Dodaj do ulubionych

czy bardzo uraziłam chłopaka?

IP: 82.160.57.* 04.01.05, 00:51
jestem z moim chłopakiem pół roku.kochamy się (i psychicznie i
fizycznie).nigdy jakoś szczególnie nie rozmawialiśmy o naszym seksie ze
znajomymi. ostatnio zaczęłam o tym dużo mówić...ale nie w tym problem.
zdarzyło mi się kilka razy powiedzieć różnym osobom (przy moim chłopakiem),że
on szybko dostaje orgazm...że często nasz stosunek trwa kilka minut-czasem 2
czy 3. dwa może trzy razy zdarzyło nam się z 20 min i ostatnio 2 godz;) jak
dla nas dużo:) chłopak ostatnio mi powiedział że zabolało go to,że ja się z
niego naśmiewam;( a tak nie jest;( przykro mu że niby ja się żalę że tylko
kilka minut i on juz kończy...widać wogóle było po minie że strasznie go to
zabolało...urazilam jego męską dumę (??) przeprosiłam go bardzo i
wogóle,powiedziałam że to nie było w formie naśmiewania się-tylko sobie
zartowałam,ale ogólnie a nie z niego;(
przepraszałam,przepraszałam...powiedział że już OK i że nie jest zły-ale
widziałam że chyba jednak w serduszku coś zostało;(( wieczorem nie miał
ochoty się kochać (w sumie zawsze ma ochotę)-ale jakoś go namówiłam...

czy długo będzie mu przykro?? naprawdę nie chciałam się naśmiewać z niego-
jestem zadowolona z naszych stosunków seksualnych...










Obserwuj wątek
    • Gość: cicia Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? IP: 82.160.57.* 04.01.05, 01:08
      proszę napiszcie coś bo mam wyrzuty sumienia =(( mój chłopak jest bardzo
      wrażliwy...
    • anahella Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 01:34
      Powiem Ci szczerze: masz nauczke, zeby nie paplac o waszym pozyciu znajomym. On
      pewnie zapomni z czasem, ale nie o to chodzi. Chodzi zebys nauczyla sie trzymac
      jezyk za zebami. 2 minuty to bardzo szybko, on cos powinien z tym zrobic, o ile
      jest to mozliwe, temat dla mezczyzny bardzo drazliwy.
      • Gość: cicia Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? IP: 82.160.57.* 04.01.05, 01:44
        wiem wiem...ale to są jego przyjaciele i takie tematy nie są im obce...
        a co do orgazmu to strasznie szybko kończy;( nie wiemy co robić...czy jest
        jakiś sposób czy lepiej iść do lekarza?? czasem jest tak że kilka
        razy "wepchnie"i koniec a znowu czasem 5 min się zdarzy...
        • anahella Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 01:58
          Gość portalu: cicia napisał(a):

          > wiem wiem...ale to są jego przyjaciele i takie tematy nie są im obce...

          Normalne, nikomu nie jest obcy temat seksu. Mysle, ze jezeli juz wiesz, ze
          facet jest wrazliwy, to nie opowiadaj o jego wadach (bo 2 minuty to cholerna
          wada) jego znajomym. Zwlaszcza gdy chodzi o tak intymna sfere.

          > a co do orgazmu to strasznie szybko kończy;( nie wiemy co robić...czy jest
          > jakiś sposób czy lepiej iść do lekarza?? czasem jest tak że kilka
          > razy "wepchnie"i koniec a znowu czasem 5 min się zdarzy...

          Nigdy nie mialam partera z takim problemem, ale przeciez sa seksuolodzy.
          Chlopak na pewno bedzie sie opieral, wiec zalatw to dyplomatycznie. Zapytaj o
          to przy okazji, gdy bedziesz u ginekologa, on na pewno co nieco orientuje sie w
          temacie i jezeli sam nie jest dodatkowo specjalista w tej dziedzinie, to
          poradzi przynajmniej do kogo sie udac.
          Domyslam sie ze jestescie bardzo mlodzi - podobno przedwczesny wytrysk jest
          czesty w tym wieku. Nie wiem na ile rzecz jest popularna, bo zawsze, nawet gdy
          bylam mlodziutka, mialam starszych partnerow.

          Pamietaj, ze to jest bardzo intymna sfera: on nie moze czuc sie napietnowany.
          Teraz lepiej nic nie rob - bo chlopak moze sie w sobie zamknac, a i tak na
          pewno tym sie gryzie. Mozesz za kilka tygodni wybrac sie do ginekologa, i
          powiedziec mu "lekarz spytal mnie o zycie seksualne, wiec baknelam ze szybko
          dochodzisz, powiedzial ze to jest czeste i jest na to sposob..." - jakos tak.
          Nie bierz mojej wypowiedzi bardzo doslownie, bo nie znam chlopaka, wiec nie
          wiem jak on na to zareaguje: Ty go znasz lepiej.
        • dori7 Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 02:23
          Eee, bez przesady z tym lekarzem, pewnie chlopak jest po prostu tak mlody, ze w
          jego wieku to normalne. Przejdzie mu, tylko musicie duzo trenowac :) A on do
          tego musi sie czuc komfortowo przy Tobie, bo wszelkie nerwy tylko poglebiaja
          problem, wiec nie paplaj wiecej znajomym o waszym zyciu intymnym. Mowisz, ze to
          normalny temat ich rozmow - moze i tak, ale wez pod uwage, ze co innego kilku
          facetow gadajacych miedzy soba o seksie, a co innego dziewczyna opowiadajaca
          kompromitujace historyjki o ich kumplu. Po pierwsze, to naprawde paskudne
          zachowanie, a po drugie, lepiej ostroznie poruszac w mieszanym towarzystwie
          takie tematy. Zdziwilabys sie, jak pruderyjna i gorszliwa jest w gruncie rzeczy
          wiekszosc doroslych nawet facetow :P
    • grogreg Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 11:42
      To co dzieje sie intymnego miedzy dwojgiem ludzi jest ich tajemnica. Dzielenie
      sie tym z otoczeniem jest co najmniej niewlasciwe. Wskazuje to tez na brak
      szacunku wobec partnera.
    • Gość: złośnica Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.01.05, 11:45
      co on jeszcze z tobą robi?
      powiedział że już OK i że nie jest zły-ale
      > widziałam że chyba jednak w serduszku coś zostało;(( wieczorem nie miał
      > ochoty się kochać (w sumie zawsze ma ochotę)-ale jakoś go namówiłam...
      dziwisz mu sie ze nie mial ochoty, ja sie dziwie ze wogole dal sie namowic
    • Gość: mm Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:47
      a wiesz co to jest intymnosć w zwiazku???
    • Gość: wiruska Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl 04.01.05, 11:51
      Czy chciałabyś aby On opowiadał o Twoich niedociągnieciach? wątpie. Bardzo żle
      zrobiłaś, On napewno czuje się teraz upokorzony.
    • six_a Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 11:52
      kochamy się psychicznie zaczynam stosować od zaraz ;)))))
      • Gość: hahahahaha Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? IP: *.wieczysta.krakow.pl / *.wieczysta.krakow.pl 04.01.05, 14:39
        dziewczyno, rzucilas jednym z moich ulubionych powiedzen. studiuje za granica i
        ostatnio na jednym z przedmiotow... (skroce) ...analiza osoby o nazwisku Head
        bez podanego iminia, wiec prof. pyta jak mu damy na imie,ja krzycze bez
        zastanowienia dick, on pisze na tablicy i w momencie umieraja wszyscy ze
        smiechu:)) pzdr
    • lenka.1 Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 11:54
      Takich rozmów w ogóle nie powinno się prowadzić w obecności Twojego chłopaka.
      Nigdy nie wiesz, co może go urazić, mężczyźni w tej kwestii są szczególnie
      wrażliwi, a już młodzi ogromnieeeeee.

      Dla uzdrowienia sytuacji proponuję uraczyć go paroma komplementami w tej
      dziedzinie. Muszą być jednak szczere i odpowiednio powiedziane, inaczej skutek
      mógłby być odwrotny.
      • amelia1 Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 12:04
        > Takich rozmów w ogóle nie powinno się prowadzić w obecności Twojego chłopaka.
        > Nigdy nie wiesz, co może go urazić, mężczyźni w tej kwestii są szczególnie
        > wrażliwi, a już młodzi ogromnieeeeee.

        Doskonala rada. Na drugi raz jak bede chciala omowic z kolegami mojego faceta
        jego problemy z utrzymaniem erekcji/przedwczesnym wytryskiem, poczekam, az
        wyjdzie na chwile do kuchni przyniesc piwo :D.
        • lenka.1 Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 12:07
          Prawda jest jednak taka, ze czasem dobre przyjaciolki dziela sie roznymi
          sprawami miedzy soba... :p

          Ja akurat nie poruszam tych tematow.
    • amelia1 Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 11:58
      Ale ty tak serio piszesz czy tylko sobie trollujesz? Jesli serio, to sugeruje
      zmiane nicka na "glupia cizia" - bedzie odpowiedniejszy.

      Gdybym byla na miejscu twojego chlopaka, po takiej akcji rozstalabym sie z
      toba, nie zastanawiajac sie nawet 5 minut.
    • rachela180 Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 12:07
      Oj uraziłaś... :(

      Problem przedwczesnego wytrysku jest częsty u młodych chłopaków i w końcu
      powinno mu przejść. Lepiej jednak sprawdzić u lekarza - przyczyny mogą być
      różne, nie tylko psychiczne.

      NIGDY więcej nie opowiadaj o Waszym pożyciu.

      Znam przypadek dziewczyny która w ten sposób skutecznie pozbyła się swojego
      faceta i tym samym odstraszyła innych. Mężczyżni traktują swoje możliwości b.
      poważnie. Pamiętaj - to Wasza sprawa, Wasza i tylko Wasza tajemnica. Tak
      romantyczniej, prawda? Znajomi nie musza wiedzieć co robicie w łóżku!
    • getsemani Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? 04.01.05, 12:11
      Będzie mu przykro jeszcze przez miesiąc, dwa tygodnie, pięć dni, trzy godziny,
      osiemnaście minut i dwadziescia trzy sekundy, a potem mu przejdzie i bedzie tak
      jak dawniej.
      • Gość: gosc Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? IP: *.wieczysta.krakow.pl / *.wieczysta.krakow.pl 04.01.05, 14:46
        Tak. Ale zastanow sie czy w overall'u poprawi to relacje miedzy nimi. Co z
        tego, ze zapomni, skoro ten chlopak dostal od niej taki wycisk, przeciez nie
        poglebilo to jego uczucia. a twoja wypowiedz jest zimna i tendencyjna...
        wiadomo, co z tego? lubisz krzywdzic swojego faceta? znam ten typ, zarzekaja
        sie ze nie robia tego specjalnie. gowno prawda... ten typ tak ma :))))))
    • Gość: ppp Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:47
      Porazajacy, bezkresny, totalny, skonczony debilizm. Brak taktu i wyczucia =
      dziury w glowie, niskie IQ, kretynizm.
      • Gość: rayback Re: czy bardzo uraziłam chłopaka? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 04.01.05, 14:15
        Jednym slowem - pustak :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka