IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 13:13
czy Wam przeszkadzaja/podobaja sie?
w jakim miejscu najfajniejsze?

mi sie kiedys podobalo u kolezanki - miala w dolnej czesci plecow - poziomy
wzorek.. jak sie nachylala, to widac bylo.. taki subtelny tatuaz.. - wzor

uważam też, że robienie tatuażu z okazji, np. rocznicy/zakochania sie/zwiazania
z kims itd. - jest beznadziejne

cio myślicie?
ktos ma tatuaż? bolało?
Obserwuj wątek
    • matrek Re: TATUAŻE 14.05.02, 13:14
      Gość portalu: anE napisał(a):

      > czy Wam przeszkadzaja/podobaja sie?
      > w jakim miejscu najfajniejsze?
      >
      > mi sie kiedys podobalo u kolezanki - miala w dolnej czesci plecow - poziomy
      > wzorek.. jak sie nachylala, to widac bylo.. taki subtelny tatuaz.. - wzor
      >
      > uważam też, że robienie tatuażu z okazji, np. rocznicy/zakochania sie/zwiazania
      >
      > z kims itd. - jest beznadziejne
      >
      > cio myślicie?
      > ktos ma tatuaż? bolało?

      Podobaja mi się, ale jedynie w intymnych miejscach i subtelne.
    • Gość: Liver Re: TATUAŻE IP: 157.25.84.* 14.05.02, 13:17
      Ohyda.
      Po za tym, u kobiety może być odczytany jako znak pani lekkich obyczajów
      a u faceta jako pobyt za kratkami.
      Są jednak ludzie, którzy mogą całe ciał wytatuować i to artystycznie
      ale to coś dziwnego dla mnie.
      Nie, zdecydowanie nie.
      • Gość: Pola Re: TATUAŻE IP: *.extern.kun.nl 14.05.02, 13:19
        nie lubie, sama nie mam i nie zrobie sobie, nie widze
        powodu , zeby okaleczac swoje cialo, zadna to ozdoba,
        taki tatuaz.
      • wierna1 Re: Zdecydowanie nie! 14.05.02, 13:23
        Jest to moda, która kiedyś przeminie, a znak zostanie. Fajnie będzie wyglądała
        w wieku 60-70lat np. taka Agnieszka Chylińska.
        A nawet jeśli jest to w miejscu intymnym to wątpię żeby po kilkudziesięciu
        latach dalej można było coś z tatuażu odczytać. Będzie to pewnie pomarszczony,
        zamazany bohomaz. Smutna pamiątka czasow durnych i chmurnych.
      • Gość: anE Re: TATUAŻE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 13:24
        a ja tak nie uwazam, to sie zmienilo. na zachodzie tez chyba inaczej sie to
        postrzega..
        widzialam kiedys tatuaz - maly - na kostce - super to wygladalo. maly subtelny..
        ja sobie kiedys zrobie.

        tatuaze ludzi, ktorzy byli w wiezieniu - sa zlej jakosci, od razu mozna je
        poznac. a takie artystyczne - przykuwaja uwage i czasem wywoluja podziw.
        • wierna1 Re: TATUAŻE 14.05.02, 13:30
          Być może ludzkość zatacza koło, bo tatuaże były modne u ludów pierwotnych i są
          do tej pory stosowane w różnych plemionach .Tak samo, jak kolczykowanie. Ale
          mnie to nie interesuje.
      • catalina1 Re: TATUAŻE 15.05.02, 08:34
        Gość portalu: Liver napisał(a):

        > Po za tym, u kobiety może być odczytany jako znak pani lekkich obyczajów
        > a u faceta jako pobyt za kratkami.

        Chyba zauważyłeś, że jest zasadnicza różnica między "więziennymi" i artystycznymi
        tatuażami, to raz a dwa to jest mocno skostaniałe myślenie.
    • ina3 Re: TATUAŻE 14.05.02, 14:43
      Tatuaż może być piękny. Zrobiony przez profesjonalistę nigdy nie bedzie się
      kojarzył z więziennymi dziarami czy napiętnowaniem ladacznicy. Ciekawe, że za
      tak naturalne uważa się przekłuwanie uszu, choć dziury w uszach nosi się do
      końca życia wystawione na widok publiczny. To dopiero ohyda! Nie twierdzę, że
      widok tatuażu na starym ciele jest estetyczny, ale cały dowcip polega na tym,
      aby dokładnie przemyśleć co i gdzie chce się tatuować.
      • wierna1 Re: A propos dziur tu i ówdzie 15.05.02, 08:21
        ina3 napisał(a):

        > Tatuaż może być piękny. Zrobiony przez profesjonalistę nigdy nie bedzie się
        > kojarzył z więziennymi dziarami czy napiętnowaniem ladacznicy. Ciekawe, że za
        > tak naturalne uważa się przekłuwanie uszu, choć dziury w uszach nosi się do
        > końca życia wystawione na widok publiczny. To dopiero ohyda! Nie twierdzę, że
        > widok tatuażu na starym ciele jest estetyczny, ale cały dowcip polega na tym,
        > aby dokładnie przemyśleć co i gdzie chce się tatuować.


        Do końca życia to się nosi dziury, ale na pewno nie w uszach, tylko gdzie indziej.
        W płatkach usznych są tak maleńkie dziurki, że prawie niewidoczne.
        Moja matka w młodości miała przekłute uszy i teraz nie ma prawie śladu, więc nie
        przesadzaj ina z tymi dziurami. Znam bardziej obrzydliwe dziury, ale nie będę
        wymieniała które, bo się domyślasz zapewne.

        • ina3 Re: A propos dziur tu i ówdzie 15.05.02, 10:07
          Ciągnąc Twój subtelny wywód - nosisz je na wierzchu? Poza tym jeżeli takie to
          obrzydliwe dla Ciebie, to nic tylko współczuć.
    • Gość: Ja Re: TATUAŻE IP: *.dsl.mindspring.com 14.05.02, 16:51
      Same negatywne rzeczy. To ja moze powiem mam 3 a wlasciwie mozna by powiedziec
      ze 4 bo jeden to 2 czesciowy. Jesli sie komus nie podoba ma do tego prawo.
      Jednak uwazam ze nie dawje wam to prawa do osadzania. Stwierdzenie ze np: u
      pan tatuaz to oznaka lekkich obyczajow. W zyciu nie slyszalam wiekszej
      bzdury!!! Co to ma do rzeczy. To rodzaj sztuki. I jesli jest wykonanny fachowo
      to naprawde wyglada suuuuper. To jak bede stara i jak to bedzie wygladalo nie
      martwi mnie. Uwielbiam moje tatuaze i zrobilam je bo chcialam. Zawsze beda
      czescia mnie stara czy mloda bez roznicy.
      Pozdrawiam
      • Gość: Monika Re: TATUAŻE IP: *.dsl.mindspring.com 14.05.02, 22:00
        szczera prawda. Jak sie komus nie podoba niech nie patrzy. Ja mam 1 ale wiem
        ze zwieksze ta liczbe z czasem. Pozdrawiam i zgadzam sie ze nie oznacza to ze
        jestesmy paniami lekkich obyczjow. Moj facet mowi ze nawet go to podnieca jak
        widzi u mnie tatuaz:-)
        • wierna1 Re: TATUAŻE 15.05.02, 08:24
          Gość portalu: Monika napisał(a):

          > szczera prawda. Jak sie komus nie podoba niech nie patrzy. Ja mam 1 ale wiem
          > ze zwieksze ta liczbe z czasem. Pozdrawiam i zgadzam sie ze nie oznacza to ze
          > jestesmy paniami lekkich obyczjow. Moj facet mowi ze nawet go to podnieca jak
          > widzi u mnie tatuaz:-)


          Po osiemdziesiątce też go będzie podniecał Twój tatuaż? Wątpię.
          • catalina1 Re: TATUAŻE 15.05.02, 08:39
            wierna1 napisał(a):
            >
            > Po osiemdziesiątce też go będzie podniecał Twój tatuaż? Wątpię.

            A po osiemdzieśiątce to jeszcze cokolwiek podnieca w taki sposób ????
          • Gość: anE Re: TATUAŻE - kolejne pytania IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 08:50
            ale przecie nie chodzi o to, zeby podniecal, tylko jest, ona zadowolona, nie
            zaluje, a przy okazji - ktos podziwia a faceta podnieca, mnie sie podoba.

            ale jakie macie tatuaze, gdzie? duze? male? kolorowe? bolało? co Was skłoniło
            do podjęcia decyzji? ktos zrobił to spontanicznie?
            • agick Re: TATUAŻE - kolejne pytania 17.05.02, 10:40
              mam tatuaż na kości krzyżowej... nie duży, pionowy, wykonany dla mnie (projekt
              powstał na moich plecach), delikatnie wystaje ze spodni biodrowych...
              raczej się nie pomarszczy...:)
              bolało zrobienie ale chciałam mieć i mam... zrobiłam go w wieku 27 lat - nie są
              to lata butne i chmurne tylko świadoma decyzja...

              rok temu miałam operowany kręgosłup (dyskopatia) - tatuaż został rozcięty na dwie
              część.. bałam się, że po zszyciu będzie to raczej pokemon - profesor z kliniki
              neurochirurgii WAM (prze, prze cudowny lekarz, mercedes wśród neurochirugów
              naszego kraju) na szaserów dokonał jublerskij pracy - zszył tak, że nie widać
              nic .... blizna chowa w tatuażu...tatuaż nie jest zniekształcony...

              nie prawda, że tatuaż to więzienna dziara....
          • Gość: Agusja Re: TATUAŻE IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 19.05.02, 20:14
            wierna1 napisał(a):


            > Po osiemdziesiątce też go będzie podniecał Twój tatuaż? Wątpię.

            po 1: jak bedzie miala 80 lat to raczej z tatuazem czy nie nie bedzie podniecajaca
            po 2:byc moze nie dozyjemy jutra ,wiec CARPE DIEM!

      • wierna1 Re: Tatuaż jako dzieło sztuki 15.05.02, 08:23
        Gość portalu: Ja napisał(a):

        > Same negatywne rzeczy. To ja moze powiem mam 3 a wlasciwie mozna by powiedziec
        > ze 4 bo jeden to 2 czesciowy. Jesli sie komus nie podoba ma do tego prawo.
        > Jednak uwazam ze nie dawje wam to prawa do osadzania. Stwierdzenie ze np: u
        > pan tatuaz to oznaka lekkich obyczajow. W zyciu nie slyszalam wiekszej
        > bzdury!!! Co to ma do rzeczy. To rodzaj sztuki. I jesli jest wykonanny fachowo
        > to naprawde wyglada suuuuper. To jak bede stara i jak to bedzie wygladalo nie
        > martwi mnie. Uwielbiam moje tatuaze i zrobilam je bo chcialam. Zawsze beda
        > czescia mnie stara czy mloda bez roznicy.
        > Pozdrawiam

        Ja sobie wypraszam, ale dzieło sztuki to sobie można popełniać na jakiejś
        wyprawionej skórze bydlęcej, a nie na moim delikatnym ciele. Jakie dzieło sztuki?
      • Gość: Liver Re: TATUAŻE IP: 157.25.84.* 15.05.02, 09:08
        „Stwierdzenie ze np: u pan tatuaz to oznaka lekkich obyczajow.
        W zyciu nie slyszalam wiekszej bzdury!!! „

        Mało jeszcze wiesz o życiu i nie wiesz co piszesz.

