Dodaj do ulubionych

Jestem załamana

IP: *.chello.pl 22.12.04, 18:58
Dzisiaj dowiedziałam się że mój chlopak mnie zdradza.Po 6 latach zwiazku.Za 2
dni święta a ja jestem tak smutna..Mieszkam z nim i będę musiała się od niego
wyprowadzić , niewiem czy starczy mi sił.Tak bardzo go kochałam i pewnie
jeszcze go kocham , ale wiem że nie moge z nim być , nie szanowałam bym
siebie.Zaznaczę że wcześniej już coś podejrzewałam...ciągle były awantury,
zaczynane przez niego.Teksty typu "jak ci się nie podoba to się wyprowadż",
ciągłe czepianie o byle co.Nierozumiem tylko jednego -czy po 6 latach zwiazku
nie zasługuję na szczerą prawdę od niego.Mógł powiedzieć że ma inną a nie
dowiedziałam się o sprawie przyjaciela.Proszę pomóżcie mi przeżyć te cięzkie
chwile.I zależć odpowiedż -dlaczego?
Obserwuj wątek
    • agata.z3 Re: Jestem załamana 22.12.04, 19:02
      jeżeli rzeczywiście masz sie gdzie wyprowadzic - po prostu spakuj się i
      wyprowadź!
      Terapia szokowa czasami bywa najlepsza.
    • serpico30 Re: Jestem załamana 22.12.04, 19:35
      Wyprowadz sie. Tak, zaslugujesz na szczerosc. Powinien byl Ci powiedziec. Sam
      jestem chlopakiem i wiem ze mozna byc uczciwym w takiej sytuacji. Nie jestescie
      po slubie wiec nie jest to jeszcze az takie ostateczne (nie gniewaj sie ze tak
      napisalem, choc to zalezy pewnie mocniej od zaangazowania niz ceremonii).
      Popatrz na to tak: przynajmniej juz wiesz ze jest oszustem i klamca po 6 latach
      a nie po 20stu. Wiem ze Ci ciezko, ale wiesz teraz na czym stoisz. Mam nadzieje
      ze jestes samodzielna na tyle zeby sie wyprowadzic i zyc po swojemu. Spedz
      swieta z rodzina, zajmij sie czyms co lubisz robic zeby mysli od tego oderwac,
      kup sobie fajny ciuch etc. Jakos przezyjesz-zycze Ci tego. I wyprowadz sie.
      Zakoncz to. NAwet jak bedzie mowil ze to nic nie znaczylo. To ze wstawial Ci
      takie teksty "nie podoba sie to sie wyprowadz" jest jednoznaczne. On Cie nie
      kocha, nie lodz sie. Jak mezczyzna kocha to dba i szanuje. Wyprowadz sie. Glowa
      do gory. Reszta zycia przed Toba. Moze kogos jeszcze poznasz. A jak nie to
      lepiej byc samotna niz spedzic zycie z oszustem i klamca, ktory Cie olewa.
      Howgh!
      Mimo wszystko dobrych swiat Bozego NArodzenia Ci zycze. Moze to jest nowe
      narodzenie takze dla Ciebie.
      Good luck!
      M.
      • maretina serpico30:) 23.12.04, 08:04
        jestem pod wrazeniem porady;)
        fajnie, ze sa madrzy faceci;)
      • sagis Re: Jestem załamana 23.12.04, 09:04
        Na pewno spotka kogoś.
        "Mężczyzna jest jak autobu. Zawsze będzie następny."
        Taki głupi żart, ale jakże prawdziwy.
        Trzeba tylko przeboleć to złamane serce, a późnie radośnie przywitać tego
        jedynego i kochającego.

        Spokojnych i pełnych miłości Swiąt i tak każdego następnego dnia.
    • edytka79 Re: Jestem załamana 22.12.04, 19:49
      Dziękuję za radę.I pocieszenie.Jestem samodzielna i nie jestem od niego
      uzależniona na szczęście.Zarabiam więcej od niego a wszystko co ma, zawdzięcza
      mi.Może dlatego nie powiedział mi prawdy,było mu wygodnie , że dzięki mnie ma
      prawie wszystko.
      • Gość: lola Re: Jestem załamana IP: *.acn.waw.pl 22.12.04, 19:52
        no to jesli on ci wszystko zawdziecza to mzoe on powinien sie wyprowadzic??nie
        wiem jak to miedzy wami bylo czyej mieszkanie itd...wiem z etrudno cio bedzie
        ale olej..pamietaj nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:)wiemk cos o
        tym:)3maj sie cieplutko:)
        • Gość: ilma Re: Jestem załamana IP: *.chello.pl 22.12.04, 20:03
          Muszę się wyprowadzić, bo mieszkam u jego rodziców.
      • Gość: zuza Re: Jestem załamana IP: 213.17.175.* 23.12.04, 08:58
        Jest taka metoda, któa posługują się manipulanci: nie chcą z kimś byc, wiec
        robią wszytko, aby rzuciła ich ta druga strona... Jego zachowanie na to
        wskazuje. Kolejna "za dobra" kobieta.... smutno, Trzymaj się ciepło, nie daj
        się i kopnij go w...
        • maretina Re: Jestem załamana 23.12.04, 08:59
          Gość portalu: zuza napisał(a):

          > Trzymaj się ciepło, nie daj
          > się i kopnij go w...
          w dupe! nie bojmy sie tego powiedziec.
    • odrey Re: Jestem załamana 22.12.04, 21:22
      1.KONIECZNIE wyprowadź się
      2.zerwij kontakt z osobnikiem
      3.odkop starych może trochę zaniedbanych znajomych.
      4.i żyj samodzielnie
      Piszę te "rady" hasłowo, gdyż są one banalne i oczywiste.. Niestety byłam w
      takiej samej sytuacji i tylko opanowanie i czas no i wypełnianie powyższych
      postanowień sprawiły, że po jakimś czasie mogłam patrzeć na mojego ex bez
      wstrętu a właściwie w ogóle bez emocji...
    • Gość: kasia a Re: Jestem załamana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 21:40
      co za sk..ysyn powiedział ci o tym przed swietami i sylwestrem? Moze sam ma na
      ciebie ochotę. Uważaj ten co ci powiedział to tez miernota. To ze cie facet
      zdradzał nic moze nie znaczyc. Ogromna ilosc ludzi sie zdradza a potem zyje
      normalnie. Wszystko zalezy od ludzi. 6 lat zwiazku: a zapytałas go chociaż raz
      o małżeństwo?
      • alpepe Re: Jestem załamana 22.12.04, 23:00
        a Ty chyba również zdradzałeś, ale jak się wydało, byłeś wściekły na tego, co
        powiedział?
        Uważam, że pod nickiem dziewczyny kryje się taki sam łobuz jak ten z postu
        autorki.
      • maretina Re: Jestem załamana 23.12.04, 08:10
        Gość portalu: kasia a napisał(a):

        > co za sk..ysyn powiedział ci o tym przed swietami i sylwestrem?
        a moze byc odopwiedni czas na takie wiescii? nie sadze....

        Moze sam ma na
        > ciebie ochotę.
        dlaczego ublizasz komus kto poradzil zgodnie ze swoim sumieniem? gdybys to
        jeszcze napisala po ludzku... ale insynuacje, ktore tu komus wpychasz sa
        zenujace.
        Uważaj ten co ci powiedział to tez miernota. To ze cie facet
        > zdradzał nic moze nie znaczyc. Ogromna ilosc ludzi sie zdradza a potem zyje
        > normalnie. Wszystko zalezy od ludzi. 6 lat zwiazku: a zapytałas go chociaż
        raz
        > o małżeństwo?
        zajebiscie! facet ja zdradzal, przy sprzeczkach proponowal wyprowadzke a ona ma
        pytac o malzenstwo? jezu... z radia maryja sie urwalas?
        moze dla Ciebie zdrada to bulka z maslem, dla normalnych zdrowych emocjonalnie
        ludzi to tragedia, nad ktora cholernie ciezko przejsc do przadku dzienego!
        • Gość: Krakusek Re: Jestem załamana IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.12.04, 09:10
          Maretina swiete slowa. A co do facetow, to musze przyznac, ze w Polsce obowiazuje polska norma zrywania zwiazkow, tzn nikt nie wie o co chodzi i zazwyczaj jedna ze stron kreci - innymi slowy ciezko ktorejs ze stron zdobyc sie na szczerosc (czyzby brak szacunku?). Mozna by to przyrownac (choc porowniana to zawodny srodek) do wynajmu mieszkania..tzn czy spotkaliscie kogos kto w dobrych stosunkach rozstawalby sie z wlascicielem mieszkania ?? Bo ja osobiscie nie ! I tak samo jest ze zwiazkami, niestety ale nie potrafimy siasc i szczerze porozmawiac.
          • Gość: sarkas Re: Jestem załamana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.04, 10:12
            masz rację!! Brak odwagi, "jaj" i zamiast normalnej rozmowy, wytłumaczenia - są
            jakieś fochy, ograniczanie kontaktu, wykręcanie się brakiem czasu itp. Ja
            potrafiłam zawsze jasno powiedzieć co mi nie pasowało i dzieki temu kiedy
            spotkam "byłego" mogę się z nim przynajmniej spokojnie przywitać!!
        • Gość: kasia a Re: Jestem załamana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 12:27
          1 nie ma złych momentów na takie wieści ale ja spędziłam takie święta i
          Sylwestra sama i wolałabym je spędzić w niewiedzy.

          2. moja przyjaciółka siedziała we Francji a jej kolega napisał do jej chłopaka
          (i swojego kolegi) w Polsce, że ma z nią romans, bo miał na nia ochotę a ta nie
          chiała robić swojego gościa w balona. Ja ogólnie jestem ostrożna gdy widzę
          działalność innych "dla mojego dobra".

          3. Facet, który mówi "wyprowadź się jak ci się nie podoba", ogólnie ma dość
          związku ale jak jest mu wygodnie to będzie go ciągnał, mój były mi to powtarzał
          wielokrotnie aż się wyprowadziłam. Żałuję tylko, że nie rozmawiałam z nim jak
          człowiek i nie zapytałam wcześniej o małżeństwo i o to jak widzi w przyszłości
          nasz zwiazek. Straciłam więcej niż sześć lat.

          Pozdrawiam
          wyjdziesz z tego
    • rudy_g Re: Jestem załamana 23.12.04, 13:16
      A to bydlak.
      Wszyscy którzy są nieszczerzy są bydlęciami. Dotyczy się to w równym stopniu do
      panów jaki i kobiet.
      Przeżywam dokładnie to samo w tej chwili i wiem jak Ci jest ciężko.
      Rada jedna. Miej przy sobie swoich przyjaciół. Zajmij się sobą, przeczytaj
      odłożoną na później książkę idź do teatru do kina. Ja zapisuję się na basen,
      polecam już raz mi pomógł

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka