Dodaj do ulubionych

Brak sensu w życiu

28.11.04, 15:19
Czy Was też nachodzą czasem takie dni, że nie widzicie sensu ?
Brak mi celu z życiu, nie wiem dokąd zmierzam i dlaczego co dzień się tak
męczę. Zawaliłam wiele ważnych spraw w życiu.
Niedokończone studia, nieudany związek (on odszedł bo byłam czasami irytująca
w swoich nowoczesnych poglądach, a on chciał mieć dziewczynę z zadatkami
na "Matkę Polkę"), nieciekawa praca i czasem namolni znajomi, których ostanio
zaczęłam nawet unikać.Czuję się źle. Piątkowe wieczory lubię spędzać sama z
książką lub dobrym filmem, coraz rzadziej bywam gdziekolwiek, chociaż
niezwykle szczere koleżanki uważają, że powinnam szukać kogoś nowego (mam 28
lat), a ja po prostu zrezygnowałam.
Tymczasowość relacji międzyludzkich, szybko uciekajacy czas. Konkurencja.
Wszędzie konkurencja. W pracy, w życiu osobistym. Nie nadaję się do tego.
Zawsze przegrywam. I w pracy - dlatego jej nie zmieniam, mimo, że jest nudna,
rutynowa i ogłupiająca, jak tylko może być najprostsza praca umysłowa.
I w życiu osobistym - czuję, że nie potrafię sobą zainteresować jakiegoś
wartościowego chłopaka. Zamykam się w sobie, jestem małomówna. Zresztą nie
mam nic ciekawego do powiedzenia.Zamiast się wyluzować narzekam, staje sie
nieznośna. Sama to widzę i nie próbuje z tym walczyć. Nie nadaje się. Czy
ktoś zna sposób na wyrwanie się tego zamkniętego kręgu ?
Obserwuj wątek
    • Gość: bez Po pierwsze IP: *.arcor-ip.net 28.11.04, 16:07
      po pierwsze - przestan narzekac.
      Ja wiem, ze to takie "kobiece" , ale nikt a szczegolnie mezczyzni,
      tego nie lubia.
      Naucz sie od mezczyzn przynajmniej tego jednego.
      Mozna sie czasem wyzalic i ponarzekac na zly los, jezeli widzisz,
      ze druga strona chce tego wysluchac.
      Jezeli nie, to zaciskaj zeby i swoje problemy i Twoja negatywna ocene Swiata
      zostaw dla siebie.
      Tak to juz jest, ze ludzie lgna do innych - POGODNYCH.
      • Gość: bez Re: Po drugie IP: *.arcor-ip.net 28.11.04, 16:08
        masz bardzo ladny nick.
        usmiechnij sie.
        • Gość: gg6533107 Re: Po drugie IP: *.ols.vectranet.pl 28.11.04, 16:43
          tak , tak to latwo tak mowic- nie narzekaj. ja na codzien nie narzekam, wydaje
          sie innym ludziom silna, przebojowa, ambitna i odnoszaca sukcesy,sama mowie
          kolezankom"nie narzekajcie wezcie sie w garsc, robcie cos" ja nie placze nie
          uzalam sie nad soba, ale mimo to przychodza momenty gdy zdaje sobie sprawe ze
          moje zycie jest bezsensu, ze choc mam tylu znajomych to jestem sama, samotna,
          ze chyba dla nikogo nie jestem wazna tak szczerzenaprawde bezinteresownie, ze
          inni nie lubia mnie za to jaka po prostu jestem ale za to co osiagnelam i za to
          co im moge pomoc zalatwic. ale staram sie nie uzalac nad soba, kazdego dnia
          staram sie cos zrobic, wywiaazac sie jak najlepiej ze swoich obowiazkow. moze
          jeszcze pozanm kogos? faceta?kobiete? mze jeszcze znajde milosc/przyjazn/cel w
          zyciu/moze zniszcze ta pustke. na pewo nigdy sie niei zabije- to by oznaczalo
          stracenie z wlasnej woli szansy na szczescie, na cos dobrego. moze bedzie
          lepiej.jesst tylu ludzi ktorzy maja gorrzej.sa np chorzy a mlodzi. smiertelnie
          chorzy. nie moga tego zmienic. u nas jeszcze fortuna moze ie jeszcze odwrocic.
      • Gość: g Re: Po pierwsze IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 14.12.04, 01:33
        g
    • Gość: ''''''''' Re: Brak sensu w życiu IP: *.veranet.pl 28.11.04, 16:38
      odpowiem tak..

