sprytna. I poszlam! Mine miala
nieziemska jak mnie zobaczyla. Zaczela sie jakos tlumaczyc i ze adres mailowy
do firmy mojego meza wziela ze strony z internetu!!!! I 4 razy zapytala mnie
dlaczego on nie przyszedl!! Powiedzialam jej, ze sam do mnie zadzwonil i sam
mi zaproponowal abym sie z nia wybrala na sqosha. Trzeba bylo widziec jej
reakcje. Ale kobieta nie dawala za wygrana. Zapytala mnie czy w przyszlym
tygodniu MAMY czas na squosha! Odpowiedzialam jej ze meza od pon do srody nie
ma, wyjezdza w sprawach sluzbowych. Na to ona a czy we czwartek bysmy sie nie
spotkali?? Odpowiedzialam jej ze chetnie przyjde.
I co z taka zrobic??? Powiedziec od razu co sie o niej mysli?
Kiedy przyszlam do domu zadzwonilam do innych znajomych opowiadajac cala ta
sytuacje na co oni mi odpowiedzieli, ze przeciez ona juz jest rozwiedziona bo
maz ozenil sie w Chinach.