Gość: cicia
IP: 82.160.57.*
04.01.05, 00:51
jestem z moim chłopakiem pół roku.kochamy się (i psychicznie i
fizycznie).nigdy jakoś szczególnie nie rozmawialiśmy o naszym seksie ze
znajomymi. ostatnio zaczęłam o tym dużo mówić...ale nie w tym problem.
zdarzyło mi się kilka razy powiedzieć różnym osobom (przy moim chłopakiem),że
on szybko dostaje orgazm...że często nasz stosunek trwa kilka minut-czasem 2
czy 3. dwa może trzy razy zdarzyło nam się z 20 min i ostatnio 2 godz;) jak
dla nas dużo:) chłopak ostatnio mi powiedział że zabolało go to,że ja się z
niego naśmiewam;( a tak nie jest;( przykro mu że niby ja się żalę że tylko
kilka minut i on juz kończy...widać wogóle było po minie że strasznie go to
zabolało...urazilam jego męską dumę (??) przeprosiłam go bardzo i
wogóle,powiedziałam że to nie było w formie naśmiewania się-tylko sobie
zartowałam,ale ogólnie a nie z niego;(
przepraszałam,przepraszałam...powiedział że już OK i że nie jest zły-ale
widziałam że chyba jednak w serduszku coś zostało;(( wieczorem nie miał
ochoty się kochać (w sumie zawsze ma ochotę)-ale jakoś go namówiłam...
czy długo będzie mu przykro?? naprawdę nie chciałam się naśmiewać z niego-
jestem zadowolona z naszych stosunków seksualnych...