      razu pewnego zapukal do drzwi jakis facet aby wreczyc rachunki za cos tam.. moj
      ojciec otworzyl drzwi a ze ja bylam niedaleko w lazience wszystko slyszalam. z
      glosu facet mial kolo 50 .. rozesmiany z pogodnym glosem cos sobie nucil,
      pogwizdywal.. mozna bylo wywnioskowac ze jest bardzo zadowolony. moj ojciec jak
      zwykle ponurak (notoryczny) zapytal 'z czego sie pan tak cieszy' a koles
      odpowiada 'wlasnie wrocilem z pogrzebu kolegi'.. na to ojciec ' i tak pana to
      bawi?' ... a facet odpowiedzial 'panie, ja sie z z y c i a ciesze'

      to bylo chyba za 2 lata temu.. ta scena po prostu powalila mnie z nog .. mozna
      sie z samego zycia cieszyc.i za kazdym razem jak mi jest zle to sobie to
      zdarzenie przypominam .. nie powiem ze wszytskie problemy odchodza ale jakos
      tak lzej.

      a co do celu i sensu zycia.. to ostatnio tez mialam mala burze w glowie. brak
      ukochanego, studia nieco spaprane, mieszkanie wciaz z rodzicami (hehe to zart
      jest najwiekszy) ..cos sie szamotalam chcac sie czyms na zajac.. ale nie ma
      rady.. nic na sile. i wlasnie ostatnio bylam w kinie na filmie 'katatonia'(na
      marginesie polecam/ nie bede sie rozpisywac za bardzo) i koles pod koniec filmu
      mowi mniej wiecej tak - nie mam celu... ale nie czuje sie winny.
      i wiesz.. troche nadziei we mnie wstapilo.. bo ja nie mam celu a czulam sie
      winna.. a kto powiedzial ze musze?

      sorry za nieco przydlugi post.. mam nadzieje ze troche cie na duchu podniesie.

      zycze wiecej optymizmu :)

      • Gość: bez Re: Brak sensu w życiu IP: *.arcor-ip.net 28.11.04, 16:49
        ladne to...

        polecam to do przeczytania rowniez dwom paniom powyzej.
        • Gość: alkestis Re: Brak sensu w życiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 17:24
          znam to uczucie...mloda,ladna,inteligentna,zawsze rozesmiana...tak mowia...a jak
          jest naprawde?naprawde pali mnie wstyd,ze nie znam sensu TEGO CALEGO
          zycia.boze,jak ja sie wstydze,a tu prosze,zagladam do was i widze,ze nie jestem
          jedyna....tak sie czasem zastanawiam,czy gdybym nie byla sama/tj.bez
          mezczyzny/moje zycie byloby pelniejsze?a moze jest to ten rodzaj
          "czlowieczej"pustki,ktorej poprostu nie sposob wypelnic?
        • avventura Re: Brak sensu w życiu 28.11.04, 19:18
          ja przeczytalam:)))

          chcialam WAM powiedziec, ze mam podobne poczucie braku sensu wszystkiego, co
          sie dzieje ... czasem nie moze byc gorzej, ale wiem skad to sie we mnie bierze
          po prostu czuje sie samotna.... jak wiele, wiele osob!!!!
          brak mi milosci, nie wyszlo:(
          i mysle, kto czuje podobny bezsens, ten potrzebuje po prostu szczerej,
          szczesliwej milosci:)
          bo jak JĄ masz, to nawet nudna, beznadziejna praca Cie nie wkurza i jestes w
          stanie przez nia przebrnac po to zeby wrocic do domu, do ukochanego:)
          nie wiem, czy to pocieszajace, co napisalam...:)
          ale przynajmniej diagnoza jest:)))))
          powodzenia
          • kacjaryna Re: Brak sensu w życiu 28.11.04, 23:46
            Czasmi wydaję mi się, że specjalnie chowamy się w naszej samotności. Bo tak
            wygodniej, bo tak łatwiej. Ale przychodzą dni, kiedy przestaje to działać. Jak
            można żyć samemu jeżeli tak naprawdę jesteśmy projekcją innych? Jak można żyć
            samemu jeżeli tylko w innych możemy się przejrzeć?
          • desiree Re: Brak sensu w życiu 29.11.04, 21:25
            Nie zgadzam się - miłość niczego nam nie zastąpi. Pojawią się tylko nowe
            problemy. Przez chwilę będzie pięknie, a potem przyjdzie strach przed
            porzuceniem, kolejną porażką. Bycie znowu samym potem jest w zasadzie
            niedozniesienia.
            Gdyby miłość była lekarstwem na nudną pracę i samotność, nikt żyjący w związku
            nie czułby się czasem obco wśród ludzi. A przecież często tak się zdarza. Bo
            tak naprawdę każdy z nas, nawet będąc z kimś, pielęgnuje swoją samotność.
            Podświadomie boimy się być sami, ale strach przed skrzywdzeniem sprawia, że
            mościmy sobie nasze bycie sam na sam.
            Przykre jest to, że człowiek w dzisiejszych czasach nie będzie żył z jedną
            osobą do końca życia, nawet jeśli dla nas będzie to ta jedyna osoba.
            • Gość: alkestis Re: Brak sensu w życiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 22:07
              wiesz desiree,podswiadomie sie z toba zgadzam,a.kepinski/znakomity psychiatra/
              napisal,ze im wieksze w czlowieku poczucie rozbicia,tym wieksze pragnienie
              znalezienia kogos kto nas scali....mysle,ze stad bierze sie nasze bledne
              przekonanie jakoby milosc byla lekiem na cale zlo,tyle,ze to niemozliwe...a ja
              tak bardzo chcialabym w to weierzyc....chcialabym wreszcie cos poczuc,stracic
              kontrole,zakochac sie,zwariowac,zaczac zyc...
    • Gość: tuya Re: Brak sensu w życiu IP: *.pinnex.com.pl 30.11.04, 10:04
      Podobno w zyciu trzeba miec pasje - tak mowia ci co ja maja - i wtedy brak
      sensu nie grozi. Szczesliwcy! Tylko co z tymi co jeszcze swojej pasji nie
      odkryli i sie tulaja po swiecie bez sensu? Tez sie czasami czuje winna kiedy
      slysze ze sie powinnam czemus poswiecic - pracy, rodzinie, jakiemus hobby itp.
      Tylko co ja na to poradze, ze nic mnie nie wciaga. Chyba przejde przez zycie
      koncentrujac sie na malowaniu poaznokci;-( Tylko co bedzie jak w wieku 50 lat
      odkryje nagle sens mojego zycia i sie okaze ze tyyyle czasu przebimbalam???
      • fiu-fiu Re: Brak sensu w z˙yciu 30.11.04, 14:41
        Podobno w zyciu trzeba miec pasje
        - sw. prawda. Mam pasje tylko nie mam zbyt wielu odbiorcow i jest to sztuka dla sztuki. Z
        czasem moga na mnie mowic -swir. Robie cos co nie jest nikomu do zycia potrzebne.

        Jesli chcesz narzekac to we mnie znajdziesz wdziecznego sluchacza.
        Jesli chcesz posluchac narzekania to postaram sie sprostac zadaniu.
        cos jeszcze?
        ---------------------------------------------
        moze ktos wie gdzie ona jest?
    • diablo1987 Re: Brak sensu w życiu 30.11.04, 14:51
      No tak!
      Nie masz nawet nadziei ze moze nawet premier
      pytał się o Ciebie!:))))



      desiree napisała:

      > Czy Was też nachodzą czasem takie dni, że nie widzicie sensu ?
      > Brak mi celu z życiu, nie wiem dokąd zmierzam i dlaczego co dzień się tak
      > męczę. Zawaliłam wiele ważnych spraw w życiu.
      > Niedokończone studia, nieudany związek (on odszedł bo byłam czasami irytująca
      > w swoich nowoczesnych poglądach, a on chciał mieć dziewczynę z zadatkami
      > na "Matkę Polkę"), nieciekawa praca i czasem namolni znajomi, których ostanio
      > zaczęłam nawet unikać.Czuję się źle. Piątkowe wieczory lubię spędzać sama z
      > książką lub dobrym filmem, coraz rzadziej bywam gdziekolwiek, chociaż
      > niezwykle szczere koleżanki uważają, że powinnam szukać kogoś nowego (mam 28
      > lat), a ja po prostu zrezygnowałam.
      > Tymczasowość relacji międzyludzkich, szybko uciekajacy czas. Konkurencja.
      > Wszędzie konkurencja. W pracy, w życiu osobistym. Nie nadaję się do tego.
      > Zawsze przegrywam. I w pracy - dlatego jej nie zmieniam, mimo, że jest nudna,
      > rutynowa i ogłupiająca, jak tylko może być najprostsza praca umysłowa.
      > I w życiu osobistym - czuję, że nie potrafię sobą zainteresować jakiegoś
      > wartościowego chłopaka. Zamykam się w sobie, jestem małomówna. Zresztą nie
      > mam nic ciekawego do powiedzenia.Zamiast się wyluzować narzekam, staje sie
      > nieznośna. Sama to widzę i nie próbuje z tym walczyć. Nie nadaje się. Czy
      > ktoś zna sposób na wyrwanie się tego zamkniętego kręgu ?
      • kotekkk Re: Brak sensu w życiu 30.11.04, 14:55
        a gdzie jest powiedziane że życie ma miec sens?
        jesteśmy tylko pyłkiem w galaktyce pośród niezliczonej ilości innych galaktyk
    • kobieta_na_pasach Re: Brak sensu w życiu 30.11.04, 15:06
      musisz sie zmienic. albo zyjesz sama dla siebie, albo musisz cos dac drugiej
      osobie z siebie. zwiazek dwoga ludzi to kompromisy. zycze ci, abys poznala
      mezczyzne, ktory bedzie bardizej skory od ciebie na pojscie na kompromis. ja
      takiego spotkalam, poźno, ale jest:)
    • nickita13 Re: Brak sensu w życiu 30.11.04, 15:20
      oj.....wiem jak to jest aż za dobrze..ale coś ci powiem: twoje życie zalezy od
      ciebie, to jakie jest, z kim je spedzasz, czy sprawia ci frajdę....uwierz mi
      nawet nędzne zycie wiecznie zadłuzonej samotnej matki nie mogącej sobie znaleźć
      faceta może być fascynujące i tak cudowne że az dech zapiera....zalezy jak do
      niego podejdziesz :-)) Rozejrzyj się dookoła - zobaczysz durnych zagonionych
      niewiadomo za czym ludzi... smiej się z nich, żyj jak chcesz...chcesz spędzac
      piątki przed tv?? spędzaj, potrzebujesz samotnosci żeby się odnaleźć??
      szukaj!!...ale znajdź tez w sobie siłę żeby wejsc między tych zagonionych ludzi
      i zapytać za czym tak pądzą...zobaczysz że za niczym ciekawym i że mają takie
      same problemy jak ty...:-))))). jestes młodą kobietą i zycie przed tobą ....
      nie warto się czaić i czekac az samo do ciebie przujdzie...wyjdź mu naprzeciw
      podstaw nogę niech się wywali, zatrzyma chwilke, otrząsnie...złap je mocno i
      nie puszczaj i duś ile wlezie...jest tylko jedno..."drugi raz nie zaproszą nas
      wcale". Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • niekompatybilny Re: Brak sensu w życiu 30.11.04, 15:56
      nie, nie nachodza

      --
      Kliknij tutaj███ ,a
      przeczytasz trochę szokujący wywiad przeprowadzony w 1998 roku z filozofem ,
      który dzisiaj jest glównym ideologiem pewnego prezydenta.



      Kliknij tutaj███ ,a przeczytasz artykul przedstawiający sylwetkę tego filozofa





    • agnida Re: Brak sensu w życiu 30.11.04, 23:42
      tak samo sie czuje, mam wyzsze studia a zadawalam sie b.prosta praca umyslowa;
      bo nie trzeba walczyc o nic, nie ma stresu itd.
      i ta rywalizacja - zawsze ktos jest mlodszy, ladniejszy(mimo ze bylam Miss
      miasta). tez nie chce wychodzic, wole swoje towarzystwo i zwierzat.

      Wyglada na to ze masz niskie poczucie wartosci wynikajace z oceniania siebie
      wedlug wartosci spoleczeczenstwa. Jestes ciagla rzucana na wszystkie strony.

      Znajdz swoja indywidualna wartosc. Moze poczytaj troche filozoficznych ksiazek,
      rob Joge, posluchaj filozofii buddyjskiej. To zycie przemija, po to tutaj
      jestesmy bysmy sie czegos nauczyli, doskonalili nasza dusze.

      Co do pasji, to faktycznie szczesliwi Ci ktorze ja znalezli - ja swojej nie.
      Ale zazdroszcze artystom muzykom, malarzom itd.
      • agnida Re: Brak sensu w życiu 30.11.04, 23:44
        agnida napisała:

        > Znajdz swoja indywidualna wartosc.

        skup sie na swojej wyjatkowosci, bo nie ma nikogo takiego jak Ty.
        Podobno ludzie wierzacy, majacy glebokie zycie duchowe sa szczesliwsi i zyja
        dluzej.
    • Gość: paula Re: Brak sensu w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 07:10
      Kochanie
      Jak ty cudownie to napisałaś, jak wspaniale okresliłas. Ja czuję to samo.
      czasami czuje się taka żałosna i smieszna. bo tak duzo bym chciała, a tam mało,
      niby mam. NIE udało sie to i tamto i sramto. i ciągle się nie udaje coś
      ważnego. Związki? do dupy. Rodzina? rozbita. Kasy ciągle brak, kiedy wydaje mi
      sie, ze wychodzę na prostą znów zaczynam skręcac. Niektózy znajomi traktuja
      mnie już jak kogoś z drugiego rzędu czyli tego, co pewnej granicy nie może w
      życiu przekroczyć.
      czasem wierzę, ze to prawda.
      I też coraz więcej czasu spędzam sama w domu, urozmaicając sobie czas
      wspomnieniami tego i owego faceta, z którym byłam, którego nad zycie kochałam i
      który odszedł bo coś tam.
      a mój cel życiowy?
      wyrobić się z robotą na środę.
      no to zmykam
      całusy
      Pa
      • Gość: Dorota Re: Brak sensu w życiu IP: *.vf.shawcable.net 14.12.04, 07:53
        Dziewczyny, widze, ze u niektorych bliska droga do depresji.
        Moze sprobujcie znalezc sens pracujac np. w hospicjum, jako wolontariuszki,
        pare godzin tygodniowo, lub w jakims inny podobnym miejscu.
        Tam napewno bedziecie sie czuc potrzebne.
        A wracajac do domu bedziecie sie cieszyc, ze zyjecie i jestescie zdrowe.
        Pozdrawiam.
        Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka