Gość: Jacek
IP: *.datalink.cn
24.12.04, 12:21
Właśnie dowiedziałem się ,że kobieta którą kochałem i kocham za 4- mce
wychodzi za mąż. Chce mi sie wyć z tęsknoty za nią.Od czasu gdy bylismy razem
mineło już prawie 5 lat,a moja Mirella dalej w mym sercu mieszka.To ja w 80%
jestem winny rozpadu naszego związku. To ja pomimo że dostałem od niej
jeszcze z dwie lub może trzy szanse powrotu - nie skorzystałem z dawanej mi
szansy. Nie skorzystałem z dawanej mi szansy,bo czułem się straszliwie winny
tego w jaki sposób ją potraktowałem. Czułem się winny tego, że odrzuciłem
zaoferowaną mi miłość. Otoczyłem swe serce pancerzem - bo BAŁEM się pokochać.
Pisze na tym forum wiele mądrych kobiet. Dlatego pytam Was, czy jest jakiś
sposób aby zapomnieć o niej? Co zrobić? Jak zapomnieć? Z drugiej strony wiem
od jej rodzonej siostry,że ona dalej mnie kocha,dalej tęskni za mną,ale
zabrakło jej juz cierpliwości aby czekać na jakiś ruch z mojej strony.
Ja się już z tym pogodziłem,że widać tak być musiało,i JUŻ NIGDY NIE OŚMIELĘ
się do niej w jaki kolwiek sposób przyblizyć - bo nie mam do tego moralnego
prawa. Ale tak bym chciał aby,ona już opuściła moje serce. Tak bardzo
chciałbym przestac oniej mysleć. Bo wiem że takie mysli niczemu juz nie
służą. Zmarnowałem swoja szansę,i czas sie z tym już pogodzić.
Podobno czas leczy rany, tylko w moim przypadku ich nie zaleczył a minęło juz
prawie 5 lat.... Drogie kobiety. Czy znacie jakiś skuteczny sposób, aby
zapomnieć??? Czy macie sposób aby wyzwolic sie od poczucia winy, winy która
jest moja,i prze zemnie zawiniona w całych conajmniej
80% ....Pomocy.Poradzcie coś.