        • Gość: Ja DO LIVER I WIERNEJ IP: *.dsl.mindspring.com 15.05.02, 17:49
          Jacy zbulwersowani. Oooooooooo. Chyba sie rozplacze bo mam tatuaze i Liver i
          Wierna nie lubia. O jak zaluje ze wam sie nie podoba. Tak bardzo bym chciala.
          I tak malo wiem o zyciu. I to sztuka ale gdyby bylo na skorze bydlecej...
          Wiecie co wyluzujcie. Naprawde TO MOJA SPRAWA CO ROBIE Z MOIM CIALEM.
          Powiedzcie ile macie lat? Jestescie bardzo starzy? Ja nawet gdy bede w waszym
          wieku to nie bede az tak zgrzybiala. Nie grozi mi to bo majac lat 24 nie
          neguje nikogo za to ze np: ma 10 kolczykow w uchu lub w nosie albo gdzie tam
          sobie jeszcze chcial/la. To Ty liver wiesz malo o zyciu. Przedewszystkim
          TOLERANCJA czy znasz to slowo? A co do Ciebie wierna to jak bede osoby 80-
          letnie tez moga byc sexi na swoj sposob ale co bys zrobila takiej babci gdybys
          zobaczyla tatuaz na jej ciele. Pewnie rzucalabys kamieniami bo nie wypada
          takiej taruszce co?
          Zycze wiecej wyrozumialosci!!!
          • Gość: Monika Racja!!! IP: *.dsl.mindspring.com 16.05.02, 03:18
            Co dobrze powiedzianre to powiedziane!!!!
    • ja_zadra Re: TATUAŻE 14.05.02, 17:39
      Tatuaz dla ludzi pierwotnych nigdy nie byl moda, antropologia sklania sie ku przypisaniu mu wlasciwosci magicznych czy informacyjnych. Jest jedna z najstarszych form ozdabiania ludzkiego ciala i nawet teraz tylko po czesci wyplywa z mody na tygrysy czy inne smoki. Ludzie prawdopodobnie w wiekszosci nie zdaja sobie sprawy dlaczego chca zrobic sobie tatuaz, nie sa swiadomi jak gleboko schowane sa w nas calkiem niedawne wierzenia i obyczaje. A tatuaz wiezienny jest paradoksalnie ostatnim bastionem pierwotnych ikonografii, nie musza sie garownicy do siebie odzywac, wystarczy , że sie obejza i wiedza o miejscu w hierarhi jakie zajmuja, o swoich "dokonaniach", czy wiecie , ze ślowianie np. tatuowali sobie swastyki? (Nie byl to jeszcze symbol zla tylko slonca) Czlowiek z lodowca Alpejskiego z czasow brazu cale cialo moial pokryte punktowymi tatuazami - teoria mowi, że to miejsca do naklucia iglami akupunkturowymi, wiec moze sie i pomarszczylo ale nadal dzielalo!

      Nie kazdy to lubi ale twierdzenie, ze tatuaz u kobiety oznacza, że pani sie lekko prowadzi czyli, że dysponuje swoim cialem tak jak jej sie podoba a nie jak woleli by mezczyzni to doprawdy kuriozalny fikolek prosto w beczke ze smola i lamanie kolem...wiekow dawnych, zwanych tez ciemnymi:)
      • wierna1 Re: Zataczanie koła 15.05.02, 08:27
        ja_zadra napisał(a):

        > Tatuaz dla ludzi pierwotnych nigdy nie byl moda, antropologia sklania sie ku pr
        > zypisaniu mu wlasciwosci magicznych czy informacyjnych. Jest jedna z najstarszy
        > ch form ozdabiania ludzkiego ciala i nawet teraz tylko po czesci wyplywa z mody
        > na tygrysy czy inne smoki. Ludzie prawdopodobnie w wiekszosci nie zdaja sobie
        > sprawy dlaczego chca zrobic sobie tatuaz, nie sa swiadomi jak gleboko schowane
        > sa w nas calkiem niedawne wierzenia i obyczaje. A tatuaz wiezienny jest paradok
        > salnie ostatnim bastionem pierwotnych ikonografii, nie musza sie garownicy do s
        > iebie odzywac, wystarczy , że sie obejza i wiedza o miejscu w hierarhi jakie za
        > jmuja, o swoich "dokonaniach", czy wiecie , ze ślowianie np. tatuowali sobie sw
        > astyki? (Nie byl to jeszcze symbol zla tylko slonca) Czlowiek z lodowca Alpejsk
        > iego z czasow brazu cale cialo moial pokryte punktowymi tatuazami - teoria mowi
        > , że to miejsca do naklucia iglami akupunkturowymi, wiec moze sie i pomarszczyl
        > o ale nadal dzielalo!
        >
        > Nie kazdy to lubi ale twierdzenie, ze tatuaz u kobiety oznacza, że pani sie lek
        > ko prowadzi czyli, że dysponuje swoim cialem tak jak jej sie podoba a nie jak w
        > oleli by mezczyzni to doprawdy kuriozalny fikolek prosto w beczke ze smola i la
        > manie kolem...wiekow dawnych, zwanych tez ciemnymi:)


        No to po co tyle wieków rozwoju cywilizacji, jeżeli ludzie chcą wrócić do wzorców
        pierwotnych? Nie rozumiem tego. Trzeba było siedzieć na drzeiwie i się dziergać,
        a nie przeć do przodu z rozwojem.
        • Gość: anE Re: Zataczanie koła IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 08:53
          no co Ty!

          to na podobnej zasadzie nie powinnismy nosic bizuterii - tez wieki temu
          wymyslona, plesc wlosy, przekluwac uszy.. nosic ubranie itd.. dlaczego akurat
          odejsc od tatuazy.

          brak tatuaza = bycie cywilizowanym? eeee
      • Gość: Liver Re: TATUAŻE - ciemnogród. IP: 157.25.84.* 15.05.02, 09:16
        Nie twierdzę, że każda wytatuowana kobieta to pani lekkich obyczajów
        ale takie panie się też tatuują i każdy oznacza co innego np. wisienka itp.
        Trzeba tylko sobie zadać trud dowiedzenia się o tym a nie czytać hasła w
        encyklopedii udając ćwierćinteligenta.
        • spacja Re: TATUAŻE - ciemnogród. 15.05.02, 09:28
          Gość portalu: Liver napisał(a):

          > Nie twierdzę, że każda wytatuowana kobieta to pani lekkich obyczajów
          > ale takie panie się też tatuują i każdy oznacza co innego np. wisienka itp.
          > Trzeba tylko sobie zadać trud dowiedzenia się o tym a nie czytać hasła w
          > encyklopedii udając ćwierćinteligenta.

          Dziwka też człowiek i jakoś nie przeszkadzałoby mi, gdyby miała nawet taki sam
          tatuaż jak ja. W życiu nikt za dziwkę mnie nie wziął, bo żeby mogło dojść do
          takiej "pomyłki" musiałabym inaczej się ubrać a przede wszystkim inaczej
          zachowywać.
          Nie wątpię, że zadałeś sobie wiele trudu, aby zgłębić tajniki tatuaży posiadanych
          przez dziwki, więc zdradź mi proszę, co oznacza ta wisienka.

          • Gość: Liver Re: TATUAŻE - ciemnogród. IP: 157.25.84.* 15.05.02, 09:33
            Łojezuuu...
            Poczułaś się urażona ?
            Przecież Cię nie znam i nie wiem czy jesteś dziwka czy nie.
            Po za tym nie trzeba znać czegoś z autopsji by wiedzieć o tym.
            • spacja Re: TATUAŻE - ciemnogród. 15.05.02, 10:50
              Gość portalu: Liver napisał(a):

              > Łojezuuu...
              > Poczułaś się urażona ?
              > Przecież Cię nie znam i nie wiem czy jesteś dziwka czy nie.
              > Po za tym nie trzeba znać czegoś z autopsji by wiedzieć o tym.

              Nie poczułam się urażona, dziwką nie jestem, ale za to bardzo mnie zaciekawiła ta
              wisienka.... No to co ona oznacza??

    • Gość: miarka Re: TATUAŻE IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 19:23
      ja mam 2 :) i bardzo je lubie i od zawsze chcialam miec tattoo. i nie
      interesuja mnie opinie innych na temat tego, co robie ze swoim cialem. a opinie
      bywaly, oj bywaly...:) w kazdym razie zrobienie sobie takiej ozdoby na cale
      zycie, winno byc przemyslane. i tym optymistycznym akcentem koncze i pozdrawiam
      zwolennikow a tym bardziej przeciwnikow dziar :)
      • wierna1 Re: A ja lubię... 15.05.02, 08:28
        Gość portalu: miarka napisał(a):

        > ja mam 2 :) i bardzo je lubie i od zawsze chcialam miec tattoo. i nie
        > interesuja mnie opinie innych na temat tego, co robie ze swoim cialem. a opinie
        >
        > bywaly, oj bywaly...:) w kazdym razie zrobienie sobie takiej ozdoby na cale
        > zycie, winno byc przemyslane. i tym optymistycznym akcentem koncze i pozdrawiam
        >
        > zwolennikow a tym bardziej przeciwnikow dziar :)


        No i słusznie! Jak możesz nie lubić swoich tatuaży, przecież one są Twoje własne.
        A ludzie najbardziej kochają to, co ich fizycznie dotyczy.
        Dziękuję za pozdrowienia.
    • tuli_pan piekne 14.05.02, 20:00
      a ja uwazam ze tatuaze moga byc piekne, niedawno zaszokowal mnie moj znajomy
      ktory pokazal mi swoj tatuaz na ramieniu przedstawiajacy twarz jego 3
      miesiecznego syna, po prostu fantastyczny, poza tym jakosc tego tatuazu byla
      rewelacyjna, widac ze robil to naprawde dobry gosc, dodam ze moj znajomy jest
      duzym facetem i wielkosc tego tatuazu jest proporcjonalna do wielkosci glowki
      jego syna, piekne...........
    • Gość: nadja Re: TATUAŻE IP: *.wave.net.pl 14.05.02, 20:37
      Mam jeden :-)
      I uwielbiam go.
      Taki sam ma moj ukochany.
      To oko z plyty the cure.


      n.
    • Gość: amelia_ Re: TATUAŻE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 22:12
      Ja też mam tatuaż, już od 1,5 roku. Na razie jeden, nad lewą kostką. Ale nie
      zaprzeczam, że może kiedyś, jak mnie jakiś wzór całkowicie urzeknie, to zrobię
      drugi :) Więcej raczej mieć nie będę. A co do pytania, czy bolało? Odpowiadam,
      że nie, może przez pierwszą minutę było to dość nieprzyjemne uczucie, ale potem
      stało się to nawet przyjemne :) Ja jestem bardzo zadowolona ze swojego tatuażu,
      bardzo mi się podoba i ani przez chwilę nie żałowałam, że go zrobiłam. A czy
      zastanawiam się jak będę wyglądać jako babcia? Nie, bo to bez sensu, po
      pierwsze babcią będę dopiero za jakieś 30 lat, po drugie podejrzewam, że już
      wtedy będzie możliwe całkowite usuwanie tatuaży, a nawet jeśli nie to będzie
      tyle babć i dziadków z tatuażami, że nie będę się czuła wyobcowana :)))
      • Gość: Janosik Re: TATUAŻE IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.02, 23:46
        sadze tak samo jak Amelia-tez mam tatuaz ok.9 miesiecy-bardzo dlugo sie
        zastanawialem czy wogule i gdzie i jaki ,wkoncu przedstawilem pewnemu
        designerowi moj pomysl i po paru probach,poprawkach i udoskonaleniach mialem
        juz moj wymazony motyw-fuzja slonca z plomieniem szyderczo sie usmiechajacego z
        jednym okiem przymruzonym-na lewej klatce piersiowej-oczywiscie jednokolorowy
        (to tak jak czarno-biale aktzdjecia).uwazam ze jest orginalny(jednorazowy)i
        pasuje jak najbardziej do mojego sposobu bycia i sportow ktore uprawiam
        (wakeboard,snowboard)-jest zajebisty- a gdyby za 20-30 lat mial mi sie nie
        podobac to napewno mozna bedzie bezznacznie usunac.ale narazie o tym wcale nie
        mysle.pzdr.
        • wierna1 Re:Janosik 15.05.02, 08:34
          Gość portalu: Janosik napisał(a):

          > sadze tak samo jak Amelia-tez mam tatuaz ok.9 miesiecy-bardzo dlugo sie
          > zastanawialem czy wogule i gdzie i jaki ,wkoncu przedstawilem pewnemu
          > designerowi moj pomysl i po paru probach,poprawkach i udoskonaleniach mialem
          > juz moj wymazony motyw-fuzja slonca z plomieniem szyderczo sie usmiechajacego z
          >
          > jednym okiem przymruzonym-na lewej klatce piersiowej-oczywiscie jednokolorowy
          > (to tak jak czarno-biale aktzdjecia).uwazam ze jest orginalny(jednorazowy)i
          > pasuje jak najbardziej do mojego sposobu bycia i sportow ktore uprawiam
          > (wakeboard,snowboard)-jest zajebisty- a gdyby za 20-30 lat mial mi sie nie
          > podobac to napewno mozna bedzie bezznacznie usunac.ale narazie o tym wcale nie
          > mysle.pzdr.

          W Twoim przypadku najlepiej byłoby wytatuować sobie na czole zasady pisowni.
          • Gość: anE Re:Janosik IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 08:57
            ha hahahaa

            ja pisze "rzadki" przez zet z kropkom i tesz sie daje otczytac, :-)
            • wierna1 Re:Janosik 15.05.02, 09:17
              Gość portalu: anE napisał(a):

              > ha hahahaa
              >
              > ja pisze "rzadki" przez zet z kropkom i tesz sie daje otczytac, :-)


              Ale komu udaje się odczytać?
              • Gość: anE Re:Janosik IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 09:35
                z kontekstu daje sie odczytac..
                ale czasami trudniej..
            • Gość: Liver Re:Janosik IP: 157.25.84.* 15.05.02, 09:24
              To po co chodzisz do szkoły ?
              Przecież umiesz pisać i mówić.
              Porozumiesz się z innymi:))))
    • Gość: aneet Re: TATUAŻE IP: *.setupsys.com.pl 15.05.02, 08:15
      Bardzo podobają mi się wasze wypowiedzi, i tych za i tych przeciw.
      Przepraszam, że ja tak z innej beczki, ale czy moglibyscie polecić jakieś
      profesjonalne studio tatuażu w Warszawie. Bo ja już od 1,5 roku myślę o
      zrobieniu tatuażu ale boję się, że nie wyjdzie tak jak bym chciała no i żebym
      niczym się nie zaraziła. Czy wy też mieliście takie obawy, np.zarażenie Hiv?
      • catalina1 Re: TATUAŻE 15.05.02, 08:55
        Gość portalu: aneet napisał(a):

        > Przepraszam, że ja tak z innej beczki, ale czy moglibyscie polecić jakieś
        > profesjonalne studio tatuażu w Warszawie.
        Owszem w podziemiach koło Remontu - Rondo Jazdy Polskiej - jest studio tauażu i
        kolczykowania - ja tam przekułam sobie pępek a mój Pan zrobił tatuaż. A drugie
        dobre studio jest na Ursynowie ale chwilowo zapomniałam namiarów ;-)
        • catalina1 Re: TATUAŻE 15.05.02, 09:24
          catalina1 napisał(a):

          > A drugie
          > dobre studio jest na Ursynowie ale chwilowo zapomniałam namiarów ;-)
          Już wiem - Dereniowa
        • Gość: nadja Re: TATUAŻE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 18:45
          ul. Dereniowa :-)

          my tam wlasnie robilismy tatuaze...


          pzdr Cat!


          n.
      • tuli_pan Re: TATUAŻE 15.05.02, 09:10
        Gość portalu: aneet napisał(a):

        > Bardzo podobają mi się wasze wypowiedzi, i tych za i tych przeciw.
        > Przepraszam, że ja tak z innej beczki, ale czy moglibyscie polecić jakieś
        > profesjonalne studio tatuażu w Warszawie. Bo ja już od 1,5 roku myślę o
        > zrobieniu tatuażu ale boję się, że nie wyjdzie tak jak bym chciała no i żebym
        > niczym się nie zaraziła. Czy wy też mieliście takie obawy, np.zarażenie Hiv?



        moze ja ci doradze, widzialem swietne studio tatuazu w reklamie rogalikow
        "7 Days"..ale adresu nie znam :(
    • catalina1 Re: TATUAŻE 15.05.02, 08:30
      Mi sie bardzo podobaja, ale tez takie delikatniejsze, sama sobie zrobie ale
      dopiero po wakacjach i zrobie na lopatce najprawdopodobniej.
      Uważam, że ładny tatuaż jest bardzo seksowny.
    • spacja Re: TATUAŻE 15.05.02, 08:54
      Od dwóch lat mam mały tatuaż wysoko na rameniu. Bardzo mi się podoba i chyba
      NIGDY nie będę żałowała, że go zrobiłam. A jak będę stara i pomarszczona to i
      tak nie będę nosiła bikini ani bluzeczek na cienkich ramiączkach, więc nie
      będzie go widać. A jeśli mój facet będzie nadal wtedy mnie kochał, to nadal
      będzie mu się podobał mój tatuaż. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek chciała go
      usunąć.
      Nigdy nikt nie skrytykował mnie za posiadanie "dziary", a gdy słyszę, że tatuaż
      jest dla dziwek i przestępców, ogarnia mnie chichot. To naprawdę śmieszne.
      Tatuaż nie przeszkadza mi w niczym, w pracy nawet nie wiedzą, że go mam, bo do
      biura ubieram się raczej elegancko, czyli nie w koszulki na ramiączkach. To
      taka moja słodka tajemnica...
      Zrobiebnie tatuażu nie bolało, ale po paru chwilach miałam ochotę dać w zęby
      temu co go robił. Uczucie jest takie, jakby ktoś dziubał cię niezbyt mocno
      wykałaczką, denerwujące.
      A co myślicie o tatuażach malowanych farbą, które się "spierają" po kilku
      tygodniach? Dla mnie to szczyt obciachu, szczególnie u facetów, dobre dla
      małych dzieci.
      • Gość: Liver Re: TATUAŻE IP: 157.25.84.* 15.05.02, 09:42
        „Tatuaż nie przeszkadza mi w niczym, w pracy nawet nie wiedzą, że go mam, bo do
        biura ubieram się raczej elegancko, czyli nie w koszulki na ramiączkach. To
        taka moja słodka tajemnica...”

        Ogarnia mnie pusty śmiech.
        Po pierwsze: po co nosić tatuaż gdy inni go nie oglądają.
        Po drugie: z pracy by Cię wyrzucili jak by był na widocznym miejscu
        albo w ogóle byś pracy nie dostała.

        • Gość: anE Re: TATUAŻE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 09:59
          też wymyśliłeś!!!
          to tak jak z ubiorem. Ubierasz się tak, zeby Tobie było wygodnie, ale przy
          okazji, jak jesteś w pracy, szanujesz pewne zasady. Raczej też nie ubierasz sie
          po to, żeby sprawiać wrażenie!!

          tatuaz nie jest dla innych tylko dla osoby, ktora go robi.

          u mnie w pracy w księgowości pracuje dziewczyna, która ma tatuaż (kolorowe
          ogniki) przez całe plecy i część ramienia.. byliśmy na imprezie integracyjnej,
          wszyscy widzieli i nie została zwolniona.

          jeżeli mój pracodawca zwolniłby mnie dlatego, ze mam tatuaż (bo mu sie nie
          podoba), to bym stwierdziła, że nie warto dla kogos takiego pracowac. przeciez
          licza sie umiejetnosci! kazda sytuacja jest inna.. faktem jest, ze w dz.
          obslugi klienta nie powinna pracowac osoba z tatuazem na czole, ale bez
          przesady..
        • Gość: spacja Re: TATUAŻE IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 11:00
          Gość portalu: Liver napisał(a):

          > „Tatuaż nie przeszkadza mi w niczym, w pracy nawet nie wiedzą, że go mam,
          > bo do
          > biura ubieram się raczej elegancko, czyli nie w koszulki na ramiączkach. To
          > taka moja słodka tajemnica...”
          >
          > Ogarnia mnie pusty śmiech.
          > Po pierwsze: po co nosić tatuaż gdy inni go nie oglądają.
          > Po drugie: z pracy by Cię wyrzucili jak by był na widocznym miejscu
          > albo w ogóle byś pracy nie dostała.
          >

          Odpowiadam:
          Po pierwsze: tatuaż jest przede wszystkim dla mnie. Inni go oglądają, ale nie w
          pracy, tak jak w pracy nikt nie zobaczy moich paznokci u stóp albo gołych kolan.
          Po drugie: co to znaczy "na widocznym miejscu"? Na czole? Na dłoni? Takiego
          tatuażu nie mam i nie będę miała. Poza tym dodam, że kiedyś wypowiadałam się na
          temat mojego tatuażu przed kamerami TV, mój szef widział ten program i jakoś nic
          się nie stało. Inny facet z pracy spotkał mnie na basenie i skrobał moje ramię,
          bo nie chciał uwierzyć, że to prawdziwy tatuaż - z tego też żadnej afery nie
          było. Cenią mnie w biurze za moje umiejętności i nie obchodzi ich co kryję pod
          rękawem.
          • Gość: Janosik do wierna1 IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.02, 11:05
            z twoich wypowiedzi widze ze jestes stara (przynajmniej
            ze sposobu bycia) zgnusniala prykwa ktora jak juz niema
            innych argumentow do sie do pisowni przypierdziela-bez
            pozdrowien dla ciebie franco
            • wierna1 Re: Do gówniarza 15.05.02, 11:15
              Gość portalu: Janosik napisał(a):

              > z twoich wypowiedzi widze ze jestes stara (przynajmniej
              > ze sposobu bycia) zgnusniala prykwa ktora jak juz niema
              > innych argumentow do sie do pisowni przypierdziela-bez
              > pozdrowien dla ciebie franco


              A z Twojej wynika, że jesteś wydzierganym niedoukiem. Wolę być starą prykwą nie
              tatuowaną niż "wydzierganym starym prykiem".

              • Gość: Janosik do zdziry niewiernej IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.02, 11:28
                w stosunku do Kobiet tak sie nie wyrazam ale ty to
                raczej na to miano nie zaslugujesz-wypierdalaj szmato!!!
        • serena Re: TATUAŻE 15.05.02, 13:37
          Gość portalu: Liver napisał(a):

          > „Tatuaż nie przeszkadza mi w niczym, w pracy nawet nie wiedzą, że go mam,
          > bo do
          > biura ubieram się raczej elegancko, czyli nie w koszulki na ramiączkach. To
          > taka moja słodka tajemnica...”
          >
          > Ogarnia mnie pusty śmiech.
          > Po pierwsze: po co nosić tatuaż gdy inni go nie oglądają.

          Wtrącam się do dyskusji bo mnie twój post rozbawił; To po co nosisz majtki skoro
          inni ich nie oglądają??? Po prostu niektórzy noszą tatuaż by się nim pochwalić,
          a inni zwyczajnie to lubią, podoba im się i chca miec dla siebie, tak samo jak
          koronkowe majtki zamiast bawełnianych reform się nosi dla siebie a nie szefa w
          pracy czy innych...
          • Gość: Ja Re: TATUAŻE IP: *.dsl.mindspring.com 16.05.02, 00:59
            Swieta prawda. Nie pozostaje mi nic dodac jak tylko sie pod tym podpisac.
            Pozdrawiam
        • Gość: nadja Re: TATUAŻE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 11:06

          Powiem tak - wg mnie jestes kretynem.
          Tatuaz mozna sobie zrobic z roznych powodow.
          Dla innych?to glupie, ale moze ktos tak chce.
          Niektorzy wola zrobic go dla siebie, dla wlasnej
          przyjemnosci i fascynuje ich fakt,
          ze oglada go np tylko jedna osoba ...
          Sama mam tatuaz, robilam go razem z moim
          chlopakiem, on ma zreszta taki sam.
          Nie uwazam tego za wystarczajacy powod, aby
          nazwac mnie kobieta lekkich obyczajow,
          a jesli ktos tak robi, to jest po prostu idiota.



          tyle.


          n.
    • ja_zadra Re: mit mit pogania 15.05.02, 13:46
      Zwolnienie za tatuaz? hehe, wisienka na dupie, widoczne i niewidoczne miejsca, pomarszczona skóra... A mnie zastanawia jedno, dlaczego ludzie marnuja swoj czaas na proby oceniania innych, klasyfikacja na podstawie tatuazu hmm cos mi to przypomina...
      kazdy kto ma tatoo ten wie dlaczego to zrobil, chyba, ze jest poldebilem i zrobil sobie wzorek po pijaku ale zaden szanujacy sie tatuator nie przyjmie pijanego klienta ( b. zle sie goi ) i nikomu nic do tego. Liver nie podoba Ci sie i ok ale jakim prawem oceniasz negatywnie ludzi tylko dla tego, ze ozdobili swoje cialo na swoj sposob? Masz tendencje do okreslania innym zakresu dzialan dozwolonych, wg jakich zasad - Twoich?
      • Gość: Angel Re: Tatuaże IP: 212.244.106.* 16.05.02, 11:05
        Mam go od dwóch lat.I jest tylko mój - kolega - tatuator narysował go
        specjalnie dla mnie w prezencie urodzinowym. Przyznaję, ze bolało, ale to był
        taki przyjemny ból. Oczywiście bardziej bolał biały kolorek i poprawki przy
        cieniach niz cały wzór.Zawsze chciałam miec tatuaż , ale długo podejmowałam
        decyzję .Może duże znaczenie miał fakt że kolega przyjechał z całym sprzętem do
        mnie do domciu- byłam rozlużniona i uniknełam tego niemiłego skojarzenia fotelu
        w salonie z fotelem dentystycznym. W moim przypadku potwierdza sie fakt ze jak
        sie ma jeden tatuaz chce sie mieć kolejny ale u mnie na ,,chceniu " sie
        zakonczy. I - chociaż to może to nie na temat- podobajmi sie tatuaże u
        facetów . Oczywiście , takie artystyczne.
        • Gość: anE Re: Tatuaże IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 11:12
          no wlasnie, mi sie tak wydaje, ze decyzja odnosnie tatuaza nie moze byc
          pochopna, dlatego ludzie nie zaluja.. wrecz przeciwnie..

          czy ktos ma jakis "wiezienny" albo "wojskowy" tatuaz? takich tatuazy sie zaluje?
    • b_a_c_h_a Re: TATUAŻE 16.05.02, 11:09
      jesli juz to czarne
      za zadne skarby KOLOROWE - zielone, niebieskie, czerwone
      • Gość: marla Re: TATUAŻE IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 11:14
        Większość znanych mi osób, które mają tatuaż, pracuje w księgowości (poważnie).
        Nawet się zastanawiałam, czy to nowy biurowy trend, coś w rodzaju: "ty sobie
        myślisz, że ze mnie nudny urzędnik, a ja mam tatuaż". Teraz się pewnie obrażą
        wszyscy księgowi.
        • wierna1 Re: Ha, ha 16.05.02, 11:17
          Gość portalu: marla napisał(a):

          > Większość znanych mi osób, które mają tatuaż, pracuje w księgowości (poważnie).
          >
          > Nawet się zastanawiałam, czy to nowy biurowy trend, coś w rodzaju: "ty sobie
          > myślisz, że ze mnie nudny urzędnik, a ja mam tatuaż". Teraz się pewnie obrażą
          > wszyscy księgowi.


