Dodaj do ulubionych

Przyjaciolki

IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 08.05.02, 01:51
No wlasnie, czy je macie? takie od wszystkiego, czy jestescie szczere ze soba?
Jak dlugo sie znacie?
Ja osobiscie uwazam ze z wiekiem jest coraz trudniej znalezc taka osobe.
Szczegolnie doswidczam tego tu na emigracji.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ad12 Re: Przyjaciolki 08.05.02, 02:09
      Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

      > No wlasnie, czy je macie? takie od wszystkiego, czy jestescie szczere ze soba?
      > Jak dlugo sie znacie?
      > Ja osobiscie uwazam ze z wiekiem jest coraz trudniej znalezc taka osobe.
      > Szczegolnie doswidczam tego tu na emigracji.
      >
      > Pozdrawiam
      Mam ten sam problem nie mam przyjacoilek tutaj na emigracji ! mialam jedna ale
      ciagle jej sie cos niepodobalo robila mi podteksty ze cos ze mna nie tak a to za
      chuda a to za wysoka za gruba za lekko ubrana .... I mogla bym takich przykaladow
      podac tysiace zawsze to ja do niej dzwonilam w moje urodziny mialysmy sie spotkac
      i wyjsc razem nawet nie zadzwonila tego juz bylo za duzo nie potrzebuje takich
      przyjacoil.. W Polsce mialam wspaniala przyjaciolke Aska strasznie tesknie za
      nia !!
      • Gość: Pola Re: Przyjaciolki IP: *.extern.kun.nl 08.05.02, 02:14
        Mam 3 przyjaciolki, na ktore ZAWSZE moge liczyc, niestety
        dwie z nich mieszkaja w Polsce, jedna we Francji...
        Tutaj nie mam przyjaciolek, tylko kolezanki...
        • Gość: DundeeGi Re: Przyjaciolki IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 08.05.02, 02:35
          Ja tez probowalam zawiazac jakies przyjaznie, ale juz sobie odpuscilam. Jedna
          z "przyjaciolek" chciala odbic mi faceta, a druga tez starala sie ulozyc mi
          zycie, jak tylko czegos nie zrobilam jak ona chciala to sie obrazala.
          Tak mysle, ze to chyba musi byc rozna mentalnosc ...
          • ad12 Re: Przyjaciolki 08.05.02, 03:54
            Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

            > Ja tez probowalam zawiazac jakies przyjaznie, ale juz sobie odpuscilam. Jedna
            > z "przyjaciolek" chciala odbic mi faceta, a druga tez starala sie ulozyc mi
            > zycie, jak tylko czegos nie zrobilam jak ona chciala to sie obrazala.
            > Tak mysle, ze to chyba musi byc rozna mentalnosc ...

            Zgadzam sie !! DundeeGi ona ci naprawde faceta chciala odbic jak to rozwiazalas??
            • Gość: DundeeGi Re: Przyjaciolki IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 08.05.02, 05:19
              Zakonczylam przyjazn :-)
    • wierna1 Re: Przyjaciolki 08.05.02, 08:37
      Zgadzam się, że z wiekiem jest coraz trudniej się zaprzyjaźniać.
      Dlatego dobrze robią Ci, którzy pielęgnują przyjaźnie z czasów wczesnej
      młodości. To jest czasami trudne, ale procentuje w późniejszym wieku, kiedy
      odchodzą od nas najbliżsi i krąg się zacieśnia.
      Miałam jedną przyjaciółkę, ktorą nazwałam tak dopiero po paru latach, bo nigdy
      nie byłam pewna czy to jest rzeczywiście przyjaźn. Ledwo to się zaczęło , a już
      skończyło w głupiej sytuacji. Jak po cztrech latach wrócić do przyjaźni? Chyba
      łatwiej o nową przyjaźń niż powrót do starej?
      Pozdrawiam Cię na emigracji (mam brata za granicą, który też bardzo odczuwa
      samotność, więc Cię rozumiem Dandee) i życzę przyjaciółki od serca.
      • Gość: DundeeGi Re: Przyjaciolki IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 08.05.02, 08:52
        Dzieki Wierna za mile slowa:-)
        Kiedys w Polsce tez mialam przyjaciolke, przynajmniej tak mi sie wydawalo, i
        tak jak w Twoim przypadku poszlo o glupote, przez kilka miesiecy sie nie
        odzywalysmy, od jakiegos czasu probujemy na nowo, ale to nie to samo.

        Pozdrawiam
    • Gość: tusiaz Re: Przyjaciolki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.05.02, 08:51
      Hm...Przyjaciółki..,chyba nigdy ich nie mialam....Przyjazń to lojalność wobec
      drugiej osoby i czucie ,ktore można by nazwać "bratnią " milością.Mialam
      przyjaciółki ,biegały do mnie ze swoimi problemami,tajemnicami.Wiedziały,że te
      tajemnice nie ujrzą "swiatła dziennego".Problem polegał na tym ,że nie
      potrafily pdwdzięczyć się tym samym.Miałam pseudo -przyjaciółę,która próbowala
      kierować moim życiem ,za moimi plecami dając tzw. dobre rady mojemu
      mężowi.Problem polegał na tym ,że róznimy się pod wzlędem charakterów,podejścia
      do wielu spraw i sposobem reagowania na określonych sytuacjach.Było mnóstwo
      komplikacji zyciowych z tego powodu .Skończylo się i dobrze......
      • wierna1 Re Tusia 08.05.02, 09:07
        Gość portalu: tusiaz napisał(a):

        > Hm...Przyjaciółki..,chyba nigdy ich nie mialam....Przyjazń to lojalność wobec
        > drugiej osoby i czucie ,ktore można by nazwać "bratnią " milością.Mialam
        > przyjaciółki ,biegały do mnie ze swoimi problemami,tajemnicami.Wiedziały,że te
        > tajemnice nie ujrzą "swiatła dziennego".Problem polegał na tym ,że nie
        > potrafily pdwdzięczyć się tym samym.Miałam pseudo -przyjaciółę,która próbowala
        > kierować moim życiem ,za moimi plecami dając tzw. dobre rady mojemu
        > mężowi.Problem polegał na tym ,że róznimy się pod wzlędem charakterów,podejścia
        >
        > do wielu spraw i sposobem reagowania na określonych sytuacjach.Było mnóstwo
        > komplikacji zyciowych z tego powodu .Skończylo się i dobrze......


        Podobnie było u mnie.
        Pozdrawiam Cię
    • kini Re: Przyjaciolki 08.05.02, 08:57
      A ja mam przyjaciółkę! Ha! Znamy się od 19 lat, ale przyjaźnimy się zaledwie od
      11! Bardzo sobie chwalę tę przyjaźń i cieszę się, że tyle przetrwała!
      • Gość: Vika Re: Przyjaciolki IP: *.ewave.at 08.05.02, 10:06
        Moja najleprza przyjaciolka miala na imie Fortuna,byla poiterem
        marmurowym,czarnym z bialym nalotem na futerku.Umarla nagle w styczniu tego
        roku na bardzo zlosliwego raka.
        Byla najleprza przyjaciolka na swiecie.Nigdy do nikogo na mnie nie naszczekala
        glupstw,wysluchiwala wszystkich moich zalow i umiala mnie pocieszyc lub obronic
        w niebezpieczenstwie albo ostrzec przed czyms zlym.Bylysmy razem 12 lat.Tutaj
        za granica (a byla tez Polka)czulysmy sie dlugo dosc obco.A ona potrafila
        zjednywac mi przyjaciol(tych ludzkich).Dzieki niej poznalam wielu wspanialych
        ludzi.Kiedy jej zabraklo te przyjaznie pomagaja mi zyc.
    • Gość: Aska Re: Przyjaciolki IP: *.ots.utexas.edu 08.05.02, 10:18
      Mam 2 przyjaciolki - obie poznalam maaase lat temu (z jedna siedzialam w jednej
      lawce w podstawowce, z druga bylam w tej samej klasie w liceum). Rewelacyjne,
      kochane osoby, znajace mnie "na wylot" (i ja je tez), z ktorymi moge byc do
      bolu szczera..."do tanca i do rozanca"...

    • agniecha27 Re: Przyjaciolki 08.05.02, 10:21
      Ja mam jedną prawdziwą przyjaciółkę od 8 lat. Wierzę w przyjaźń, ale mam
      również świadomość, że często się ich traci, gdy nadchodzi godzina próby...
      Pozdrowionka
    • Gość: Pola Re: Przyjaciolki IP: *.extern.kun.nl 08.05.02, 11:24
      z moja najlepsza przyjaciolka znamy sie od 13 lat, nie od
      zawsze bylysmy przyjaciolkami, tzn ja nie zdawalam sobie
      z tego sprawy. Dopiero kiedy nasze drogi sie rozeszly,
      wyjechalysmy do innych krajow, zrozumialysmy...
      Przez ostatnie trzy lata widujemy sie raptem raz na rok,
      a mimo to nasza przyjazn nie slabnie, spotykajac sie
      zawsze mamy o czym rozmawiac i mozemy na siebie liczyc.
      Mysle, ze to jest prawdziwa przyjazn, kiedy mimo
      odleglosci i minionego czasu ciagle mozna na siebie
      nawzajem liczyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka