Dodaj do ulubionych

kontrola, kontrola....

IP: *.mpa.uni-stuttgart.de 03.01.05, 14:27
Witam wszystkich i zycze wszelkiej pomyslnosci w Nowym Roku.
i przy okazji prosze o rade.
Sytuacja wygloda nastepujaco: moj facet siedzi przy komputerze i cos tam
sobie dlubie (mieszkamy razem od roku), ja zauwazam na monitorze cos, co mnie
interesuje (jakas strona nawet nieistotne jaka) wiec pytam co to takiego, on
odpowiada juz lekko zdenerwowany, ja zadaje nastepne pytanie po czym dostaje
odpowiedz ze to co robie nazywa sie..... no wlasnie: kontrola.
nie pytac, nie bedac posadzonym o kontrole? czy on przesadza? czy ja nie
powiennam zadawac zadnych pytan zeby on nie czul sie kontorowany?
bede wdzieczna za Wasz punkt widzenia. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: mm Re: kontrola, kontrola.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 15:42
      oni sa bardzo wyczuleni na wszelkie pytania....pytasz o byle co a słyszysz
      kontrola...oni juz tak mają;-)).Znam to ;-)))
      • Gość: michalina_ Re: kontrola, kontrola.... IP: *.mpa.uni-stuttgart.de 03.01.05, 15:47
        no wlasnie czasem juz sie zastanawiam, czy moze raczej nie pytac, ale z drugiej
        strony jesli jestem ciekawa (nie wscibska) to dlaczego mam nie zapytac jesli
        cos mnie interesuje. oni chyba sa naprawde lekko przewrazliwieni :-)
        • Gość: mm Re: kontrola, kontrola.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 15:51
          raczej to normalne ze jak się z kims jest to się pyta..ale im mniej tym lepiej;-
          )))tak by oni woleli:-)
          • Gość: michalina_ Re: kontrola, kontrola.... IP: *.mpa.uni-stuttgart.de 03.01.05, 15:55
            tez to zauwazylam.. ale co najsmieszniejsze to ja niewiele wiem generalnie o
            jego przeszlosci bo mnie to zwyczajnie niezbyt interesuje, najwazniejsza jest
            dla mnie przyszlosc, wiec w zasadzie rzadko go o cos pytam, ale i tak slysze:
            kontrola. czyzby mieli paranoje? :-)
            dzieki za opinie :-)
            • Gość: mm Re: kontrola, kontrola.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 16:09
              nie przejmuj sie tym za bardzo ale tez i nie przeginaj z pytaniami;-))
              • Gość: michalina_ Re: kontrola, kontrola.... IP: *.mpa.uni-stuttgart.de 03.01.05, 16:16
                chyba w ogole nie bede sie odzywac :-))) dzieki raz jeszcze
              • Gość: ida Re: kontrola, kontrola.... IP: *.mysiar.net / *.fastlane.pl 03.01.05, 21:35
                Czy męzczyxni to gatunek pod ochroną, czy cenne zwierzyna łowna? Tego nie rób,
                nie mów, bo się biedusia spłoszy i umknie.Nie dajmy się zwariowac! Cóz
                kontrlujacego jest w pytaniu o ciekawa strone? Chyba, że facet tworzy sobie
                zasłonę: wyszkoli cię, żebys w ogóle nie pytała i hajda na internetowe panny i
                wdowy.
    • Gość: nadinka Re: kontrola, kontrola.... IP: *.tel167.petrotel.pl 03.01.05, 17:03
      a ja go rozumiem. tez nie lubie pytan typu: co tam robisz, co to za strona, a
      kto to byl, kto dzwonil itp.
      i jeze sie od razu, ze kontrola.
      ale sama zachowuje sie podobnie, tz. pytam, pytam :))
    • Gość: ala Re: kontrola, kontrola.... IP: *.aster.pl 03.01.05, 21:54
      Jest takie powiedzenie "na złodzieju czapka gore" i chyba coś wtym jest...
    • Gość: ala Re: kontrola, kontrola.... IP: *.aster.pl 03.01.05, 21:57
      Jest takie powiedzenie "na złodzieju czapka gore" i coś w tym jest.....
      • Gość: michalina_ Re: kontrola, kontrola.... IP: *.mpa.uni-stuttgart.de 04.01.05, 09:11
        no akurat w tym przypadku nic z tego. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka