alkud
03.12.04, 10:08
Temat bicia kobiet irytuje muzułman. Z jednej strony fakty są oczywiste –
miliony muzułmanek są albo a) bite b) bite do nieprzytomności c) oblewane
kwasem (itp.) lub d) mordowane. I coś z tym trzeba zrobić, kiedy łosie z
Zachodu mają czelność stawać w obronie tych kobiet. Więc co mówią muslim? Ano,
że problem jest wyolbrzymiony a poza tym w krajach Zachodu kobiety też są bite.
Zacznijmy więc od podstaw. To prawda – na Zachodzie kobiety także BYWAJĄ bite
przez swoich mężów i chłopaków. Jednak wtedy do akcji wkracza PRAWO, POLICJA i
pozarządowe organizacje kobiece. Później taki damski bokser trafia do aresztu
i jak jeśli ma pecha to traci dziewictwo swojej pupy :-) Oczywiście w
państwach upośledzonych prawnie (np. w Polsce) często dochodzi do sytuacji, że
kobieta jest bita przez męża alkoholika zaś odpowiednie służby umywają ręce.
Nie zmienia to jednak faktu, że nie ma społecznego przyzwolenia na bicie i
maltretowanie kobiet.
Jak natomiast jest w środowisku islamskim? Ano tam kobieta jest własnością
męża, a w dalszym stopniu- własnością rodziny. Jeśli więc mąż biję żonę, to ma
do tego święte prawo gdyż zgodnie z Koranem (4:34 „Napominajcie te, których
nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je!”) może ją
tłuc do woli! Jeśli mąż ma na to ochotę – może w każdej chwili zgwałcić swoją
żonę, albowiem „Wasze żony są dla was polem uprawnym, przychodźcie więc na
wasze pole kiedy i jak chcecie”.
Co na to policja? NIC! Dlaczego? Bo jest prawo muzułmańskie zezwalające na
bicie kobiet a poza tym w policji pracują... mężczyźni, którzy sami korzystają
z tego barbarzyńskiego prawa. Poza tym zeznanie kobiety ma połowę „wartości”
zeznania mężczyzny. Z tego też względu istnieje przyzwolenie społeczne i
prawne na bicie kobiet. Wszystko to ma odpowiednie uzasadnienie w przekazanym
przez Allaha prawie. Z tych powodów płazem uchodzą morderstwa, oszpecenia oraz
„zwykłe” bicie kobiet. Dochodzi nawet do takich absurdów, że w krajach
muzułmańskich to kobieta jest winna gwałtu! Mężczyźnie (gwałcicielowi) wybacza
się (bo to najczęściej członek rodziny, ew. dostanie kilka batów), zaś kobieta
(często kilkuletnia dziewczynka!) zostaje zamordowana za zmazę na honorze rodziny.
Czy więc widzicie delikatną różnicę między sytuacją kobiet TU a sytuacją
kobiet TAM? Bo ja tak :-)
raport.blox.pl