Gość: nowa
IP: *.elblag.dialog.net.pl
06.12.04, 15:17
Co robicie wieczorami, w weekendy, po pracy...?Rzuciła was praca w obce
miejcse, miasto...jak to znosicie? Zero znajomych, wszystko ogranicza sie do
pracy, która nie okazuje sie taka jak mysleliscie, wynajmowane mieszkanie z
obcymi, przypadkowymi ludzmi-bo taniej,czy ktos to zna? wiem ze takich jak ja
jest mnostwo, ale czasem mam wrazenie ze jestem sama, i
inni po pracy wracaja do bliskich, a ja...i ta cholerna tesknota za wlasnym
malym miastem. Czuje sie jak roslina bez wody, nic nie cieszy, moze
wybrzydzam, sama nie wiem, mam w koncu prace, co prawda za grosze i ledwo
ciagne, ale mam... Z kazdym dniem usycham coraz bardziej a kazdy sie pyta, co
sie stalo, co sie ze mna dzieje...a ja czuje sie jak bez powietrza.Ile
jeszcze , a moze to rzucic i zostac bezrobotna we wlasnym, ukochanym miescie?
Tez nie bedzie lepiej...