          Dobre, naprawdę świetne! A co one tam mają wydziergane? Terminy skladania PITów?
          Kwotę bilansu za ubiegły rok? Tylko patrzeć jak nasz umiłowany pan prezydent
          sobie jakąś kotwicę sobie wytatuuje.
          • Gość: marla Re: Ha, ha IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 11:26
            Ależ skąd. Symbole świadczące o bogatym życiu duchowym (azteckie czy diabli
            wiedzą jakie) albo motylki (jest też jeden skorpion).
            • wierna1 Re: Ha, ha 16.05.02, 11:30
              Gość portalu: marla napisał(a):

              > Ależ skąd. Symbole świadczące o bogatym życiu duchowym (azteckie czy diabli
              > wiedzą jakie) albo motylki (jest też jeden skorpion).

              Tak, tak. Sądząc po moich koleżankach z działu księgowości życie duchowe
              księgowych nie jest zbyt bogate, więc muszą się dowartościowywać znaczkami.
              Piękne wnętrze reklamuje się samo.
              • Gość: anE Re: Ha, ha IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 11:40
                wierna1, ale jestes zlosliwa. :-)
                Ty nie znasz nikogo kto ma tatuaz?

                dopoki osoba nie ma tatuaza, moze byc uznawana za normalną, a kiedy już zrobi,
                swiadczy to o tym, ze jest niepoprawna?

                ja znam kilka osob, ktore maja tatuze, wszystkie sa inteligentne i normalne.
                mam jedna kolezanke, ktora zostala dr filologii w wieku 24lat. jest
                niesamowicie uzdolniona, IQ ponad przecietna, ogromna ilosc zainteresowan, itd.
                ma tatuaz nad łopatką - subtelny, kolorowy.. na pewno wywoluje nim zdziwienie..
                • wierna1 Re: AnE 16.05.02, 12:20
                  Gość portalu: anE napisał(a):

                  > wierna1, ale jestes zlosliwa. :-)
                  > Ty nie znasz nikogo kto ma tatuaz?
                  >
                  > dopoki osoba nie ma tatuaza, moze byc uznawana za normalną, a kiedy już zrobi,
                  > swiadczy to o tym, ze jest niepoprawna?
                  >
                  > ja znam kilka osob, ktore maja tatuze, wszystkie sa inteligentne i normalne.
                  > mam jedna kolezanke, ktora zostala dr filologii w wieku 24lat. jest
                  > niesamowicie uzdolniona, IQ ponad przecietna, ogromna ilosc zainteresowan, itd.
                  >
                  > ma tatuaz nad łopatką - subtelny, kolorowy.. na pewno wywoluje nim zdziwienie..

                  Bo ja jestem estetką i cóż na to poradzę?
                  • Gość: anE Re: AnE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 12:28
                    > Bo ja jestem estetką i cóż na to poradzę?
                    a co powiesz o estetycznych, artystycznych tatuazach nie dziwkarskich ani
                    więziennych, ale takich - które są odzwierciedleniem wnętrza?

                    a co by było, gdyby się okazało, że najbardziej przez Ciebie szanowana osoba,
                    mądra, inteligentna, mająca wnętrze i również esteta/estetka (której byś o to
                    nigdy nie podejrzewała) ma tatuaż?

                    ja też jestem estetką, na dodatek na maxa praktyczną..

                    • wierna1 Re: AnE 16.05.02, 12:44
                      Gość portalu: anE napisał(a):

                      > > Bo ja jestem estetką i cóż na to poradzę?
                      > a co powiesz o estetycznych, artystycznych tatuazach nie dziwkarskich ani
                      > więziennych, ale takich - które są odzwierciedleniem wnętrza?
                      >
                      > a co by było, gdyby się okazało, że najbardziej przez Ciebie szanowana osoba,
                      > mądra, inteligentna, mająca wnętrze i również esteta/estetka (której byś o to
                      > nigdy nie podejrzewała) ma tatuaż?
                      >
                      > ja też jestem estetką, na dodatek na maxa praktyczną..
                      >

                      Dla każdego co innego jest estetyczne. Zresztą pomijając aspekt wyglądu, to jest
                      dla mnie tylko moda. A ja nie ulegam modom , bo zatraca się wówczas
                      indywidualizm. Jak ktoś ma tatuaż to ja też muszę/ Jak ktoś nosi dzowny, to muszę
                      je mieć? jak są modne chustki na głowie to koniecznie musze ją sobie przywiązać
                      na łbie żeby być na czasie? Jestem ponad to.
                      • Gość: anE Re: AnE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 12:51
                        ale tatuaż też jest przejawem indywidualizmu - na swój sposób.
                        każdy robi to co lubi..
                        ale swoją drogą to fajnie nie ulegać trendom tylko dlatego, że wszyscy TO
                        robią.. :-)
                        • Gość: D Re: AnE IP: 213.158.197.* 16.05.02, 13:53
                          Kazdy robi ze swoim cialem co chce i to jest najwazniejsze. Nie mialam
                          watpliwoscie czy zrobic tatuaz czy nie, a w studio uslyszalam: "to bedzie
                          jedyna ladna rzecz na Tobie na stare lata" ;-))
                          • wierna1 Re: D 16.05.02, 13:55
                            Gość portalu: D napisał(a):

                            > Kazdy robi ze swoim cialem co chce i to jest najwazniejsze. Nie mialam
                            > watpliwoscie czy zrobic tatuaz czy nie, a w studio uslyszalam: "to bedzie
                            > jedyna ladna rzecz na Tobie na stare lata" ;-))

                            A czego się spodziewałaś usłyszeć w miejscu, w którym bierze się kasę za tatuaże?

                            • Gość: anE Re: D IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 13:59
                              osoba, ktora idzie zrobic tatuaz chyba jest pewna, ze to nie jest taki
                              naklejany jak w gumach do zucia.. :-)
                      • Gość: nadja Re: AnE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 10:46

                        Moze powinnas zastanowic sie nad tym,
                        jak klasyfikujesz ludzi?
                        Ach, ach, wszyscy chca byc modni, tylko nie ja, ja jestem ponad to...
                        to zalosne.
                        Moj chlopak o zrobieniu tatuazu myslal przez 10 lat,
                        starannie wymyslal wzor, ja takze dosc dlugo, choc nie az
                        tak, bo jestem troche od niego mlodsza.
                        NIgdy nie zrobilam niczego ze wzgledu na mode,
                        bo mam ja gleboko gdzies.
                        Nie musze tez na sile udowadniac, ze mam zycie duchowe,
                        bo ci, ktorzy maja o tym wiedziec - wiedza
                        nie potrzebuje potwierdzenia przez tajemnicze tatuaze.
                        Moj wzor jest jedyny, maja go tylko dwie osoby - on i ja.
                        Nie zadne smoki, kretynskie chinskie znaczki
                        /jakby chinczyk sobie polskie literki wytatuowal...heh/.
                        Tatuaze, ktore widze na ulicy w sumie niczym sie od siebie
                        nie roznia. A ten ma dla mnie szczegolna wartosc
                        z kilku powodow.
                        Nie oceniaj ludzi tak szybko, mozesz sie bardzo pomylic...
                        :-)




                        n.
                        • wierna1 Re: AnE 20.05.02, 09:02
                          Gość portalu: nadja napisał(a):

                          >
                          > Moze powinnas zastanowic sie nad tym,
                          > jak klasyfikujesz ludzi?
                          > Ach, ach, wszyscy chca byc modni, tylko nie ja, ja jestem ponad to...
                          > to zalosne.
                          > Moj chlopak o zrobieniu tatuazu myslal przez 10 lat,
                          > starannie wymyslal wzor, ja takze dosc dlugo, choc nie az
                          > tak, bo jestem troche od niego mlodsza.
                          > NIgdy nie zrobilam niczego ze wzgledu na mode,
                          > bo mam ja gleboko gdzies.
                          > Nie musze tez na sile udowadniac, ze mam zycie duchowe,
                          > bo ci, ktorzy maja o tym wiedziec - wiedza
                          > nie potrzebuje potwierdzenia przez tajemnicze tatuaze.
                          > Moj wzor jest jedyny, maja go tylko dwie osoby - on i ja.
                          > Nie zadne smoki, kretynskie chinskie znaczki
                          > /jakby chinczyk sobie polskie literki wytatuowal...heh/.
                          > Tatuaze, ktore widze na ulicy w sumie niczym sie od siebie
                          > nie roznia. A ten ma dla mnie szczegolna wartosc
                          > z kilku powodow.
                          > Nie oceniaj ludzi tak szybko, mozesz sie bardzo pomylic...
                          > :-)
                          >
                          >
                          >Nie musisz mnie pouczać, bo trochę życia znam. A zdania i tak nie zmienię.
                          >
                          >

                          • Gość: nadja Re: AnE IP: *.wave.net.pl 22.05.02, 19:09

                            W takim razie jestes po prostu glupia.

                            TOLERANCJA, dosc wazne slowo.


                            n.

                            ps

                            nie pouczam Cie, bo jestes mi zupelnie obojetna.
                            Nie nazywam sie Jezus i nie zamierzam zbawiac swiata.
    • Gość: aga Re: TATUAŻE IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 19:46
      mam dwa tatuaże.jeden na ramieniu drugi w okolicy kości ogonowej.bolało jak
      diabli,ale prezentuje się wspaniale!!!mojemu mężowi też się podoba, zwłaszcza w
      łóżku.
      • Gość: Ja Re: TATUAŻE IP: *.dsl.mindspring.com 17.05.02, 03:04
        Tak sie sklada ze jeden z moich 3 jest na kosci ogonowej. To ten najswiezszy.
        Czy nie sadzisz ze w tamtym miejscu boli najbardziej?
        Pozdrawiam
        • Gość: Angel Re: TATUAŻE IP: 212.244.106.* 17.05.02, 10:04
          Ktos juz wczesniej wspomniał o wytatuowanych księgowych.Cos w tym jest. Mój
          kolega ,makler,ma wzór na 3/4 pleców.Nieliczni o tym wiedzą. Kiedy patrzy się
          na niego , takiego slicznego , w garniturze nikt nie podejrzewałby go o tatuaż.
          Wywołał sensację jak kiedyś , pod koniec imprezy zdjał koszulkę.
          Zresztą ja sama lubię jak ktos sie dziwi że mam tatuaż ,,bo kto by pomyslał".
          I ta mania dotykania. Moi znajomi zawsze chcą dotknąć wzoru. Sprawdzic czy jest
          wypukły (?????),czy skóra jest gładka.Śmieszne.
    • Gość: Agusja Re: TATUAŻE IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 19.05.02, 20:09
      Gość portalu: anE napisał(a):

      > czy Wam przeszkadzaja/podobaja sie?

      uwielbiam tatuaze

      > w jakim miejscu najfajniejsze?

      podniecaja mnie faceci wytatuowani ,szczegolnie rece
      u kobiet podobaja mi sie tatuaze na plecach,nogach,biodrach...

      Tatuaz - robie dla siebie nie dla innych

      > ktos ma tatuaż? bolało?

      troszke boli

      • Gość: mysza Re: TATUAŻE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 22:59
        mam tatuaż na nodze sama go zaprojektowalam ,zostal wykonany przez
        profesjonaliste i wyglada swietnie.jestem rowniez fanka piercingu mam
        przeklute sutki.nigdy nie zalowalam podjetych decyzji a o tym co bedzie na
        starosc nie warto myslec,ciesze sie tym co jest teraz.nie podobaja mi sie
        tatuaze "kalki"z katalogow,tylko indywidualny projekt sprawia wiele radosci.
        • Gość: nadja Re: TATUAŻE IP: *.wave.net.pl 22.05.02, 19:12

          I wlasnie o to chodzi :-)
          Pozdrawiam tych z tatuazami, szczegolnie ciekawymi
          oraz tych, ktorzy potrafia zrozumiec, ze tatuaz
          nie oznacza srodowiska przestepczego, prostytutki itp.



          n.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka